PBF - Night City Hilton
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Komenda Główna NCPD (18 sierpnia 2021, godz. 19.20)
Dopadnięty przed drzwiami prosektorium, Rick kiwnął ponownie głową federalnemu agentowi, spojrzał pytająco na siostrę i Angela.
- Agent Stone będzie od teraz integralnym członkiem zespołu - wyjaśnił w bardzo formalny sposób Thomas, łagodząc podniosły ton kpiarskim mrugnięciem oka - W praktyce oznacza to, że będziemy z niego ciągnąć wszystkie zastrzeżone dla służb stanowych informacje. Obiecał pełną współpracę, więc się nie musimy szczypać. Wszelkie informacje, odnośnie bieżącej sprawy, innych dochodzeń, danych utajnionych.
- Pozostańmy na początek przy Hiltonie - roześmiał się krótko Alex - Co tak naprawdę wiemy?
- W samochodzie rzekomego Zimmermana eksplodowała amunicja - powiedział Rick - Wszystko wskazuje na to, że właśnie jej detonacja wywołała strzelaninę przed Hiltonem, ale ciągle nie możemy wykluczyć innych hipotez.
- Sprawdziłam w systemie lot Indonezyjczyków - dodała Lynn - Przylecieli z Oakland lokalną linią, pół godziny przed Zimmermanem.
- Nazywał się Malcolm Lavigne - zaznaczył Stone, który na wspomnienie federalnego szeryfa szybko stracił wcześniejszy dobry humor - Jak już załatwicie mi materiał genetyczny do analizy porównawczej, będę mógł ostatecznie potwierdzić tożsamość w ciągu godziny, może dwóch, ale wszystko wskazuje na to, że to naprawdę Lavigne.
- W pierwszej kolejności musimy albo potwierdzić albo wykluczyć wersję z zamachem na ludzi z ambasady - wtrącił Angel - Na razie sprawa jest międzynarodowa, a przez to bardzo drażliwa. Ani media ani dyplomaci nie dają nam spokoju, dopóki tego nie wyjaśnimy.
Dopadnięty przed drzwiami prosektorium, Rick kiwnął ponownie głową federalnemu agentowi, spojrzał pytająco na siostrę i Angela.
- Agent Stone będzie od teraz integralnym członkiem zespołu - wyjaśnił w bardzo formalny sposób Thomas, łagodząc podniosły ton kpiarskim mrugnięciem oka - W praktyce oznacza to, że będziemy z niego ciągnąć wszystkie zastrzeżone dla służb stanowych informacje. Obiecał pełną współpracę, więc się nie musimy szczypać. Wszelkie informacje, odnośnie bieżącej sprawy, innych dochodzeń, danych utajnionych.
- Pozostańmy na początek przy Hiltonie - roześmiał się krótko Alex - Co tak naprawdę wiemy?
- W samochodzie rzekomego Zimmermana eksplodowała amunicja - powiedział Rick - Wszystko wskazuje na to, że właśnie jej detonacja wywołała strzelaninę przed Hiltonem, ale ciągle nie możemy wykluczyć innych hipotez.
- Sprawdziłam w systemie lot Indonezyjczyków - dodała Lynn - Przylecieli z Oakland lokalną linią, pół godziny przed Zimmermanem.
- Nazywał się Malcolm Lavigne - zaznaczył Stone, który na wspomnienie federalnego szeryfa szybko stracił wcześniejszy dobry humor - Jak już załatwicie mi materiał genetyczny do analizy porównawczej, będę mógł ostatecznie potwierdzić tożsamość w ciągu godziny, może dwóch, ale wszystko wskazuje na to, że to naprawdę Lavigne.
- W pierwszej kolejności musimy albo potwierdzić albo wykluczyć wersję z zamachem na ludzi z ambasady - wtrącił Angel - Na razie sprawa jest międzynarodowa, a przez to bardzo drażliwa. Ani media ani dyplomaci nie dają nam spokoju, dopóki tego nie wyjaśnimy.
Jesteście wszyscy razem przed wejściem do prosektorium, gdzie właśnie rozpoczyna się sekcja Lavigne. To świetna okazja, by obgadać wszelkie robocze hipotezy i podjąć następne kroki. Przypominam, że robi się późno, więc może zechcecie przesunąć dalsze działania na ranek następnego dnia?
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Komenda Główna NCPD (18 sierpnia 2021, godz. 19.22)
Stone niecierpliwie spoglądał na tarczę klasycznego zegarka. Obiecał ostatnio swoim dzieciakom, że wezmą ich z żoną na do Sunset Bar & Grill na kolację a potem do kina na Finding Nemo 5D. Kino było doskonałym miejscem, gdzie AJ mógł swobodnie pracować. Wszyscy byli skupieni na filmie, a wtedy on dzieki dobrodziejstwom cybertechniki mógł spokojnie obdzwonić różne miejsca, nie będąc posądzany o niespędzanie czasu z dziećmi. Połączonę z procesorem naeuralnym łącze telefoniczne pozwalało Stone'owi rozmawiać bez uzycia ust. Słowa płynęły z mózgowych synaps wprost do hardware'owego telefonu i szyfrowane trafiały do odbiorcy.
Patricia już pewnie odebrała córkę z tańców, a syna miała przywieźć z piłki o dwudziestej... Jeśli zerwałby się teraz powinien zdążyć do domu na czas, a nie chciał zawieść dzieciaków i żony. Natłok pracy ostatnimi czasy powodował, że nie był w domu tak częstym gościem jakby chciał, poza tym jak mawiali co nie którzy, czasem dobrze było trochę się zrelaksować i nabrać dystansu do sprawy.
