PBF - Boskie potyczki
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Fraki pociągnął spory łyk piwa, wytarł piane z wąsisk i powiedział.
- Chyba prawda. Co do tych rycerz to na pewno. A mogę powiedzieć i więcej. Pozłazili się też druidzi. Tych to można na polach zauważyć. Przybywają czarodzieje, kapłani, półbogowie. Cosik ich tutaj ściąga. Ponoć jakoweś perturbacyje w równowadze sił świata. Nie śmiej się. Takoż jeden druid gadał. Z nieumarłymi pewnikiem tyż prawda. Burmistrz zanim wyjechał wysłał część straży miejskiej na cmentarz za miastem, coby go pilnowali. Musiał mieć poważne powody, bo w mieście ruch jak nigdy i straż potrzebna. Co do "Kufelka", to karczmę zamknęli, ale różne historie o niej krążą. Wracając do moich problemów, mieszkam przy drodze łączącej rynek z bramą główną. Duża kamienica. Nad drzwiami wisi szyld "Towary wszelakie". Nie da się nie zauważyć.
- Chyba prawda. Co do tych rycerz to na pewno. A mogę powiedzieć i więcej. Pozłazili się też druidzi. Tych to można na polach zauważyć. Przybywają czarodzieje, kapłani, półbogowie. Cosik ich tutaj ściąga. Ponoć jakoweś perturbacyje w równowadze sił świata. Nie śmiej się. Takoż jeden druid gadał. Z nieumarłymi pewnikiem tyż prawda. Burmistrz zanim wyjechał wysłał część straży miejskiej na cmentarz za miastem, coby go pilnowali. Musiał mieć poważne powody, bo w mieście ruch jak nigdy i straż potrzebna. Co do "Kufelka", to karczmę zamknęli, ale różne historie o niej krążą. Wracając do moich problemów, mieszkam przy drodze łączącej rynek z bramą główną. Duża kamienica. Nad drzwiami wisi szyld "Towary wszelakie". Nie da się nie zauważyć.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Nazajutrz po imprezie koło południa zbieram naszych kompanionów.
Słuchajta gobliny, gnomy i półolbrzymy wierzące, że są goblinami. Trza nam iść do kupca Frakiego. Tu się jakoweś cuda wyczyniają, czarni rycerze, nieumarli, paladyni, druidzi. Cuda na polach. Napijta się wody ochłoniemy nieco i idziemy po lekkim śniadaniu, łeb i mnie boli. Było wam tyle wczoraj nie pić.
Słuchajta gobliny, gnomy i półolbrzymy wierzące, że są goblinami. Trza nam iść do kupca Frakiego. Tu się jakoweś cuda wyczyniają, czarni rycerze, nieumarli, paladyni, druidzi. Cuda na polach. Napijta się wody ochłoniemy nieco i idziemy po lekkim śniadaniu, łeb i mnie boli. Było wam tyle wczoraj nie pić.
Ew. Jak reszta się zgadza to poszedłbym do owego kupca co przy Bramie Głównej zamieszkuje. W kamienicy z napisem Towary wszelakie.
- O rany! Nigdy nie widziałem czarnego rycerza - powiedział gnom, wzdychając. Szum po wczorajszej imprezie wciąż huczał Drayaharusowi pomiędzy uszami i zdawać by się mogło, jakby na zewnątrz hulał potężny wiatr...
Niemniej, wróżenia Barthura bardzo zaniepokoiły iluzjonistę. O ile z początku wydawało się, że to niewinne żarty, o tyle już później, gdy półolbrzym się ocknął i nic nie pamiętał, napędził tym gnomowi sporo strachu. Miał spaść kamień z serca, a zamiast tego prawie spadła kupa w majty. A to różnica.
- A można coś zarobić? Wiesz Balin, trochę cierpię na chorobę braku gotówki... I co trzeba zrobić?
Niemniej, wróżenia Barthura bardzo zaniepokoiły iluzjonistę. O ile z początku wydawało się, że to niewinne żarty, o tyle już później, gdy półolbrzym się ocknął i nic nie pamiętał, napędził tym gnomowi sporo strachu. Miał spaść kamień z serca, a zamiast tego prawie spadła kupa w majty. A to różnica.
