PBF - Łącznik z południa

Waylander
Reactions:
Posty: 476
Rejestracja: 08 listopada 2012, 08:12

Post autor: Waylander » 26 listopada 2013, 12:55

Keth co do wyławiania rozbitków(bo chyba źle się zrozumieliśmy) to chodziło mi że jak celu nie zabiłoby zatopienie/podpalenie jego statku to my moglibyśmy wyławiać rozbitków i wtedy załatwić sprawę jak będzie bezbronny w wodzie. Co do metody ataku to Magnus proponuje najecie własnej jednostki wypakowanie materiałem wybuchowym i zderzenie ze statkiem celu. Można ewentualnie spróbować założyć minę na burcie.
Co do partyzantów to Lewisowi nie chodzi o wykorzystanie ich jako mięsa armatniego, po prostu na nich spadnie represja za atak, szczerze mówiąc nawet jeśli nie wezmą udziału to na nich spadnie pewnie wina.
Z resztą ich pomoc może być znacznie szersza niż samo zapewnienie sił do ataku na statek czy kanonierkę, sadzę że mogą być bardzo pomocni przy uzyskiwaniu informacji o statku, zorganizować jakieś akcje dywersyjne które odwrócą uwagę czerwonych z okolicy miejsca ataku od naszego celu(jak proponuje Keth) itd.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 26 listopada 2013, 21:55

Według danych wywiadowczych Olgar ma znaleźć się w Olgar ma znaleźć się w Poniedziałek Vendarl 1szego Golovenu 606 OR, czyli za 6 dni.

Jeśli chcecie wykorzystać ruch oporu w akcji, to będziecie musieli się dobrze nagimnastykować i pośpieszyć. Na tę chwilę nie macie żadnych kontaktów z bojówkarzami, bo zgodnie instrukcjami Longbottoma trzymaliście się z dala od WSZYSTKICH kłopotów.

Samo zaaranżowanie spotkania z partyzantką nie powinno sprawić większego kłopotu, ale zdobycie obustronnego zaufania, to już inna historia.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 27 listopada 2013, 18:37

Sześć dni to dość sporo czasu, by przygotować kilka alternatywnych planów. Proponuję skupić się na motywie z porwaniem kanonierki, ale na wszelki wypadek pomyślmy o opcji ataku w samym Merywynie.

Opcja A. Kanonierka. Potrzebujemy mundurów oraz dojścia do łodzi patrolowej. Jeszcze tego samego dnia Falko obejdzie okolice miejsc, w których Czerwoni cumują pomiędzy patrolami, żeby zbadać możliwości przejęcia stateczku. O mundurach jeszcze się pomyśli.

Opcja B. Inna barka. Potrzebujemy statku jako środka transportu, żeby przechwycić Olgara w drodze do Merywynu na rzece. Skąd wziąć statek oraz - ewentualnie - skąd wziąć dość materiału wybuchowego, by nafaszerować nim jednostkę? (pomysł Magnusa).

Opcja C. Egzekucja w porcie. Może przydadzą się mundury, może nie. Jak z możliwością przejęcia cywilnego parobota przez naszego botmistrza?

Kto wciąż gra - tylko ja i Waylander? Co z resztą ekipy? Piszcie przynajmniej w trybie technicznym, żebyśmy wiedzieli, jakie macie pomysły!

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 27 listopada 2013, 21:16

Porwanie kanonierki to dosyć ryzykowny pomysł. Trzeba to zrobić szybko i po ciuchu, mamy tylko jedną szansę. Proponuję opcję wmieszania się w tłum, jako np żebracy czy portowi robotnicy i dopaść cel w drodze. Najlepiej, jakby drużyna była podzielona na dwie części. Pierwsza odwraca uwagę gawiedzi, podpalając coś albo wywołując zamęt, druga zasadza się na cel.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Waylander
Reactions:
Posty: 476
Rejestracja: 08 listopada 2012, 08:12

Post autor: Waylander » 27 listopada 2013, 22:29

Co do kanonierki to możemy próbować, ale wydaje mi się że może to być cel nie do zdobycia bez udziału partyzantów/najemników, nawet nie chodzi o to że nie damy rady wybić załogi sami ale o to że możemy nie zdążyć zrobić tego dość szybko i Ci uszkodzą/zatopią jednostkę jak przystało na karną załogę.

