PBF - Los Najemnika

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 30 kwietnia 2013, 18:09

Po zabezpieczeniu znalezisk po Władcach w kompleksie krasnoludzkich kopalń, ruszacie do zniszczonego niedawno przez nieumarłego nekromantę z kultu Yoga Eryn Dolen. Około 1000 ocalałych z rzezi mieszkańców wróciło tam. Wy zaś szukacie tam śladów działalności kultu Yoga.
Kilka kolejnych dni wasza drużyna spędziła na poszukiwaniu śladów Dzieci Yoga w zniszczonym niedawno elfickim Eryn Dolen, aczkolwiek nie zapomnieliście także o niesieniu pomocy chorym. Miasto Eryn Dolen wyglądało jeszcze gorzej. Grabarze nie nadążali z uprzątaniem ciał, po których pełzały karaluchy i inne robactwo. Ulice miasta zapełniły za to szczury, które wyległy tysiącami z zalanych deszczem kanałów. Coraz trudniej było utrzymać prawo i porządek, bandy rabusiów napadały na rezydencje mieszczan. Co rusz wybuchały pożary. A medycy, w długich, "ptasich" maskach, kroczący w wonnym dymie kadzideł od domu do domu wyglądali jak zjawy. Natknęliście się na ludzi umierających w rynsztoku, jeden z nich błagał o śmierć. Druid Radagast, odmówił stanowczo zadania mu śmierci i korzystając ze swej wiedzy medycznej, nie tylko ulżył mu w cierpieniach, ale wlał nadzieję w jego duszę.
Podobno jakiś karczmarz w slumsach coś wie, idziecie tam?

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 30 kwietnia 2013, 20:43

Druid nie mógł się nadziwić rozmiarom pogromu jakie doświadczyło Eryn Dolen. Pogromu mieszkańców, kultury i człowieczeństwa. Ile trzeba będzie lat, ilu pokoleń, aby wymazać z pamięci mieszkańców tak straszne widoki.

Zamyślony Radagast żałował, że po raz kolejny musi zwyciężyć większe dobro. Chciałby pozostać i pomóc elfom, ale powinność pchała go wciąż do przodu. Może gdy ten horror się skończy, czarna twierdza upadnie, a wspomnienie o kulcie joga wymazane z umysłów wszystkich mieszkańców, powróci tu, aby odbudować miasto. Nauczy życia zgodnego z naturą.
Może....

- Informator twierdził, że karczmarz coś wie na temat miejsca kultu Yoga. Sprawdźmy jego i jego informacje
- rzekł i wszedł do karczmy.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 01 maja 2013, 10:18

W slumsach rzeczywiście natknęliście się na na karczmę Pod pijanym krasnoludem, karczmarza Asatarisa, u którego nocowali i nocują niektórzy ocaleni mieszkańcy, bo większość miasta byłą zrujnowana lub spalona. Karczmarz, wśród ciemnych uliczek, szukał kontaktu z Dziećmi Yoga. Przyciśnięty przez was, zwłaszcza zaś Arusa, przyznał, że jego żonę i córkę powaliła choroba. Nie wzywał medyków, gdyż uważał, że ludzie którzy trafiają do lazaretu, idą na pewną śmierć. Za to ukrył swoich najbliższych w jednym z pokoi gospody i chciał uleczyć ich dzięki czarom Dzieci Yoga, choroba jego bliskich nie byłą zwyczajna, uznał ją za klątwę kultystów, dlatego szukał u nich ratunku. Żaden z gości nie wie, że nocuje pod jednym dachem z zarażonymi krewnymi karczmarza.
Na dowód prawdziwości swych słów karczmarz chce wam okazać chorą córkę i żonę, idziecie z nim i co robicie?
Ostatnio zmieniony 01 maja 2013, 13:13 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 01 maja 2013, 11:54

Radagast zna się tak na chorobach jak i na klątwach, chce obejrzeć zarażone.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 01 maja 2013, 13:21

