Krasnoludzkie dywagacje

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 29 maja 2013, 15:08

Kargan napisał(a):

Sorry, że tak się wtrącę, ale przeczytałem przypadkiem i to zdanie uderzyło mnie jak toporem między oczy :D
Dążenie do przedłużenia istnienia gatunku jest wdrukowane na poziomie genetycznym w każdą żywą istotę. Nie może być inaczej.
A jednak ludzie zdolni są do samobójstwa przecząc dążeniu do przetrwania. Krasnoludy to nie ludzie, jeszcze insza inszość.
Przydałaby się opinia płci pięknej, bo chyba za dużo tu mamy testosteronu w naszym podejściu.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 29 maja 2013, 15:09

Przydałaby się opinia płci pięknej, bo chyba za dużo tu mamy testosteronu w naszym podejściu.
I chyba o to chodzi. Typowo samcze podejście.:P

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 29 maja 2013, 15:23

Przy okazji cieszę się z tak dużego odzewu, widzę, że temat zainteresował sporo osób.

Co do kastrowania krasnoludów- też mnie to gdzieś ubodło początkowo, jednakże roważając za i przeciw jestem za- bo to po prostu jest oryginalne i samoistnie tworzy wokół siebie dużo większą otoczkę. Wnika i integruje się z kulturą i funkcjami społecznymi i przede wszystkim- jest świeżym powiewem, oryginalnym nietolkienowskim/nie warhammerowym podejściem, których to konwecji wszędzie pełno jest powielonych.

Materiału i inspiracji na teksty o krasnoludy zbiera się coraz więcej. Rezerwuję sobie brododzierżcę na arta, jako że to mi wpadł do głowy :D

Co do kastratów- jestem za. Tyle, że szukam argumentów, które dość dobrze ją wytłumaczą, oraz doprecyzowania roli kastratów (czy to straż pałacowa, czy zarządca domu, czy jedno i drugie i nawet coś jeszcze).

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 29 maja 2013, 16:21

Kastraci też mogą dzielić się na typy. Jak na przykład kastraci powstali z bękartów i dzieci oddanych z powodów materialnych lub za niedotrzymanie obietnicy, czy też przegrany zakłady (te dwa ostatnie przykłady wydają się typowo krasnoludzkie np. "Szybciej pierworodnego oddam na kastrat niż Rograg zostanie sztygarem!" ). Krasnoludy kastrowana tuż po urodzeniu, nie wykształcą cech samczych! Bez jąder i testosteronu nie będzie zarostów, muskulatury, szerokich barów, a ruchy i zachowanie będzie bardziej kobiece. W efekcie mamy naszą trzecią płeć! :).

Druga grupa kastratów to krasnoludy, którzy stracili honor. Tak jak to świetni napisał czegoj "nie jestem godny aby mieć potomka" i dokonuje rytualnej samo-kastracji. Ci nadają się na gwardzistów, strażników i opiekunów kobiet, w końcu muszą spłacić dług wobec społeczeństwa, które zaakceptuje ich przeobrażenie. Takie krasnoludy stracą imię, kastę i nazwisko klanowe. Narodzą się na nowo, a ich bratnimi duszami będą jedynie inni kastraci.

Grupa trzecia Hikikimori, świadome i dobrowolne wycofanie się z wyścigu szczurów. Grupa zarządzająca, trenująca i ogólnie zajmująca się kastratami.

Co wy na to?
Ostatnio zmieniony 29 maja 2013, 16:42 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.

avnar
Reactions:
Posty: 1140
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Post autor: avnar » 30 maja 2013, 00:42

Pomysł deliada z jego klasyfikacją bardzo mi się podoba. Jest taki typowo praktyczny, co moim zdaniem świetnie pasuje do charakteru krasnoludów którzy nie są skorzy do lekceważącego pozbywania się zasobów.

