PBF - Boskie potyczki

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 28 sierpnia 2013, 07:14

Mordil niczego nie świadomy wycierał właśnie breje ze swego nowiuśkiego bucika, wykrzywiając twarz w grymasie obrzydzenia. Był wściekły bo mocno się natrudził nad znalezieniem tej pluskwy jakiejś a tu taka niespodzianka go czekała.
MG jeśli Mordil zdąży zareagować to staram się odskoczyć a jeśli nie to okaże się co też ten koteczek mi zrobi:-)
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 28 sierpnia 2013, 14:00

Piwniczka pełna znakomitości, około północy


- Daj pozór - rozległ się świdrujący wrzask Huskuna rozdzierający ciszę piwnicy.

Przyglądający się właśnie wyrzeźbionej na ścianie skrzyni, do której korowód reptilionów upychał wszelakie dobra, Drayaharus podskoczył wystraszony. Szukając wzrokiem w mrocznym pomieszczeniu wrogów sięgnął po kuszę i bełty. Drżące ręce jednak zawiodły swojego właściciela i z małego kołczana noszonego przy pasie posypały się bełty. Gnom nadal starając się wypatrzyć przeciwnika macał po omacku podłogę szukając bełtów.
Mordil zdąży jedynie oderwać wzrok od uświnionego buta i ujrzeć przerażoną minę Huskuna, później poczuł przytłaczający go ciężar i pogrążył się w ciemności.

Gobliński adept sztuk czarnoksięskich w mgnieniu oka uchwycił za amulet i wymówił słowa zaklęcia. Poczuł jak energia przelatuje z szybkością błyskawicy z dłoni trzymającej amulet do dwóch palców drugiej dłoni wycelowanych w pumę. Próżno jednak było szukać wzrokiem wygenerowanej magicznie czarnej iskry, która w ciemnościach była całkowicie niewidzialna.

Pocisk prawdopodobnie dotarł do pumy, gdy ta była już w powietrzu. Czarny pocisk nie zdołał odwrócić losu pustynnego goblina. Zwierze wczepiło się pazurami w jego ramiona i zagłębiło zębiska w karku. Kot przycisnął drgającego goblina do podłogi i trzymał przez kilak sekund. Widząc, że jego ofiara przestała się ruszać żądny krwi zwierz pomknął w kierunku Drayaharusa.

Imaginarus widząc wyskakującą zza skrzyń pumę zaskowytał bezsilnie, wpatrując się w zielonkawe tęczówki zwierzęcia stworzonego do mordu.

Słyszący pokrzykiwania Barthura i wrzaski w piwniczce Balin ruszył do kuchni.

Z punktu widzenia mechaniki było to tak:
Rzucamy na zaskoczenie Mordila i Gnoma i Huskuna. Huskun zdajei zabiera się do rzeczy. Mordil zdaje więc będzie mógł atakować z 2sg opóźnienia więcej, bo tyle poszło na zawołanie ostrzeżenia. Gnom ma pecha (rzut 97) więc jest całkiem zagubiony w akcji.
Jako pierwszy reaguje Huskun. Wykrzykuje ostrzeżenie 2sg i rzuca Czarny pocisk 1sg. Rzut na UM 47, test udany. Rzut na obrażenie 9, czyli 90, test odporności 9 kota też udany, więc w sumie rana za 45.
Puma atakuje trzykrotnie i trzykrotnie trafia. Łapami za 122 tn, 130 tn i pyskiem za 216 kł. W sumie po odjęciu wyparowań Mordil dostaje 208 obrażeń i znajduje się w ciężkim stanie agonalnym.
Balin dociera do kuchni. Co robi Gusłek i Barthur słysząc niepokojąc dźwięki z piwnicy?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 28 sierpnia 2013, 14:29

- Już ja Ci wiem, po co karczmarz wrota zawarte trzymoł! - pomyślał Barthur w mig rozpoznając wizg pumy. Nie bylo czasu do stracenia. Łowca zeskoczył w dół w półmrok piwniczki, równocześnie sięgając po młot i krzycząc:

- Byśta dali troche światła!

