PBF - Łącznik z południa
Ilu chętnych żeby dorwać jednego grubasa! No cóż, dajcie mi go chociaż kopnąć na pocieszenie, żę załatwicie go beze mnie...
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Zarzecze; Przed oficyną Cordillo; 27 Ketash 606 OR, przed południem;
Boleśnie obijany przez agenta Lewis ostatkiem sił wyciągnął kciukiem zawleczkę puszki przywieszonej u pasa krzycząc:
- Take Cover!
Słysząc ostrzeżenie Cordillo jakby na chwilę wyrwany z bitewnego amoku odskoczył od botmistrza. Lewis musiał wykorzystać taką szansę. Dzierżonym w prawicy mieczem ciął na odlew. Końcówka miecza wyrwała kolejną krwawą bruzdę na piersi Ryna. Mężczyzna po raz kolejny ryknął z bólu i wtedy nie zważając na nic doskoczył do niego Drake, kopiąc pod kolanem oraz równocześnie chwytając ramię i zakładając bolesną dźwignię. Ryn ryknął jeszcze głośniej zmuszony do pochylenia pod naporem Cygnarczyka, ale jego krzyk utonął w nagłym huku wybuchającego granatu.
Uszy Drake'a chyba pękły, a z jego ust wydobył się tylko wrzask, którego nie mógł dosłyszeć. Mimowolnie puścił zdobycz i złapał się za uszy. Ból przenikał całą głowę odbierając jakąkolwiek jaźni kontrolę nad ciałem. Drake padł na kolana wyjąc donośnie.
Cordillo niemal poddał się pulsującemu w głowie bólowi. Rany i wybuch niemal pozbawiły go przytomności. Poczuł jednak, że uścisk napastnika zelżał, a Cygnarczyk, któy jeszcze przed chwilą ciął go mieczem leży bezwładnie na ziemi, porażony efektem hukowego granatu. Nie było nad czym myśleć. Najbliżej był podnoszący się z ziemi woźnica i to on stał agentowi na drodze ucieczki. Mocno krwawił atakowany jak niedźwiedź przez sforę psów. Myślał jak osaczone zwierze i strach dodawał mu sił. Poderwał się z ziemi. Wokół dłoni Ryna rozgorzały ponownie runy. Wiązka energii uderzyła woźnicę w brzuch. Ból rozlał się promieniującą od splotu słonecznego falą, która niemal pozbawiła tchu młodego śledczego.
Boleśnie obijany przez agenta Lewis ostatkiem sił wyciągnął kciukiem zawleczkę puszki przywieszonej u pasa krzycząc:
- Take Cover!
Słysząc ostrzeżenie Cordillo jakby na chwilę wyrwany z bitewnego amoku odskoczył od botmistrza. Lewis musiał wykorzystać taką szansę. Dzierżonym w prawicy mieczem ciął na odlew. Końcówka miecza wyrwała kolejną krwawą bruzdę na piersi Ryna. Mężczyzna po raz kolejny ryknął z bólu i wtedy nie zważając na nic doskoczył do niego Drake, kopiąc pod kolanem oraz równocześnie chwytając ramię i zakładając bolesną dźwignię. Ryn ryknął jeszcze głośniej zmuszony do pochylenia pod naporem Cygnarczyka, ale jego krzyk utonął w nagłym huku wybuchającego granatu.
Uszy Drake'a chyba pękły, a z jego ust wydobył się tylko wrzask, którego nie mógł dosłyszeć. Mimowolnie puścił zdobycz i złapał się za uszy. Ból przenikał całą głowę odbierając jakąkolwiek jaźni kontrolę nad ciałem. Drake padł na kolana wyjąc donośnie.
