czegoj:
Znów trochę popolemizuję nie do końca na temat, jednak forma zapytań nie pozostawia złudzeń o co chodzi mojemu rozmówcy (bo na pewno nie o znalezienie konsensusu).
Wobec lekcewazaco chamskiej postawy Mrufona konsensus jest niemozliwy. Przykłady juz były wczesniej. Mrufon nie odpowiada na merytoryczne uwagi do swoich tekstów bo nie jestem godny by rozmawiac z takim geniuszem. Poza tym złosliwie i bezzasadnie komentuje moje teksty, odmawiajac jednoczesnie uzasadnienia swoich ataków bo podobnie jak wyżej nie jestem godny by z nim rozmawiać. To jest czegoju wspomniana bufonada.
Zamiast krytyki wolałbym konstruktywne propozycje lub konkretne zapytania dlaczego tak, a nie inaczej.
Jak to dlaczego tak? Bo MRUFON to tak przemyslał. A, ze po przeliczeniu paru powiazanych ze sobą wartości cos nie gra jest niewarte komentarza jego wysokości.
Przeskok myślowy to dla Ciebie. Zazwyczaj jak nie jest to napisane to mówisz, że tego nie ma. Nie było o jubilerze, więc problemu nie ma.
Było o braku dorzutu do dochodu u piekarza. W tabeli zawodów dorzut do dochodów ma jubiler i złotnik, a Mrufon podał dochody złotnika w cenniku. Chyba wyczuwasz juz związek ?
Ty lekceważyłeś rozmówcę lub autora jakiś słów, ba, często nawet wyzywając Jego pracę.
Bzdura. Nic z tych rzeczy. Krytykuje konkretne wypowiedzi, a nie osoby. Przedstawiam argumenty, jestem otwarty na dyskusję, nie krytykuję osoby, tylko jej wypowiedx. Mrufon jest wyjątkiem, bo zamknał mozliwośc dyskusji, a oprócz tego jest od dłuzszego czasu złosliwy wobec mnie.
Potraktuję słowa Mrufona jako odpowiedź w emocjach.
Zatem zrobisz błąd. To nie jest emocjonalna odpowiedz na krytyke tego tekstu. To jest jego notoryczne zachowanie. Wystarczy popatrzec na jego złośliwe komentarze do moich tekstów i lekcewazace odpowiedzi (wtedy gdy zaszczyci mnie odpowiedzią) gdy prosza by podał jakiekolwiek argumenty.
Znów własna interpretacja. Jestem przekonany, że większość osób uważa, że do omletu nie potrzeba cukru. Jednak Ty zakładasz, że potrzeba, a wyniku tego Mrufon ma się za to tłumaczyć. Tym razem to Twoje założenie jest błędne już na początku
Nie zakładam, że potrzeba. Gdzie wyczytałes to założenie?
To już majstersztyk. Robię coś, żeby przekonać do swojej racji po czym jak ktoś mi ją przyznaję, to mówię, że się myli.
Nie twierdze, ze się myslisz. Zwróciłem jedynie uwagę, ze to wyliczenie, które moze porażac wysokością dochodów nie uwzględnia, ze zbiory moga byc znacznie lepsze, oraz, ze rolnik ma inne dochody. Juz za pierwszym razem zwracałem na to uwagę.
Daj autorowi szansę. Nie odpowiedział na Twoje zapytanie (ze zrozumiałych dla mnie względów), więc zapytałem ja. Może mi się uda.
Skoro jak ja cos napisze to jest głupie i nie warto z tym dyskutowac, a jak ktos inny napisze to samo, to można odpowiedziec to co to jest ?
I gdzie jest tu napisane, że chleb nie może być z agawy. Stosując tutaj oczywiście Twoje podejście do argumentów rozmówcy.
To ja ci przypomne co pisałes wczesniej:
To równie dobrze trzeba pytać, czy jest cukier, czy jest mąka
Jak widać jest mąka.
Albo ceny dla zbroi skonstruowanej dla astralnego wojownika. To też wybieg w Twoim stylu. Stosuje je tylko po to, żebyś widział, czy poziom tej dyskusji Ci odpowiada.
