PBF - Góra Szeptów

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 28 lipca 2013, 16:47

- Nie wygląda to dobrze - wymruczała Blizna - coś mi mówi, że zaraz spadnie na nas jeszcze więcej gówna...

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 28 lipca 2013, 21:35

Stara sala odpraw, poziom -2

Wezwany do sąsiedniego pomieszczenia Cichy najwyraźniej usłyszał coś, co nie przypadło mu do gustu, bo ledwie chwilę po długiej wypowiedzi Ostrego zaczął się drapać po głowie i wzruszać niepewnie ramionami. Widząc słane co rusz ku sobie i swym towarzyszom spojrzenia, Blizna utrwalała się coraz bardziej w podejrzeniach.

- Oni czegoś od nas chcą - wymamrotała pod nosem - A Cichemu wcale się to nie spodobało...

Zadzior otworzył usta chcąc coś powiedzieć, ale zaraz zamknął je bezgłośnie, potrząsając tylko bezradnie głową.

- Cokolwiek postanowią, taka widać będzie wola Pana - powiedziała podniesionym głosem Trzyłapka, odstępując na chwilę wracającego do siebie Pałę i spoglądając groźnie na bardziej ludzkich z wyglądu kompanów - Kto prawdziwie wierzy, niczego się nie ulęknie.

- Ja wierzę tobie, dlatego cały jestem w strachu - odwarknął zaczepnie Zadzior, ale Trzyłapka nie podchwyciła złośliwości, odwracając głowę w kierunku zamkniętych drzwi korytarza. Zza grubej warstwy metalu słyszała stłumione ludzkie głosy, tworzące niespokojny i praktycznie niezrozumiały gwar. Wieści o powrocie śmiałków i ich przerażającej zdobyczy musiały się już roznieść po całej Enklawie, odrywając wszystkich od pracy i ściągając zalęknionych mieszkańców pod drzwi sali odpraw. Nawet rachityczne oświetlenie osłabło, dowodząc niezbicie tego, że pracujący w elektrowni mutanci zwolnili tempa ulegając groźnemu czarowi najnowszych wieści.

Drzwi drugiego pomieszczenia otworzyły się ze zgrzytem skorodowanych zawiasów. Dźwięk ten, wysoki i piskliwy, sprawił, że wszyscy z miejsca wyprostowali się i wręcz przestali oddychać.

Czwórka starszych Enklawy i towarzyszący im łowca wrócili do głównej sali, wbijając w drużynę sprzątaczy zatroskane spojrzenia.

- Drodzy moi - powiedział kojącym tonem Mędrzec, wyciągając przed siebie ramiona w geście zdradzającym chęć przytulenia najbliższego rozmówcy do piersi - Nadeszły dziwne czasy, groźne czasy. W takich chwilach Enklawa potrzebuje nieulękłych serc, dzielnych i wiernych. Potrzebuje was. Drodzy moi, chociaż bardzo się przed tym wzbraniam, muszę was poprosić o jeszcze jedną przysługę.
Tylko nie mdlejcie mi tu z wrażenia...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 28 lipca 2013, 21:58

A co to za przysługa szanowny mędrcze, czy nasi nieulękli łowcy, nie podołają tej sprawie? Tak się zawsze chełpią swymi umiejętnościami.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 29 lipca 2013, 12:46

Stforóf więcsej nie było! -wykrzyknął Pała gwałtownie podnosząc się z ławki. Siedząc na jej drugim krańcu Trzyłapka na moment straciła równowagę w ostatniej chwili mocno łapiąc się stołu, blat przesunął się rozlewając zawartość kilku wywróconych kubków i podskakujących półmisków. Pała zasłaniając się odruchowo przed spodziewaną fizyczną reprymendą z powrotem przysiadł na krańcu ławeczki.
Ostatnio zmieniony 29 lipca 2013, 13:36 przez koszal, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 29 lipca 2013, 21:07

Stara sala odpraw, poziom -2

Nagłe oświadczenie Pały sprawiło, że wszyscy drgnęli mimowolnie na swych krzesłach, okręcając się w miejscu i spoglądając w stronę wciąż wyraźnie przestraszonego mutanta. Mędrzec i Ostry wymienili między sobą zaniepokojone spojrzenia, Harmonijka zaś uniosła uspokajającym gestem dłonie, strzelając palcami w sposób, który natychmiast przykuł uwagę Pały.