Cordillo niemal poddał się pulsującemu w głowie bólowi. Rany i wybuch niemal pozbawiły go przytomności. Poczuł jednak, że uścisk napastnika zelżał, a Cygnarczyk, któy jeszcze przed chwilą ciął go mieczem leży bezwładnie na ziemi, porażony efektem hukowego granatu. Nie było nad czym myśleć. Najbliżej był podnoszący się z ziemi woźnica i to on stał agentowi na drodze ucieczki. Mocno krwawił atakowany jak niedźwiedź przez sforę psów. Myślał jak osaczone zwierze i strach dodawał mu sił. Poderwał się z ziemi. Wokół dłoni Ryna rozgorzały ponownie runy. Wiązka energii uderzyła woźnicę w brzuch. Ból rozlał się promieniującą od splotu słonecznego falą, która niemal pozbawiła tchu młodego śledczego.
Inicjatywa wygląda następująco: Lewis, Drake Cordillo, Dennison, Falko i Podolski.
Lewis wyciąga zawleczkę granatu i detonuje Knockout Bomb. Zakładam jednak, że może jeszcze wykonać atak, co też czyni. Atak trafia. Obrażenia 7+11 z rzutu zadane przez magianiczny miecz, po zmniejszeniu o pancerz 14 Cordillo (a w zasadzie jego brak) wynoszą 4. Inteligencja i Krzepa Ryna zyskują teraz status Crippled, co powoduje modyfikator -2 do Obrony i do Siły.
Drake dopada Ryna i kopie przeciwnika. Walka wręcz Drake wynosi 5. Rzucam 10. Grubas zostaje trafiony, ale wchodzi tylko 1 obrażenie. Chwyt stosuje jako fabularny smaczek bez żadnych konsekwencji technicznych.
Wybucha bomba. W promieniu rażenia znajdują się Cordillo, Drake, Lewis i Dennison. Aby nie stracić przytomności każdy musi wykonać pozytywny test Siły woli przeciwko ST 16. Drake omdlewa, podobnie Lewis. Można ich ocucić szybką akcją, jeśli się do nich podejdzie. Jeśli nie obudzą się za kilka chwil. Reszta ma się dobrze.
Cordillo staje na nogach i rzuca czar na Kendrika (wykorzystuje zdolności Fast Caster i Battle Caster). Rzucam 3k6 i ignoruje najniższy wynik na jednej z kości. Suma ARC i rzutów wyniosła 14. Obrona Kendrika 13. Atak wchodzi i daje 14 obrażen pomniejszonych o wartość 11 pancerza Kednrika. Czyli trzy obrażenia w sekcję Zwinność. No i wydaję jeszcze jeden FEAT POINT aby co nieco zregenerować nadwątlone zdrowie agenta.
Czekam, co teraz zrobi reszta. Cordillo wydaje się już mocno ruszony atakami jakie w niego trafiły. Chwilowo straciliscie dwóch towarzyszy. Ktoś może ich ocucić. Zakładam, że każdy z Was jest na tyle blisko, aby doskoczyć i to zrobić. Każdy może też zaatakować Cordillo, który ma zmniejszoną obronę. Dennison jest w zwarciu z Rynem. Nie wiem, co zrobi.
Aha, zapomniałem, że depcze Wam po piętach lekki wojbot klasy Vanguard (bez botmistrza może być ciekawie). W następnej turze pewno przebije się na zewnątrz i zrobi się naprawdę ciekawie.
Domyślam się, że Falko, Ivan i Kendrik rzucają się na Ryna. Jeśli macie inne plany, to proszę o stosowną deklarację.
Lewis wyciąga zawleczkę granatu i detonuje Knockout Bomb. Zakładam jednak, że może jeszcze wykonać atak, co też czyni. Atak trafia. Obrażenia 7+11 z rzutu zadane przez magianiczny miecz, po zmniejszeniu o pancerz 14 Cordillo (a w zasadzie jego brak) wynoszą 4. Inteligencja i Krzepa Ryna zyskują teraz status Crippled, co powoduje modyfikator -2 do Obrony i do Siły.
Drake dopada Ryna i kopie przeciwnika. Walka wręcz Drake wynosi 5. Rzucam 10. Grubas zostaje trafiony, ale wchodzi tylko 1 obrażenie. Chwyt stosuje jako fabularny smaczek bez żadnych konsekwencji technicznych.
