PBF - Czarne Królestwa

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 30 października 2013, 10:59

Da się podróżować bez pochodni, ale stygijczycy pewnie się pilnują.
Tranicos i jego zwiadowcy widzieli jak budowali umocnienia polowe.

I jak napisałem wyżej, emisariusz podtrzymał ulitimatum, nie macie dodatkowego czasu.
Albo zawrócicie do rana do Meroe, albo Vanko zginie.
Aktualne Dowodzenie Dowódcy Stygijczyków 22, wzrosło o 2 (1 za nastroje w wojsku, podejrzenie zdrady i 1 za dwóch silnych kapłanów Seta).

Aktualne Dowodzenie Zoriana 25 Macie manewr ze zwierzętami za +2, ale tylko raz możecie użyć tej premii, za atak stad dzikich zwierząt kierowanych mocą kapłanów Jullaha.
Dodałem Zorianowi +0.5 punktu za przemowę i + 0.5 punktu za Drussa, Czarni Oszczepnicy go szanują, bo walczy i maszeruje z nimi, razem macie 25 Dowodzenia obecnie.
Ostatnio zmieniony 30 października 2013, 11:05 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 30 października 2013, 11:49

Mnie tam nie ma, więc podpowiadał nie będę ;)
Cholerne Czarne Kurestwa! -przeklinał w duchu zamorianin krążąc w kółko na wąskiej przestrzeni dołu, w którym tkwił. Kilkukrotnie niby w złości uderzył pięścią w ścianę próbując sprawdzić jakość i solidność ziemi.
Glina? Łupki? Twarde toto nie jest, bo by tak szybko dołu nie wykopali.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 30 października 2013, 11:57

Coś jak glina. Dół tu już był, oni go pogłębili nieco.
Cóż co jakiś czas wylewają wam coś na głowę, i nie jest to czysta woda.
Vanko jest naprawdę wkurzony.
Traktują go jak zbiegłego niewolnika.
A rano ma zostać wychłostany i ukrzyżowany, chyba, że Zorian wycofa się do Meroe.
Oznajmiono to Vanko już w dole.

Podpowiadać możesz, w trybie technicznym.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 30 października 2013, 12:23

Jestem przeciwnikiem takiego podpowiadania- w obozie armii nie ma ani Vanka, ani tym bardziej mnie.
Vanko wściekle zaczął drapać ziemię usiłując rozkopać ściany dołu, co chwila zerkając w górę, czy przypadkiem nie obserwuje go jakiś strażnik.
Czy zamorianinowi odebrano także bat? Całą broń odkryto?- mam na myśli noże do rzucania.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 30 października 2013, 12:27

Tak bat odebrany, zero broni, chyba, że wydasz 1 punkt losu, to albo zostawili ci bat, albo nie znaleźli niewielkiego noża. Decyduj.
Strażnicy zaglądają dość często. Ale się ściemnia.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 30 października 2013, 12:36

Wydanie punktu losu- To zależy, czy da się wspiąć wyżej.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 30 października 2013, 12:40

Dół jest głęboki na 5 metrów, nawet stojąc na czyichś ramionach pozostaje około 150 cm do krawędzi. I są strażnicy.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 30 października 2013, 13:21

Wiem, ale pytamczy da się wspiąć wyżej? Próbuję.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 30 października 2013, 14:04

Vanko wykorzystując zapadająca ciemność i znudzenie straży, wspiął się na barki jednego z najemników i zdołał się wydostać na górę...'

Wysportowanie 3, trudnośc duża 3, test na +1 udało się.

Ale teraz czas na test Skradania, o ile się wykradasz z dołu. Ciemno już jest.

Na razie wystawiasz głowę, wisząc na rękach, trzymasz się jakichś korzeni.

Jest 2 wartowników jeden z 5 metrów od ciebie drugi dalej, reszta chyba kima.

Ale jesteście w środku stygijskiego obozu, a jest pora nocna już.

Co robisz?

