PBF - Narodziny legendy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 23 czerwca 2013, 22:16

Fort Szarej Przystani, 14 dzień Ostatnich Siewów

Irileth i Skarsi naradzili się półgłosem konferując na temat propozycji Hastura i Barr'teha, doszli szybko do podobnych wniosków. Dunmerka przekręciła się na bok, ukazując oczom Redgara kuszącą linię swego biodra.

- Niegłupi to pomysł - orzekła mrużąc szkarłatne oczy, do których barwy ciemnoskóry wojownik wciąż nie potrafił przywyknąć - Uczynimy tak. Pójdziesz z kocurem i jeszcze trójką moich, dobrych w skradaniu się i robieniu nożem. Zdejmiecie strażników na murze, a wtedy my uderzymy w biegu na bramę.

- Te kozły psu na budę - zaśmiał się złowieszczo Skarsi, wskazując palcem drewniane zapory wystawione przed wejście do fortu - Furmankę pewnie by zatrzymały, ale nie pieszych.

- Kiedy tylko oczyścimy dziedziniec, trza będzie wedrzeć się do środka - podjęła wywód Irileth, mówiąc dość głośno, by słyszeli ją leżący w pobliżu hersirowie - Fort ma nie tylko kwatery w wieży, ale też podziemia, w nich lochy dla więźniów. Trza będzie zajrzeć w każdy zakątek, dopaść ostatniego z tych drani.

- O to się nie martw, pani - kiwnął głową Skarsi - Z dziką rozkoszą utoczę im krwi.

- Pani Irileth, jeśli łaska, chciałbym dołączyć do kocura - odezwał się Neviers, muskający znacząco czubkami palców swój tkwiący w sajdaku łuk - Skromność nie pozwala zachwalać własnych talentów, wszelako przyznam, żem niezły w podchodach.

- Niechaj będzie - kiwnęła przyzwalająco głową elfka - Skarsi, dobierz im jeszcze dwóch i niech ruszają. Brzask coraz bliżej, lada chwila słońce wzejdzie. Trza korzystać z zaskoczenia, póki można. A ty, jaszczurze, trzymaj się tuż przy mnie, bom wielce ciekawa tego jak argonianie żelazem robią, chętnie popatrzę.
Plan ataku zatwierdzony, przechodzimy do realizacji...

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 24 czerwca 2013, 05:13

Podejrzewam, że zostawiamy pancerze i działamy "na lekko". Łuk przewieszony przez plecy, nóż w ręce i do roboty.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 24 czerwca 2013, 07:31

Dobrze pani, sięgam po łuk, jak będzie możliwość strazłu to strzelę, jak nie to z toporem i tarczą trzymam się blisko Irileth, czekając na możliwość rozpoczęcia walki.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 24 czerwca 2013, 22:54

Zbroje hersirskie należą do pancerzy lekkich, więc możecie spokojnie zaryzykować skradanie się w nich... bo chociaż idealne do tych celów nie są, zdybani przez strażników pod ogrodzeniem bez zbroi znajdziecie się w bardzo kiepskiej sytuacji!

Zakładam, że tarczy też nie zabieracie jako, że wydają się mocno uciążliwe przy wspinaczce.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 25 czerwca 2013, 20:01

Fort Szarej Przystani, 14 dzień Ostatnich Siewów

Oddawszy norskim hersirom w pieczę swe okute żelazem tarcze piątka śmiałków przylgnęła do trawiastego gruntu wbijając wzrok w odległą warownię, przygotowując się w myślach do wejścia na jej teren. Jeden po drugim, skradając się na czworakach od głazu do głazu i wciskając się w każdą dość dużą szczelinę, czterej mężczyźni i kotołak zaczęli prześlizgiwać się w stronę celu podróży.

Hastur zmówił pod nosem krótką modlitwę, oddając swą duszę pod opiekę wszystkich dobrych bóstw i przesypując przez palce garstkę sypkiej ziemi.

- Nie czmychaj za szybko - wyszeptał pod adresem skradającego się zwinnie khajiita, łapiąc go błyskawicznym ruchem za koniuszek ogona i ściskając mocno. Rozsierdzony kocur miauknął głośno, ale zaraz się uciszył pojmując rozsądne intencje swego druha.

- Barr'teh nie czmuchnie - zapewnił Redgarda strosząc wąsy i prężąc twardy niczym pałka ogon.

- Cichajcie, a trzymajcie głowy nisko - zasyczał iście niczym żmija jeden z hersirów, ściskający w dłoni wytoczony z cisowego drewna myśliwski łuk - Pogwarzycie sobie jak już będzie po wszytkim, tera zamilczcie.

Khajiit posłał drużynnikowi pełne politowania i wyższości spojrzenie, zamruczał pobłażliwie w stronę Hastura dając druhowi do zrozumienia, że za nic ma narzekanie Norda.

- Trza będzie się mimo wszystko uwinąć - odburknął Redgard - Coraz widniej, lada chwila słońce wzejdzie ponad góry. Jak się pośpieszymy, zdybią nas pod ostrokołem.

Obrazek
Piątka śmiałków skrada się w kierunku warowni.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 25 czerwca 2013, 20:30

Strażnica nad Białą Rzeką, 14 dzień Ostatnich Siewów

Llorvas rozwarł palce oplatające rękojeść lewego miecza, wypuścił ostrze z dłoni splatając w ułamku chwili płomieniste zaklęcie. Znajomy dreszcz przeszył smukłe ciało mrocznego elfa, kiedy zaczerpnięta z jaźni dunmera życiodajna energia przeistoczyła się w ognistą wiązkę.

Płomienie wystrzeliły z palców lewej dłoni Llorvasa, pokonały w czasie jednego uderzenia serca odległość dzielącą elfa od norskiego rozbójnika z wiadrami. Parzące ogniki rozlały się po zbroi człowieka, przypiekły mu skórę na twarzy i szyi, zwęgliły brodę.

Palony żywym ogniem mężczyzna wrzasnął wypuszczając z rąk wiadra i podnosząc dłonie ku swej twarzy. Czar Llorvasa należał do niezbyt spektakularnych w swej dziedzinie, istniało bowiem wiele potężniejszych jego wersji. Lecz chociaż magiczne ogniki zgasły po krótkiej chwili, poparzenia nie zniknęły wraz z nimi, znacząc brodate oblicze przeraźliwie czerwonymi plamami.

Nim jeszcze przebrzmiało echo rozpaczliwego wrzasku, elf już gnał w górę ścieżki, zmieniając układ palców na rękojeści swego miecza w zamiarze jak najszybszego dopadnięcia strażnika.
Elf miał w rękach dwa miecze, ale jeden upuścił splatając za pomocą dłoni płomieniste zaklęcie. Moc 15, do tego premia +1 do rzucania czarów zniszczenia. Poziom trudności problematyczny (-2), bo zaskoczony cel jest tkwi w bezruchu. Turlam 4k20, wypada: 12, 19, 7 i 8. Trzy sukcesy oznaczają 24 obrażenia bez OCH pancerza. Same rany powierzchowne, ale liczy się efekt psychologiczny!