AJ obrócił się w kierunku policjantów:
- Wiecie co? Ja spadam. Mam dość na dziś, a mam jeszcze parę spraw do załatwienia. Jak coś to dzwońcie do mnie po dwudziestej pierwszej. Jutro o ósmej rano zadzwonie do Teksasu do tego kierownika od Zimmermanna. Ustawię nas na szyfrowane połączenie konferencyjne, więc bądźcie gotowi. Aha, kiedy będziemy mieli ekspertyze tej spluwy z bagażnika szeryfa? No to do jutra w takim razie.
Stone niecierpliwie spoglądał na tarczę klasycznego zegarka. Obiecał ostatnio swoim dzieciakom, że wezmą ich z żoną na do Sunset Bar & Grill na kolację a potem do kina na Finding Nemo 5D. Kino było doskonałym miejscem, gdzie AJ mógł swobodnie pracować. Wszyscy byli skupieni na filmie, a wtedy on dzieki dobrodziejstwom cybertechniki mógł spokojnie obdzwonić różne miejsca, nie będąc posądzany o niespędzanie czasu z dziećmi. Połączonę z procesorem naeuralnym łącze telefoniczne pozwalało Stone'owi rozmawiać bez uzycia ust. Słowa płynęły z mózgowych synaps wprost do hardware'owego telefonu i szyfrowane trafiały do odbiorcy.
Patricia już pewnie odebrała córkę z tańców, a syna miała przywieźć z piłki o dwudziestej... Jeśli zerwałby się teraz powinien zdążyć do domu na czas, a nie chciał zawieść dzieciaków i żony. Natłok pracy ostatnimi czasy powodował, że nie był w domu tak częstym gościem jakby chciał, poza tym jak mawiali co nie którzy, czasem dobrze było trochę się zrelaksować i nabrać dystansu do sprawy.
AJ obrócił się w kierunku policjantów:
- Wiecie co? Ja spadam. Mam dość na dziś, a mam jeszcze parę spraw do załatwienia. Jak coś to dzwońcie do mnie po dwudziestej pierwszej. Jutro o ósmej rano zadzwonie do Teksasu do tego kierownika od Zimmermanna. Ustawię nas na szyfrowane połączenie konferencyjne, więc bądźcie gotowi. Aha, kiedy będziemy mieli ekspertyze tej spluwy z bagażnika szeryfa? No to do jutra w takim razie.
Dla Stone'a rodzina jest na pierwszym miejscu. Spędzi wieczór w towarzystwie żony i dzieci, ale będzie pod telefonem w razie jakiś nagłych wypadków.
Lynn pożegnała się ze Stone'm, a gdy ten opuścił komendę spojrzała na Ricka i Angela:
- w takim razie ja nie będę zbytnio nadgorliwa i też udam się do domu... bo mam parę spraw do załatwienia. I nie dzwońcie do mnie po dziewiątej. - Dziewczyna uśmiechnęła się.
Nie dając towarzyszom wiele czasu na reakcje Lynn rzuciła tylko: "to pa!" i udała się w drogę do domu kombinując przy okazji gdzie tu zamówić coś na kolację. Nagle poczuła wielkie znużenie całym dniem, a burczenie w brzuchu zaczęło mocno przybierać na sile." Zjeść i spać... to priorytety!"
- w takim razie ja nie będę zbytnio nadgorliwa i też udam się do domu... bo mam parę spraw do załatwienia. I nie dzwońcie do mnie po dziewiątej. - Dziewczyna uśmiechnęła się.
Nie dając towarzyszom wiele czasu na reakcje Lynn rzuciła tylko: "to pa!" i udała się w drogę do domu kombinując przy okazji gdzie tu zamówić coś na kolację. Nagle poczuła wielkie znużenie całym dniem, a burczenie w brzuchu zaczęło mocno przybierać na sile." Zjeść i spać... to priorytety!"
Angel stał przez chwilę skonsternowany. To miał być taki spokojny dzień zakończony wypadem do knajpki. A tu wszędzie na biegu, nerwówka a na koniec wszyscy się rozchodzą do "ważniejszych spraw"
- Rick, ty tez się urywasz? Czy wyskoczymy na małego drinka?
- Rick, ty tez się urywasz? Czy wyskoczymy na małego drinka?
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
Spojrzalem zdziwiony na AJ'a gdy oznajmil, iz musi sie zmywac. 'Wybral sobie idealny moment na znikanie' ledwie zdazylem pomyslec kiedy Lynn oznajmila, ze tez konczy na dzisiaj. 'Mieczaki'.
- Wielkie dzieki za propozycje. Z checia bym poszedl gdzies na piwo i jakiegos burgera. Znasz jakis lokal niedaleko? Chcialbym byc na miejscu kiedy skonczy sie sekcja. Zabojstwo gliniarza zawsze traktowalem jako cos osobistego i zalezy mi na jak najszybszym rozwiazaniu tej sprawy. Ze nie wspomne o pani Sorros ktora moglaby byc nieco zirytowana faktem, iz odlozylismy dalsze postepowanie do jutra. Ze nie wspomne o urywaniu jaj, jesli wiesz co mam na mysli' puszczam do Angela oczko.