Wybucha bomba. W promieniu rażenia znajdują się Cordillo, Drake, Lewis i Dennison. Aby nie stracić przytomności każdy musi wykonać pozytywny test Siły woli przeciwko ST 16. Drake omdlewa, podobnie Lewis. Można ich ocucić szybką akcją, jeśli się do nich podejdzie. Jeśli nie obudzą się za kilka chwil. Reszta ma się dobrze.
Cordillo staje na nogach i rzuca czar na Kendrika (wykorzystuje zdolności Fast Caster i Battle Caster). Rzucam 3k6 i ignoruje najniższy wynik na jednej z kości. Suma ARC i rzutów wyniosła 14. Obrona Kendrika 13. Atak wchodzi i daje 14 obrażen pomniejszonych o wartość 11 pancerza Kednrika. Czyli trzy obrażenia w sekcję Zwinność. No i wydaję jeszcze jeden FEAT POINT aby co nieco zregenerować nadwątlone zdrowie agenta.
Czekam, co teraz zrobi reszta. Cordillo wydaje się już mocno ruszony atakami jakie w niego trafiły. Chwilowo straciliscie dwóch towarzyszy. Ktoś może ich ocucić. Zakładam, że każdy z Was jest na tyle blisko, aby doskoczyć i to zrobić. Każdy może też zaatakować Cordillo, który ma zmniejszoną obronę. Dennison jest w zwarciu z Rynem. Nie wiem, co zrobi.
Aha, zapomniałem, że depcze Wam po piętach lekki wojbot klasy Vanguard (bez botmistrza może być ciekawie). W następnej turze pewno przebije się na zewnątrz i zrobi się naprawdę ciekawie.
Domyślam się, że Falko, Ivan i Kendrik rzucają się na Ryna. Jeśli macie inne plany, to proszę o stosowną deklarację.
Ostatnio zmieniony 09 marca 2014, 23:47 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.
Wiedziałem że to zły pomysł... . Zastrzelcie go, zanim parobot przerobi nas na mielone:P.
EDIT
BTW Czepialski Mode On/ Czy mnie pamięć zawodzi czy Lo wyskakując przez okno nie powalił Cordillo na ziemie? Bo jak tak to ten mógłby mieć trochę problemów z podejściem do Dennisena i kopaniem go(no chyba że wydaje na to punkt feat albo coś w tym stylu), przynajmniej tak mi się zdaje:P./ Czepialski Mode Off
EDIT 8ART: Kurde masz racje... Zapomniałem na śmierć o tym. Tak to jest jak się wali tygodniowego laga w sesji:( Wyedytuje posta, bo i tak zapomniałem o kilku małych rzeczach. Cordillo nie dobiegnie do Kendrika, tylko wstanie na nogi, wykorzysta swoje zdolności archetypowe FAST i BATTLE Caster i rzuci czarem w Denissona, a na koniec wyda Feat Pointa, żeby odzyskać kilka punktów zdrowia. Tym samym w połowie rundy Ryn stoi w pomiędzy omdlałymi Lewisem i Drakiem.
EDIT
BTW Czepialski Mode On/ Czy mnie pamięć zawodzi czy Lo wyskakując przez okno nie powalił Cordillo na ziemie? Bo jak tak to ten mógłby mieć trochę problemów z podejściem do Dennisena i kopaniem go(no chyba że wydaje na to punkt feat albo coś w tym stylu), przynajmniej tak mi się zdaje:P./ Czepialski Mode Off
EDIT 8ART: Kurde masz racje... Zapomniałem na śmierć o tym. Tak to jest jak się wali tygodniowego laga w sesji:( Wyedytuje posta, bo i tak zapomniałem o kilku małych rzeczach. Cordillo nie dobiegnie do Kendrika, tylko wstanie na nogi, wykorzysta swoje zdolności archetypowe FAST i BATTLE Caster i rzuci czarem w Denissona, a na koniec wyda Feat Pointa, żeby odzyskać kilka punktów zdrowia. Tym samym w połowie rundy Ryn stoi w pomiędzy omdlałymi Lewisem i Drakiem.