- Bardzo dobrze, chłopcze - oznajmiła przesadnie spolegliwym tonem staruszka - To bardzo dobrze. Nie denerwuj się, oddychaj głęboko. Tutaj jesteś bezpieczny, nikt cię nie skrzywdzi.

Mędrzec odczekał chwilę uważnie obserwując posapującego ciężko Pałę, w końcu jednak odetchnął z ledwie dostrzegalną ulgą. Jego spojrzenie pobiegło z powrotem ku zawziętej twarzy Rzeźnika.

- Potrzebujemy kogoś innego niż łowcy, synu - powiedział dobrotliwym tonem - Jeśli wstrząsy ulegną nasileniu, będziemy ich potrzebowali tutaj, do ochrony i do opieki nad słabymi i niedołężnymi. Łowcy to nie tylko wojownicy, to ludzie z paramedycznym wykształceniem, ratownicy i przewodnicy obeznani z podziemiami. Co zrobimy, jeśli na dolne poziomy wedrze się więcej takich stworów... albo co gorsza, jeszcze groźniejszych bestii?

Mędrzec zawiesił w powietrzu swe retoryczne pytanie, po czym spojrzał znacząco na Ostrego.

- Ktoś musi zbadać źródło tych wstrząsów - wyjaśnił brat Mędrca.

- Ale przecież nie zdołamy wpełznąć do rur odpływowych! - zaprotestowała pobladła znienacka Blizna - Nawet ja się tam nie zmieszczę!

- Sprawdzicie odpływy z drugiej strony - odparł spokojnie Ostry, osadzając Bliznę w miejscu władczym ruchem dłoni - Nie zapominajcie, że Enklawa znajduje się we wnętrzu góry. Ścieki są odprowadzane na zewnątrz.

W ciemnym zawilgoconym pomieszczeniu zapanowała znienacka dzwoniąca w uszach cisza, przepojona bezgranicznym zdumieniem i niedowierzaniem.

- Ale to... to znaczy... - odezwał się w końcu Zadzior.

- Że musimy wyjść na powierzchnię - dokończył zbolałym tonem Cichy, potrząsając z niewiarą głową - Mam was zabrać do Nadświata.
No przyznajcie się, tego się nie spodziewaliście, co? :P

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 29 lipca 2013, 22:34

No dobra :D nie spodziewałam się :D

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 30 lipca 2013, 04:40

Thaak???
-Pała niemalże zakrztusił się nadmiernie długo wstrzymywaną flegmą. Spojrzał wyzywająco ku Trzyłapce, po czym nad wyraz władczym, nie znanym wcześniej przyjaciołom tonem oświadczył:
Niedobre nadświecie! Złe!
Złe! Złe! Złe!

Wrzeszczał ogarnięty niespotyklanym dotąd szałem mutant, którego spolegliwość względem Trzyłapki wydawała się społeczności drugiej klasy normą. Żądającym tonem cargo spojrzał ku Bliźnie.

PAŁA FCEE FUCHAĆ!

Intymna narośl nabrzmiała z niespotykaną dotąd siłą. United States of America powiewało całą okazałością mutanciego wynaturzenia.
Pamiętając, że R= F. Pała wystawiony na śmiertelną próbę upomina się o pełne prawa pierwszej kasty!
A co!
Ostatnio zmieniony 30 lipca 2013, 04:45 przez koszal, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 30 lipca 2013, 07:19

- Stul ten głupi dziób i zabierz gdzieś na bok to świństwo zanim ktoś Ci tego nie oderżnie - wysyczała Blizna przez zaciśnięte zęby.

