Huskun starannie maskował znudzenie przedłużającym się pobytem w ariańskiej świątyni. Szybko ulegający podnieceniu i równie szybko je tracący, goblin przesądził w myślach o końcu przydatności Hirmina Arusa dla pianickiej kongregacji. Wyłudzone od biedaka zręczną gadką dary były wyjątkowo hojne, ale wiercący się nerwowo zaklinacz już dumał nad innymi nie cierpiącymi zwłoki sprawami. Zbyt długie przesiadywanie w towarzystwie ciężko chorującego Hirmina mogło się skończyć rozprzestrzenieniem przypadłości, a tego Huskun by sobie nie życzył.
- Wielce ogromniasty ten podarunek, świątobliwy - oznajmił łapiąc za oprawioną w drewniane okładki księgę czarów gospodarza - Zbrojni w taki oręż, dużo łacniej rozprawimy się z mrokiem, który zalega po kątach tego poczciwego miasteczka. Gusłaku, mistrzu mój, dajże temu poczciwcowi relikwię, której ów tak pragnie, jeno pamiętajmy, że po śmierci wróci ona w nasze posiadanie.
Zaklinacz zerknął z ukosa na swego mentora, nie potrafiąc już dłużej walczyć z grymasem zniecierpliwienia, ale wierząc zarazem święcie w to, że odpowiednio wzbogacony emocjami, grymas ów kojarzył się każdemu z żądzą jak najszybszego rzucenia się złu do gardła!
Dopiero teraz zorientowałem się, co oznacza dla nasz miesiąc kepon-ran! Namakemono jest początkującym w wielu aspektach graczem KC, dlatego podejrzewam, że Gusłek wciąż nie wie tego, co ja sam odkryłem niejako przez przypadek! Kepon-ran jest przecież dedykowany Kashandilowi i Pianowi. Niech ktoś przypomni, jak to się przekłada mechanicznie na te modlitewne bonusy?