PBF - Góra Szeptów

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 30 lipca 2013, 14:33

Rzeźnik pomyślał, że to jednak jakaś szansa na odmianę losu, nadświat był niebezpieczny, ale wegetacja tutaj była czymś jeszcze gorszym. Zaczął się zastanawiać nad wyborem sprzętu.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 30 lipca 2013, 15:32

Pała z tępym wyrazem twarzy przyglądał się wypełnionym dziwnym sprzętem półkom. Zbrojownia i jej sekrety bywały czasem tematem rozmów członków drugiej kasty, czesto przeradzających się w sprzeczki, gdy dyskutujące strony przekonywały się wzajemnie i zapewniały o znajomości zawartości tegoż sejfu.
Również Pała ciekawił się czasem tym tematem, wyobrażając sobie wielkie, metalowe bronie, a także nieprzeliczone ilości półproduktów chemicznych. W zasadzie cóż więcej cennego mogłoby się tu znaleźć?

Stał teraz pośrodku pomieszczenia wyraźnie rozczarowany nie znajdując tutaj w zasadzie nic ciekawego dla siebie. Sprzęt był dziwny i skomplikowany. Uwagę jego przykuł jednakże piękny, czerwony topór o zakrzywionym ostrzu i malowanej rękojeści. Niedowierzając jednak Rzemieniowi bał się sięgnąć po tę błyskotkę, spodziewając się okrutnego dowcipu Starszych, lub bicia ze strony Trzyłapki. Stał zatem bezradnie nie wybrawszy sobie nic, nawet gdy inni już się wyekwipowali.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 30 lipca 2013, 18:22

Zbrojownia Enklawy, poziom -2

Rzeźnik udawał, że bezgranicznie pochłania go oglądanie wyrzuconych z szafki rękawic, ale ukradkiem wciąż wodził wzrokiem za Cichym i Rzemieniem. Obaj łowcy zatrzymali się przy solidnych rozmiarów sejfie, rozmawiając ze sobą przyciszonymi głosami. Zerkając pomiędzy ich ciałami mężczyzna przełknął ślinę dostrzegając zawartość sejfu: pryzmę pistoletów i rewolwerów oraz paczek z nabojami rozmaitego rodzaju.

- Skubańcy - wysyczał cichutko Zadzior, trącając Rzeźnika w ramię - Patrz, ile tam mają gnatów, a nam wcisnęli siekierki.

Cichy obrócił w dłoni podany mu przez Ostrego rewolwer, potrząsając z dezaprobatą głową i wyraźnie oponując. Rzemień zacisnął w odpowiedzi usta i zatrzasnął sejf z całej siły.

Metaliczny huk sprawił, że wszyscy podskoczyli znienacka w miejscu, przerywając wiedzione pod nosami rozmowy.

- Czego się gapicie? - warknął Rzemień mierząc Cichego złym spojrzeniem. Ciemnowłosy łowca okręcił się na pięcie, walnął pięścią w pobliską metalową szafkę i wyszedł ze zbrojowni.

- Na pewno mają tu więcej pochowanego sprzętu - szepnął Zadzior podejmując przerwany wątek - Chyba w tych dużych skrzyniach.

- Zapomnij o tym, że pozwolą nam tam zajrzeć - odburknął Rzeźnik, zerkając z ukosa na Blachę, Oczko, Kąsacza i Mruczka. Pilnujący zbrojowni łowcy rozmawiali między sobą z boku, ale przez cały czas czujnie obserwowali poczynania intruzów, dzieląc uwagę pomiędzy nich i słowa Rzemienia.
Nie dokończyłem poprzedniego posta, jest jeszcze trochę towaru do wyboru. Jeśli chcecie, możecie wymienić swoje prymitywne latarki na dynamo na latarki elektryczne (25) oraz baterie do nich (10). Co do wcześniej wzmiankowanej krótkofalówki, to był mój błąd, chodziło o radioodbiornik, nie nadajnik.

Mam też farmaceutyki - odprężający Atevan (25), dopalający Buzzer (25) i pobudzający Dopinax (40). W każdej paczce 5 dawek.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 30 lipca 2013, 19:13

Ufabularyzuję później- cokolwiek się da nieudolnie zwędzić/ dostać z farmaceutyków, to Pała to skrobnie

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 30 lipca 2013, 20:39

Kradzież jest praktycznie niemożliwa - wszyscy patrzą Wam cały czas na ręce, zwłaszcza mutantom. Na dodatek sprzęt jest wydawany na sztuki i łatwo wszystko przeliczyć. Jeśli wahacie się z doborem sprzętu, dam Wam czas na sfinalizowanie zakupów do postu opisującego wyjście z Enklawy - od tego momentu ekwipunek będzie już sztywny, bez opcji aktualizacji.