W pewnych kwestiach liberalna zazwyczaj Blizna była nieugięta i dalsze demonstrowanie przez Pałę chęci odbycia
stosunku seksualnego mogło skończyć się rozlewem krwi. Nawet jeśli miało przy tym ucierpieć jakieś godło...

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 30 lipca 2013, 07:31

-Pała!!-ryknęła Trzyłapka-Zachowuj się,ku...a!-wyraz twarzy mutantki nagle spoważniał. Niespodziewanie chwyciła pierwszą pod ręką rzecz która się nawinęła i wyrżnęła wynaturzonego cargo w zdeformowany łeb.
Lodowatym tonem,rzucając na Pałę zimne,nieczułe spojrzenie mówiła-
Siódme-nie cudzołóż
Dziesiąte-Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego, nie będziesz pożądał żony bliźniego twego ani jego sługi, ani jego służebnicy, ani wołu, ani osła, ani żadnej rzeczy, która należy do twego bliźniego.

Okładała mutanta gdzie tylko się dało,starając się tak zadawać ciosy by go jeszcze nie zatłuc.
Na koniec stanęła nad powalonym mutantem i grobowym tonem,mierząc w jego głowę,zapytała.
-Czy wierzysz,Pało?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 30 lipca 2013, 10:43

Stara sala odpraw, poziom -2

Cichy błyskawicznie położył dłoń na nożu, ale nie dobył broni, stanął jedynie pomiędzy awanturującymi się przybyszami z osadnika i zaskoczonymi obrotem sytuacji członkami starszyzny. Spoglądający na łowcę z ukosa Zadzior odniósł wrażenie, że Cichy szacuje w myślach każdego z uczestników kłótni, biorąc pod uwagę ich zalety i wady mogące zaważyć na nieuniknionej wyprawie w nieznane.

Drzwi odgradzające salę odpraw od korytarza otworzyły się znienacka, wpuszczając do środka Rzemienia, Kąsacza i Mruczka. Wszyscy łowcy roztaczali wokół siebie nieprzyjemny odór fekaliów, ale przed przyjściem zmienili naprędce ubrania, co wiele mówiło o ich szacunku wobec starszyzny.

- Co tu się dzieje?! - huknął Rzemień dostrzegając stojącą w rozkroku nad Pałą Trzyłapkę - Ostry, mamy coś z tym zrobić?

- Nie ma takiej potrzeby - odpowiedział starszy Enklawy nakazując jednocześnie gestem ręki zamknięcie drzwi. Wciąż zdegustowana propozycją Pały, Blizna od razu zrozumiała zasadność zachowania odpowiedniej dyskrecji: w korytarzu za drzwiami tłoczyła się cała gromada współziomków dziewczyny, niespokojnych i żądnych wieści o mających niedawno miejsce niezwykłych wydarzeniach.

Bijatyka przed nosami starszych mogła te emocje wyłącznie podgrzać.

- Opanujcie swe uczucia - powiedział Mędrzec, przezornie przywołując do siebie Kąsacza i Mruczka - Zdenerwowanie albo ślepa chuć niczego dobrego nam nie przyniosą. Musicie przygotować się do drogi, im prędzej, tym lepiej.

- Do jakiej drogi? - wtrącił Rzemień, tracąc znienacka całe zainteresowanie Trzyłapką i Pałą.

- Pójdą z Cichym do Nadświata - wyjaśniła Harmonijka - Mają odszukać źródło tych dziwnych wstrząsów i sprawdzić jak wielkim jest dla nas zagrożeniem.

