PBF - Boskie potyczki

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 07 lutego 2014, 11:06

- Obiecaliśmy zapłatę, tedy zapłatę otrzymałeś. Słowo się rzekło. Lecz zrozumieć musisz, że okoliczności uległy zmianie. Nadto rzeknę, że jeśli umiar w swych rachubach zachowasz, to obiecać ci mogę, że bez pomocy w trudnej chwili się nie ostaniesz. Dbamy o swych przyjaciół i tych, którzy dobrze z nami żyją. Ostatni raz zatem pytam o cenę, ale zważ co powiesz, bo albo złoto, albo guzik z pętelką ujrzysz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 07 lutego 2014, 14:47

Staram się gdzieś ukryć albo wejść w jakieś drzwi.
Nie pamiętam, czy mam kusze, jak mam to będę się ostrzeliwał.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 07 lutego 2014, 18:08

Pracownia alchemiczna, 40 dzień kepon-ranu, przedpołudnie

Gnom zaprowadził Gusłak do obszernego salonu, gdzie nalał do przyniesionych kubków wina. Wzniósł toast na cześć Piana i usiadł na krześle.

- Gusłku mam pewien problem. Nie za bardzo wiem co o tym wszystkim myśleć. Z jednej strony to pożyczałem pieniądze od tych samych ludzi co ty i terminów nie dotrzymałem. Reakcja odwetowa z ich strony byłaby uzasadniona. Jednak ich szef nie jest idiotą. Nie każe się niszczyć sprzętu, którym zarabiam, bo nie będę miał tym bardziej jak spłacić dług. Z drugiej strony ta wasza nagła potrzeba znalezienia eliksiru. Widziałem jak ten wasz półolbrzym wypytuje wszystkich w karczmie o Ellisę. Mroczni nie mieli problemu żeby się o tym dowiedzieć. Jednak dlaczego woleli rozwalić mi laboratorium i popalić księgi niż porachować wam kości. I dlaczego tak bardzo chcą wam przeszkodzić... - powiedział gnom i pociągnął spory łyk wina.

- Przejdę do rzeczy. W ty mieście jest jeden alchemik i jedna pracownia alchemiczna. Widać komuś nadepnęliście na odcisk na tyle poważnie, że wynajął ludzi ze znakiem M. Jeżeli nie chcą was kropnąć, to będą chcieli kropnąć mnie! Co prawda mogę wyjechać z miasta, ale jakoś mi się to nie uśmiechają wojaże i raczej nie będę miał do czego wracać - gnom dolał sobie i wypił cały kubek duszkiem.

- Dlatego też zaproponuję wam układ. Zrobię wam ten eliksir jak znajdziecie potrzebne komponenty.Na czas robienia eliksiru zamieszkacie u mnie i zapewnicie mi ochronę. Jak zrobimy to cholerstwo to się ode mnie odczepią. Tym bardziej jak zwrócę im pieniądze. Dlatego sprzedam wam swoje usługi i wiedzę. Razem to będzie was kosztować 170 sztuk złota.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 07 lutego 2014, 19:19

uwaga! mogę mieć problemy z pisaniem w ten weekend - wyjeżdżam na rocznicę. Nie zabijaj mnie MG :)
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 lutego 2014, 23:21

Nie wychylając się zbytecznie spod osłony, Huskun zacznie razić skrytobójców Czarnymi Pociskami! Wstawkę fabularną wrzucę jutro!

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 08 lutego 2014, 06:52

- Przyjacielu, i ja nie wszystko rozumiem z tej sytuacji, ale obiecać ci mogę, że jeśli złączysz swoje siły z naszymi, wszyscy na tym dobrze wyjdziemy. A mówię nie tylko o nas maluczkich, ale o całym naszym umiłowanym mieście. Wzrok nasz sięga dalej niż pod stopy nasze, w tym nadzieja nasza, lecz stąd też, jak mniemam wszystkie nasze kłopoty. W sprawie przeprowadzki z kompanami rozmówić się muszę, ale w tym czasie rozważ proszę i inne rozwiązanie, takie mianowicie, że to ty przeprowadzisz się do przybytku przez nas obecnie zajmowanego. Wiem, że tutaj jest twe laboratorium, lecz tam z pewnością będzie bezpieczniej. Wiem co mówię, gdyż właśnie prowadzimy zabiegi na celu mające z siedziby naszej niemalże fortecy uczynienie. Co do zapłaty natomiast - na pewno się dogadamy. Zaufaj mi, nie będziesz pokrzywdzony a i problemów ze znakiem M ostatecznie się pozbędziesz. Umowa stoi?