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 31 lipca 2013, 00:45

Dziś z rana skrobnę co wybrała Blizna bo padam na pysk po koncercie Deep Purple :D

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 31 lipca 2013, 10:05

Pałczuga,gogle ochronne,apteczka

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 31 lipca 2013, 11:27

Hmm jak tak patrzę na swoje podstawowe wyposażenie (które już posiadam :D ) to w tym magazynie szału nie ma...
No dobrze - kobieta musi być przede wszystkim rozsądnie ubrana ;)

Rękawice (30)
Kamizelka (45)
Ciężkie buty (35)

Fajnie byłoby użyć wdzięku osobistego i google ochronne dostać za darmo ;) Ewentualnie za jakąś mglistą obietnicę...czegoś...po powrocie ;)

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 31 lipca 2013, 16:26

Obiecaj Pale to ci cały magazyn wyniesie ;)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 31 lipca 2013, 21:31

Zbrojownia Enklawy, poziom -2

Blizna dociągnęła założone na dłonie rękawice, poruszyła na próbę ukrytymi w środku palcami spoglądając jednocześnie z ukosa na dalej położone zakątki zbrojowni.

- Zasrane skurczybyki - wyszeptała dziewczyna dokładając wielkich starań, by dosłyszeli ją jedynie Zadzior i Rzeźnik - Widzicie te pudła i skrzynki? To jakieś mierniki, jakieś detektory. Mają tu pełno specjalnego sprzętu, ale Rzemień dotrzyma słowa, drań jeden. Nie chce nam dawać niczego cennego, bo myśli, że nie wrócimy żywi...

- Był parę razy w Nadświecie, chyba wie, co tam się dzieje - odszepnął Zadzior - Ale mam zamiar zrobić mu niespodziankę i wrócić.

- Skończyliście? - zapytał głośno Rzemień, spoglądając na grupkę wybrańców złowrogim wzrokiem - Nie mam całego dnia, Cichy też.

- Już skończyliśmy - odparła hardo Trzyłapka, odpowiadając łowcy równie wrogim spojrzeniem - Cierpliwość to cnota, której ci wyraźnie brakuje, bracie.

- Nie martw się o mnie, tylko o siebie... siostro - parsknął Rzemień, a towarzyszący mu łowcy pozwolili sobie na ciche chichoty - Zostawcie wybrane rzeczy w przedsionku i idźcie po swoje manatki. Za dwie godziny spotkamy się pod włazem na pierwszym poziomie.
Macie dwie godziny, żeby się pożegnać ze znajomymi, zabrać prywatne rzeczy bądź coś jeszcze szybko zjeść - potem czeka Was niezwykłe przeżycie: krok za próg Enklawy!

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 01 sierpnia 2013, 02:46

Trzyłapka bardzo dokładnie przygotowała się do wyjścia. Spakowała wszystkie swoje rzeczy od tych najmniej istotnych po najcenniejsze,wliczając w to nowo nabyty ekwipunek. Nigdy nie była na powierzchni wiec nie była pewna co się przyda a co okaże się zbędne. Poza tym nie chciała by ktokolwiek pod jej nieobecność przetrzasal jej rzeczy.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 01 sierpnia 2013, 10:57

Zabieram wszystko, co posiadam (no może oprócz rowerka). Nie ufam nikomu, tylko Trzyłapce, a ona też idzie.
Spoiler!

-luneta (długa na 70 centymetrów po rozsunięciu), nie przyznał się nikomu, że ją znalazł, zwiadowcy pewnie by mu ją
skroili,
-wielki 2- osobowy śpiwór i Travel Kit
-słoik żelu, lub smaru
-mały srebrny dzwoneczek z przymocowaną na delikatnym łańcuszku pałeczką
-śrubokręt płaski, dość duży
-zszywacz tapicerski plus garść zszywek (czasem je liczy, kiedy się nudzi, obecnie są 52)
-plaster, bandaż, woda utleniona (przeterminowana)
-pędzel malarski
-proste urządzenie do pozyskiwania wody (kawałek folii, skraplacz, takie tam)
-szlafmyca i szlafroczek (kiedyś puszysty, teraz poprzecierany)
-robaczek w pustym słoiczku z naklejką ACID, przekłute wieczko, żeby miał czym oddychać, Pała karmi go okruszkami
i trzyma od dawna,
-łom/pręt żelazny lub coś, co moze posłużyć za pałkę
-zapalniczka
-zegarek na łańcuszku, nakręcany
-taśma izolacyjna (koniec rolki, jakieś 40cm)
-pudełko plasteliny i kawałek blaszki na której można ją lepić
-radyjko, na którym słucha nieistniejących stacji - burczenia i bzyczenia
-czerwone, wysokie szpilki z zamszu, numer 36,

ręcznik z inicjałami Ronalda Reagana
stary, zepsuty gramofon na korbę (nie do naprawienia)