Czy mamy jakąś możliwość wzięcia udziału w identyfikowaniu statku celu?

Co do nawiązania kontaktów z partyzantką to jeśli szef nie dostał żadnych instrukcji na temat nawiązywania kontaktu z nimi( w sensie z kim ma się spotkać bo kanał łączności już działa) w tym także zakazu takich kontaktów to sądzę że nawiązanie tych byłoby priorytetem i to nie tylko w odniesieniu do tej operacji ale także na przyszłość. Wiem że przełamanie pierwszych lodów nie będzie proste ale mówiąc wprost obydwie strony są sobie potrzebne, my im nawet bardziej bo sami nie mają szans przeciwko Khadorowi, dlatego powinno udać się ich namówić na współpracę, szczególnie jeśli zaproponujemy im pomoc finansową/materiałową/kadrową itd. Co do tego co mieli by robić to tak jak już pisałem mogą okazać się nieocenieni już przy samym identyfikowaniu statku, a im szybciej uda się go zidentyfikować tym lepiej.

Sądzę że najważniejsze jest jak najszybsze zidentyfikowanie statku. Bez tego atak na rzece jest prawie niemożliwy a atak w porcie utrudniony(nie znamy miejsca w którym przeprowadzimy atak, a to wyklucza wiele opcji ataku np. użycie parobota.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 28 listopada 2013, 01:06

Jeśli uda nam się załatwić dla nas robotę ochroniarzy w porcie, to proponuję zlikwidować cel w porcie.
Chyba, że zdołamy załatwić inny statek, ale podpłynięcie do okrętu Khardów, cienko to widzę.
Identyfikacja statku jakim przypłynie to podstawa.
Ruchu oporu bym w to nie mieszał.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 28 listopada 2013, 06:25

Mamy strzelca w ekipie jeśli dobrze pamiętam. Może wystarczy jedna kula.
Myślę że można by jednak skupić się na wykonaniu wyroku w porcie.
Mozna zrobić tak. Botmistrz przejmuje kontrolę nad fabotem,ten zaczyna robić zamieszanie. Snajper strzela do Olgara,jeśli trafi to dobrze,jesli cel nadal będzie mobilny,pozostali go przechwytują. Ew mozna skierować do akcji przejętego fabota.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 28 listopada 2013, 22:37

Ile graczy, tyle planów. Może jakieś małe podsumowanie i głosowanie?
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 29 listopada 2013, 17:13

Zarzecze, Skład Cordillo; Gorim 22 ketash 606 OR, Przed południem

Cordillo słuchał bardzo zaciekawiony propozycji agentów polowych, którzy wręcz kipieli entuzjazmem i wyglądało, że naprawdę mają głowy na karkach. W końcu jednak ilość pomysłów i kwestie ich realizacji zaczęły przybierać coraz większe kręgi. Rauthe dał ręką znak, że chce coś powiedzieć. Przekrzykujący się podopieczni karnie uciszyli się, wpatrując w przełożonego:

- Mam ja wrażenie, żeśmy do dwóch konceptów doszli jakie szanse niejakie mają tak aby kapusia ubić. Mus nam jednak decyzję podjąć jaki wariant przyjmiemy, a który ewentualnie zostawimy jako zapasowy w razie jakichś trudności.

Ryn wyciągnął zza pazuchy kartę papieru i na niej nakreśliwszy ołówkiem duży krzyż zaczął spisywać zarówno mocne jak i słabe strony. Po chwili całość była gotowa.
A zatem mamy zasadniczo dwa plany: pierwszy, jakim jest przejęcie kanonierki i wykorzystanie go do akcji przeciw Olgarowi na Czarnej Rzece. Drugi przyjmuje czekanie kikwidację celu w porcie, nim szpieg trafi do jakiejś niemożliwej do sforsowania kryjówki.