- Wielkie dzieki za propozycje. Z checia bym poszedl gdzies na piwo i jakiegos burgera. Znasz jakis lokal niedaleko? Chcialbym byc na miejscu kiedy skonczy sie sekcja. Zabojstwo gliniarza zawsze traktowalem jako cos osobistego i zalezy mi na jak najszybszym rozwiazaniu tej sprawy. Ze nie wspomne o pani Sorros ktora moglaby byc nieco zirytowana faktem, iz odlozylismy dalsze postepowanie do jutra. Ze nie wspomne o urywaniu jaj, jesli wiesz co mam na mysli' puszczam do Angela oczko.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Zachodnia część Night City (18 sierpnia 2021, godz. 19.40)
Alex Stone wydostał się z tętniącego życiem centrum metropolii w tempie, które po raz kolejny pchnęło jego myśli ku pomysłowi zakupu własnej aerodyny. Ceny komercyjnych pojazdów o napędzie antygrawitacyjnym wciąż pozostawały poza zasięgiem zwykłych ciułaczy, ale zarobki federalnego agenta pozwalały żywić nadzieję, że któryś z kalifornijskich banków zechce skredytować zakup pojazdu.
Codzienne przebijanie się przez miejskie korki doprowadzało Stone'a do białej gorączki, zwłaszcza w okresie letnim, kiedy klimatyzacja w samochodzie musiała pracować na najwyższych obrotach chcąc schłodzić wnętrze pojazdu.
Włączone radio wyrzucało z siebie przeboje sprzed dwudziestu lat, przeskakując pomiędzy zakodowanymi wcześniej w pamięci urządzenia stacjami nadającymi muzykę retro. Drugi odbiornik, osadzony w pulpicie wozu tuż poniżej pierwszego, monitorował w tym samym czasie pasma policyjnych częstotliwości, przebijając się co chwilę ponad słowa piosenek suchymi dźwiękami służbowych raportów.
Metropolitalne służby miały ręce pełne roboty, jak każdego zresztą dnia. W dzielnicach podmiejskich wrzały wojny gangów, nie cichły tam odgłosy wystrzałów i wrzaski ćwiartowanych maczetami żołnierzy przestępczych klanów. Boosterzy nakręcali się bez umiaru narkotykami szukając następnie okazji do dania upustu swym dzikim żądzom, od demolowania samochodów i sklepowych witryn po rzeź w centrach handlowych czynioną za pomocą pił łańcuchowych. Zwykłych przestępstw statystyki nie nadążały już rejestrować, zwłaszcza drobnych kradzieży, napaści i bójek bez śmiertelnego finału.
Podpięty do systemu audio samochodu smartfon agenta odezwał się melodyjnym sygnałem przypisanym do połączeń służbowych. Nie odrywając dłoni od kierownicy Alex aktywował neuralne złącze telefonu, odebrał rozmowę zaintrygowany nieznanym sobie numerem.
- Agent Stone, słucham - rzucił w eter nie poruszając ustami, formułując słowa za pomocą mentalnych impulsów przetworzonych w ułamku sekundy do formy wokalnej przez mikroczipy jego złącza.
- Dobry wieczór, panie Stone - rozmówca Alexa miał chłodny silny głos, dźwięczący ledwie zauważalnym akcentem - Z tej strony agent federalny Francis Kelly, z departamentu ochrony lotniczej w Houston. To pan prowadzi śledztwo w sprawie śmierci szeryfa Lavigne?
- Tak, panie Kelly - odpowiedział natychmiast Stone - Zamierzałem skontaktować się z wami jutro rano. Nasze laboratorium ciągle jeszcze nie potwierdziło tożsamości ofiary zdarzenia, więc istnieje pewna szansa, że to jednak nie wasz człowiek.
- W przeciwieństwie do pana ja nie mam złudzeń - oznajmił Kelly - Telefon Lavigne milczy, chociaż od kilku godzin próbuję się z nim skontaktować. Miał złożyć telefoniczny meldunek po przylocie do miasta. Znaleźliście jego broń?
- Tak, pistolet - Stone skinął mimowolnie głową, obserwując drogę i przypominając sobie jednocześnie informacje uzyskane od prowadzących dochodzenie policjantów - Właśnie amunicja zasugerowała, że to może być szeryf powietrzny.
- Wyślę panu za chwilę plik z numerami seryjnymi broni Lavigne - zaproponował Kelly - Poproszę też o cyfrowy skan próbki DNA na mój numer, w celu definitywnego potwierdzenia tożsamości.
- Oczywiście, prześlę natychmiast po jej uzyskaniu z tutejszego laboratorium.
- Agencie Stone... - Francis Kelly zawiesił na ułamek chwili głos - Proszę mi powiedzieć, co tam się dokładnie wydarzyło?
Alex Stone wydostał się z tętniącego życiem centrum metropolii w tempie, które po raz kolejny pchnęło jego myśli ku pomysłowi zakupu własnej aerodyny. Ceny komercyjnych pojazdów o napędzie antygrawitacyjnym wciąż pozostawały poza zasięgiem zwykłych ciułaczy, ale zarobki federalnego agenta pozwalały żywić nadzieję, że któryś z kalifornijskich banków zechce skredytować zakup pojazdu.
Codzienne przebijanie się przez miejskie korki doprowadzało Stone'a do białej gorączki, zwłaszcza w okresie letnim, kiedy klimatyzacja w samochodzie musiała pracować na najwyższych obrotach chcąc schłodzić wnętrze pojazdu.
Włączone radio wyrzucało z siebie przeboje sprzed dwudziestu lat, przeskakując pomiędzy zakodowanymi wcześniej w pamięci urządzenia stacjami nadającymi muzykę retro. Drugi odbiornik, osadzony w pulpicie wozu tuż poniżej pierwszego, monitorował w tym samym czasie pasma policyjnych częstotliwości, przebijając się co chwilę ponad słowa piosenek suchymi dźwiękami służbowych raportów.