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 01 sierpnia 2013, 13:25

Blizna też zabiera cały dobytek - skromny bo skromny ;)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 02 sierpnia 2013, 08:01

Rzeźnik wybrał:
Topór strażacki (siła 1k8+1, cena 15). Rękawice (30), gogle ochronne (20). Ciężkie buty (35). Ochraniacze, rękawice i gogle zapewniają ochronę +0,5 na danej lokacji ciała, buty +1 na nogach. Kamizelka operacyjna (45) zapewnia +0,5 ochrony na torsie. Apteczka (30).
Żegnam się ze znajomymi w Enklawie a potem stawiam się gotów do wyprawy do nadświata.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 02 sierpnia 2013, 21:16

Właz do Nadświata, poziom -1

Właz zagradzający na co dzień drogę do pełnego cudów i groźnych niebezpieczeństw Nadświata osadzony był na ogromnych zawiasach. Wykonano go przed wieloma laty, ale wciąż idealnie pasował do pociętej kątowymi szlifierkami skały. Rzeźnik i Blizna mieli sposobność ujrzeć właz tylko raz w swym życiu, kiedy w ramach zwykłych obowiązków zmuszeni byli nosić narzędzia konserwujących zawiasy łowców.

Tuż obok wejścia do bazy znajdowało się kilka niewielkich pomieszczeń, wyłożonych metalowymi płytami, wyposażonych w jakieś dawno temu wyłączone z użytku urządzenia o szklanych ekranach. Kiedy wyznaczeni do niezwykłej wyprawy mieszkańcy Enklawy ściągnęli pod właz eskortowani przez wyjątkowo posępnych i bardzo z czegoś niezadowolonych łowców, w jednym z małych pomieszczeń zastali czekających na nich starszych.

Oparty o tajemniczą aparaturę Ostry przywołał śmiałków ruchem ręki, wskazując im palcem czekającego w głębi pomieszczenia Mędrca.

- Pozwólcie, byśmy was pożegnali - powiedziała smutnym tonem Harmonijka, wyraźnie poruszona atmosferą wymuszonego pożegnania - Chcemy, byście wiedzieli, że nasze modlitwy będą wam towarzyszyły wszędzie tam, dokąd dotrzecie.

- Bylebyście za długo się nie włóczyli po powierzchni - wtrącił Księgarz - Nadświat jest skażony, pełen chorób i dewiacji, zła i zepsucia, a zwłaszcza komunistycznych wynaturzeń. Sprawdźcie po cichu, skąd biorą się te wstrząsy, a potem po cichu wracajcie.

- Rozmawiałem już z Cichym - oznajmił Mędrzec uciszając uniesioną ręką swym towarzyszy - On wie, co powinniście zrobić, więc słuchajcie dobrze każdego słowa.

- Codziennie tuż przed świtem będziemy uchylali właz, na pół godziny - powiedział Ostry zerkając porozumiewawczo na stojącego pod jedną ze ścian Cichego. Objuczony niewielkim plecakiem łowca kiwnął w odpowiedzi głową, poprawił opinający go zbyt ciasno w biodrach pas z metalową sprzączką.

Mędrzec przeniósł spojrzenie na grupkę stojących pod włazem łowców, dał im ręką umówiony znak. Widząc ów gest mężczyźni zaczęli ciągnąć za wielkie, naznaczone plamami rdzy koło zamachowe, siłą swych ramion wprawiając w powolny ruch niebywale ciężki kawał pancernego metalu.

Wpatrzony w ich napięte sylwetki Rzeźnik poczuł znienacka uczucie narastającej z niebywałą szybkością fascynacji, poruszony na wskroś magią ukrytą w cichym dźwięku obracanych zawiasów.

Wejście do Enklawy z każdą chwilą stawało przed nim szerszym otworem.
I w końcu nadeszła ta magiczna chwila...

ODPOWIEDZ