Specjalna zbroja dla AW byłaby w cenniku raczej niestosowna, nawet gdyby Szyndler oficjalnie wprowadził AW do systemu
Pokazuję Ci, że to co Ty uważasz, za fakt stwierdzony dla innych może być obiektem chociażby jego uczuć (może dotykać ich samych). Obrażając ten obiekt obrażasz, jego uczucia a tym samym jego.
znowu o ten obrazek chodzi ??
Tutaj mam tylko jedno zasadnicze pytanie. Chcesz tu przebywać, czy nie? Jeśli jedyną motywacją do przebywania tutaj i częstego wyzłośliwiania się są Twoje teksty.
Jak najbardziej chciałbym podyskutowac z fanami KC, o KC. Tyle ze ilu ich tu jest? Wiekszośc to reformatorzy, którzy nie doczytali, albo nie pamietaja tego czy tamtego, ale maja ambicje żeby wszystko zmieniac bo "absurdalne, nieprzemyslane". Ale asteriuszu broń, zeby o ich tekstach napisac "absurdalny, nieprzemyslany", czy ze po przeliczeniu podanych wartości cos sie nie zgadza bo to juz jest "obrażanie".
Jeśli jednak trzyma Cię tu coś więcej (mam nadzieję, że tak jest) to proszę, żebyś zmienił formę własnych wypowiedzi.
Mrufon zapracował na forme wypowiedzi konkretnymi tekstami.
Jeśli chodzi o maszkarona, odwołuję cały problem. Rzeczywiście to słowo po sprawdzeniu w kilku źródłach, można nawet uznać za komplement. Nie wiem czy słusznie zakładam, że Ty raczej nie miałeś tego na myśli
Zaraz że komplment... po prostu nie lubie tego rodzaju sztuki. Taki mój spaczony gust. Wole takie:
http://user.tninet.se/~tng483b/drak/elmore.jpg
Shadowruner: juz karaki zostały przezbrojone w artylerię czarnoprochową. Galeony były juz do niej całkiem dobrze przystosowane chociaz nie tak jak typowo wojenne okręty.
A o jakie konkretnie "magiczne wspomaganie" ci chodzi? Jakieś konkretne czary? Mam nadzieję że nie o zbiory upraw z użyciem nieumarłych?
Na poczatek "błogosławieństwo Arianny" lub magiczne wpływanie na pogodę żeby ochronic zbiory przed ulewą, gradobiciem, przymrozkami, suszą.
Więc teraz czarodzieje nie tylko będą - w/g wizji H. pełnić strategiczną rolę w militarystyce oraz marynistyce
Na złośliwe uwagi w kwestii marynistyki juz odpowiedziałem.
będą także doglądać i podlewać pół uprawnych? Jak to się ma do etosu czarodzieja?
A dlaczego czarodzieja? Kapłanów i druidów juz nie ma ?
Ale chciałbym się dowiedzieć jakie?
Nie odsyłam do przedkszkola, tylko do zapoznania się z systemem.
Jak już zasugerowałem w paru miejscach odnośnie twej super-hipermacji magicznej - to ty zdajesz się miejscami nie znać systemu. Szczególnie kiedy chodzi o (nad)interpretację magii. Więc nie zarzucaj innym nieznajomości taką lekką ręką.
Zdecydowanie się mylisz. W opisie czarów magiczne wrota / magiczne drzwi jest napisane, ze służą czesto do przerzucania elitarnych jednostek na tyły wroga. Co zatem źle interpretuję ? Skoro jednak Ty uważasz, zę magiczne wrota "gdzies stoją" , to znaczy, ze nie znasz systemu, o którym się wypowiadasz i chcesz zmieniać.
Żyjemy w wolnym kraju. Każdy ma prawo nie odnieść się do pytań zadawanych przez innych. A nie widze na forum opcji IGNORUJ UŻYTKOWNIKA więc sam chyba rozumiesz dlaczego imć Mrufon cię o tym poinformował osobiście.
ten sam użytkownik w złośliwy i obraźliwy sposób skomentowal moje teksty, jednoczesnie odmawiajac podania jakiegokolwiek argumentu.
Ciesz się że w ogóle poinformował - bo Mrufon jest ZUYYYYYY
Nie jest. On jest... a nie powiem, bo jeszcze ktos pomyśli, że go obrażam.