PBF - Mrok nad Hillcrest

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 07 czerwca 2013, 22:47

Mistrzu, a tak w ogóle, to my się poruszamy konno czy pieszo? Jeżeli konno, to Hektor też? A jeśli Hektor też jeździ konno, to umie walczyć z siodła? No i czy jestem w stanie normalnie operować flambergiem jedną ręką, czy muszę zmienić broń na katbalgera, podczas szarży konnej?

A także pytania natury topograficznej: jak wygląda teren? Da radę podejść niezauważenie, czy można wjechać na pełnej szarży?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 07 czerwca 2013, 23:08

Teren tu taki, że konno nie da rady, pieszo idziecie, pagórkowaty leśny stary las, z niewielkiego wzgórza, ukryci widzicie uroczysko, na nim duży stos i dwóch gości płonie na tym stosie. Z 50 metrów tam macie, wokół ognia stoi 7 strażników dróg, w tym ci dwaj jakich poznaliście rano w zajeździe. Oprócz strażników jest młoda rudowłosa kobieta, cała grupka patrzy na palące się stosy.

Svarth
Reactions:
Posty: 121
Rejestracja: 10 listopada 2012, 19:22

Post autor: Svarth » 08 czerwca 2013, 11:10

Następna na opał:)
Svarth pomyślał, że nawet na obchodach świąt nie ma tylu stosów ile pali się w okolicy Hillcrest.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 08 czerwca 2013, 11:30

- Wygląda mi to na licz i samosąd. Co w przypadku strażników dróg jest często spotykane... - wszyscy spojrzeli na Ulricha wzrokiem wyrażającym "Co ku*wa?". - No, przynajmniej w moich okolicach - dodał szybko. W sumie rycerz uważał, że szkoda miejsc w więzieniach i najlepiej takie sprawy załatwiać na miejscu. Ale tutaj w tym obrazku coś się ewidentnie nie zgadzało, a co najważniejsze - nie było to według miejscowego prawa. Nie wolno od tak sobie kogoś palić na stosie bez procesu. Trzeba było zareagować.

- Gut, drużyno. Podejdziecie najciszej jak się da do nich od tyłu, czekając na rozwój mojej i Gotfryda rozmowy. Jak zobaczycie jakiekolwiek ślady opętania - to najpierw bić tą rudowłosą. Wygląda mi na czarownice. Hektor! Trzymaj się blisko Shagrata, osłaniaj go podczas ewentualnej walki. Staraj się też ich nie zabić - chyba, że nie będziesz miał wyboru. Ja i Gotfryd wyjdziemy do nich od przodu, odwracając ich uwagę. Poza tym, nie przystoi Ritterowi chować się po krzakach. W drogę!
Jako mówię tak czynie, nie zważając na ewentualne protesty. Chcę, żeby miejscowy kapłan szedł ze mną. Wspólnie zapytamy się, dlaczego to zrobili? Przy okazji: co mówi tutejsze prawo o samosądach i linczach?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 08 czerwca 2013, 14:43

Ok to praktycznie do poniedziałku mamy przerwę, ew. opinia Svartha i innych co do planu Ulricha, mile widziana. Ekipa w rozjazdach. Dołączy do nas nowy BG złodziej nowego użytkownika Sessesa, mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko, bardzo chciał zagrać.
Ostatnio zmieniony 08 czerwca 2013, 20:44 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Svarth
Reactions:
Posty: 121
Rejestracja: 10 listopada 2012, 19:22

Post autor: Svarth » 08 czerwca 2013, 20:17

WTF? Sivariael to postać Procjona. Chyba Svartha? A tak poza tym nie mam nic przeciwko kolejnemu graczowi.
Co do nowej postaci:
- w jakich okolicznościach ma do nas dołączyć?
-czy to będzie elf?
-a statystyki podaj mi na wczoraj;)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 08 czerwca 2013, 20:46

Dołączy za jakiś czas. Co Svarth na plan Ulricha?
Cokolwiek strażnicy robią z tymi drwalami, nie jest to zgodne z królewskim prawem. Drwale to wolni ludzie i nawet jak popełnili jakieś przestępstwo raczej by ich nie spalono, a powieszono raczej.
Ostatnio zmieniony 08 czerwca 2013, 21:43 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Svarth
Reactions:
Posty: 121
Rejestracja: 10 listopada 2012, 19:22

Post autor: Svarth » 09 czerwca 2013, 10:10

Krasnolud przygryzając wąsa zaprzeczył:
- Nie koniecznie olbrzymie. Czarownica, nekromanta i inne plugastwo też ma jakąś siłę mącenia umysłów.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 10 czerwca 2013, 18:29

Pytanie brzmi czy do nich podchodzicie, i jak ewentualnie, wg planu Ulricha czy wszyscy razem?

