Garcia rozłączył się, po czym podszedł do lodówki, wyciągnął grzmota i po jego otworzeniu upił sporego łyka. Browar z domieszką tetrahydrocomabinolu lub narkotyku o równie skomplikowanej nazwie rozszedł się po żołądku fixera z charakterystycznym uczuciem gazu wciąż wydobywającego się z cieczy.
Kitty niestety nie miała żadnych wieści o ripperocach, którzy mogli pracować dla Rzeźni. W tej branży była spora konkurencja i medycy raczej trzymali swoje "kontrakty" dla siebie i z reguły zadawali się tylko z sobie zaufanymi ludźmi. Kitty nie miała styczności z tymi, którzy mogli pracować dla jednego z najniebezpieczniejszych gangów w Night City.
Hector głośno beknął. Wiedząc, że kotka nie pomoże, widząc błagalny wzrok Lewego i zimno kalkulując, że puszka grzmota może jakoś rozruszać boostera do gadania, fixer wyciągnął drugą aluminiową puszkę i rzucił Lewemu. Ex-brzytwiarz chwycił ją niepewnie i otworzył szybko. Garcia mógłby przysiąc, że dostrzegł w oczach kaleki wielkie dzięki, ale booster szybko zamaskował jakiekolwiek uczucia pod maską zoobojętnienia. Latynos wyczuł nosem, że trzeba kuć żelazo póki gorące. Usiadł na sofie koło rannego i zapytał:
- Lewy, musimy się jakoś dobrać Tankowi do dupska, bo nas zajebie. Muszę wiedzieć, gdzie Rzeźnicy trzymają trefny towar i kto ma im go pakować?
- A co mają cyborgizacje do Tanka? - spytał Lewy.
- O to niech Cię kurwa głowa nie boli. Musimy to wiedzieć.
Booster upił grzmota jakby chcąc sobie dać kilka sekund:
- Mówiłem już wam, że fanty były w Widmarku na Northside, ale Tank chciał je przerzucić do Jamy. Czy tam są, to chuj wie, bo ostatnie newsy mam jak jeszcze byłem jednym z nich. Natomiast instalacją hardware'u może zająć się dwóch typków: Walt i el Doctore. Mają swoją melinę w południowym śródmieściu przy Czterdziestej Ósmej Ulicy. Nie wiem jak zamierzacie ujebać Tanka dzięki temu, ale krzyż wam na drogę. Lepiej mi powiedzcie, co teraz ze mną będzie?
Ok, nie ma problemu zamiast kilku minut, pokreciliscie po miescie kilka godzin.
Lewy zaczął być nieco bardziej rozmowny, po wsysnięciu browarka, ale w jego stanie nawet puszka może go wprawić w stan niezłego upojenia. Na szczęście, rzuciłem 8 w teście na odporność na tortury i narkotyki. Ranny jest tylko na lekkim rauszu.
Lewy zaczął być nieco bardziej rozmowny, po wsysnięciu browarka, ale w jego stanie nawet puszka może go wprawić w stan niezłego upojenia. Na szczęście, rzuciłem 8 w teście na odporność na tortury i narkotyki. Ranny jest tylko na lekkim rauszu.