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 30 października 2013, 17:20

Można przyjąć że wokół obozu Stygijczyków siedzą zwiadowcy i obserwują czy nikt nie chce nam zrobić niespodzianki?

avnar
Reactions:
Posty: 1140
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Post autor: avnar » 30 października 2013, 17:40

Druss, Zorian i ChenShu stali w promieniach zachodzącego słońca, obserwując oddalającego się posła i przygotowania ich armii. Żaden z nich nie miał wesołej miny i w każdym gorzał gniew i adrenalina. ChenShu przerwał ciszę:
-Atak w nocy, tak jak chcesz Zorianie, pomysłem dobrym jest. Czy chcesz żebym do obozu ichniego poszedł i Vanko próbował uwolnić? Czy może mam przy tobie zostać i pomocą służyć? Co byś nie zdecydował, to kilka pomysłów jeszcze mam. Jeśli Inicjatywę przejmiemy, to podpalić step też można. Z wiatrem się tylko należy ustawić i jak stada pójdą i swoje zrobią, to jeźdźcy z zapalonymi wiechciami wleczonymi końmi, mogą trawę podpalić i zamieszania dodatkowego narobić. Oddział straceńców może wycieczkę na dowódców czy kapłanów zrobić i ubić ilu się da. No i plan Twój z pochodniami dobry jest, lecz inaczej bym go wykorzystał. Tam gdzie naszych mało będzie, to kilka pochodni mogą rozpalić żeby większym oddziałem się wydawali, kukły nawet jakoweś dodać można, a tam gdzie przewagę będziemy mieli to mniej niech ich palą albo i wcale.

Po chwili przerwy kontunował przemowę:
-Atak my przeprowadzim, wiec umocnień nie będziemy mieli. Zwiad więc należy wysłać żeby wiedzieć czy wróg się sam nie okopał. Jak wilcze doły zrobili to konie możemy stracić. Tranicos niech ich śledzi ile tylko może, żebyśmy do końca wiedzieli co się dzieje.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 30 października 2013, 17:54

Tranicos i jego ludzie jak najbardziej obserwują wrogi obóz i eliminują wrażych zwiadowców, w tym górujecie.
Tranicos dobrze dobrał zwiadowców.

Umocnienia Stygijczycy mają tylko obok namiotów oficerów. Większość obozu nie jest zabezpieczona. Ale Stygijczycy są na niewielkim wzniesieniu i to oni zyskują +1 za teren.
Ich dowódca ma 23 Dowodzenia (+1 za lepszą pozycję).

Zorian niech stracę, ma nadal 25, za przejęcie inicjatywy.

Teraz ważny jest plan wasz, im lepszy tym większy bonus.

Przed atakiem podam ostateczne dowodzenie i rzucę za każdą stronę 3k20 im mniej wypadnie, tym lepiej. I podam wynik walki. Będą dwa albo 3 starcia może i więcej.
Ostatnio zmieniony 30 października 2013, 18:05 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Waylander
Reactions:
Posty: 476
Rejestracja: 08 listopada 2012, 08:12

Post autor: Waylander » 30 października 2013, 19:01

Co do podpalania traw to świetny pomysł, mam taki pomysł z tym nawet na małe"combo". Najpierw wzywamy zwierzęta żeby przewaliły się przez obóz wroga, jak te już przez niego przebiegną to rozpalimy przed nimi ogień żeby musiały zawrócić w popłochu i tratować Stigijczyków jeszcze raz. Oczywiście trzeba to tak rozegrać żeby jeszcze po tym na nas nie wpadły:P.
Inna sprawa to atak nocny, sam pomysł jest dobry ale proponowałbym uderzyć tuż przed tym jak zacznie świtać. Chodzi mi o to żeby maksymalnie wykorzystać ciemności(w ukryciu podejść do pozycji wroga) a jak najmniej na niej stracić(w ciemnościach łatwo stracić kontrole nad ludźmi, w zasadzie nie da się na większą skale dowodzić, trudno rozeznać się w sytuacji, łatwo o panikę itd.) więc wydaje mi się że najlepiej będzie podejść jeszcze w mroku i rozpocząć w nim akcje ale zgrać to tak żeby gros walki rozegrał się już przy świetle dziennym, chodzi mi z tym też o to że w ciemnościach wrogowie mogą nam łatwo uciec a jak mniemam idealnie byłoby żebyśmy ich wycieli/wyłapali do ostatniego człowieka(szanse małe ale można próbować) nie będzie światków, to może i wojny się uniknie... zwalając winę za masakre stygijskiej wyprawy na panoszących się darfurczyków, yeti, ludożercze słonie, czy coś w tym stylu ;).