Metropolitalne służby miały ręce pełne roboty, jak każdego zresztą dnia. W dzielnicach podmiejskich wrzały wojny gangów, nie cichły tam odgłosy wystrzałów i wrzaski ćwiartowanych maczetami żołnierzy przestępczych klanów. Boosterzy nakręcali się bez umiaru narkotykami szukając następnie okazji do dania upustu swym dzikim żądzom, od demolowania samochodów i sklepowych witryn po rzeź w centrach handlowych czynioną za pomocą pił łańcuchowych. Zwykłych przestępstw statystyki nie nadążały już rejestrować, zwłaszcza drobnych kradzieży, napaści i bójek bez śmiertelnego finału.
Podpięty do systemu audio samochodu smartfon agenta odezwał się melodyjnym sygnałem przypisanym do połączeń służbowych. Nie odrywając dłoni od kierownicy Alex aktywował neuralne złącze telefonu, odebrał rozmowę zaintrygowany nieznanym sobie numerem.
- Agent Stone, słucham - rzucił w eter nie poruszając ustami, formułując słowa za pomocą mentalnych impulsów przetworzonych w ułamku sekundy do formy wokalnej przez mikroczipy jego złącza.
- Dobry wieczór, panie Stone - rozmówca Alexa miał chłodny silny głos, dźwięczący ledwie zauważalnym akcentem - Z tej strony agent federalny Francis Kelly, z departamentu ochrony lotniczej w Houston. To pan prowadzi śledztwo w sprawie śmierci szeryfa Lavigne?
- Tak, panie Kelly - odpowiedział natychmiast Stone - Zamierzałem skontaktować się z wami jutro rano. Nasze laboratorium ciągle jeszcze nie potwierdziło tożsamości ofiary zdarzenia, więc istnieje pewna szansa, że to jednak nie wasz człowiek.
- W przeciwieństwie do pana ja nie mam złudzeń - oznajmił Kelly - Telefon Lavigne milczy, chociaż od kilku godzin próbuję się z nim skontaktować. Miał złożyć telefoniczny meldunek po przylocie do miasta. Znaleźliście jego broń?
- Tak, pistolet - Stone skinął mimowolnie głową, obserwując drogę i przypominając sobie jednocześnie informacje uzyskane od prowadzących dochodzenie policjantów - Właśnie amunicja zasugerowała, że to może być szeryf powietrzny.
- Wyślę panu za chwilę plik z numerami seryjnymi broni Lavigne - zaproponował Kelly - Poproszę też o cyfrowy skan próbki DNA na mój numer, w celu definitywnego potwierdzenia tożsamości.
- Oczywiście, prześlę natychmiast po jej uzyskaniu z tutejszego laboratorium.
- Agencie Stone... - Francis Kelly zawiesił na ułamek chwili głos - Proszę mi powiedzieć, co tam się dokładnie wydarzyło?
Federalni z Houston ubiegli Stone'a i sami się z Wami skontaktowali, nie czekając na nadejście następnego dnia. Bartku, do domu jeszcze daleka droga, więc masz okazję pogadać z przełożonym zmarłego szeryfa powietrznego!
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Zachodnia część Night City (18 sierpnia 2021, godz. 19.40)
- Detektywi byli na miejscu doslownie chwile po wybuchu. - Stone zastanawial sie ile powiedziec szeryfowi, choc domyslal sie, ze nawet jesli nie powiedzialby nic, to Kelly i tak wczesniej, czy pozniej dokopie sie do policyjnych archiwow Night City. Zreszta dlaczego mialby ukrywac cos przed strozem prawa. Nic nie wskazywalo poki co na to, aby Zimmermana mogli zalatwic kumple z pracy. AJ po glebszym wdechu i puszczonej wiazance w strone jakiejs kobiety prowadzacej swojego Metrocara jak typowa Ms Daisy, odpowiedzial szeryfowi:
- Ktos podlozyl bombe w aucie wynajetym przez Zimmermana panie Kelly. Technicy wlasnie ustalaja co to za ladunek, a my staramy sie dociec kiedy go podlozono. Wie pan moze jaki mogl byc motyw? Komus musial ten biedak zajsc za skore. Tak sie nie zabija przypadkowej ofiary. Wie pan o tym dobrze. To byl wyrok. Ale dorwiemy gnojow. My psy musimy sie trzymac razem, szczegolnie jak ginie ktorys z nas. Wszystko moze byc istotne panie Kelly. Czy moglbym prosic o dossier zmarlego, poza ominieciem oficjalnych procedur? Zdecydowanie przyspieszylo by to bieg sledztwa, a przeciez nie chcemy dac sprawcy lub sprawcom zbyt wiele czasu do wytchnienia.
