PBF - Góra Szeptów

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 17 lutego 2014, 22:53

Zastrzeżona część Enklawy, poziom -2B

Ostry wyciągnął z kieszeni swego kombinezonu coś, co wyglądało jak bardzo stary i naznaczony śladami wielokrotnego przeglądania notes, po czym otworzył go na ostatniej stronie, spoglądając na przemian na kartkę papieru i świecący słaby panel kontrolny przy włazie.

- Nie potrzebuję pomocy - oznajmił pełnym ekscytacji głosem Mędrzec, potrząsając z emfazą głową - Znam je na pamięć. Te liczby są naszym przeznaczeniem, dziedzictwem Ojców-Założycieli. Mam je wyryte w pamięci od dziecięcych lat, przecież o tym wiesz.

Zafascynowany tajemniczymi słowami starszego, Śruba przemieścił się o kilka kroków w stronę pancernych wrót, nie mogąc się oprzeć swej przemożnej ciekawości. Mędrzec dostrzegł młodego technika kątem oka, odwrócił głowę w jego stronę przywołując Śrubę gestem dłoni.

- Podejdź bliżej, mój synu - powiedział głosem przepojonym radością, której Śruba nigdy wcześniej u niego nie doświadczył - Bądź świadkiem wielkiej chwili. Dzisiaj zmienimy nasze życie raz na zawsze i na lepsze.

Nie spoglądając ani razu na otwarty notes Ostrego, Mędrzec zaczął naciskać palcem wskazującym swej prawej dłoni oznakowane cyframi klawisze.

Na ekraniku panelu pojawiały się pulsujące zielenią numery.

4 8 15 16 23 42
Bardzo podniosła chwila...

_stone_
Reactions:
Posty: 100
Rejestracja: 16 września 2013, 10:34

Post autor: _stone_ » 17 lutego 2014, 23:52

Serce Śruby wali jak oszalałe, a na bladej twarzy wykwitł nienaturalny rumieniec.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 18 lutego 2014, 10:14

Zastrzeżona część Enklawy, poziom -2B

Kiedy palec Mędrca wprowadził na ekranik zamka ostatnią cyfrę, urządzenie wydało z siebie ciche elektroniczne piśnięcie, a potem postać starszego Enklawy oświetliły bladą poświatą niewielkie lampki wbudowane przemyślnie w futrynę włazu na całej jej długości, świecące co prawda bardzo słabo, ale zarazem dość silnie, by wprawić Śrubę w jeszcze silniejsze drżenie. Dostęp do elektryczności był w Enklawie tak bardzo reglamentowany i okupiony tak ciężką pracę przedstawicieli podrzędnej kasty, że na co dzień nikt nawet nie śmiałby pozwolić sobie na zapalenie tylu lamp w jednym miejscu w tej samej chwili.

Wszyscy drgnęli niczym porażeni prądem, kiedy przez rozległą przestrzeń hangaru przebiegła seria głuchych metalicznych trzasków i huków wieszczące przebudzenie tajemniczych mechanizmów odpowiedzialnych za otwarcie wrót.

- Lepiej się cofnijcie! - krzyknął zduszonym głosem Rękawek, samemu wślizgując się natychmiast za obudowę najbliższego generatora. Śruba zastygł w bezruchu sparaliżowany z wrażenia, zastanawiając się jednocześnie przelotnie nad tym, co właśnie myśleli przerażeni nieznanymi hałasami i pozbawieni jednocześnie wsparcia starszyzny mieszkańcy Enklawy zgromadzeni na dolnych poziomach bazy.

- Posłuchajcie Rękawka! - rzucił Księgarz, ale Mędrzec i Ostry również nie drgnęli, niczym zaczarowani wpatrując się w pancerne wrota.

Metaliczne huku przybrały na sile, po czym drzwi drgnęły i zaczęły się rozsuwać w połowie, bardzo powoli i pośród przeraźliwego pisku tartego metalu.

Zatrzymały się zaledwie trzy sekundy później - w tej samej chwili, kiedy dwa generatory wybuchły znienacka przeciążone ogromnym poborem mocy, a wypełniony krzykami przerażonych ludzi hangar pogrążył się w ciemnościach.
Ciekaw jestem, czy ktoś kojarzy cyfry będące kodem dostępu? ;)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 18 lutego 2014, 10:26

Wejście do Enklawy

Blizna rzuciła się na skaliste podłoże tuż przy zamaskowanym włazie, nie potrafiąc złapać oddechu i czując przeraźliwy ból w całym wyczerpanym ciele. Kilka godzin forsownej przeprawy przez góry w ciemnościach nocy i z zszarganymi nerwami na dodatek, wystawiło całą trójkę na ogromną próbę. Zadzior i Rzeźnik kilkakrotnie poddawali w wątpliwość kierunek obrany przez snajperkę, nie wierząc w jej szósty zmysł i poddając się coraz bardziej rozpaczy. Otaczające zbiegów góry jawiły się im całkowicie obcym światem, jałowym i pełnym nieznanych jeszcze niebezpieczeństw.