Ostatnio zmieniony 09 marca 2014, 23:35 przez Waylander, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Zarzecze; 27 Ketash 606 OR
Bieg wydarzeń przed kantorem przyprawiło Tadiriego o irracjonalne wspomnienie walk na murach Merywynu, tak dalece skojarzyło mu się z regularną bitwą. Fałszywy rezydent musiał się chyba cieszyć wyjątkowymi łaskami Thamar, skoro wciąż uchodził przed zakusami dybiących na jego życie napastników!
Prócz niego zamachowcy mieli na głowie dodatkowo całkiem sprawnego wojbota, który lada chwila miał wydostać się na zewnątrz budynku siejąc jeszcze większe spustoszenie oraz oczywistą paniką.
A panika taka niechybnie miała zwabić na Zarzecze wiecznie czujne patrole Khardów! Klnąc na czym świat stoi magianik splótł w myślach następne zaklęcie celując wyciągniętą do przodu dłonią w bok próbującego uciec Ryna.
Bieg wydarzeń przed kantorem przyprawiło Tadiriego o irracjonalne wspomnienie walk na murach Merywynu, tak dalece skojarzyło mu się z regularną bitwą. Fałszywy rezydent musiał się chyba cieszyć wyjątkowymi łaskami Thamar, skoro wciąż uchodził przed zakusami dybiących na jego życie napastników!
Prócz niego zamachowcy mieli na głowie dodatkowo całkiem sprawnego wojbota, który lada chwila miał wydostać się na zewnątrz budynku siejąc jeszcze większe spustoszenie oraz oczywistą paniką.
A panika taka niechybnie miała zwabić na Zarzecze wiecznie czujne patrole Khardów! Klnąc na czym świat stoi magianik splótł w myślach następne zaklęcie celując wyciągniętą do przodu dłonią w bok próbującego uciec Ryna.
Rzucam Wiązkę arkantyczną żywiąc nadzieję, że tym razem pójdzie mi lepiej niż poprzednio...
Dzwonienie w uszach, świat za mgłą, jakby Drake pływał w wodzie...
Padało. Straż coś krzyczała, Drake zaś był schowany pół metra pod powierzchnią wody, oddychając przez cienką rurkę. Musiał wytrzymać tak jeszcze kwadrans, zanim straż na dobre sobie pójdzie. Zamach na wpływowego kupca zakończył się sukcesem i Banderas był już myślami w swoim ulubionym burdelu, przepuszczając u kurtyzan większość zapłaty za wykonanie misji. Wtem ktoś staną nad brzegiem i patrzył się na Drake, to na boki. Nie było szans, by mężczyzna dostrzegł w ciemnej wodzie zabójcę, zaś "Cień" przyglądał się uważnie strażnikowi. Obraz zafalował, zmienił się, pojaśniał.
W uszach dalej dzwoniło niemiłosiernie. Pisk stawał się nie do wytrzymania. Zdrajca był w pobliżu, Drake to bardziej czuł, niż widział. Nawet nie słyszał własnych słów, które wykrzyczał, gdy celował z pistoletu do grubasa.
- Ty pierdolona parówo, smaż się w piekle!
Drake wystrzelił.
Padało. Straż coś krzyczała, Drake zaś był schowany pół metra pod powierzchnią wody, oddychając przez cienką rurkę. Musiał wytrzymać tak jeszcze kwadrans, zanim straż na dobre sobie pójdzie. Zamach na wpływowego kupca zakończył się sukcesem i Banderas był już myślami w swoim ulubionym burdelu, przepuszczając u kurtyzan większość zapłaty za wykonanie misji. Wtem ktoś staną nad brzegiem i patrzył się na Drake, to na boki. Nie było szans, by mężczyzna dostrzegł w ciemnej wodzie zabójcę, zaś "Cień" przyglądał się uważnie strażnikowi. Obraz zafalował, zmienił się, pojaśniał.
