PBF - Mały Chłopiec

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 02 grudnia 2013, 17:56

Chyba jednak wybiorę objazd.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 02 grudnia 2013, 18:37

Ostrożnie manewrując,Desmond wycofał z mostu ciężki pojazd,po czym skierował go w kierunku pokazywanym przez Facemana. Nim słońce zaszło całkowicie pasażerowie dostrzegli zjazd w dół wyschniętego koryta rzeki. Auto stoczyło się powoli w dół po niezbyt stromym zboczu by po ujechaniu kilkuset metrów mozolnym podjazdem na na ryczącym na najwyższych obrotach silniku bezproblemowo sforsować wąwóz.
Noc minęła spokojnie,mimo to warty pełniono w regulaminowym porzadku.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 02 grudnia 2013, 20:30

13 CZERWCA 2096 A.D


Już z daleka Desmond dostrzegł ze coś jest nie tak. Faceman pokazywał zaznaczoną na mapie Marshala osadę,punkt w którym mozna było wyhandlować zapasy i paliwo. Osada owszem,była ale spustoszona. Zawalone domostwa,slady pozarów,kratery po wybuchach w ziemi. Najgorsze w tym wszystkim było to że na ruinach,zatknięta w kupie gruzów,sterczała czerwona flaga z sierpem i młotem.
Jednak ruiny wcale nie tętniły zyciem. Tracker długo przyglądał się spalonemu miasteczku i w koncu uznał że jest kompletnie opuszczone.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 02 grudnia 2013, 22:44

- Tą flagę weźniemy sobie! Muszę mieć czym podcierać tyłek.. - mruknął wesoły Faceman, idąc prosto ku łopoczącej na wietrze fladze. - Ubezpieczajcie mnie, łaskawie...
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 02 grudnia 2013, 22:53

- Jak chcesz, Buźka, ale nie będę cię zbierał z kawałków i zszywał - powiedział Desmond, przeładowując Mosina.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 03 grudnia 2013, 20:02

Pan w Niebiesiech wystawia na próbę naszą wiarę, lecz oto trzech mężów jego czerwonego szataństwa z piekielnej otchłani się nie ulęknie.

-albinos długo wygrażał palcem ku odległym ruinom osady. Wreszcie odwrócił się ku kamratom.

Zło, które wdarło się na błogosławione łono naszej matki Ameryki zabijać jeno chce i niszczyć Jego dzieło.

Faceman i Desmond przez dłuższą chwilę wpatrywali się w misjonarza, zastanawiając się, czy jego niewyraźna mowa i chwiejna sylwetka są wynikiem nadmiaru słońca, czy też potajemnie nie wychylił czegoś siedząc pół dnia samotnie na pace ciężarówki.

Idźmy nocą, pieszo, a Ty nas prowadź Desmondzie, wpierw jednak upenijmy się, że nikt nam nie zdybie ciężarówki.
Lobo jest trzeźwy, ale zakłądam, że słońce daje mu.. popalić.
Nim ruszymy pod osłoną nocy, pieszo sugeruję by Desmond unieruchomił (i ukrył pojazd, jeśli to możliwe), ale tak, by sam mógł go dość szybko uruchomić w razie potrzeby (niech weźmie świece np)

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 04 grudnia 2013, 07:16

Do nocy zostało jeszcze dobre kilka godzin. Czekacie aż Lobo będzie dyspozycyjny czy idziecie sami?
Pojazdu ukryć się nie da.Tzn nie tak żeby się w ogóle nie rzucał w oczy.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 04 grudnia 2013, 16:40

Mam już flagę? Jeżeli mam, to się nie ruszam z auta do nocy. Jak nie, to po nią idę.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 05 grudnia 2013, 11:58

Czerwona flaga najeźdzców osadzona była w kupie gruzu,pozostałości po jakimś budyneczku,położonym niemal w centrum ruin,będących jeszcze jakiś czas temu miasteczkiem. Vocal bez problemu wdrapał się na górę i wracał z triumfujacą miną do ciężarowki,trzymając w rękach trofeum.
Nagle zauważył że Desmond macha do niego gwałtownie rękoma,pokazując coś za jego plecami. Faceman usłyszał zgrzytanie pazurów oraz posapywania. Obróciwszy głowę zobaczył nadbiegającą w jego kierunku sforę zdziczałych,zmutowanych psów. Wytężając wszystkie siły,azylant pognał w stronę pojazdu...
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 05 grudnia 2013, 15:40

- Kurwa mać, mówiłem! Lobo, do środka, rozgrzej silnik i módl się żebym miał dziś szczęście! - krzyknął Desmond, przymierzając się do strzału. Wprawdzie nie wierzył, że jest w stanie znacząco uszczuplić sforę, ale miał nadzieję że przynajmniej ją trochę opóźni.
- Buźka, jak dobiegniesz, do środka natychmiast! Kurwa, po prostu pięknie mi się układa.
Staram się nie trafić w Buźkę. Kiedy Faceman dobiegnie do drzwi wsiadam równocześnie z nim, natychmiast siadam za kółkiem i wjeżdżam z całą prędkością w sforę, próbując przebić się na wylot.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 05 grudnia 2013, 16:29

A niby jak do cholery mam rozgrzać ten silnik?

-zwiesił się Lobo drapiąc po głowie. Amunicji było coraz mniej, szkoda było jej marnować na takim dystansie. No cóż, pozostawało popatrzeć jak Vocal sobie radzi.

Przebieraj nóżkami, w imię boże młodzieńcze!

-krzyknął, by dodać otuchy Facemanowi.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 05 grudnia 2013, 17:32

- Łooooo kurrrwaaaa! - krzyczał Faceman, trzymając flagę lewą ręką i biegnąc ile sił w stronę pojazdu, nie oglądając się za siebie.
Próbuje uciec przed psami i wskoczyć do szoferki.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 05 grudnia 2013, 20:47

- Kurwa, przekręć jebany kluczyk! Lobo!

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 09 grudnia 2013, 18:40

Huknął strzał. Jeden z psów zwalił się z piskiem na ziemię wzbijając tuman kurzu i przy okazji podcinając łapy kilku zmutowanym kundlom,biegnącym tuż za nim. w sforze wybuchło niewielkie zamieszanie,dało to jednak szansę azylantowi na oddalenie się od zwierząt kilka zbawiennych metrów. Od grupy psów oderwał się potężny samiec o imponującym masą mięśniową ciele i masywnych przerośniętych szczękach. Ślina ściekała mu z pyska gdy pędził na krótkich grubych łapach za ofiarą.
Vocal dopadł szoferki w chwili gdy ryknął silnik i wóz zaczynał się toczyć do przodu. Tuż za jego tyłkiem kłapneły potężne zębiska łapiąc powietrze.Ciężarówka toczyła się między ruinami ścigana jakiś czas przez sforę,psy jednak zrezygnowały ze ścigania nieosiągalnej dla nich zdobyczy i wróciły by rozszarpywać zastrzelonego przed chwilą członka stada.
TECHNICZNY:

Desmond -1 nabój
Zostajecie w ruinach do zmroku czy opuszczacie je?
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 12 grudnia 2013, 14:39

W oczach Ojca Niebieskiego nie wybiła najwidoczniej Twoja godzina Vocalu. -oznajmił albinos prychając śmiechem na widok roztrzęsionego Facemana.

Te kundle w ciemnościach są jakąś gwarancją tego, że w okolicy nic więcej się nie kręci. Przeczekajmy noc w ruinach. Faceman łap pierwszą szychtę bo i tak długo nie zaśniesz.

ODPOWIEDZ