- Detektywi byli na miejscu doslownie chwile po wybuchu. - Stone zastanawial sie ile powiedziec szeryfowi, choc domyslal sie, ze nawet jesli nie powiedzialby nic, to Kelly i tak wczesniej, czy pozniej dokopie sie do policyjnych archiwow Night City. Zreszta dlaczego mialby ukrywac cos przed strozem prawa. Nic nie wskazywalo poki co na to, aby Zimmermana mogli zalatwic kumple z pracy. AJ po glebszym wdechu i puszczonej wiazance w strone jakiejs kobiety prowadzacej swojego Metrocara jak typowa Ms Daisy, odpowiedzial szeryfowi:
- Ktos podlozyl bombe w aucie wynajetym przez Zimmermana panie Kelly. Technicy wlasnie ustalaja co to za ladunek, a my staramy sie dociec kiedy go podlozono. Wie pan moze jaki mogl byc motyw? Komus musial ten biedak zajsc za skore. Tak sie nie zabija przypadkowej ofiary. Wie pan o tym dobrze. To byl wyrok. Ale dorwiemy gnojow. My psy musimy sie trzymac razem, szczegolnie jak ginie ktorys z nas. Wszystko moze byc istotne panie Kelly. Czy moglbym prosic o dossier zmarlego, poza ominieciem oficjalnych procedur? Zdecydowanie przyspieszylo by to bieg sledztwa, a przeciez nie chcemy dac sprawcy lub sprawcom zbyt wiele czasu do wytchnienia.
Ostatnio zmieniony 15 maja 2013, 23:00 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Zachodnia część Night City (18 sierpnia 2021, godz. 19.42)
Francis Kelly milczał przez chwilę, a Alex nie popędzał go rozumiejąc doskonale emocje dręczące swego rozmówcę. Śmierć federalnego agenta zawsze odciskała piętno na reszcie funkcjonariuszy, pozostawiając w pamięci poczucie straty i żalu.
- Przyznam szczerze, że jestem głęboko zaskoczony tym zamachem - przyznał w końcu Kelly. Stone wyciszył w międzyczasie radio i skaner policyjnych częstotliwości, toteż słyszał teraz doskonale każde słowo agenta z Houston - Po pierwsze, to była rutynowa misja. Żadnego specjalnego ładunku, żadnego strzeżonego pasażera. Lavigne należał do grupy szeryfów odbywających loty na losowo wybieranych liniach. Ich roster określany jest za pomocą algorytmu SI, na dodatek dla zapewnienia maksymalnego bezpieczeństwa procedura losowania odbywa się tuż przed lotem.
Alex nie znał do końca procedur obowiązujących szeryfów powietrznych, ale słyszał na ich temat dość dużo, by w mig zrozumieć, co chciał mu przekazać Kelly.
- Więc chcecie wykluczyć atak z premedytacją? - zapytał czując zrozumiałą nutą zdziwienia graniczącego z rozczarowaniem - Zginął przypadkiem?
- Nie wykluczam żadnej hipotezy, agencie Stone - odpowiedział prędko Kelly - Ale podejrzenie zaplanowanego zamachu wydaje mi się najmniej prawdopodobne. Lavigne otworzył holotaśmę z przydziałem pół godziny przed startem maszyny, nikt przed nim nie miał prawa jej przejrzeć. Jeśli bombę pod jego pojazd podłożono na miejscu, nie potrafię sobie wyobrazić szybkości działania i efektywności grupy przestępczej, która mogłaby coś takiego zorganizować. On mógł przecież polecieć gdziekolwiek, równie dobrze do Night City jak do Londynu czy Seattle. Co pan o tym sądzi, agencie Stone?
Francis Kelly milczał przez chwilę, a Alex nie popędzał go rozumiejąc doskonale emocje dręczące swego rozmówcę. Śmierć federalnego agenta zawsze odciskała piętno na reszcie funkcjonariuszy, pozostawiając w pamięci poczucie straty i żalu.
- Przyznam szczerze, że jestem głęboko zaskoczony tym zamachem - przyznał w końcu Kelly. Stone wyciszył w międzyczasie radio i skaner policyjnych częstotliwości, toteż słyszał teraz doskonale każde słowo agenta z Houston - Po pierwsze, to była rutynowa misja. Żadnego specjalnego ładunku, żadnego strzeżonego pasażera. Lavigne należał do grupy szeryfów odbywających loty na losowo wybieranych liniach. Ich roster określany jest za pomocą algorytmu SI, na dodatek dla zapewnienia maksymalnego bezpieczeństwa procedura losowania odbywa się tuż przed lotem.
Alex nie znał do końca procedur obowiązujących szeryfów powietrznych, ale słyszał na ich temat dość dużo, by w mig zrozumieć, co chciał mu przekazać Kelly.
- Więc chcecie wykluczyć atak z premedytacją? - zapytał czując zrozumiałą nutą zdziwienia graniczącego z rozczarowaniem - Zginął przypadkiem?
- Nie wykluczam żadnej hipotezy, agencie Stone - odpowiedział prędko Kelly - Ale podejrzenie zaplanowanego zamachu wydaje mi się najmniej prawdopodobne. Lavigne otworzył holotaśmę z przydziałem pół godziny przed startem maszyny, nikt przed nim nie miał prawa jej przejrzeć. Jeśli bombę pod jego pojazd podłożono na miejscu, nie potrafię sobie wyobrazić szybkości działania i efektywności grupy przestępczej, która mogłaby coś takiego zorganizować. On mógł przecież polecieć gdziekolwiek, równie dobrze do Night City jak do Londynu czy Seattle. Co pan o tym sądzi, agencie Stone?
Ruch na drodze dość znośny, by ożywiona dyskusja przez telefon nie stwarzała zagrożenia dla innych kierowców...