- Oni?! - pobladły Rzemień oblał się w następnej sekundzie rumieńcem złości - Czemu oni?! Czemu nie my?!
Ta misja jest prawdziwym zaszczytem - każdy się o nią bije! :P

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 30 lipca 2013, 10:49

-Pan w swej mądrości wybrał nas-opamietała się ogromna mutantka. Dosłownie na ułamki sekund nim brat Pała powiedziałby coś co skończyło by się rozbiciem mu łba.
Dzwignęła sponiewieranego cargo i zajęła się jego obrażeniami,szepcząc kojące słowa do ucha.
Starałam się go obić nie zabić,więc to były bardziej solidne kuksańce niż ciosy,nawet jeśli rzuciłam w niego stołem. Teraz go leczę jak najskuteczniej.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 30 lipca 2013, 11:11

Stara sala odpraw, poziom -2

Słysząc gniewny ton Rzemienia Ostry wyprostował się mimowolnie i wbił w łowcę ostre spojrzenie, przywołując na swą pomarszczoną twarz posępną minę.

- Podjęliśmy decyzję, od której nie ma odwołania! - głos brata Mędrca ciał niczym nóż, z miejsca przywołując Rzemienia do porządku - Pójdzie z nimi Cichy, jako przewodnik i opiekun w Nadświecie.

Cichy drgnął na dźwięk swego imienia, rzucił w stronę Rzemienia spojrzenie, w których czarna rozpacz mieszała się z bezsilnością.

- Zabierzcie ich do zbrojowni - polecił Księgarz, korzystając z okazji do wydania podopiecznym własnego rozkazu - Niech Cichy wybierze dla nich ekwipunek, który uzna za niezbędny. Tylko bez przesadnego szastania sprzętem, rozumiemy się? Nasze zapasy są niebezpiecznie skąpe.

- Kiedy... kiedy wyruszamy? - zapytał Zadzior.

- Za parę godzin w Nadświecie powinien zapaść zmierzch - odpowiedział Cichy - To najlepsza pora. Wasze oczy nie są nawykłe do światła dziennego, podróż w słońcu sprawiłaby wam wiele bólu, a mnie kłopotów. Wyjdziemy po ciemku.

- Słuszna decyzja - kiwnął głową z aprobatą Mędrzec - Cichy, pokładam w tobie wielkie zaufanie. Nie zawiedź mnie.

Ciemnowłosy łowca nie odpowiedział w pierwszej chwili, przesuwając ponurym wzrokiem po wpatrzonych w siebie towarzyszach wyprawy.

- Oczywiście - odparł w końcu ściszonym głosem - Jakże by inaczej.
Ruszacie w drogę za kilka godzin. Zabierzcie własne manatki, a dodatkowo czeka Was jeszcze wizyta w miejscu magicznym i owianym licznymi legendami: w zbrojowni Enklawy!

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 30 lipca 2013, 11:54

Zbrojownia ! To co tygryski lubią najbardziej :D Rozumiem, że resztę sprzętu posiadamy zgodnie ze specyfikacją wejściową ?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 30 lipca 2013, 12:41

Zbrojownia Enklawy, poziom -2

Niedostępne dla innych dominium łowców znajdowało się w głębi drugiego poziomu bazy, strzeżone parą masywnych pancernych wrót, które kiedyś poruszane były za pomocą hydraulicznych siłowników, a które teraz tkwiły w bezruchu unieruchomione brakiem zasilania. Szeroko otwarte wejście strzeżone było zaporą wzniesioną z przerdzewiałego złomu oraz posępnymi obliczami samych łowców.

Chociaż inni mieszkańcy Enklawy kręcili się czasami w pobliżu wejścia do zbrojowni, regulamin dotyczący tego specyficznego miejsca był wyjątkowo konsekwentnie przestrzegany: do wnętrza dostęp mieli jedynie członkowie starszyzny oraz członkowie elitarnej grupy strażników bazy.

Idąc gęsiego za wciąż wściekłym Rzemieniem i ponurym jak noc Cichym, wyznaczeni do wyjścia na powierzchnię ludzie zachowywali pełne napięcia milczenie, walcząc w myślach z natłokiem emocji i uczuć. Żadne z nich nie spodziewało się wcześniej takiego obrotu wydarzeń, toteż rozkaz Ostrego i Mędrca wprawił ich w istne osłupienie.