Druid Radagast kazał się natychmiast prowadzić do chorych. Obie kobiety były w bardzo ciężkim stanie, wycieńczone po długiej walce z chorobą, która zbliżała się do apogeum. Kapłan natury rozpoczął kurację , chirurgicznym nożykiem przeciął dymienice i napoił kobiety lekiem. Żona karczmarza przeżyła niedawny nocny atak choroby i nad ranem zacznie wracać do zdrowia. Córce uda się raczej przeżyć, ale czar leczący konieczny. Chorobę magicznie wywołano.
Co dalej robicie? Karczmarz jest wam wdzięczny, ale jak bardzo będzie wdzięczny to zależy, czy ktoś rzuci czar leczący na jego córkę, bo bez niego ona umrze. Wygląda, że kultyści wykorzystują sytuację w mieście i rozsiewają magiczne choroby, bazując na sytuacji i werbując nowych wyznawców za ocalenie od zarazy, jaką sami wywołują u niektórych ocalonych.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 01 maja 2013, 15:26

Ma nam powiedzieć gdzie ich szukać i gdzie mają swoją siedzibę, jak się z nimi kontaktuje i ilu ich jest.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 01 maja 2013, 17:53

Przyda nam się sprzymierzeniec w mieście. Druid leczy magicznie jego córkę, wymagając posłuszeństwa wobec katanitów z Barthem na czele.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 01 maja 2013, 18:07

Los zony i corki karczmarza na sercu uruka niczym zeszloroczny snieg, ale druid ujal sie za biedakami i ich uratowal. Jego wola. Szlachcic wolal jednak, miast sluchac dziekczynnych peanow mieszczanina, dowiedziec sie cos niecos o kultystach. Przerwal biadolenie mezczyzny:

- Bedziesz dziekowal druidowi jak wyjda z tego. Rzeknij lepeij co wiesz o czcicielach tego bozka od siedmiu bolesci.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 02 maja 2013, 09:50

Tymczasem karczmarz był wdzięczny za uratowanie życia żony i córki. "Chcecie odnaleźć kryjówkę Dzieci Yoga? Dowiedziałem się wczoraj gdzie ona jest...Musicie odnaleźć ich przywódcę, półelfa Sergio." Kierując się wskazówkami karczmarza dotarliście do jednego z magazynów przy miejskich murach. Zanim zdołali cokolwiek uczynić, zostaliście zaatakowani przez zakapturzone postacie.
Walka była krótka napastnicy nie mieli z wami szans. w poszukiwaniu wskazówek przeszukaliście ciała. Jednym z napastników okazał się Sergio, w jego szatach odnaleźliście list do niego. Pismo przestrzegało go przed Wami, chyba rzuciliście się w oczy Dzieciom Yoga, bo Czarna Twierdza ostrzega wyznawców Yoga przed wami, także w Eryn Dolen. Rozkazy płynęły wyraźnie od osoby postawionej znacznie wyżej w hierarchii kultu. Sergio był raczej płotką. Co ciekawe, Arus dostrzegł na papierze listowym znak wodny przedstawiający herb Czerwonej Kapłanki, jednej z Siedmiorga, przywódczyni kultu Yoga.
Przez ostatnie kilka dni kult niesamowicie urósł w siłę. Wieczorem przez miasto ma ruszyć groteskowa procesja, niby w intencji ofiar zarazy, w rzeczywistości zaś procesja będzie służyć Yogowi, "temu, która przyzwie mędrców na ucztę", "jednoczącym mądrość i sprawiedliwość". Dzieci Yoga będą się modliły głośno o "oczyszczenie płynące z pustki i nieżycia". Procesja ma ruszyć spod dawnej Świątyni Gorlama, obecnie zniszczonej, potem przejdą całe miasto i ruszą ku katakumbom, gdzie ma się stać coś wielkiego, na co czekali.
Co czynicie? Macie możliwość wezwania Emhyra i poproszenia o pomoc Elfów Iranian, ich 400 setki strzegą tu porządku i pomagają chować ofiary nekromanty, sprzed kilku dni.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 02 maja 2013, 12:46

Nie można dopuścić do ich przemarszu! Może zablokować ich przemarsz na samym początku i ogłosić, że kult ten został zakazany na tych ziemiach i to oni zsyłają te wszystkie choroby, to oni stoją za wojną i najeźdźcami, to Kult Yoga wspiera władców i ich chore zapędy.
Zwołujemy naradę na której mają być Emhyr jak i dowódca Iranian i ustalamy co robimy z tymi kultystami.
Nie chciałbym ich wyżynać ale jeśli nie zostawią nam wyboru.
Raczej skierowałbym się do zablokowania tego pochodu (1 Majowego!!) i w całym mieście rozpowiadał o złym kulcie Yoga, a jeśli karczmarz jest znany tutaj to mógłby swoją reputacją Nas wesprzeć i rozgłaszać, że to kultyści stoją za tym wszystkim.
MG czy ci kultyści co ich pokonaliśmy, ci od Sergio byli w tym mieście znaczącymi postaciami? Jeśli tak to wykorzystamy ich przeciwko kultowi, a jeśli nie to wykorzystamy tak czy siak, np twierdząc, że zginęli w walce z kultystami którzy chcieli zatruć studnie, spalić spichlerze itp. Co Wy na to?
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 02 maja 2013, 12:58

