MG jeśli Mordil zdąży zareagować to staram się odskoczyć a jeśli nie to okaże się co też ten koteczek mi zrobi:-)
PBF - Boskie potyczki
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Mordil niczego nie świadomy wycierał właśnie breje ze swego nowiuśkiego bucika, wykrzywiając twarz w grymasie obrzydzenia. Był wściekły bo mocno się natrudził nad znalezieniem tej pluskwy jakiejś a tu taka niespodzianka go czekała.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Piwniczka pełna znakomitości, około północy
- Daj pozór - rozległ się świdrujący wrzask Huskuna rozdzierający ciszę piwnicy.
Przyglądający się właśnie wyrzeźbionej na ścianie skrzyni, do której korowód reptilionów upychał wszelakie dobra, Drayaharus podskoczył wystraszony. Szukając wzrokiem w mrocznym pomieszczeniu wrogów sięgnął po kuszę i bełty. Drżące ręce jednak zawiodły swojego właściciela i z małego kołczana noszonego przy pasie posypały się bełty. Gnom nadal starając się wypatrzyć przeciwnika macał po omacku podłogę szukając bełtów.
Mordil zdąży jedynie oderwać wzrok od uświnionego buta i ujrzeć przerażoną minę Huskuna, później poczuł przytłaczający go ciężar i pogrążył się w ciemności.
Gobliński adept sztuk czarnoksięskich w mgnieniu oka uchwycił za amulet i wymówił słowa zaklęcia. Poczuł jak energia przelatuje z szybkością błyskawicy z dłoni trzymającej amulet do dwóch palców drugiej dłoni wycelowanych w pumę. Próżno jednak było szukać wzrokiem wygenerowanej magicznie czarnej iskry, która w ciemnościach była całkowicie niewidzialna.
Pocisk prawdopodobnie dotarł do pumy, gdy ta była już w powietrzu. Czarny pocisk nie zdołał odwrócić losu pustynnego goblina. Zwierze wczepiło się pazurami w jego ramiona i zagłębiło zębiska w karku. Kot przycisnął drgającego goblina do podłogi i trzymał przez kilak sekund. Widząc, że jego ofiara przestała się ruszać żądny krwi zwierz pomknął w kierunku Drayaharusa.
Imaginarus widząc wyskakującą zza skrzyń pumę zaskowytał bezsilnie, wpatrując się w zielonkawe tęczówki zwierzęcia stworzonego do mordu.
Słyszący pokrzykiwania Barthura i wrzaski w piwniczce Balin ruszył do kuchni.
- Daj pozór - rozległ się świdrujący wrzask Huskuna rozdzierający ciszę piwnicy.
Przyglądający się właśnie wyrzeźbionej na ścianie skrzyni, do której korowód reptilionów upychał wszelakie dobra, Drayaharus podskoczył wystraszony. Szukając wzrokiem w mrocznym pomieszczeniu wrogów sięgnął po kuszę i bełty. Drżące ręce jednak zawiodły swojego właściciela i z małego kołczana noszonego przy pasie posypały się bełty. Gnom nadal starając się wypatrzyć przeciwnika macał po omacku podłogę szukając bełtów.
Mordil zdąży jedynie oderwać wzrok od uświnionego buta i ujrzeć przerażoną minę Huskuna, później poczuł przytłaczający go ciężar i pogrążył się w ciemności.
Gobliński adept sztuk czarnoksięskich w mgnieniu oka uchwycił za amulet i wymówił słowa zaklęcia. Poczuł jak energia przelatuje z szybkością błyskawicy z dłoni trzymającej amulet do dwóch palców drugiej dłoni wycelowanych w pumę. Próżno jednak było szukać wzrokiem wygenerowanej magicznie czarnej iskry, która w ciemnościach była całkowicie niewidzialna.
Pocisk prawdopodobnie dotarł do pumy, gdy ta była już w powietrzu. Czarny pocisk nie zdołał odwrócić losu pustynnego goblina. Zwierze wczepiło się pazurami w jego ramiona i zagłębiło zębiska w karku. Kot przycisnął drgającego goblina do podłogi i trzymał przez kilak sekund. Widząc, że jego ofiara przestała się ruszać żądny krwi zwierz pomknął w kierunku Drayaharusa.
Imaginarus widząc wyskakującą zza skrzyń pumę zaskowytał bezsilnie, wpatrując się w zielonkawe tęczówki zwierzęcia stworzonego do mordu.