- A można coś zarobić? Wiesz Balin, trochę cierpię na chorobę braku gotówki... I co trzeba zrobić?
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Kupiec gadał co jego sąsiad kowal po nocy hałasuje. Mamy przyłapać kowala na czynieniu owych hałasów.
Przy okazji zobaczymy co on po nocy w tajemnicy tak wykuwa.
- W sumie, możemy iść do Frakiego bliżej wieczora, a mamy dopiero blisko południa. Zostaniemy tu parę godzin, ale żadnego chlania, piwko najwyżej na kaca. Idziecie ze mną?
Przy okazji zobaczymy co on po nocy w tajemnicy tak wykuwa.
- W sumie, możemy iść do Frakiego bliżej wieczora, a mamy dopiero blisko południa. Zostaniemy tu parę godzin, ale żadnego chlania, piwko najwyżej na kaca. Idziecie ze mną?
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Mistrzu, poproszę o klaryfikację dnia i pory. Przeskoczyliśmy już na następny dzień, dobrze zrozumiałem? Jeśli tak, poproszę na szybko o finansowe podsumowanie całokształtu naszego "skoku na kasę" - ile poszło eliksirów, czy coś nam zostało w zapasie, ile złota Gusłek zebrał ze sprzedaży oraz błogosławieństw?
Czy karczmarz jest zadowolony z naszego wkładu w biesiadę, czy jest skłonny taką fiestę powtórzyć i czy jego wdzięczność sięgnie dalej niż tylko darmowy nocleg? (bo ten zarobiliśmy wypędzając z przybytku krasnoludzką zmorę).
A tak w ogóle - jak duże jest to miasto? (populacja w przybliżeniu).
Czy karczmarz jest zadowolony z naszego wkładu w biesiadę, czy jest skłonny taką fiestę powtórzyć i czy jego wdzięczność sięgnie dalej niż tylko darmowy nocleg? (bo ten zarobiliśmy wypędzając z przybytku krasnoludzką zmorę).
A tak w ogóle - jak duże jest to miasto? (populacja w przybliżeniu).
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
Fajnie, że nam pracy przybywa, a wraz z nią okazji do zarobku. Pamiętajmy jednak, że mamy tutaj zadanie do wykonania. Oczywiście warto zajmować się tymi poszczególnymi przypadkami, ale one gdzieś mają swoje źródło i je przede wszystkim musimy zlokalizować i w miarę możliwości zneutralizować. Gdzie moglibyśmy zdobyć mapę miasta? Chciałbym spróbować nanosić miejsca wzmożonej aktywności sił nieczystych.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Miałem ładna mapę Rotgan-kir zrobioną w programie do map rpg, ale mi przepadła wraz z dyskiem twardy. Mam szkic z raczej nieczytelnym dla większości osób (może poza aptekarzami) opisem, go wrzucę. Załóżmy, że ubiegły wieczór poświęciliście zwiedzanie miasta, to Gusłek sam naszkicuje jego plan. Ponadto Gusłek sporo czasu spędził w Rotgan-kir, zna to miasto. Zarobki w kieszeni Gusłka to w sumie 58 sztuk złota. (Wliczyłem wcześniejsze 23)
13 sztuk złota z błogosławieństw grupowych i zebranych datków, 25 z błogosławieństw indywidualnych, 10 sztuk złota z czar "Błogosławieństwo"(-1 PM), 10 za 2 eliksiry ( 1 Bas-dar-sor, 1 cocar-sor).
Miasto liczy około ośmiuset stałych mieszkańców, w tym obecnie drugie tyle to przyjezdni.
Jest następny dzień po świętowaniu wyzwolenia karczmy i Piannickim raucie. Pora obiadowa (południe). Kac nadal mocno trzyma.
ROTGAN - KIR Klikając powiększacie.