Obaj mężczyźni runęli z nóg tuż obok niej, wpatrując się szeroko otwartymi oczami w jawiący się wybawieniem pancerny właz, pomalowany matową szarą farbą i stanowiący teraz ostatnią przeszkodę pomiędzy bezpiecznym mrokiem Enklawy i nimi samymi.
Skrajnie wyczerpani zwiadowcy dotarli w końcu pod wejście do bazy, gdzie legli na skałach nie mogąc zaczerpnąć oddechu...

_stone_
Reactions:
Posty: 100
Rejestracja: 16 września 2013, 10:34

Post autor: _stone_ » 18 lutego 2014, 10:28


Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 18 lutego 2014, 11:15

Zastrzeżona część Enklawy, poziom -2B

Niskie buczenie generatorów prądu ucichło po kilku sekundach, zastąpione nerwowymi okrzykami i jękami bólu. Zapalane po kolei latarki wyłoniły z ciemności hangaru dymiące i cuchnące spalenizną alternatory, zwijającego się w cierpieniach Rękawka oraz tajemnicze pancerne wrota.

Złożone z dwóch części - górnej i dolnej - drzwi rozsunęły się na kilkadziesiąt centymetrów, po czym stanęły w miejscu pozbawione dalszego zasilania. Przez wąską szczelinę buchnął dziwny zapach, nie bardzo się Śrubie z czymkolwiek kojarzący, zawierający wiele zupełnie nowych nut.

- Co to było? - krzyknęła wysokim głosem Harmonijka, podnosząc się z kolan przy pomocy Kąsacza.

- Przeciążenie sieci! - wyrzucił z siebie oszołomiony Kamyk - Bezpieczniki nie wytrzymały... Boże, Rękawek!

Mędrzec i Ostry niemal rzucili się ku częściowo otwartym drzwiom, z jękiem rozpaczy na ustach przypadli do wąskiej szczeliny analizując w świetle latarek jej rozmiary i próbując jednocześnie zobaczyć, co znajdowało się po drugiej stronie.

- Dawajcie tu Pałę! - wrzasnął Ostry odwracając się w stronę Kąsacza - I Trzyłapkę!

- Ale ona ma przestrzelone nogi! - zaoponowała słabym głosem Harmonijka.

- Nie dbam o to! - wycedził przez zęby Ostry - Odwołaj się do jej wiary i poczucia obowiązku. To wynaturzeniec, poradzi sobie! I zorganizujcie jakieś metalowe pręty, musimy spróbować poszerzyć przejście!

Na schodach wiodących do hangaru rozbrzmiały czyjeś zbliżające się błyskawicznie kroki, wybijane na podłodze parą ciężkich butów.

- Ktoś jest pod włazem! - wyrzucił z siebie Mruczek, ściskając w dłoni Enfielda - Może to tamci w maskach!

- Nie otwieraj, ściągnij najpierw resztę łowców! - polecił Mędrzec - To może być chwila największej próby dla nas wszystkich! Nie możemy pozwolić, by ktoś zniszczył nasze marzenie. Wybawienie jest o krok, Mruczku. Nie dajcie się zwieść podstępom zdegenerowanych komunistów albo bezbożnych kosmitów! Jeśli ktoś spróbuje sforsować właz, musicie go bronić do ostatniej kropli krwi! Rozumiesz, mój synu?

- Tak, starszy! - w oczach roztrzęsionego z nadmiaru emocji łowcy pojawił się błysk fanatycznej determinacji. Nie czekając na dalsze polecenia mężczyzna okręcił się na pięcie i pognał z powrotem w górę schodów.

- Na co czekacie?! - wrzasnął nie wiadomo na kogo Ostry - Sprowadźcie tu Pałę i Trzyłapkę!
Atmosfera robi się nieco nerwowa...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 18 lutego 2014, 11:27

Co oni tam do cholery robią, czemu nikt nie otwiera tego pieprzonego włazu, spytał na głos Rzeźnik.

_stone_
Reactions:
Posty: 100
Rejestracja: 16 września 2013, 10:34

Post autor: _stone_ » 18 lutego 2014, 11:58

Śruba próbuje pomóc rannemu rękawkowi.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 18 lutego 2014, 12:11

Izolatka Enklawy, noc

Drzwi izolatki otworzyły się bez ostrzeżenia i tak szybko, że okręciwszy się na zawiasach wyrżnęły z ogłuszającym hukiem w ścianę. Zaskoczona hałasem, Trzyłapka wyszarpnęła bezwiednie ukryty za pryczą metalowy pręt, przerażając jego widokiem Pałę.

- Nie bij! Nie bij! - wrzasnął mutant zasłaniając zdeformowaną głowę rękami i łypiąc na towarzyszkę jednym okiem pomiędzy palcami dłoni.