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Zachodnia część Night City (18 sierpnia 2021, godz. 19.50)
Slowa Kellego mialy troche sensu, a Stone zaczal rozwazac w myslach inna opcje... Cos co wywracalo wszystko do gory nogami i wracalo do sprawy Indonezyjczykow:
- Bralem i taka mozliwosc, ale skupilismy sie na najprawdopodbniejszej do tej pory czyli zamachu na szeryfa. Niemniej jednak pana slowa istotnie sklaniaja mnie by twierdzic, ze Zimmermann mogl zginac przypadkiem. Aha, bylbym zapomnial o jednym. Nie rozumiem jednego. Dlaczego szeryf wiozl swoja bron w bagazniku. Zdecydowanie bezpieczniej jest takie zabawki miec przy dupie, przepraszam za wyrazenie. Dziekuje za pomoc Panie Kelly. Nawet nie wie pan jak pan pomogl. Bede informowal na biezaco. To jest zarowno dla NCPD jak i dla nas sprawa priorytetowa.
Stone pozegnal sie z szefem policji lotniczej i skupil sie na czyms innym. Zimmerman mogl zgonac przypadkiem. Nie byl pewien, ale na tasmach CCTV Indonezyjczycy stali pod hotelem czajac sie aby zaparkowac. Czyzby to ich auto mialo stanac na miejscu szeryfa i eksplodowac? To byla tez mozliwa teoria...
Po czym wybral numer Pani detektyw, ktora mial jeszcze nadzieje zastac na komendzie:
- Czesc Lynn, tu AJ, przesylam weryfikacje glosowa... Sluchaj wasi technicy musza sprawdzic gdzie byla podlozona bomba. Byla w aucie czy poza nim... Istnieje mozliwosc, ze nasz szeryf byl przypadkowa ofiara. Ktos moze skrewil i wysadzil nie ta fure. Azjaci chyba czaili sie na to miejsce, ale nie mam teraz dostepu do nagran. Trzeba to sprawdzic.
Slowa Kellego mialy troche sensu, a Stone zaczal rozwazac w myslach inna opcje... Cos co wywracalo wszystko do gory nogami i wracalo do sprawy Indonezyjczykow:
- Bralem i taka mozliwosc, ale skupilismy sie na najprawdopodbniejszej do tej pory czyli zamachu na szeryfa. Niemniej jednak pana slowa istotnie sklaniaja mnie by twierdzic, ze Zimmermann mogl zginac przypadkiem. Aha, bylbym zapomnial o jednym. Nie rozumiem jednego. Dlaczego szeryf wiozl swoja bron w bagazniku. Zdecydowanie bezpieczniej jest takie zabawki miec przy dupie, przepraszam za wyrazenie. Dziekuje za pomoc Panie Kelly. Nawet nie wie pan jak pan pomogl. Bede informowal na biezaco. To jest zarowno dla NCPD jak i dla nas sprawa priorytetowa.
Stone pozegnal sie z szefem policji lotniczej i skupil sie na czyms innym. Zimmerman mogl zgonac przypadkiem. Nie byl pewien, ale na tasmach CCTV Indonezyjczycy stali pod hotelem czajac sie aby zaparkowac. Czyzby to ich auto mialo stanac na miejscu szeryfa i eksplodowac? To byla tez mozliwa teoria...
Po czym wybral numer Pani detektyw, ktora mial jeszcze nadzieje zastac na komendzie:
- Czesc Lynn, tu AJ, przesylam weryfikacje glosowa... Sluchaj wasi technicy musza sprawdzic gdzie byla podlozona bomba. Byla w aucie czy poza nim... Istnieje mozliwosc, ze nasz szeryf byl przypadkowa ofiara. Ktos moze skrewil i wysadzil nie ta fure. Azjaci chyba czaili sie na to miejsce, ale nie mam teraz dostepu do nagran. Trzeba to sprawdzic.
Jesli bomba byla podlozona "na ulicy", to trzeba sprawdzic nagrania sprzed zamachu. Ktos ta bombe musial tam przyniesc i pewnie bedzie to na cctv.
Ostatnio zmieniony 15 maja 2013, 23:01 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.
Zastanawiając się nad tym, gdzie coś zjeść i jak najszybciej wrócić od domu Lynn stała przez chwilę przed komendą. Zdecydowawszy się w końcu na zakup czegoś w knajpie przecznicę dalej dziewczyna ruszyła spacerkiem w tamtą stronę. Dźwięk dzwonka telefonu wyrwał ją z zamyślenia. W słuchawce odezwał się agent Stone. Po wysłuchaniu co ma do powiedzenia Lynn odezwała się:
- Przed hotelem nie było widać niczego podejrzanego. Sprawdzałam nagrania i gdyby coś leżało na podjeździe, zauważyłabym. Zresztą, taka bomba na widoku, to dość głupi pomysł, a pracownicy hotelu pewnie zaraz by się zainteresowali jakimś pakunkiem przed wejściem. Jak już, to było to coś zdalnie sterowanego, co pojawiło się przy samochodzie dopiero gdy ten się zatrzymał. Nagrania są na komendzie, nie krępuj się jeśli chcesz je obejrzeć, na pewno Ci je udostępnią. Mnie już nie ma na miejscu. Ah, poczekaj chwilę...
Lynn wybrała odpowiednią opcje w telefonie, a po chwili telefon Stone'a odebrał wiadomość tekstową.
- Tam masz numer do techników, możesz do nich zadzwonić i poinstruować ich na czym polega ich robota...
Lynn zamilkła na chwilę dając agentowi czas na przetrawienie jej słów.
- Do jutra rana na pewno będziemy mieli wszelkie raporty z sekcji i oględzin wraku i będzie można skonfrontować te dane z naszymi podejrzeniami.