Svarth
Reactions:
Posty: 121
Rejestracja: 10 listopada 2012, 19:22

Post autor: Svarth » 11 czerwca 2013, 18:30

Mam nowy plan. Niech Shagrat poprowadzi Svartha czyli mnie do nich i powie że jest łowcą nagród który miał zlecenie żeby mnie złapać po czym spyta się ich o drogę do Hillcrest po czym spojrzy na stosy i spyta się co oni do jasnej cholery robią.OK?

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 11 czerwca 2013, 19:07

-Może być brodaczu, nieźle to wymyśliłeś ale niech nas reszta ubezpiecza, a tan na marginesie to czemu tam po prostu nie podejdziemy wszyscy? Może oni po prostu tak se palą te zwłoki coby jakaś zaraza nie nastała?
Możemy iść z krasnalem, wiąże mu ręce tak aby jednym szarpnięciem mógł się wyswobodzić, i tak aby jakąś broń miał ukrytą w razie czego.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 11 czerwca 2013, 19:13

Gotfryd rzekł, w sumie nie ma się co skradać, jest nas tylu co ich prawie, a to ludzie króla, tamci co się palą już dawno nie żyją. To jak idziemy?
Jak Ktoś chce się skradać niech zadeklaruje, poczekamy na 8arta i jak coś to zakładam, że po prostu podchodzicie, za schwytanym krasnoludem.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 11 czerwca 2013, 19:23

- Na Ostrogarskie murwy. Pieprzycie się z nimi jak stare dziewice. Idziemy do nich i już! - stojący do tej pory z boku mnich niezbyt obyczajnie wyraził się w kwestii coraz dziwniejszych planów wysuwanych przez najemników. Nawet nie było pewne, czy mają wobec nich jakiekolwiek złe zamiary, a był tylko jeden sposób, żeby się przekonać.

Tak czy owak, grupka strażników dróg kilkukrotnie zastanowi się przed wszczęciem niebezpiecznej walki z grupą prowadzoną, przez asteriańskeigo kapłana.
Podchodzimy do nich normalnie, bez agresji, ale dając odczuć, żeśmy biegli w bitce.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 11 czerwca 2013, 20:52

Ostatecznie podchodzicie spokojnie ku strażnikom i kobiecie, mnich Eithart użył mocy by umagicznić dłonie i stopy... Za strażnikami płoną stosy a na nich dopalają się dwa ciała, pewnie drwali. Kobieta coś wykrzyknęła, oczy strażników zrobiły się czarne..., sięgają po broń, jesteście tak z 5 do 6 metrów od siebie.

Kobieta mówi, to was przerasta śmiertelnicy, pokłońcie się Hasar Grunowi, albo was zniszczymy..., kontroluję tych ludzi. Na kolana robaki.
Co robicie? Kapłan Gotfryd, wynajęty przez Ulricha gladiator, Svart, Eithart i Shagrat, przeciwko 7 prawdopodobnie opętanym strażnikom i rudowłosej.
Ostatnio zmieniony 11 czerwca 2013, 23:25 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 11 czerwca 2013, 23:03

- Oż ty w rzyć chędożona hasarycka murwo! Ubijemy jak psa! - Wrzasnął wstrząśnięty mnich, znów sięgając po język jaki w żaden sposób nie przystawał osobie reprezentujacej Graama i Gorlama. Nie czekając na innych zaatakował...
Trzeba koniecznie wyeliminować kapłankę, może wtedy przestanie działać opętanie jakie rzuciła na towarzyszących jej strażników dróg. Nie zabijajcie strażników tylko najpierw ją, cóż mam gołębie serce. Nie zniosę jak będą niewinni ginąć.
Jako, że Eithart słynie ze swojej unikatowej umiejętnosci docierania do celu bez obchodzenia przeskód, to wykorzystując powyższą przeslizguje się pod końskimi brzuchami, przeskakuje na innymi i wali kobietę kopniakiem z półobrotu jaki nauczył go mistrz Tchak'a'norris. Po drodze, jesli zajdzie taka mozliwość i potrzeba potraktuje kogoś lub kobietę czarem. Np jesli któryś z jeźdźców zagrodzi mi drogę to rzucę lodowisko na końskie kopyta, żeby mu się nogi rozjechały i żebym mógł spokojnie przeskoczyć, a tuż przed atakiem na babsko walnę w nią Zwaleniem z nóg, żeby było jej ciężej uniknąć spotkania z ciżemką Eitharta niechybnie mknącej ku jej nosowi .

ODPOWIEDZ