No i jeszcze opcjonalnie wykorzytanie w obu przypadkach llaelskiego ruchu oporu. Nawiązanie z nimi kontaktów istonie mogłoby mieć długofalowe efekty. Poniżej podsumowanie tego, co Cordillio wypisał z grubsza na kartce papieru:

Plan1:
Mocne strony: akcja na rzece nie powinna przyciągnąć uwagi świadków, może poza załogą i ewentualnymi pasażerami.
Słabe strony: ryzyko przy samym przejmowaniu kanonierki. Nikt w Was nie bardzo ma doświadczenie w "prowadzeniu" statków.

Plan2:
Mocne strony: dość niskie ryzyko wykrycia przed akcją. Grupka nawet uzbrojonych ludzi, nie powinna wzbudzać jakiegoś nadzwyczajnego alarmu.
Słabe strony: Możliwa spora ilość osób trzecich na terenie akcji. Teren portu jest dość regularnie patrolowany za dnia przez Gwardię Czerwoną, w nocy przez kompanie najmne (choć nocą jest dość spokojnie i niebezpiecznie).

Partyzanci:
Mocne strony: dodatkowa siła zaczepna, możliwość przeprowadzenia jakiejś akcji mającej na celu ułatwienie ataku. Prospekty na przyszłość

Słabe strony: Mało czasu na nawiązanie kontaktu. Możliwość wsypy, jeśli się trafi na jakiś zakamuflowanych kapusiów.
Ostatnio zmieniony 30 listopada 2013, 00:26 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Waylander
Reactions:
Posty: 476
Rejestracja: 08 listopada 2012, 08:12

Post autor: Waylander » 30 listopada 2013, 00:03

Nie odrzucałbym tak do końca akcji z mina tudzież Branderem, Ja i Magnus nadal bierzemy to poważnie pod rozwagę.

Tak jak już mówiłem za kluczowe uznałbym skoncentrowanie się na jak najszybszym zlokalizowaniu celu (jak sądzę najlepiej połączyć to z nawiązaniem kontaktu z partyzantami żeby pomogli w zwiadzie) bo jest to kluczowe dla powodzenia dowolnego z wariantów ataku.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 30 listopada 2013, 00:31

Przypominam tylko, że Rauthe nie chce aby ruch oporu został bezposrednio zaangażowany w akcję przeciwko Olgarowi. Nie mogą mieć żadnych informacji o tym kim jest kapuś, jak wygląda i że na niego polujecie. Jakie powody stoją za tym, że CRS nie chce zdradzać tożsamości swojego byłego agenta nie wiecie (nie wiadomo czy nawet Cordillio to wie).

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 30 listopada 2013, 12:57

To jak panowie? Banderas będzie optował za drugą opcją, by zrobić po po cichu a potem chodu ile sił w nogach. BTW Mistrzu, czy w mieście są kanały i czy dostęp do nich jest specjalnie trudny?
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 01 grudnia 2013, 01:17

Zarzecze, Skład Cordillo; Gorim 22 ketash 606 OR, Przed południem

- Widzę ci ja, że połowa z Was chce Olgara ukatrupić w porcie. - oznajmił się od dłuższa tylko przysłuchujący się rozmowie Cordillo. Wnikliwy umysł agenta jednak spostrzegł jednak, że trzy postaci wyraźnie skłania się ku temu rozwiązaniu, cygnarski botmistrz i młody alchemik mieli się ku akcji na rzece, a były oficer liniowy llaelskiej armii wciąż jeszcze rozpatrywał każdą opcję, ale chyba skłaniał się ku temu aby podwójnego agenta dopaść poza murami Merywynu

- Ale druga połowa... - Rauthe nie dokończył od razu, bo ciszę w pokoju zakłócił nagły atak kaszlu Mime'a. Alchemik przez dłuższą chwilę nie mógł powstrzymać duszącego bronchitu. Jaques szybko przyłożył do ust chustkę i bezradnie próbował oprzeć się niemożliwemu do opanowania odruchowi organizmu, próbującego wyrzucić z oskrzeli gęstą flegmę. W końcu jednak atak ustał a purpurowo czerowny Mime, dyskretnie schował do kieszeni chustkę, na której widniało kilka śladów krwistych plwocin. Ryn wymownie spojrzał na alchemika i uznając, że już chyba nic nie będzie przerywało narady zaczął raz jeszcze:

