Coś mi się wydaje, panowie, że nie wytrzymamy ze sobą kolejnych 1500 postów. Znów zwada w naszych szeregach?
PBF - Narodziny legendy
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Pokoje czarodzieja, 13 dzień Ostatnich Siewów
Czarodziej uniósł dłoń dając Sivariaelowi do zrozumienia, że w obecnej chwili jego uwagę zaprząta zupełnie coś innego, po czym wskazawszy gościom głową drzwi pochylił się ponownie nad kupionym właśnie runicznym kamieniem. Pojąwszy, że spotkanie dobiegło końca, Neviers złapał altmera za rękaw i pociągnął w stronę korytarza.
Obaj mężczyźni przecięli szybkim krokiem rozbrzmiewający odgłosami kroków opustoszały hall i zeszli po schodach w dół rozległego pomieszczenia kierując się ku kuchni. Reszta najmitów skończyła akuratnie się posilać i wszyscy wstawali z ław pod czujnym okiem tęgiej ochmistrzyni.
Sivariael cisnął każdemu po kolei brzęczący trzosik, uśmiechając się z nieudawanym zadowoleniem.
- Po setce dla każdego, zgodnie z umową - oznajmił przywiązując do pasa własną sakiewkę - Co teraz, skoroście już zjedli?
Czarodziej uniósł dłoń dając Sivariaelowi do zrozumienia, że w obecnej chwili jego uwagę zaprząta zupełnie coś innego, po czym wskazawszy gościom głową drzwi pochylił się ponownie nad kupionym właśnie runicznym kamieniem. Pojąwszy, że spotkanie dobiegło końca, Neviers złapał altmera za rękaw i pociągnął w stronę korytarza.
Obaj mężczyźni przecięli szybkim krokiem rozbrzmiewający odgłosami kroków opustoszały hall i zeszli po schodach w dół rozległego pomieszczenia kierując się ku kuchni. Reszta najmitów skończyła akuratnie się posilać i wszyscy wstawali z ław pod czujnym okiem tęgiej ochmistrzyni.
Sivariael cisnął każdemu po kolei brzęczący trzosik, uśmiechając się z nieudawanym zadowoleniem.
- Po setce dla każdego, zgodnie z umową - oznajmił przywiązując do pasa własną sakiewkę - Co teraz, skoroście już zjedli?
Moi drodzy, nie uwzględniłem części konwersacji z magiem, bo wzburzony Farendal niektóre z Waszych wypowiedzi po prostu zignorował. Tak czy owak, zapłacił za kamień według umowy. Co teraz? Najlepiej byłoby chyba udać się na rynek do trzeciego wozu, zabrać z niego łupy i postarać się je jak najszybciej upłynnić - jak myślicie? A może macie inne pomysły?
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
100 ssseptimów niezła kassa. Skoro mag nie zbadał tego wielkiego magicnego mieca, moze go tez ssprzedajmy, tak będzie ucciwie. Nievierss i ty udział dosstaniess, ile myśliss za ten miecz powinniśmy zażądać?
Ostatnio zmieniony 04 kwietnia 2013, 20:30 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Kuchnia Smoczej Przystani, 13 dzień Ostatnich Siewów
Poirytowany sprzeczką z nadwornym magiem Hastur starał się nie okazywać swych uczuć, ale jego kamienna twarz i posępne oczy i tak zdradzały wszem i wobec skrywaną złość. Ciemnoskóry wojownik pochwycił w locie nabitą złotem sakiewkę, potrząsnął nią w próbie odgadnięcia wagi, po czym schował trzosik pod płaszcz.
Podany przez ochmistrzynię posiłek okazał się nader sycący, a zapłata za zadanie radująca serce, ale niepotrzebna w mniemaniu Redgarda sprzeczka z Fare
Poirytowany sprzeczką z nadwornym magiem Hastur starał się nie okazywać swych uczuć, ale jego kamienna twarz i posępne oczy i tak zdradzały wszem i wobec skrywaną złość. Ciemnoskóry wojownik pochwycił w locie nabitą złotem sakiewkę, potrząsnął nią w próbie odgadnięcia wagi, po czym schował trzosik pod płaszcz.
Podany przez ochmistrzynię posiłek okazał się nader sycący, a zapłata za zadanie radująca serce, ale niepotrzebna w mniemaniu Redgarda sprzeczka z Fare