Zakaz wychodzenia na powierzchnię był przestrzegany jeszcze ostrzej od zakazu myszkowania po zbrojowni, a ściśle reglamentowany przywilej udziału w ekspedycjach przypadał dotąd wyłącznie łowcom. Oddelegowanie do misji członków pośledniejszej kasty stało się z miejsca niebywałym ewenementem, który mógł odbić się szerokim echem w podziemnej społeczności Enklawy.

Dwaj pilnujący zapory łowcy - Blacha i Oczko - wymienili między sobą na widok przybyszów skonfundowane spojrzenia, ale Rzemień polecił im machnięciem ręki usunąć się z drogi bez zadawania zbędnych pytań. Idąc jeden za drugim członkowie ekspedycji zagłębili się w oświetlone nieco lepiej od reszty bazy pomieszczenia starej zbrojowni, stąpając z namaszczeniem po metalowej posadzce, na której dawno temu ktoś wytłoczył z pietyzmem wpasowany w wielki okrąg symbol skrzyżowanych na tle korony pił.

Obiegające symbol słowa, częściowo już zatarte, wciąż jeszcze były dość wyraźne, by składały się w czytelny ciąg.

32nd Bournemouth Royal Engineer Regiment.
Asortyment dostępny w zbrojowni przedstawię w osobnym wpisie.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 30 lipca 2013, 14:29

Zbrojownia Enklawy, poziom -2

Rzemień stanął pośrodku zastawionej metalowymi szafkami i regałami sali, skupiając na sobie uwagę wszystkich pięciu intruzów.

- Nie myślcie sobie, że pomysł starszych mnie ucieszył - wycedził przez zaciśnięte zęby łowca - Wy się do czegoś takiego kompletnie nie nadajecie. Tam na górze jest zupełnie inaczej niż w tych książkach, które każą nam czytać Księgarz i Harmonijka. Najpewniej zginiecie jeszcze przed świtem i na dodatek ściągniecie śmierć na Cichego.

Stojący obok Blizny Cichy pokiwał bezgłośnie głową, ni to z rezygnacją, ni to złością.

- Skoro Ostry życzy sobie waszej śmierci, na niego spadnie odpowiedzialność - prychnął Rzemień - Tylko nie liczcie na to, że wyjdziecie stąd obładowani naszym ekwipunkiem. Trupom dobry sprzęt do niczego nie jest potrzebny. Chodźcie tutaj, do tych półek. Ty, łapy przy sobie!

Zadzior drgnął na dźwięk zdecydowanego okrzyku, cofnął się bezwiednie o krok od metalowej półki, w której uchwytach tkwiły jeden obok drugiego cztery starannie zakonserwowane samopowtarzalne karabiny. Ich widok sprawił, że mężczyźnie dosłownie zaschło w gardle.

- To jest broń palna! Nic dla was! - Rzemień aż kipiał ze złości - Nawet tego nie dotykajcie!
W procesie kreacji bohatera każdy z Was zaoszczędził pewną liczbę waluty na tym ekwipunku, którego nie dopuściły do użytku restrykcje dotyczące drugiej kasty. Tę właśnie forsę możecie wydać teraz na zakup dodatkowego sprzętu, ale nie z listy startowej danej postaci, tylko wykazu zamieszczonego poniżej.

Pałczuga (siła 1k6+1, cena 10). Topór strażacki (siła 1k8+1, cena 15). Ochraniacze na kolana (20), łokcie (15), rękawice (30), gogle ochronne (20). Ciężkie buty (35). Ochraniacze, rękawice i gogle zapewniają ochronę +0,5 na danej lokacji ciała, buty +1 na nogach. Kamizelka operacyjna (45) zapewnia +0,5 ochrony na torsie. Uwaga - niemal wszystkie elementy ubiory są zbyt małe dla cargo, z wyjątkiem gogli.

Flara świetlna (10). Apteczka (30). Kajdanki (20). Krótkofalówka (25).

ODPOWIEDZ