- Przed hotelem nie było widać niczego podejrzanego. Sprawdzałam nagrania i gdyby coś leżało na podjeździe, zauważyłabym. Zresztą, taka bomba na widoku, to dość głupi pomysł, a pracownicy hotelu pewnie zaraz by się zainteresowali jakimś pakunkiem przed wejściem. Jak już, to było to coś zdalnie sterowanego, co pojawiło się przy samochodzie dopiero gdy ten się zatrzymał. Nagrania są na komendzie, nie krępuj się jeśli chcesz je obejrzeć, na pewno Ci je udostępnią. Mnie już nie ma na miejscu. Ah, poczekaj chwilę...
Lynn wybrała odpowiednią opcje w telefonie, a po chwili telefon Stone'a odebrał wiadomość tekstową.
- Tam masz numer do techników, możesz do nich zadzwonić i poinstruować ich na czym polega ich robota...
Lynn zamilkła na chwilę dając agentowi czas na przetrawienie jej słów.
- Do jutra rana na pewno będziemy mieli wszelkie raporty z sekcji i oględzin wraku i będzie można skonfrontować te dane z naszymi podejrzeniami.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Zachodnia część Night City (18 sierpnia 2021, godz. 19.50)
- To mogła byc np studzienka kanalizacji, przechodzień mógł podrzucić siatkę, czy torbę pod auto, albo... jak na filmach samochodzik zdalnie sterowany. - Stone zaśmiał się głośno ze swojego ostatniego pomysłu: - Tak czy owak musimy to sprawdzić. Podeślę zaraz stenogram mojej rozmowy z Francisem Kelly. Był szefem Zimmermanna i zadzwonił do mnie dziesięć minut temu.
Oficjalne kodowane rozmowy policyjne były standardowo nagrywane, a Stonę nie miał zamiaru ukrywać treści konwersacji przed kolegami z NCPD. Pożegnał się i ruszył dalej. Czas uciekał, a on i jego rodzina byli głodni...
- To mogła byc np studzienka kanalizacji, przechodzień mógł podrzucić siatkę, czy torbę pod auto, albo... jak na filmach samochodzik zdalnie sterowany. - Stone zaśmiał się głośno ze swojego ostatniego pomysłu: - Tak czy owak musimy to sprawdzić. Podeślę zaraz stenogram mojej rozmowy z Francisem Kelly. Był szefem Zimmermanna i zadzwonił do mnie dziesięć minut temu.
Oficjalne kodowane rozmowy policyjne były standardowo nagrywane, a Stonę nie miał zamiaru ukrywać treści konwersacji przed kolegami z NCPD. Pożegnał się i ruszył dalej. Czas uciekał, a on i jego rodzina byli głodni...
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
17.18.12. Mitsubishi Coliber podjeżdża pod schody Hiltona. Czarny sedan indonezyjskiej ambasady pojawia się w prawym rogu strefy monitoringu, nadjeżdżając z przeciwnej strony ulicy, najpewniej w zamiarze zawrócenia na wysokości wejścia, a następnie zaparkowania na miejscu zajmowanym tymczasowo przez Mitsubishi.
17.18.17. Pełniący dyżur na schodach hotelowy boy podbiega do Colibera, a następnie okrąża wóz kierując się w stronę jego bagażnika.
17.18.26. Mitsubishi wybucha, jego kierowca wciąż siedzi za kierownicą. Samochód w jednej chwili staje się kulą ognia. Stojący przy bagażniku Sammy Patcher zostaje odrzucony w tył siłą wybuchu.
17.18.45. Wokół płonącego pojazdu zaczynają się zbierać przechodnie, dołącza do nich personel Hiltona, część z nich próbuje reanimować Patchera. Pasażerowie sedana wysiadają z wozu przyglądając się wydarzeniom, bez wyciągniętej broni i nie przejawiając żadnych wrogich albo prowokacyjnych zamiarów.
17.23.21. W strefie monitoringu pojawiają się Thomas, Lynn i Rick, rozpoczynając zabezpieczanie miejsca zdarzenia. Tłum gęstnieje.
17.24.08. Pierwsze wystrzały, wybuch paniki.
17.24.12. Ochroniarze urzędnika ambasady wyciągają spod marynarek automaty, na kamerach widać czerwone krechy laserowych celowników omiatających przestrzeń przed hotelem.
17.24.13. Stojący na szczycie schodów z wyciągniętą bronią Mark Carter, pracownik ochrony Hiltona, celuje w stronę sedana i oddaje jedną krótką serię, trafiając ochroniarza ambasady.
17.24.14. Pracownicy ambasady odpowiadają ogniem, kule trafiają Cartera. Ochroniarz Hiltona traci równowagę i spada w dół schodów. Indonezyjczycy wycofują się za sedana chroniąc swego pryncypała i pozostawiając na jezdni postrzelonego towarzysza. W lewym rogu strefy monitoringu pojawiają się dwaj mundurowi funkcjonariusze z sekcji prewencji.
17.24.17. Strzelanina ustaje.
17.24.52. Rick zachodzi pracowników ambasady z boku biorąc ich na muszkę.
17.18.12 - właśnie ten moment mnie skłania ku przypuszczeniu, że bomba nie była podłożona w aucie Zimmermanna, a celem zamachu mieli być azjaci, ale oberwał przypadkiem szeryf. Zadzwonię zarówno do hotelu, jak i do drugiego miejsca skąd zabezpieczony został zapis i powołując się na FBI nakażę zabezpieczenie wszelkich nagrań tydzien wstecz. Jutro z samego rana chce je mieć na biurku (chyba mogę wysłać jakiś krawężników, żeby to załatwili, czy po prostu Hilton prześle materiały na maila w protokole zabezpieczającym przed edycją przez niepostronnych). Rano bardzo wnikliwie przestudiować pierwszy zapis, najlepiej z jakimś ekspertem od materiałów wybuchowych, tak żeby określić co i gdzie wybuchło.