Tak w ogóle to lubię obmyślać i toczyć bitwy ale czy nie lepiej spróbować jeszcze raz negocjacji? W sensie jak już wiele razy pisałem conana znam słabo i nie rozeznaje się w sile militarnej państw zbytnio więc nie wiem na ile realne są słowa posłańca że jak chcemy wojny to świetnie bo rozjadą w razie czego Kush na bardzo drobny miał... . Nie żebym miał wielkie opory przed poćwiartowaniem ich(za żądania chociażby im się należy) ale nawet nie wiemy po co tu są, i głupio by było jakby się okazało że może idą na darfurczykówXD(małe szanse wiem, ale jak ma być fail to najlepiej epic fail:P). No i jak będziemy nalegać na rozmowy to będziemy raczej sugerować Stygijczykom że jesteśmy słabi i nie zaatakujemy co może osłabić ich czujność(szczególnie jeśli na koniec rozmów trochę zmiękniemy i wycofamy się "żeby przemyśleć swoje stanowisko i odpowiedzieć rano").

Kolejna sprawa cywile... chodzi mi o to czy w okolicy nie ma jakiś wiosek? chodzi mi o to że można by pewnie ściągnąć z nich jakieś posiłki w postaci lokalnych milicji itp. a co ważniejsze pewnie, może i wioskowych szamanów, w końcu kapłanii Seta sami mówili że każdy wioskowy szarlatan potrafiłby na nas lwy nasłać... no to może i w druga stronę też się uda:P.

EDIT: mam już ogólna propozycje planu bitwy ale wolałbym poczekać z przedstawieniem do rozpatrzenia tego co napisałem ;).
Ostatnio zmieniony 30 października 2013, 19:05 przez Waylander, łącznie zmieniany 1 raz.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 30 października 2013, 19:03

- Konnych nie możemy posłać, jak się okopali na wzniesieniu. Jedynie piechota i łucznicy. Najlepiej, jak nasi ludzie będą strzelać strzałami z ogniem. Pójdę wydać polecenia, by przygotowali kilka żarników i przed salwą podpalali strzały. Z kolei wywołanie pożaru może zabić Vanko. Chodź z drugiej strony musimy się liczyć z tym, że prawdopodobnie już nie żyje - Zorian opuścił głowę, potrząsając ją jakby chciał pozbyć się natrętnych myśli. - A może kapłani Julahha by nas wspomogli magią iluzyjną? Czy jak oni ją nazywają? Chen-Shu, możesz porozmawiać z nimi? - zwrócił się do najmity.

- Druss, do ciebie też mam zadanie. Potrzeba nam będzie dużo bębnów i rogów, by wytworzyć jak największy hałas. Wskazane też będzie, jak wszyscy będą uderzać bronią w tarcze. Dopilnujesz tego? Hm... A gdyby tak... Chen, zaczekaj chwilę. A co myślicie o pułapce? By podejść blisko na zasięg strzału i rozrzucać suchą trawę i gałęzie. Potem się wycofać i zmusić ich do kontry, choćby podpalając ich tyły. Stygijczycy wyjdą, a wtedy my podpalimy strzałami trawę, po której będą stąpać. W nocy mogą nie spodziewać się takiej taktyki. Co wy na to?
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Waylander
Reactions:
Posty: 476
Rejestracja: 08 listopada 2012, 08:12

Post autor: Waylander » 30 października 2013, 19:09

Co do bębnów rogów itp. to rozumiem o co chodzi(iluzja że jest nas więcej tak?) i mam z tym tez inny pomysł mianowicie jakby były jakieś te wioski wieśniaków w okolicy to można by ich namówić żeby nam pomogli właśnie imitując w mroku żołnierzy z pochodniami, jak zbliżyłaby się do nich "zabawa" to mogliby uciec bez szkody

ODPOWIEDZ