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 08 lutego 2014, 08:40

Dom Gnoma, 40 dzień kepon-ranu, południe

Gnom uzupełnił kubki winem i zaczął chodzić po salonie.
- A, jak laboratorium będzie potrzebne do zrobienia tego eliksiru, to co? Jeżeli spróbowali popalić księgi to i rozwalą do końca pracownię. Kto wie, może i z dymem puszczą cały dom. Chyba, żeby ochronę dla domu załatwić. Gwardzistów albo najmitów wziąć. Pierwej trzeba u straży popróbować, może coś u nich da się zdziałać. Mogliby patrole częściej wysyłać, albo kogoś w domu osadzić. Może u burmistrzowej da się coś zdziałać... Eh, nie cieszę się zbyt dobrą opinią, to może sprawę utrudnić. Jestem raczej typem piannity. Czekaj, czekaj już wiem. Mam ja na strychu przenośną aparaturę alchemiczną, ją mogę zabrać do tej waszej fortecy. Dobra przeniosę się do was.
Gnom chce jeszcze zajść do straży miejskiej zgłosić włamanie i próbę podpalenia oraz załatwić ochronę mienia. Przekaże wam przenośną aparaturę, którą możecie zanieść do Rezolutnego goblina. Idziecie jeszcze do Frakiego?

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 08 lutego 2014, 08:45

Bazookh, może poszedłbyś do Frakiego? A my pójdziemy na naszą miejscówę. Zgłosić do straży można, ale swoją drogą spróbuję załatwić ochronę u naszej tajemniczej znajomej, która obiecała Gusłkowi zbrojną pomoc.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 08 lutego 2014, 10:41

Wąskie uliczki slamsów, 40 dzień kepon-ranu, przedpołudnie

Huskun przegnał kopniakiem natrętną świnię i schylił się aby zobaczyć stojącego na przeciwległym dachu łucznika. Posłał w jego kierunku czarną iskrę, po której łucznik zgiął się w pół jak po ciosie pięścią w żołądek.

Barthur rzucił się całym ciężarem swojego ciała drewnianą ścianę domu, gdzie znajdował się wspornik dachu. Jego siła zaskoczyła go ponownie, bo suche drewno pękło z trzaskiem nie stawiając prawie oporu. Dach przekrzywił się i opadł a stojący na nim łucznik zjechał przed sam nos wróżbity.

Pozostali łucznicy nadal ostrzeliwali Balina, ale ich strzały nie potrafiły wniknąć na tyle głęboko, aby powalić przeciwnika. Krasnolud rzucił się na drzwi pobliskiego domu. Licha konstrukcja odskoczyła wpuszczając go do środka. Jakaś kobieta ściskająca dziecko, kuliła się w kącie skromnego jednoizbowego domostwa.
Druga runda walki.
Huskun niepostrzeżenie rzuca czarny pocisk w łucznika. Rzut na UM udany - 54. Na obrażenia wypada 8 więc 80, ale łucznik wykonuje udany rzut na odp. nr 9, więc dostaje 40 obrażeń.
Barthur naciera na róg domostwa w celu rozwalenia konstrukcji. Rzut na SF - 100. Na kościach wypada 4. Dach opada w tym narożniku, tworząc zjeżdżalnie, po której łucznik zsuwa się przed wkurzonego półolbrzyma.
Balin szukając schronienia wyważa drzwi jednego ze skromnych domostw. Rzut na SF - 50. Wypada 38 więc się udało. Drzwi ustępują, a krasnolud ukrywa się w chałupie i ładuje kuszę. Za nim jedna udaje mu się schować ostrzeliwują go łucznicy. Trafiają dwukrotnie za 137 i 173 obrażenia. Odejmuję wyparowania i wychodzi na to, że Balin dostał jeszcze 38 ran. To w sumie daje 101 na 150 żywotności krasnoluda. Sytuacja robi się nieciekawa.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 08 lutego 2014, 10:47

Rzucę na siebie jakieś leczenie lekkich ran, bo nic mocniejszego chyba nie mam. Patrzę kto jest w domu.
Ew. obiecuję im nagrodę za sprowadzenie pomocy. O ile ktoś jest.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 08 lutego 2014, 11:33

Łucznik plasnął w błoto,a Barthur tylko na to czekał. Skoczył aby zyskać osłonę od łuczników, schwycił oburącz młot i wzniósł go śmiercionośnego uderzenia:

- A mosz ty ciulu jeden pyrlika mojego spróbować!

Watek techniczny

Staram sie znalezc pozycje aby lucznicy nie mogli do mnie strzelac (a teraz jestem jedynym widocznym celem) i zdzielam łucznika młotem, chyba że mam lepszą okazję żeby się nim osłonić i wykorzystać jako żywą tarczę.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 08 lutego 2014, 12:25

Bazookh przepisuje jak deklarował wcześniej dla MG, potem może się udac do rzeczonego Frakiego.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 08 lutego 2014, 17:27

Wąskie uliczki slamsów, 40 dzień kepon-ranu, przedpołudnie

Uwolniwszy połyskliwą czarną połyskliwą kulkę energii Huskun wyszczerzył kiełki w grymasie sadystycznej radości, bo porażony zaklęciem łucznik na pewno odczuł na swej skórze cierpienie wywołane magicznymi wyładowaniami mocy. Zdradziecki atak z zaskoczenia swojsko skojarzył się zaklinaczowi z domem, przywodząc na myśl błogie wspomnienia czasów spędzonych wśród Turgulów, jednakże bieg wydarzeń nie pozwalał na zbytnie rozmarzenie.