W uszach dalej dzwoniło niemiłosiernie. Pisk stawał się nie do wytrzymania. Zdrajca był w pobliżu, Drake to bardziej czuł, niż widział. Nawet nie słyszał własnych słów, które wykrzyczał, gdy celował z pistoletu do grubasa.
- Ty pierdolona parówo, smaż się w piekle!
Drake wystrzelił.
Nie podnosząc się, strzelam do Cordillo, bo rozumiem, że jest w zasięgu i mam czysty strzał.
Edit 8art: Dobro, masz czysty strzał, Cordillo jest w zasięgu ręki, ale problem w tym, że omdlałeś wskutek wybuchu granatu ogłuszającego.
Aby nie stracić
przytomności każdy musi
wykonać pozytywny test Siły
woli przeciwko ST 16. Drake
omdlewa, podobnie Lewis. Można ich ocucić szybką
akcją, jeśli się do nich
podejdzie. Jeśli nie obudzą się
za kilka chwil. Reszta ma się
dobrze.
Ostatnio zmieniony 10 marca 2014, 18:38 przez Dobro, łącznie zmieniany 1 raz.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Zarzecze; Przed oficyną Cordillo; 27 Ketash 606 OR, przed południem;
Kendrik był wściekły. Ryn raz już wystrychnął ich wszystkich na dudka. Teraz z pomocą magii dwukrotnie odgryzł się śledzczemu. Dennison dał się ponieść fali uczuć. Wyciągnąwszy miecz, zrobił krok i niespodziewanie ciął z przedramienia, nisko, tuż pod kolanem. Ryn w tylko sobie niewiadomy sposób podskoczył nagle pozwalając ostrzu przeciąć tylko powietrze. Cordillo złączył obie pięści aby w ten sposób zaatakować Dennisona, który niemal stracił równowagę, gdy miecz nie napotkał przeszkody i poniósł szermierza.
Twarz Cordillo zalaną posoką wykrzywioną w upiornym grymasie, Dennison miał jeszcze długo pamiętać. Cios miał spaść na niego i Kendrikowi zdążyło przemknąć przez myśl jeszcze tylko, że to chyba koniec. I wtedy demoniczna maska Ryna stała się jeszcze straszniejsza. Skóra pośród okropnego swądu zadymiła się, przybierając momentalnie niemal czarny kolor. Oczy wybuchnęły krwią. Dennison krzyknął tylko krótko, nie do końca wiedząc, czy to kolejny pokaz magii, czy jakaś inna sztuczka.
Dopiero wtedy dostrzegł kątem oka dłoń Falka i runiczne znaki powoli ulatniające się w powietrzu. Umbrianin stał kilka metrów dalej, ale ferworze walki z nadspodziewanie trudnym przeciwnikiem, wydawało się jakby dzieliły ich całe mile.
Strasznie okaleczone ciało pchnął nagle Podolski i Cordillo majestatycznie przechylił się i walnął w ziemie.
Dla Kendrika czas stanął w miejscu. Choć w rzeczywistości jego serce zabiło tylko kilka razy, to on sam widział każdy, najmniejszy szczegół, gdy trup padał kurzawę ulicy: powiewające kutasiki gęsto powszywane w pociętę szaty Ryna, krew wielkimi kroplami spadającą wyschniętą ulicę, bezwładnie opadające wielkie ręce Cordillo, po prostu wszystko. Śledczego wyrwało z tej mimowolnejkontemplacji rumor jaki coś czyniło w oficynie. Ściana bezpośrednio przylegająca do ulicy skrytki Ryna zaczynała się walić pod wpływem nieznanej jeszcze Kendrikowi furii, kryjącej się w środku.
Wątek techniczny
Kendrik doskakuje do Ryna i tnie mieczem próbując podciąć wroga. Cordillo ma bonus +2 do Obrony za jedną ze swych zdolności profesyjnych. Suma umiejetnosci i cechy Waleczność Dennisona wynosi 5. Na kościach musi paść co najmniej 7, żeby atak się powiódł. Wyturlałem 9! Cios trafia! Skuteczność Śledczego w walce mieczem wynosi 7+2k6. Z rzutu pada 6, ale to za mało aby przekroczyć wysoki współczynnik pancerza Cordillo. A ja zakładam w fabularce, że Ryn po prostu cudem uniknął ciosu.