Ja to bym sie z nimi nie patyczkowal. Wystarczy oglosic ze kazdy kto wezmie udzial w marszu zostanie rozgoniony batami lub zadzgany dzidami. Dodatkowo tych kultystow co zabilismy rozwiesic po miescie ku przestrodze. Karczmarza mozna uzyc do agitacji, ale pewnie dla wlasnego bezpieczenstwa stchórzy w obawie przed zemsta.

Moglibysmy sie udac na ten cmentarz wczesniej i zrobic porzadek wczesniej. Zlokalizowac magie i sprawdzic o jakie wielkie wydarzenia chodzi. Prwnie o przywolanie Yoga. Ktokolwiek sie tam pojawi od razu lapac i przesluchiwac.

morgliht
Reactions:
Posty: 379
Rejestracja: 08 czerwca 2011, 13:04

Post autor: morgliht » 02 maja 2013, 14:20

Arus z przegląda zdobyte zapiski w poszukiwaniu wzmianek o magicznych chorobach, bada znalezione przedmioty, zapoznaje się z dokumentacją maszyn tortur.
W chwili gdy usłyszał słowo - cmentarz, od razu wyjawił chęć niezwłocznego przebadania cmentarza.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 02 maja 2013, 14:23

Sprawę trzeba załatwić radykalnie. To kult Yoga doprowadził do zniszczenie miasta, a teraz próbuje sprowadzić mieszkańców na swoją spaczoną ścieżkę. Wyrżnąć w pień wszystkich kultystów, a ich ciała ponawlekać na pale umieszczone wokół miasta. Tym niech się zajmą nasze elfy.
My i Emhyr, zbadam cmentarz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 02 maja 2013, 14:47

Narada, z Emhyrem i dowódcą garnizonu Elfów Lordem Sirionem. Emhyr rzekł, widzę że zrobiliście się brutalni. Hm może by jednak dopuścić do tego marszu, stwierdzimy ilu jest kultystów, z moich źródeł wiem, że chcą przebudzić Yoga. Możliwe, że część maszerujących posłuży jako ofiara do przebudzenia tego prastarego wampira. Owszem możemy nie dopuścić do marszu, ale Yog zostanie wtedy przywołany w innym miejscu i możemy nie mieć nad tym kontroli, rozważcie dopuszczenie do marszu na cmentarz, wkroczymy w odpowiednim momencie. Elfi gwardziści w liczbie 150 powinni starczyć, do opanowania biorących udział w pochodzie, a my wspólnie uderzymy na przywołujących. Łatwo nie będzie. Co uważacie?

Sergio i 2 innych to jakieś płotki w kulcie, nikt znaczący. Elfi dowódca w razie czego da 150 ludzi. Ale decyzja należy do was.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 02 maja 2013, 16:14

W glowie uruka nie miescilo sie, ze tluszcza odwracala sie od prawdziwych bogow i zawierzala slepo szarlatanskiemu kultowi, gotowa spiskowac przeciw Imperium. Juz pomijal fakt, ze zdrajcy nie byli wyznawcami Katana, tylko zapewne lokalnych bostw i pewno Sharami, Piana czy Arianny. Zachowanie mieszkancow miasta bylo karygodne i a swietokradztwo jakie sie dopuszczali winno bylo zostac ukarane w majestacie prawa. Rozwazyl w myslach pomysl Emhyra po czym odrzekl:

- Ma to sens ale pod jendym warunkiem: uczestnicy procesji musza zostac aresztowani a po wszystkim, surowo i przykladnie ukarani. Prowodyrzy na pal po torturach, reszta wielkodusznie powieszona po chloscie. Zdrada ich Bogow jest wielkim grzechem i tylko ciezka pokuta moze to zmyc! Smierc w mekach bedzie odpowiednia forma zadoscuczynienia ich Bogom.
Ostatnio zmieniony 02 maja 2013, 16:32 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