- Druga połowa, chce wykonać wyrok na nurcie Czarnej Rzeki. Ja widzę jeno jedno rozwiązanie. Mamy dwa zespoły, przygotujcie
Będziemy przez kilka dni działać na dwa zespoły. Każdy przygotuje plan akcji i gdy tylko dowiemy się kiedy i jakim sposobem Olgar dotrze do miasta, wybierzemy korzystniejszy wariant. A zatem panowie Lewis, Jaques i Falko zrobią zwiad w kierunku pozyskania kanonierki, a Ivan, Dennison i Drake zajmą się przygotowaniem misji w porcie. Trochę zdrowej rywalizacji dobrze zrobi wszystkim. Mus Wam pamiętać i mówię to z całą powagą, że nadal jesteście jednym oddziałem i macie współpracować ku dobru nadrzędnego celu misji jakim jest eliminacja zdrajcy. Nie chce żadnego utrudniania sobie nawzajem życia. Co do nawiązania kontaktów z ruchem oporu, to nie chcę ich obecności bezpośrednio przy akcji. To wewnętrzna sprawa CRS, kto wie, gdzie Olgar mógł mieć kontakty. Jedno słowo wypowiedziane za dużo, ktoś go ostrzeże i całą misję szlag weźmie.
Ot i Rauthe znalazł wyjście z sytuacji. Działacie na dwie grupy i gdy tylko dostaniecie nowe informacje, to w ich świetle wykorzytacie bardziej korzystny wariant.

Miasto ma rozległą sieć kanalizacyjną i dostęp do nich nie będzie stanowił problemu. Gorzej żeby się w nich nie pogubić. Ale chyba dla takich cwaniaków jak Wy, nie będzie problemem rozwiązanie takich błachych problemów jak skomplikowany system kanalizacji.

Mam nadzieję, że atak kaszlu jest dość czytelnym ostrzeżeniem. Nie wiem jak długo Magnus będzie miał jeszcze problemy z dostępem do sieci, ale jeśli jego nieobecność będzie się dalej przedłużać, to Mime w najlepszym wypadku może trafić na przymusowe "chorobowe". Przyjąłem jego postać warunkowo, i jak na razie nie jestem zadowolony z kilku postów jakie napisał i tego co przekazuje Waylander.
Ostatnio zmieniony 04 grudnia 2013, 18:48 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 02 grudnia 2013, 17:33

Skoro Rauthe znalazł takie rozwiązanie należało z niego skorzystać. Co dwie próby to nie jedna. Tak czy inaczej śledczemu trafił się dobry zespół. Ivan jako myśliwy sprawdzi się w roli strzelca,ma dobre oko i zapewne wybierze dobre miejsce do oddania strzału. Drake z kolei jako uliczny zabijaka będzie miał możliwość przechwycenia celu w porcie lub w drodze do kryjówki. Zaś sam Dennison nada się jako jego asysta rzezimieszka. Do idealnego planu brakowało botmistrza.
-Oficyjerze Armistead,może zamiast dokonywać napadu na rzece,wspomożecie akcję w porcie. Jakbyśmy choć na chwilę zdobyli fabota zrobiłby niezłe zamieszanie. Jakby interweniowali khadorczycy,w powstałym zamieszaniu można by zlikwidować Olgara.-zaryzykował skaptowanie botmistrza Kendrik
Ostatnio zmieniony 02 grudnia 2013, 17:39 przez maciej, łącznie zmieniany 1 raz.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 02 grudnia 2013, 18:14

- Dobrze więc. Ja zabiorę się za opracowywanie bezpiecznych dróg ucieczek oraz obserwację portu i ustalenie trasy patroli okupanta. Proponuję codziennie zdawać sobie nawzajem raporty z poczynań, a co ważniejsze rzeczy - zapisywać na kartkach. Każdy będzie miał własny kawałek kartki, który w razie kłopotów - trzeba zjeść albo spalić.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

ODPOWIEDZ