Teraz kolej na Falko, który rzuca kolejny czar. Jego ARC wynosi 4, a ja toczę 2 kosteczki. Wszystko razem daje rezultat 13, więc tym razem Tardiri zapodaje wiązką prosto w plecy Ryna. Rzucam na obrażenia. Czar standardowo zadaje ich 11 i należy do repertuaru tych mocniejszych. Na kościach pada 11! Łeb Cordillo zadymił się po raz ostatni!
Podolski obala już trupa.
Na ziemi leżą heszcze nieprzytomni Drake i Lewis. Efekt Knockout bomb przerywa szturchnięcie lub otrzymanie rany (lub wydanie feat pointa). Od Was zależy czy cucicie druhów tradycyjnie czy sadystycznie, np wbijając miecz w dłoń.
Radze się pośpieszyć, bo to może być nie koniec kłopotów. Nie bawiąc się w otwieranie drzwi, wprost przez ścianę przebija się bowiem wojbot!
Kilka metrów od Was stoi wóz. Możecie próbować rozbiec się po zaułkach, ale jest jeszcze jedna opcja... Ale to się jeszcze okaże.
Kendrik był wściekły. Ryn raz już wystrychnął ich wszystkich na dudka. Teraz z pomocą magii dwukrotnie odgryzł się śledzczemu. Dennison dał się ponieść fali uczuć. Wyciągnąwszy miecz, zrobił krok i niespodziewanie ciął z przedramienia, nisko, tuż pod kolanem. Ryn w tylko sobie niewiadomy sposób podskoczył nagle pozwalając ostrzu przeciąć tylko powietrze. Cordillo złączył obie pięści aby w ten sposób zaatakować Dennisona, który niemal stracił równowagę, gdy miecz nie napotkał przeszkody i poniósł szermierza.
Twarz Cordillo zalaną posoką wykrzywioną w upiornym grymasie, Dennison miał jeszcze długo pamiętać. Cios miał spaść na niego i Kendrikowi zdążyło przemknąć przez myśl jeszcze tylko, że to chyba koniec. I wtedy demoniczna maska Ryna stała się jeszcze straszniejsza. Skóra pośród okropnego swądu zadymiła się, przybierając momentalnie niemal czarny kolor. Oczy wybuchnęły krwią. Dennison krzyknął tylko krótko, nie do końca wiedząc, czy to kolejny pokaz magii, czy jakaś inna sztuczka.
Dopiero wtedy dostrzegł kątem oka dłoń Falka i runiczne znaki powoli ulatniające się w powietrzu. Umbrianin stał kilka metrów dalej, ale ferworze walki z nadspodziewanie trudnym przeciwnikiem, wydawało się jakby dzieliły ich całe mile.
Strasznie okaleczone ciało pchnął nagle Podolski i Cordillo majestatycznie przechylił się i walnął w ziemie.
Dla Kendrika czas stanął w miejscu. Choć w rzeczywistości jego serce zabiło tylko kilka razy, to on sam widział każdy, najmniejszy szczegół, gdy trup padał kurzawę ulicy: powiewające kutasiki gęsto powszywane w pociętę szaty Ryna, krew wielkimi kroplami spadającą wyschniętą ulicę, bezwładnie opadające wielkie ręce Cordillo, po prostu wszystko. Śledczego wyrwało z tej mimowolnejkontemplacji rumor jaki coś czyniło w oficynie. Ściana bezpośrednio przylegająca do ulicy skrytki Ryna zaczynała się walić pod wpływem nieznanej jeszcze Kendrikowi furii, kryjącej się w środku.