Wracając do kobiet. Moja wizja społeczeństwa niskich to matriarchat z kastami i klanami. Głową rodu nie jest mężczyzna tylko kobieta która ma najwięcej dzieci i/ lub córek. Mężczyźni pełnią inne funkcje i jako głowa rodu mogą być obierani tylko w wyniku ogromnych zasług. Król krasnoludzki to przede wszystkim przywódca militarny a zarządcą i prawdziwym władcą jest jego żona.
Świetnie to może pasować z pomysłem czegoja, polegającym na sprawdzaniu dziewczynek przez astrologów. Taki test będzie miał znaczenie bo może decydować o tym czy dane dziecko nie stanie się znaczącą głową klanu, bo będzie przepowiedziane że urodzi ileś tam dziewczynek. Daje to ciekawe pomysły na przygody, może powodować porywanie takich dzieci ich wczesne wydawanie za mąż, sprzedawanie w zamian za zaszczyty itd.
W stu procentach zgadzam się jeśli chodzi o poliandrię. Ten system świetnie będzie pasował. Jedna kobieta i kilku mężczyzn. Ciekawe konflikty oparte o zazdrość, brak pewności co do ojcostwa, co również wzmacnia pozycję kobiet jako 100 procentowych matek.

Połączony z 30.05.2013 13:05:07:
OPIS MIASTA TAGAR DUR część pierwsza

TAGAR-DUR.


Stolicą autonomii krasnoludzkiej jest Tagar-dur, największe bo blisko półmilionowe miasto na Orkusie Wielkim, a drugie pod tym względem na Archipelagu Centralnym. Pierwsze miejsce należy się bezapelacyjnie Morglithburgowi - miastu martwiaków na Orkusie Świętym, które liczy sobie prawdopodobnie około miliona mieszkańców z tym, że tylko 50 tysięcy z nich jest żywych. Tagar-dur jest osobliwością również dlatego, że jest to najpotężniejsza forteca jaką kiedykolwiek zbudowano. Spowodowane jest to tym, że w 90% znajduję się ona pod ziemią. Miasto to jest usytuowane we wnętrzu góry DohGor, wokół najbogatszych złóż mithrilu na świecie. Do miasta prowadzą trzy szlaki komunikacyjne
- Południowy - umożliwiający wymianę towarową z doliną Tagar, która jest najpoważniejszym odbiorcą towarów i usług oferowanych przez Tagar-dur
- Zachodni wiodący do wiosek i miast na północnym brzegu jeziora Dan-ugar. Szlakiem tym do Tagar-dur płynie głównie żywność, a wraca złoto i srebro
- Północno-Wschodni - łączący Tagar-dur z drugim miastem krasnoludzkim na Orkusie Wielkim, portem Lor-goth. Podobnie jak w przypadku dwóch pozostałych szlaków dostarcza on żywność, tekstylia i inne towary niedostępne w górach Pięciu Twierdz
Drogi te są szerokie i wygodne, bo zostały wykonane przy współpracy kapłanów Gotam-gora. Strzeżone są przez potężne zamki i warownie. Cały czas krążą po nich patrole Złotego Legionu.


DZIELNICE
Miasto podzielone jest na 7 poziomów zwanych zwyczajowo dzielnicami. Są one zróżnicowane zarówno pod względem bogactwa, wyglądu, jak i zamieszkujących je mieszkańców.


Mithrilowa Dzielnica
Jest to najwyżej położona z dzielnic, zamieszkana przez królową, króla oraz ich rody. Zwana jest również Kryształowym Pałacem, a to dlatego, że w wielu miejscach sufitu wykuto rozległe otwory przykryte kryształowymi kopułami. Przez nie i przez ogromne wrota prowadzące na tarasy zbudowane na zboczu góry, wpada wystarczająco dużo światła, żeby mogło się utrzymać życie roślinne. Jest ono troskliwie pielęgnowane przez członków rodziny królewskiej.
Zabudowa tej dzielnicy jest niska najwyżej dwupiętrowa. Budynki są wykute w skale lub zbudowane ze szlachetnych gatunków skał (marmurów, alabastrów). Mury pokryte są reliefami wykonanymi przez krasnoludzkich Kształcerzy Kamienia. Są one bogato zdobione farbami ze sproszkowanego złota, srebra, adamandytu czy szlachetnych kamieni. Na każdym kroku można natknąć się na drewniane rzeźby elfich artystów, osmundzkie płótna przedstawiające sławne z historii sceny batalistyczne czy gobeliny najsławniejszych orczych tkaczy.
Istnieje plotka że w tej dzielnicy w ściśle strzeżonym rejonie znajduje się ciągle aktywna brama do jakiegoś świata znanego tylko najwyższym władzom. Podobno to stamtąd docierały do miasta dostawy żywności podczas głodu w 9178-9179. Krążą legendy, że to dla jej ochrony powołano Mithrilową Gwardię, która składa się z 750 najlepszych krasnoludzkich wojowników, magów i kapłanów. Nazywa się Mithrilową dlatego, że wszyscy jej członkowie noszą pancerze z tego metalu. Jest to jedna z najkosztowniejszych i najskuteczniejszych formacji wojskowych Archipelagu Centralnego. Królowie krasnoludzcy zawsze zapewniają ich członkom wysoką pensję oraz wszelkie z możliwych szkoleń i usług magicznych czy kapłańskich.


