PBF - Bezsłoneczna Cytadela
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Korytarz jest wąski,nie raz i nie dwa któryś z półolbrzymów z chrzęstem metalu przeciskał się między skałami,podczas gdy elfowie przechodzili bez problemu. Pierwszy podążał Araven,uważnie ogladając każdy zakamarek w poszukiwaniu niebezpieczeństw. I to właśnie on jako pierwszy usłyszał gdzieś z przodu odgłos płynącej wody. Przez ciemne przejście,wykorzystując pęknięcie skalne przepływał leniwie nieduży podziemny strumień.Korytarz ciągnał się dalej,by zakończyć się w niewielkim pomieszczeniu.Podłoga komnaty była miękka,pokryta glebą.Koślawe,improwizowane półki zapełnione księgami i zwojami stoją i zwisają z dwóch ścian,pośrodku natomiast stoi z grubsza ociosane biurko. Pod sufitem zwisa duży pęk jasno świecących grzybów,dających wystarczające światło by żywić małe krzaczki i blade drzewka rosnące w glebie.
szeptem...
...o panowie , to należy do mnie ...
chowam księgę i zwój do torby...
...nie wiem jak to się tu znalazło.
...po czym przyglądam się skórzanej księdze - jeśli jest otwarta spróbuję przeczytać kilka wersów.
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]