Watek techniczny

Nie pozostaje nic innego jak skoczyc w sukurs kompanom, bo nas puma zaraz wszystkich do piachu pośle. Najpierw spróbuje dziabnąć przeciwnika młotem, ale jak mi nie będzie szło to spróbuje ucapić łapami używając biegłości w pięściach i złamać kark pumie. Niech Pian mnie prowadzi!

EDIT: moze jakims czarem rzuce, ale nie mam teraz dostepu do karty postaci Barthura i nie wiem jakie czary. Wieczorem moge to sprecyzowac, jesli alcja nie pojdzie do przodu.
Ostatnio zmieniony 28 sierpnia 2013, 14:39 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 28 sierpnia 2013, 14:35

Balin z toporem, takoż biegnie na odsiecz, wypatrując wroga.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 28 sierpnia 2013, 15:25


Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 28 sierpnia 2013, 15:26

Mordil rzęzi w strugach krwi wypływających mu z ran. Na jego ustach pojawiły się krwawe bąbelki powietrza ostatkiem sił goblin próbował wstrzymać krwawienie swoją dłonią ale zanim to zrobił stracił przytomność. Przed jego oczyma zaczęły wirować dziwne sceny, pustynia, piasek, półorcza kobieta i tym podobne:-)
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 28 sierpnia 2013, 15:39

Jak się zorientuję w sytuacji, to staram się pomóc Mordilowi i rzucić na niego Przełamanie słabości, by zatamować krwawienie i nieco poprawić jego stan.
Ostatnio zmieniony 28 sierpnia 2013, 17:24 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 28 sierpnia 2013, 15:48

Watek techniczny

Nie mam opisow czarow jakie posiadam, ale z ich nazw wnioskuje, ze chyba na nieiwele sie zdadza: moze poza Opoznieniem Mysli. Rzuce ren czar jesli moze on znalezc praktyczne zastosowanie przeciw pumie. Jesli nie to mloteczek w rece i huzia na juzia!

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 28 sierpnia 2013, 16:25

- O Piannie, o Piannie, o Piannie! - krzyczał zdezorientowany Gnom, rzucając się do panicznej ucieczki, rzucając czar ŚLISKOŚĆ zaraz za siebie, tak, by goniące go zwierze poślizgnęło się i przywaliło głową w ścianę.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 28 sierpnia 2013, 17:24


Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 28 sierpnia 2013, 17:26

Zmiana taktyki, tym razem w ruch idzie Przerażenie. Huskun rzuca zaklęcie nie ruszając się z miejsca i pod żadnym pozorem nie zmniejszając dystansu dzielącego go od tego strasznistego kota!

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 28 sierpnia 2013, 18:11

Gusłek oczywiście nieśmiało zagląda do piwniczki, nie jest wszak najodważniejszym członkiem drużyny. Gdy tylko dostrzeże powód zamieszania i zorientuje się w sytuacji, rzuci atak bólu na zwierza. To, plus przerażenie Huskuna powinno dać niezłą mieszankę obronną. Gdy pozbędziemy się zagrożenia, weźmiemy się za ratowanie poszkodowanych.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 28 sierpnia 2013, 18:49

Po rzuceniu czaru wystrzelam z piwnicy jak pocisk z balisty.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 28 sierpnia 2013, 20:06

Watek techniczny

Obedzie sie bez czarow. Przy moich parametrach zrobie pumie tyle co nic.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 29 sierpnia 2013, 12:26

Piwniczka pełna niespodzianek, około północy

Widząc jak puma mknie prosto na zastygłego w bezruchu Drayaharusa, Huskun zmienił nieco taktykę postępowania. Czarny pocisk mógł nie powalić bestii, co mogło kosztować jego towarzysza życie. Młody czarnoksiężnik wykrzyczał słowa czaru mającego przerazić pumę. Poczuł, jak moc przepływa przez jego ciało. Niestety bestia nie zareagowała na zaklęcie, skupiając maksimum uwagi na swojej ofierze.