Wątek techniczny
Kendrik doskakuje do Ryna i tnie mieczem próbując podciąć wroga. Cordillo ma bonus +2 do Obrony za jedną ze swych zdolności profesyjnych. Suma umiejetnosci i cechy Waleczność Dennisona wynosi 5. Na kościach musi paść co najmniej 7, żeby atak się powiódł. Wyturlałem 9! Cios trafia! Skuteczność Śledczego w walce mieczem wynosi 7+2k6. Z rzutu pada 6, ale to za mało aby przekroczyć wysoki współczynnik pancerza Cordillo. A ja zakładam w fabularce, że Ryn po prostu cudem uniknął ciosu.
Teraz kolej na Falko, który rzuca kolejny czar. Jego ARC wynosi 4, a ja toczę 2 kosteczki. Wszystko razem daje rezultat 13, więc tym razem Tardiri zapodaje wiązką prosto w plecy Ryna. Rzucam na obrażenia. Czar standardowo zadaje ich 11 i należy do repertuaru tych mocniejszych. Na kościach pada 11! Łeb Cordillo zadymił się po raz ostatni!
Podolski obala już trupa.
Na ziemi leżą heszcze nieprzytomni Drake i Lewis. Efekt Knockout bomb przerywa szturchnięcie lub otrzymanie rany (lub wydanie feat pointa). Od Was zależy czy cucicie druhów tradycyjnie czy sadystycznie, np wbijając miecz w dłoń.
Radze się pośpieszyć, bo to może być nie koniec kłopotów. Nie bawiąc się w otwieranie drzwi, wprost przez ścianę przebija się bowiem wojbot!
Kilka metrów od Was stoi wóz. Możecie próbować rozbiec się po zaułkach, ale jest jeszcze jedna opcja... Ale to się jeszcze okaże.
Chciałbym ale z tego co wiem to nie takie proste;). O ile dobrze pamiętam to musiałbym mieć dostęp do cortexu maszyny(fizycznie go dotknąć) żeby nawiązać Więź, tylko że wojbot może mieć jeszcze dodatkowe zabezpieczenia mając chronić cortex przed przejęciem. Są specjalne zaklęcia pozwalające przejąć kontrolę nad wojbotem na odległość ale nie znam takich.
Inna sprawa to to że wojbot po zabiciu/ogłoszeniu botmistrza powinien przejść w stan wstrzymania..., przynajmniej mam nadzieje że powinien:P, ale tak na wszelki wypadek niech mnie ktoś kopnie w żebra na pobudkę
.
Z innych spraw zabieramy ciało zdrajcy? Próbujemy przeszukiwać budynek(obydwie rzeczy dość ryzykowne ale też mogące przynieść spore zyski)?
BTW
Inna sprawa to to że wojbot po zabiciu/ogłoszeniu botmistrza powinien przejść w stan wstrzymania..., przynajmniej mam nadzieje że powinien:P, ale tak na wszelki wypadek niech mnie ktoś kopnie w żebra na pobudkę
Z innych spraw zabieramy ciało zdrajcy? Próbujemy przeszukiwać budynek(obydwie rzeczy dość ryzykowne ale też mogące przynieść spore zyski)?
BTW
Aj miałem nadzieję, że Drake zdoła się ocknąć! W takim razie czekam na odzyskanie świadomości.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Zarzecze; 27 Ketash 606 OR
Wiązka magicznej energii usmażyła w końcu mózg niewiarygodnie odpornego na obrażenia podwójnego agenta, obalając go na ziemię pośród rozbryzgu krwi i swądu spalonego mięsa. Falko okręcił się na pięcie nie tracąc czasu na kontemplację trupa, oszacował niespokojnym wzrokiem demolowany przez Awangarda kantorek. Wojbot dosłownie rozrywał ścianę budynku, drąc budulec metalowymi chwytakami. Magianik jęknął w duchu, dziękując jednocześnie w myślach Morrowowi za to, że Cordillo nie miał dostępu do kompletnego wojskowego wyposażenia. Awangard dysponujący standardową gizarmą oraz tarczą działową zmiótłby w bardzo krótkim czasie całą komórkę spiskowców, Awangard posiadający jedynie mechaniczne kończyny... cóż, taki potrzebował do uśmiercenia przeciwników nieco dłuższej chwili!