Napad Mrocznych przekreślał jakiekolwiek perspektywy dalszej współpracy z szajką, chociaż wcześniej Huskun szczerze liczył na dogadanie się z Gromkiem. Potencjalni sojusznicy stali się w jednej chwili zaciekłymi wrogami, budząc w goblinie uśpioną od dawna żądzę beztroskiego poderżnięcia komuś gardła.

Lecz dobranie się któremuś z łuczników do gardła oznaczała wpierw konieczność przedostania się na jakiś dach, wystawiając zaklinacza na cel szypów, które bez trudu mogły przebić jego lekką skórznię. Nie zamierzając wystawiać na szwank swej cennej skóry, Huskun rozpłaszczył się w błocie zagrody starając się stanowić jak najmniejszy cel i unosząc jednocześnie prawicę w poszukiwaniu następnego przeciwnika.
Deklaracja opcjonalna - jeśli stanowię łatwy cel, uciekam pod najbliższą osłonę. Jeśli mam już relatywnie dobrą osłonę (ocenę pozostawiam MG), odpalam następny Czarny Pocisk!

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 08 lutego 2014, 18:58

Wybaczcie, zagubiłem się w fabule. Muszę trochę przysiąść i poczytać!
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 09 lutego 2014, 09:04

Wąskie uliczki slamsów, 40 dzień kepon-ranu, przedpołudnie

Barthur złapał za fraki oszołomionego upadkiem łucznika i cofnął się chowając pod dachem uszkodzonej szopy. Szopa musiał być jakim składzikiem na opał lub wędzarnią, bo w nozdrza uderzył zapach świeżego bukowego drewna i dymu. Barthur jednak nie myślał o takich rzeczach, tylko ścisnął mocniej w dłoni trzonek młota i zamierzył się na łucznika. Pech jednak chciał, że młot zahaczył o nisko wiszący strop i przeciwnik zdążył uchylić się przed śmiercionośną bronią. Wyszarpnął dwa długie noże i szykował się do walki na śmierć i życie, szukając sposobności do zanurzenia ostrzy w trzewiach wróżbity.

Huskun cofnął się w głębiej miedzy siedzące w kojcu świnie, gdy spostrzegł, że łucznicy zeskakują z dachów i zmieniają łuki na szable i noże. Cisnął kolejnym pocisk, który jak zawsze niezawodnie trafił w cel. Zamaskowany skrytobójca załapał się za ramie i krzyknął z bólu rozglądając się za przeciwnikiem i ruszył do szopy w której zniknął Barthur.

Balin sapnął z bólu, gdy musiał złamać kila tkwiących w nim strzał, żeby ściągnąć z pleców noszoną tam kuszę.
W kącie chałupy zapłakało dziecko. Siedząca tam kobieta uciszała je nerwowo głaszcząc po głowie.

- Sprowadź pomoc kobieto. Wezwij straże, a nagroda cię nie minie - powiedział siląc się na spokojny ton Balina - jestem kapłanem Gotam-gora i szlachcicem, napadli mnie rozbójnicy. Pomóż mi, a już nigdy nie będziesz musiała żyć w tej norze.

Dla udowodnienia swoich słów Balin wzniósł symbol swojego boga i wypowiedział słowa zaklęcia. Poczuła jak przez jego ciało przepływa gorąca fala magicznej energii, zasklepiając jego rany. Po raz kolejny doznał kontaktu z boską mocą Gotam-gora, którego ostatnio tak zaniedbywał.
W tejże chwil do chałupy wbiegło dwóch zamaskowanych typów. Pierwszy z nich nie silił się nawet na maskowanie. Był półorkiem o kaprawych wąskich oczach. Widząc krasnoluda uśmiechnął się szczerząc wielkie orcze kły i rzuciła na niego z szablą i nożem w dłoniach.
Technicznie:
Huskun kryje się w cieniu chlewika i rzuca czarny pocisk. Rzut na UM 30 - udany. Pocisk zadał by 70 obrażeń, ale zbój wykonał udany rzut na odp. nr 9, wiec dostał 35 obrażeń. Odpisuję 1 PM, aktualnie pozostało ich 97. W polu widzenie nie pozostał żaden cel.
Barthur ukrył się do szopy, do której wejście otworzyło się po uszkodzeniu dachu. Wciągnął tam ze sobą łucznika. Zaatakował młotem półtoraręcznym więc musiał puścić ofiarę. Wyrzuciłem na Tr 92 co spowodowało, że chybił. Na domiar złego do szopy włazi jeszcze jeden zbój.
Balin rzuca leczenie lekkich obrażeń. Rzut na UM udany- 24. Leczy 30 obrażeń (10/ +10/POZ). Czyli ma 71 na 150 obrażeń. Odpisuję 10 PM, pozostało 39. Do chałupy wbiegają zbóje. Jest ich dwóch, a za chwilę będzie i trzeci, więc Balin zamiast ładować kuszę sięga po topór i tarczę.
Czekam na deklaracje, wykorzystanie zdolności profesjonalnych, czarów itp.

ODPOWIEDZ