Ze schodów z głośnym tupotem zbiegł Balin i widząc ciało Mordila leżące w powiększającej się kałuży krwi, ruszył w jego stronę. Tuż za nim w blasku światła latarni przecisnął się Barthur i ruszył w stronę nacierającej na gnoma pumy. Na schodach pojawiła się nieśmiało postać Gusłka.

Drayaharus przełknął siłę i wziął głęboki oddech. Wiele lat trenowania koncentracji nie poszło w las. Oczyścił umysł, uchwycił amulet i wypowiedział słowa zaklęcia. Podłoga pomiędzy nim, a pumą zaszkliła się i wygładziła. Nie czekając na efekt gnomi iluzjonista odskoczył na bok i pomknął w stronę schodów. Puma jakby na to czekała. Polowanie na uciekające ofiary było jej żywiołem. Wykonała gwałtowny zwrot planując wskoczyć na plecy Imaginerusa. Jednak jej łapy nie znalazły oparcia na śliskiej powierzchni i zwierzę upadłszy na bok pojechało w stojącą pod ścianą kamienną ławeczkę. Puma gruchnęła o kamień i rozległ się dźwięk łamanych kości. W tejże chwili swoje zaklęcie wymówił Gusłek. Puma miotała się pod ścianą starając się stanąć na łapy, gdy wreszcie jej się to udało, kuląc się zaczęła prychać, syczeć, kłaść uszy i szczerzyć zęby na zbliżającego się Barthura. Trudno było powiedzieć czy zachowanie pumy jest efektem zaklęcia Gusłka czy twardym lądowaniem na kamiennej ławeczce.

Balin podbiegł do Mordila. Goblin leżał na brzuchu. Zbroja na plecach była rozdarta, w karku, po jego bokach znajdowały się cztery dziury z których wypływały strumienie krwi. Balin nie zwlekał ani chwili dłużej wypowiadając słowa zaklęcia i sprowadzając na goblina moc Gotam-gora.
W mgnieniu oka krew przestała płynąć. Nieco zdezorientowany Mordil podniósł się na czworaka i rozglądał mętnymi oczami. Nie czuł bólu i ze zdziwieniem spojrzał na kałuże krwi i pomacał się po karku.
Balin natomiast dojrzał, że buty Mordila utytłane są w substancji, która jest niczym innym jak śluzem, którym renginy otaczają swoje jaja.
Z punktu widzenia mechaniki:
Jako pierwsza rusz do biegu puma, pokonując 6m (3 m za 2 sg). Po tym czasie reaguje Huskun, rzucając Przerażenie. Rzut na UM 83 na 83 UM, czyli na samej granicy powodzenia. Jednak puma odpiera zaklęcie udanym rzutem na odp. nr 2. 1PM odpisany.
Teraz czas na Drayaharusa. Rzucam na jego UM sprawdzając czy odzyska koncentracje w stresującej sytuacji. Rzut 8 na UM 106, więc spory sukces. Draya rzuca śliskość na pole dzielące go od pumy. Rzut na UM 74, na UM 106, sukces. 5 PM mniej w amulecie.Teraz czas na pumę. Rzut na odp. nr 1 czy uwierzy w iluzję. Uwierzyła. Rzut na ZR czy się pośliźnie 100!. Pech. Zakładam, że puma z rozpędu trzaśnie o ścianę i dostanie obuchowy cios krytyczny. Losuję, wypada 69. Połamane żebra i 156 obr. Odejmuję wyparowania i dodaję obrażenia od czarnego pocisku, uzyskuję 161 obrażeń. Z pumą krucho.
Przyszedł czas na Gusłka, który rzuca Atak Bólu. Rzut na UM, 30 na 81, sukces. Rzut na odp. 4 pumy zachowam w tajemnicy. 1 PM zużyte i odpisane.
Balin dotarł do Mordila i rzuca Przełamanie Słabości. Rzut 40 na UM 80, sukces. 5 PM mniej.
Mordil odzyskuje przytomność i przestaje krwawić. Ma w sumie 218 obrażeń ( śmierć przy 262).
Barthur prawie dobiega do pumy (6 sg). Zaatakuje, o ile zechce w 61 momencie następnej rundy.

ODPOWIEDZ