PBF - Boskie potyczki

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 01 maja 2013, 13:25

Balin ocenia, czy da radę schronić się na drugim brzegu, jak wąski jest lewy brzeg, można się tam bronić?

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 01 maja 2013, 19:23

Skela popatrzył na gnoma, następnie szybko rozejrzał się wokół i rzekł do gnoma:

- Co to za miejsce? Byłeś już tu wcześnie?
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 01 maja 2013, 20:26

Barthur miał pewne obawy co do wejścia do tajemniczej jaskini. Brodzenie w nieznanej mu rzece w cięzkiej zbroji zakrwało o szaleństwo, ale z drugiej strony chyba wołał się utopić niż stawić czoła hordzie martwiaków i stać się jednym z nich.

Nakreślił w powietrzu znak kielicha Piana, mamrocząc słowa modlitwy o ochronę i szczęście. Gdyby tylko mieli chwilę czasu pewno zatrzymałby się i powróżył, ale nieumarli chyba deptali im po piętach. Zdecydowany na wejście do wilgotnej jaskini spytał tylko przezornie:

- Te chłopy, my tera włazimy, ale kaj wyjście jakie jest po drugiej stronie?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 01 maja 2013, 21:23

Dno parowu, wczesna noc

Zbierając całą swą odwagę, Huskun starannie zawiesił sakwę na piersiach, a potem ujął w prawicę jeden ze swoich sztyletów i trąciwszy Barthura łokciem dał półolbrzymowi do zrozumienia, że u jego boku gotów byłby zapuścić się nawet w mroczną jaskinię.

W tej chwili wszystko zdawało się lepsze od ponownego spotkania z ghulem, który jakiś czas temu na oczach zaklinacza rozrywał na strzępy szubienicznika.

Odziany w ciężką zbroję i hełm Barthur jawił się w oczach goblina prawdziwym rycerzem, stał się znienacka prawdziwym gigantem zdolnym powstrzymać każdego przyczajonego w jaskini wroga na dość długo, by sam zaklinacz zdążył uciec...

- Ty idź przodem, boś jest większy, nicponiu - powiedział Huskun zezując jednocześnie na Mordila - Będziesz walił w każdy napotkany czerep, a ja będę dorzynał tych, co padną. Potem się obaczy, co dalej.
Czy ten rączy ork poznany przy zaprzęgach wciąż jest z nami czy też uciekł w inną stronę?

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 01 maja 2013, 21:40

Mordil dziarsko ruszył w stronę jaskini zagłębiając się w jej mrok.
-We jic cze ostani te! Roz maty rodila! Naprechod!
Spoiler!
Południowo gobliński:
-Wy idziecie, czy zostajecie tutaj! Raz matka rodziła! Naprzód.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 02 maja 2013, 16:06

Tajemnicza dolina, północ

Zmęczony biegiem, zaczerwieniony na twarzy gnom, żywo zareagował na możliwość napicia się zimnej źródlanej wody. Omijając skarlałe drzewa i głazy, szybkim krokiem pokonał niewielką stromiznę i zanurzył twarz w tafli jeziora. Woda była smaczna i zimna. Gnom pił długo nie podnosząc głowy, aż wreszcie gdy podszedł Skela poderwał głowę i łapał hausty powierza.

Nagle na twarzy Imaginariusa zagościło przerażenie. Odskoczył od brzegu wskazując głębię palcem.

- Hej, Bazookh, Skela! Coś się rusza w wodzie! Nie wchodźcie tam! - wykrzyknął i zabełkotał - parsziwus strszaszilus.

Skela i Bazookh odruchowo unieśli dłoń, w samą porę, bo z jeziora wyskoczyła, zszarzała postać o rozdziawionej gębie pełnej spróchniałych zębisk. Jednak było z nią coś nie tak, co wzbudziło ich wątpliwości. Była nieco przeźroczysta i nierealna. Po chwili rozwiała się jak kłąb dymu.

Tylko Drayaharus nie wytrzymał i wybuchł perlistym śmiechem.

Tymczasem nad jezioro nadbiegł Balin. Ciężko dysząc wsparł ręce na udach, lecz cały czas świdrował wzrokiem otoczenie. Wpatrzył się w drugi brzeg jeziora. Był to dość stromo opadający w stronę jeziora pas ziemi, mierzący nie więcej niż trzy krasnoludy szerokości.

Balin wzniósł dłoń i wskazał miejsce koło wodospadu.
- Chodźmy tam. To najlepsze miejsce do obrony.

W tym momencie wydarzyły się dwie rzeczy. Od strony wąwozu wdarły się do dolinki nieumarli, a wśród nichzombie, ghule, szkielety i szubieniczniki. Natomiast w połowy wysokości wodospadu wystrzeliły jakieś ciała i z głośnym krzykiem wpadły w toń jeziora.

Do Dobra
Spoiler!
Rzuciłeś czar widziadło. Rzut na UM udany 88. Kosztowna sztuczka bo zużywa 10 PM, ty natomiast miałeś ich zaledwie 12. Pozostało ci 2. Jako, że wszędzie roi się od martwiaków zastosowałem dla Skeli i Bazookha modyfikator - 20, na uwierzenie w iluzję. Mimo to odparli czar, choć miny mają nietęgie.
Ostatnio zmieniony 02 maja 2013, 17:13 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 02 maja 2013, 17:10

Jaskinia o północy

W mrocznych cze