13 sztuk złota z błogosławieństw grupowych i zebranych datków, 25 z błogosławieństw indywidualnych, 10 sztuk złota z czar "Błogosławieństwo"(-1 PM), 10 za 2 eliksiry ( 1 Bas-dar-sor, 1 cocar-sor).
Miasto liczy około ośmiuset stałych mieszkańców, w tym obecnie drugie tyle to przyjezdni.
Jest następny dzień po świętowaniu wyzwolenia karczmy i Piannickim raucie. Pora obiadowa (południe). Kac nadal mocno trzyma.
ROTGAN - KIR Klikając powiększacie.

Ostatnio zmieniony 27 września 2013, 17:15 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Karczma "Pod rezolutnym goblinem", południe
Skończywszy pochłaniać z głośnym mlaskaniem rybną zupę, Huskun otarł rękawem wilgotne usta i rozsiadł się wygodniej na ławie spozierając pełnym wyższości wzrokiem na swych zmarkotniałych kompanów. Podczas gdy większość z nich z nieskrępowanym upodobaniem chłonęła poprzedniego dnia trunki, goblin starał się trzymać pociąg do napitków na wodzy, szukając w zamian każdej możliwej okazji do napędzenia swemu mentorowi dodatkowych hojnych petentów. Nabita złotem kieska Gusłka sprawiała nader okazałe wrażenie, co z jednej strony zaklinacza szczerze cieszyło przez wzgląd na przywiązanie do pianickiego kapłana, z drugiej zaś budziło w goblinie trudną do zniesienia zazdrość, uparcie kusząc go pomysłem podprowadzenia pryncypałowi trzosu w chwili beztroskiego spoczynku.
Próbując odwrócić swą uwagę od mieszka Gusłka, Huskun jął obmacywać własną sakiewkę, przeraźliwie chudą w porównaniu z kieską kleryka, znienacka jednak coś wpadło mu na myśl.
- Panie Hurgon! - zakrzyknął w stronę próbującego uprzątnąć karczmę gospodarza - Mości karczmarzu, pozwólcie do nas!
Skończywszy pochłaniać z głośnym mlaskaniem rybną zupę, Huskun otarł rękawem wilgotne usta i rozsiadł się wygodniej na ławie spozierając pełnym wyższości wzrokiem na swych zmarkotniałych kompanów. Podczas gdy większość z nich z nieskrępowanym upodobaniem chłonęła poprzedniego dnia trunki, goblin starał się trzymać pociąg do napitków na wodzy, szukając w zamian każdej możliwej okazji do napędzenia swemu mentorowi dodatkowych hojnych petentów. Nabita złotem kieska Gusłka sprawiała nader okazałe wrażenie, co z jednej strony zaklinacza szczerze cieszyło przez wzgląd na przywiązanie do pianickiego kapłana, z drugiej zaś budziło w goblinie trudną do zniesienia zazdrość, uparcie kusząc go pomysłem podprowadzenia pryncypałowi trzosu w chwili beztroskiego spoczynku.
Próbując odwrócić swą uwagę od mieszka Gusłka, Huskun jął obmacywać własną sakiewkę, przeraźliwie chudą w porównaniu z kieską kleryka, znienacka jednak coś wpadło mu na myśl.
- Panie Hurgon! - zakrzyknął w stronę próbującego uprzątnąć karczmę gospodarza - Mości karczmarzu, pozwólcie do nas!
Huskun chciałby się dowiedzieć czegoś więcej o powodach tak licznej obecności w mieście paladynów i czarnych rycerzy. Jakie reprezentują kulty i czemu się kręcą po okolicy? Gdzie mieszkają? Poproszę też o konkretną bieżącą datę, abyśmy mogli odtworzyć chronologicznie wcześniejsze znaczące wydarzenia.
Następnie świątynia Morglitha - kiedy spłonęła, w jakich okolicznościach, czy ktoś ucierpiał, gdzie przebywają teraz ocaleli kapłani.
Następnie świątynia Morglitha - kiedy spłonęła, w jakich okolicznościach, czy ktoś ucierpiał, gdzie przebywają teraz ocaleli kapłani.