Dzielnica Adamandytowa
Usytuowana jest między Dzielnicą Złotą a Dzielnicą Srebrną. Znajdują się w niej koszary, mieszkania i obszary treningowe członków Legionu Adamandytowego. Na zboczach góry na poziomie tej dzielnicy zbudowano cztery forty broniące miasta. Zwą się: Północny, Południowy, Wschodni i Zachodni. W każdym przebywa stała 500 osobowa załoga, składająca się głównie z kuszników, magów i kapłanów. Topornicy i młociarze z Legionu Adamandytowego patrolują i strzegą miasta.
W dzielnicy tej usytuowane są też ogromne stałe symbole przemieszczenia (jeden prowadzący do miasta i kilka innych przy pomocy których można się dostać do Lor-goth, Gorm-dur czy Harad-dur - 3 największych miast krasnoludzkich). Są one jednak wykorzystywane tylko w celach wojskowych.
W przeszłości w dzielnicy tej znajdowało się więzienie, lecz w dzisiejszych czasach jest ono wykorzystywane jako koszary dla poborowych, którzy są tu szkoleni. Od czasów Gimliego Mądrego, piątego króla z rodu Khazad, obywatele Tagar-dur, którzy dopuścili się niewielkiego przestępstwa muszą je odpracować. Natomiast za ciężkie są skazywani na dożywotnią pracę w kopalniach, wygnanie lub los Zirak-Zigil (przeklętych).
Poczesne miejsce w pamięci krasnoludów zajmuje znajdująca się w tej dzielnicy Ściana Pamięci. Wypisane są na niej imiona wszystkich żołnierzy, którzy zginęli oddając życie dla spokoju swych rodaków. Istnieje legenda mówiąca, że koniec świata nastąpi wtedy, gdy zabraknie miejsca na wpisanie nowego imienia. Aby temu zapobiec cały czas się ją powiększa.
Znajduje się tu też budynek, w którym odbywają się zebrania wywiadu, pracują analitycy i przechowywane są archiwa. Miejsca tego strzegą żołnierze z Mithrilowej Gwardii.
Dzielnica Złota
Pełni rolę mieszkalno-rozrywkową dla rodów szlachty tagardurskiej. Ma wyższą zabudowę niż Dzielnica Mithrilowa, bo zdarzają się pałace nawet pięciopiętrowe. Trzeba jednak nadmienić, że pod nazwą pałac nie kryje się budowla znana ze zwykłych miast w rodzaju Ostrogaru czy Olgirionu. Są to budynki stanowiące blok skały między sufitem a podłogą dzielnicy, poprzecinane korytarzami i pokojami. Ich elewacje są bogato zdobione płaskorzeźbami oraz poprzecinane są tarasami i balkonami. W dzielnicy tej nie ma wystarczającej ilości światła, żeby rozwinęła się roślinność. Jako substytut parków wszędzie można zauważyć wspaniała ogrody skalne często przyozdobione suszonymi kompozycjami kwiatowymi - Ikebanami. Ten kto wymyśli sposób hodowli roślinności w tak niesprzyjających warunkach, bez światła słonecznego, stanie się bardzo bogaty.
Oprócz szlachty mieszkają tu również magowie, których gildia
- Krasnoludzka Gildia Magów, znajduje się w budowli w kształcie gigantycznego pentagramu w centralnym punkcie dzielnicy. W dzielnicy tej znajdują się:
- Teatr Dramatyczny - choć niekiedy grywane są komedie
- Mała Arena - na której raz w tygodniu - w niedzielę, walczą najlepsi gladiatorzy z całego Archipelagu Centralnego
- Świątynia Oriaka -na