...O ile przeciwnicy nie mieli w swych rękawach pewnego asa, a Falko takiego miał. Służył przez dobrych parę lat w królewskiej armii Llaelu i miał sposobność uczestniczenia w serwisowaniu kilku skierowanych do okresowego przeglądu Awangardów, a to dawało mu pewną specyficzną wiedzę.
- Odwróćcie jego uwagę! - krzyknął magianik skacząc w stronę przeciwnego rogu kantorka z zamiarem ukrycia się za węgłem budynku.
Wiązka magicznej energii usmażyła w końcu mózg niewiarygodnie odpornego na obrażenia podwójnego agenta, obalając go na ziemię pośród rozbryzgu krwi i swądu spalonego mięsa. Falko okręcił się na pięcie nie tracąc czasu na kontemplację trupa, oszacował niespokojnym wzrokiem demolowany przez Awangarda kantorek. Wojbot dosłownie rozrywał ścianę budynku, drąc budulec metalowymi chwytakami. Magianik jęknął w duchu, dziękując jednocześnie w myślach Morrowowi za to, że Cordillo nie miał dostępu do kompletnego wojskowego wyposażenia. Awangard dysponujący standardową gizarmą oraz tarczą działową zmiótłby w bardzo krótkim czasie całą komórkę spiskowców, Awangard posiadający jedynie mechaniczne kończyny... cóż, taki potrzebował do uśmiercenia przeciwników nieco dłuższej chwili!
...O ile przeciwnicy nie mieli w swych rękawach pewnego asa, a Falko takiego miał. Służył przez dobrych parę lat w królewskiej armii Llaelu i miał sposobność uczestniczenia w serwisowaniu kilku skierowanych do okresowego przeglądu Awangardów, a to dawało mu pewną specyficzną wiedzę.
- Odwróćcie jego uwagę! - krzyknął magianik skacząc w stronę przeciwnego rogu kantorka z zamiarem ukrycia się za węgłem budynku.
Bartku, zaryzykuję skorzystanie z mej specyficznej wiedzy...
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Wątek techniczny
Bot wyraźnie stracił rezon, nadal przekopuje się przez fasadę budynku, ale dość niemrawo.
Od początku draki minęło zaledwie kilka-kilkanaście sekund, tak więc, na razie zdołaliście strzałami zaalarmować robotników, którzy bardziej niż ciekawskim podglądaniem zainteresowani są poszukiwaniem kryjówki. Niewykluczone, że strzelanina zwabi tu jakiś patrol, ale to pewnie i tak potrwa. Drake robił rekonesans i nie widział w okolicy wielu żołnierzy (a ci pewnie też dwa razy pomyślą, zanim wplątają się w jakąś rozróbę). Słowem napewno macie trochę czasu zanim zrobi się gorąco.
Jak spożytkujecie ten czas? Nie wiem, ale Falko ma pewien plan.
Przypominam, że Banderas i Lewis wciąż leżą nieprzytomni, wóz stoi nietknięty nieopodal, a na śroku ulicy straszy zamordowany Cordillo;)
Bot wyraźnie stracił rezon, nadal przekopuje się przez fasadę budynku, ale dość niemrawo.
Od początku draki minęło zaledwie kilka-kilkanaście sekund, tak więc, na razie zdołaliście strzałami zaalarmować robotników, którzy bardziej niż ciekawskim podglądaniem zainteresowani są poszukiwaniem kryjówki. Niewykluczone, że strzelanina zwabi tu jakiś patrol, ale to pewnie i tak potrwa. Drake robił rekonesans i nie widział w okolicy wielu żołnierzy (a ci pewnie też dwa razy pomyślą, zanim wplątają się w jakąś rozróbę). Słowem napewno macie trochę czasu zanim zrobi się gorąco.
Jak spożytkujecie ten czas? Nie wiem, ale Falko ma pewien plan.
Przypominam, że Banderas i Lewis wciąż leżą nieprzytomni, wóz stoi nietknięty nieopodal, a na śroku ulicy straszy zamordowany Cordillo;)