Słyszący pokrzykiwania Barthura i wrzaski w piwniczce Balin ruszył do kuchni.
Z punktu widzenia mechaniki było to tak:
Rzucamy na zaskoczenie Mordila i Gnoma i Huskuna. Huskun zdajei zabiera się do rzeczy. Mordil zdaje więc będzie mógł atakować z 2sg opóźnienia więcej, bo tyle poszło na zawołanie ostrzeżenia. Gnom ma pecha (rzut 97) więc jest całkiem zagubiony w akcji.
Jako pierwszy reaguje Huskun. Wykrzykuje ostrzeżenie 2sg i rzuca Czarny pocisk 1sg. Rzut na UM 47, test udany. Rzut na obrażenie 9, czyli 90, test odporności 9 kota też udany, więc w sumie rana za 45.
Puma atakuje trzykrotnie i trzykrotnie trafia. Łapami za 122 tn, 130 tn i pyskiem za 216 kł. W sumie po odjęciu wyparowań Mordil dostaje 208 obrażeń i znajduje się w ciężkim stanie agonalnym.
Balin dociera do kuchni. Co robi Gusłek i Barthur słysząc niepokojąc dźwięki z piwnicy?
Rzucamy na zaskoczenie Mordila i Gnoma i Huskuna. Huskun zdajei zabiera się do rzeczy. Mordil zdaje więc będzie mógł atakować z 2sg opóźnienia więcej, bo tyle poszło na zawołanie ostrzeżenia. Gnom ma pecha (rzut 97) więc jest całkiem zagubiony w akcji.
Jako pierwszy reaguje Huskun. Wykrzykuje ostrzeżenie 2sg i rzuca Czarny pocisk 1sg. Rzut na UM 47, test udany. Rzut na obrażenie 9, czyli 90, test odporności 9 kota też udany, więc w sumie rana za 45.
Puma atakuje trzykrotnie i trzykrotnie trafia. Łapami za 122 tn, 130 tn i pyskiem za 216 kł. W sumie po odjęciu wyparowań Mordil dostaje 208 obrażeń i znajduje się w ciężkim stanie agonalnym.
Balin dociera do kuchni. Co robi Gusłek i Barthur słysząc niepokojąc dźwięki z piwnicy?
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
- Już ja Ci wiem, po co karczmarz wrota zawarte trzymoł! - pomyślał Barthur w mig rozpoznając wizg pumy. Nie bylo czasu do stracenia. Łowca zeskoczył w dół w półmrok piwniczki, równocześnie sięgając po młot i krzycząc:
- Byśta dali troche światła!
Watek techniczny
Nie pozostaje nic innego jak skoczyc w sukurs kompanom, bo nas puma zaraz wszystkich do piachu pośle. Najpierw spróbuje dziabnąć przeciwnika młotem, ale jak mi nie będzie szło to spróbuje ucapić łapami używając biegłości w pięściach i złamać kark pumie. Niech Pian mnie prowadzi!
EDIT: moze jakims czarem rzuce, ale nie mam teraz dostepu do karty postaci Barthura i nie wiem jakie czary. Wieczorem moge to sprecyzowac, jesli alcja nie pojdzie do przodu.
- Byśta dali troche światła!
Watek techniczny
Nie pozostaje nic innego jak skoczyc w sukurs kompanom, bo nas puma zaraz wszystkich do piachu pośle. Najpierw spróbuje dziabnąć przeciwnika młotem, ale jak mi nie będzie szło to spróbuje ucapić łapami używając biegłości w pięściach i złamać kark pumie. Niech Pian mnie prowadzi!
EDIT: moze jakims czarem rzuce, ale nie mam teraz dostepu do karty postaci Barthura i nie wiem jakie czary. Wieczorem moge to sprecyzowac, jesli alcja nie pojdzie do przodu.
Ostatnio zmieniony 28 sierpnia 2013, 14:39 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Mordil rzęzi w strugach krwi wypływających mu z ran. Na jego ustach pojawiły się krwawe bąbelki powietrza ostatkiem sił goblin próbował wstrzymać krwawienie swoją dłonią ale zanim to zrobił stracił przytomność. Przed jego oczyma zaczęły wirować dziwne sceny, pustynia, piasek, półorcza kobieta i tym podobne:-)
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Jak się zorientuję w sytuacji, to staram się pomóc Mordilowi i rzucić na niego Przełamanie słabości, by zatamować krwawienie i nieco poprawić jego stan.
Ostatnio zmieniony 28 sierpnia 2013, 17:24 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.