PBF - Boskie potyczki

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 01 września 2013, 16:38

Rynek w Rotgan-kir, północ

Balin stał przez chwilę przy drzwiach. Chwila przeciągała się, ale nic się nie działo. Gdy już miał odejść, drzwi uchyliły się i wyszedł z nich niski i grubawy człowiek. Człowiek ów sam wyglądał jakby potrzebował pomocy medycznej. Twarz miał pożółkłą i pobladłą. Pod oczami wisiały mu sinawe worki, a samie oczy był usiane czerwonymi żyłkami. Poruszał się wolno i niezgrabnie, wspierając się na drewnianym kosturze. Od czasu do czasu pokaszliwał. Z pod płaszcza wystawała koszula nocna, głowę nadal zdobiła szlafmyca. Kapłan wydawał się być w kondycji schorowanego starca, a tymczasem Balin oceniał jego wiek na trzydzieści kilka lat.

- Co jest za tym płotem - zagaił rozmowę Balin - dlaczego pilnują go straże.
Kapłan nawet nie obrócił głowy w tamtą stronę i odkaszlnąwszy rzekł.

- To zgliszcza świątyni Morglihta. Świątyni już niema, ale zło pozostało i wysysa siły życiowe z mieszkańców - odrzekł krótko.

Dopiero teraz krasnolud przypomniał sobie, że sam gasił ten budynek. A w zasadzie ludzie jakoś nie palili się do jego gaszenia. Dbali jedynie, aby ogień nie przeszedł na faktorię krasnoludzkiego kupca, niejakiego Fraki Asady.

- Nie gwarantuję, że uda mi się pomóc twojemu towarzyszowi skoro ci się nie udało kapłanie Gotam-gora
- powiedział zbliżając się do karczmy - Jestem el Hirmin Arus kapłan Arianny i nie zamierzam narażać życia bez potrzeby. Nie pozostawię moich owieczek bez pasterza - dodał siadając na ławie pod karczmą - Dalej nie wchodzę. Przynieście go tutaj.
Szybki rzut na charyzmę Balina i odporność na sugestię kapłana i już wiem, że kapłan nie odmówi Tan Balinowi.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 01 września 2013, 20:24

Dzięki Ci el Hirminie Arusie, Barthur wynosi Mordila na stół przed karczmą, by kapłan Arianny mógł go zbadać i magią uleczyć.
Ostatnio zmieniony 02 września 2013, 10:27 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 01 września 2013, 22:52

- Mordil, trzymaj się, ty moja goblinia mordko - sapnął gnom, któremu było trochę smutno z powodu ostatnich wydarzeń. Gdyby zareagował szybciej i w porę dostrzegł zwierze, mógłby zachować się inaczej.
Dotrzymuje towarzystwa Mordilowi.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 02 września 2013, 10:13

-Mama Bunia, Baba Sun a szo to było co moja w łeb dostawat?
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 02 września 2013, 13:07

Lowca wrocil na dol do towarzyszy. Niespodziewany atak drapieznika i niemal zagryziony na smierc Mordil wprowadzil wszystkich w nerwowy i ponury nastroj. Olbrzym siegnal po kosci wrozebne i rozrzucil je na lawie. Chwile przygladal sie tajemniczym rytom i obwoescil z pogodna twarza:

- Kosci gadajo, ze bydziech pierwszego sortu cyrulik leczyl. Mowia Wam.

Wrozba spelnila sie szybciej niz ktokolwiek sie spodziewal. do karczmy szybciej niz trwaloby wypicie beczulki piwa wszedl Balin. Barthur, gdy tylko uslyszal, ze przed karczma czeka cyrulik, to omal nie podskoczyl z radosci. Znow podniosl goblinskiego druha bez wysilku i wyniosl na przygotowany wcsesniej stol zabiegowy

Watek techniczny

Jesli zajdzie taka potrzeba, Barthur wysupla ostatnie zloto, zeby ratowac Mordila.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 02 września 2013, 18:46

Przed karczmą "Spokojna Przystań", około północy

Gdy Balin poinformował wszystkich, że kapłan Arianny czeka przed karczmą i nie ma zamiary wejść, Barthur wziął na ręce oszołomionego całą sytuacją Mordila i wyniósł go na zewnątrz.
Noc był ciepła i jasna. Hirmin Arus nie krył zdziwienia widząc goblina.

- Mam leczyć goblinia !?! Dziś rankiem musiałem opatrywać i leczyć rannych z barki, którą napadły gobliny, a teraz jednego z nich. Przecież to on mógł rabować tą barkę
- nie krył wzburzenia kapłan, co go kosztowało poważny atak kaszlu.

- Mordil nie ma nic wspólnego z napadem na barkę. To mój towarzysz i jakem Tan Balin mogę za niego poręczyć - odparł groźnie krasnolud.

- Na wyznawcę Arianny też mi nie wygląda
- narzekał dalej kapłan, opanowawszy suchy kaszel.
-W jakie bóstwo wierzysz goblinie ? - zapytał Arus, ale widząc zimne i twarde spojrzenie Balina dodał - Mordilu, kogo czcisz.

Mordil bez wahania odparł.
- W Mama Bunia, Baba Sun.

- No, chociaż tyle - odrzekł nieco zaskoczony kapłan - słyszałem, że tak zwą Arianne plemiona dzikusów na innych orkusach.

Hirmin Arus zabrał się do oglądania ran Mordila przy świetle latarni przyniesionej przez Barthura. Kapłan mruczał coś pod nosem i pomstował, za tak mały szacunek dla własnej świątyni.

- Rany nie wyglądają na rozległe, ale są bardzo głębokie. Bliskie kręgosłupa. Ta zjawa zna się na rzeczy. Przełamałeś agonię Balinie? Tak to właśnie wygląda. Zalecam kilka tygodni w łóżku, albo kilka dni z balsam leczniczy z sadła niedźwiedzia oraz naparem z ziela Grama. Oczywiści jest sposób na postawienie go od razu na nogi, ale to baaardzo drogi sposób. Wymagany byłby datek na świątynię w wysokości 150 sztuk złota - powiedział Arus i wpatrzył się wyczekująco w Balina.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 02 września 2013, 19:03

- Poczekaj zacny kapłanie, postaram się zgromadzić fundusze.
No robić mi tu zaraz składkę, Balin stara się zebrać stosowną kwotę od wszystkich z drużyny, sam dokładając przypadającą na niego część.

Potem staram się coś stargować pomyślał Balin.
Kapłanie Arianny, 150 sztuk złota ofiary za leczenie współwyznawcy. Toż to rozbój 100 sztuk złota musi Ci wystarczyć.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
R