Z drugiej strony jak sprawca/y chcieli zmusić limuzynę ambasady do zaparkowania właśnie w TYM miejscu, gdzie była bomba? To jest pytanie bez odpowiedzi... Jeszcze. W sumie to tylko hipoteza, ale trzeba to sprawdzić, a jesli się mylę, to będziemy mieli pewność aby skupić się na iinych tropach.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Komenda Główna NCPD (18 sierpnia 2021, godz. 19.55)
Rick nie zamierzał kończyć zmiany przed zamknięciem sekcji zwłok szeryfa Lavigne, toteż koniec końców dotarł razem z Angelem do kafeterii na parterze gmachu metropolitalnej policji. Słaba kawa z automatu i podgrzany przez barowego robota prepak w szykownych plastikowych pudełkach z logo NCPD stanowił kiepski substytut jedzenia serwowanego w kramikach i jadłodajniach odległej o kilkadziesiąt metrów chińskiej dzielnicy, ale Carroway zrezygnował bez większego żalu z kulinarnych nowości.
Wiódł akurat z Angelem niezobowiązującą rozmowę, kiedy jego smartfon odezwał się sygnalizując połączenie z wydziałem patologii kryminalistycznej.
- Mówi Sorros - w słuchawce zabrzmiał głos znajomej już Rickowi lekarki - Sekcja jeszcze się nie skończyła, ale pobraliśmy już kilka próbek DNA umożliwiających identyfikację porównawczą. Wersja cyfrowa wzorca została umieszczona w systemie.
- Dziękuję, pani Sorros - odparł Rick - Jestem wciąż w komendzie, więc jeśli czegoś się dowiecie...
- Powiadomię pana niezwłocznie, detektywie - odpowiedziała lekarka kończąc połączenie. Carroway nie zdążył odłożyć smartfona do futerału, bo urządzenie odezwało się ponownie ledwie sekundę później.
- Detektyw Carroway? - tym razem rozmówcą okazał się Kyle, jeden z techników laboratoryjnych NCPD - Mam coś, co może pana zaciekawić. Bomba spod Mitsubishi nie była produkowana fabrycznie. Z wybuchu ocalało dość elementów, żeby ujawnić jej prawdziwą naturę. To był amatorski ładunek wykonany drogą chałupniczą, przymocowany do podwozia za pomocą magnesów.
Rick nie zamierzał kończyć zmiany przed zamknięciem sekcji zwłok szeryfa Lavigne, toteż koniec końców dotarł razem z Angelem do kafeterii na parterze gmachu metropolitalnej policji. Słaba kawa z automatu i podgrzany przez barowego robota prepak w szykownych plastikowych pudełkach z logo NCPD stanowił kiepski substytut jedzenia serwowanego w kramikach i jadłodajniach odległej o kilkadziesiąt metrów chińskiej dzielnicy, ale Carroway zrezygnował bez większego żalu z kulinarnych nowości.
Wiódł akurat z Angelem niezobowiązującą rozmowę, kiedy jego smartfon odezwał się sygnalizując połączenie z wydziałem patologii kryminalistycznej.
- Mówi Sorros - w słuchawce zabrzmiał głos znajomej już Rickowi lekarki - Sekcja jeszcze się nie skończyła, ale pobraliśmy już kilka próbek DNA umożliwiających identyfikację porównawczą. Wersja cyfrowa wzorca została umieszczona w systemie.
- Dziękuję, pani Sorros - odparł Rick - Jestem wciąż w komendzie, więc jeśli czegoś się dowiecie...
- Powiadomię pana niezwłocznie, detektywie - odpowiedziała lekarka kończąc połączenie. Carroway nie zdążył odłożyć smartfona do futerału, bo urządzenie odezwało się ponownie ledwie sekundę później.
- Detektyw Carroway? - tym razem rozmówcą okazał się Kyle, jeden z techników laboratoryjnych NCPD - Mam coś, co może pana zaciekawić. Bomba spod Mitsubishi nie była produkowana fabrycznie. Z wybuchu ocalało dość elementów, żeby ujawnić jej prawdziwą naturę. To był amatorski ładunek wykonany drogą chałupniczą, przymocowany do podwozia za pomocą magnesów.
Jakieś pytania, sugestie, zalecenia?
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Jak długo auto stało pod hotlelm? Może ktoś podstawił ładunek na miejscu, co raczej wydaje mi się dość trudne w realizacji. A wtedy wracamy do punktu wyjścia i trzeba będzie dokładnie sprawdzić wypożyczalnie i ewentualnie nagrania ze wszystkich kamer miejskich na drodze auta. Może coś znajdziemy... Żmudna jest praca detektywa:D
Przyszła mi do głowy jeszcze jedna hipoteza... Może to Zimmerman sam zainstalował bombę. Ocs poszło nie tak i sam wyleciał w powietrze. Bo wydaje mi się mało prawdopodobne aby ktoś w Harrodsie miał czas na przygotowanie bomby w w kokretnym aucie.
Przyszła mi do głowy jeszcze jedna hipoteza... Może to Zimmerman sam zainstalował bombę. Ocs poszło nie tak i sam wyleciał w powietrze. Bo wydaje mi się mało prawdopodobne aby ktoś w Harrodsie miał czas na przygotowanie bomby w w kokretnym aucie.