- Pała, Ostry musi z tobą natychmiast rozmawiać! - stojący w progu Potrzask, jeden z łowców Enklawy, mówił tak głośno, że mogło to bez trudu uchodzić za krzyk - Trzyłaka, ty z nim, to bardzo ważna sprawa. Dasz radę się pozbierać na nogi?
Jeśli Maciej zechce, jego bohaterka pokuśtyka we wskazane miejsce cierpiąc wielkie męki - jeśli nie będzie chciał, zostanie w izolatce powołując się na niemożność stanięcia na nogi (wybór należy do gracza). Pała raczej nie ma dużego wyboru...

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 18 lutego 2014, 12:40

Zastrzeżona część Enklawy, poziom -2B

Śruba doskoczył do zwijającego się z bólu Rękawka, uklęknął przy techniku próbując przytrzymać go w miejscu rękami z zamiarem stwierdzenia, co takiego się mężczyźnie właściwie przydarzyło.

Oględziny przyniosły przerażającą odpowiedź. Pochodzący z rozerwanego wybuchem generatora prąd kawał metalowej obudowy trafił nieświadomego zagrożenia Rękawka prosto w brzuch, przecinając bez trudu gruby materiał roboczego kombinezonu i wnikając głęboko w ciało. Spoglądając na swe zakrwawione dłonie i ostrą krawędź metalowej płytki sterczącą z rany człowieka Śruba jęknął bezwiednie, nie mając pojęcia jak właściwie zabrać się za udzielenie nieszczęśnikowi pierwszej pomocy bez dalszego pogarszania jego stanu.

- Rękawek jest ranny! - krzyknął młodzieniec, kładąc jedną dłoń w geście desperackiej próby uspokojenia towarzysza na jego czole - Nie martw się, zaraz się tobą zajmiemy. Wszystko będzie dobrze!

- Strasznie boli... - wycharczał Rękawek - Ale wrota... otwarte?

- Pewnie, że otwarte - pokiwał gorliwie głową Śruba - Na oścież. Odwaliłeś kawał dobrej roboty, stary!

- To dobrze... - ranny technik mówił coraz słabszym głosem, z trudem łapiąc powietrze - Bardzo... dobrze...

Śruba potrząsnął w wyrazie bezsilnej rozpaczy głową, kiedy z ust Rękawka pociekła strużka krwi, a jego głowa opadła w tył przy dźwięku ostatniego tchnienia.
Rękawek zmarł na rękach Śruby...

_stone_
Reactions:
Posty: 100
Rejestracja: 16 września 2013, 10:34

Post autor: _stone_ » 18 lutego 2014, 14:55

/-/

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 19 lutego 2014, 08:06

Ciekawa jestem czy ktokolwiek przeżyje tę przygodę ;)
Stukamy delikatnie - może znamy jakiś kod ? A jeśli uchylą drzwi to przedstawiamy się pięknie. Argument, że musimy rozmawiać ze Starszymi w kwestii życia lub śmierci całej Enklawy powinien pomóc :P

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 19 lutego 2014, 14:05

Czszyłapka ma pszesz...czszelone.. nogi. -poinstruował łowcę Pała zasmucony informacją, jak gdyby właśnie na nowo odkrył powód odosobnienia mentorki.

Ja.. ja mogę praczszować ża dwoje. -zadeklarował wyniośle.

_stone_
Reactions:
Posty: 100
Rejestracja: 16 września 2013, 10:34

Post autor: _stone_ » 20 lutego 2014, 21:32

Witam, sorki ale nie będę aktywny na forum do 25 lutego.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 21 lutego 2014, 23:38

Wejście do Enklawy

Blizna podniosła się z klęczek obracając w dłoniach Mosina z zamiarem uderzenia kolbą broni w pancerny właz, postąpiła kilka kroków do przodu, po czym zgięła się znienacka wpół upuszczając bezwiednie broń.

- Co się stało? - krzyknął Zadzior doskakując do dziewczyny i łapiąc ją za ramię. Snajperka nie zdołała wykrztusić ani słowa, wymiotując żółcią wprost na swe buty i zaciskając pod wpływem przemożnego bólu oczy.

- Strasznie boli... - wycharczała po krótkiej chwili, wycierając ubrudzone wymiocinami usta rękawem kurtki i próbując oprzeć się ramieniem o skałę przy futrynie włazu - Coś się dzieje... niedobrego...

Zadzior odstąpił od Blizny czując złowieszczy ucisk w gardle na dźwięk jej słów, przyłożył dłoń do czoła czując narastający coraz bardziej ból głowy. Rzeźnik minął go z rozpędu, zaczął tłuc zaciśniętymi w pięści rękami we właz.

- To my, otwierajcie! - zaryczał z nieudawaną wściekłością, bez trudu rozpoznając w zachowaniu Blizny pierwsze symptomy silnego napromieniowania - Wpuśćcie nas!

Właz Enklawy wydawał się niewzruszony, zupełnie nieczuły na przeraźliwe krzyki zdesperowanego człowieka.
Ochrona włazu chyba wzięła sobie do serca zalecenia starszyzny...

ODPOWIEDZ