PBF - Łącznik z południa
Hm może spróbujmy tego bota wymanewrować? W sensie niech ze dwóch z nas chwyci ciało Cordillo, wrzuci je na wóz i zwiewa(liczę na to że po pierwsze zdrajca może mieć przy sobie jakieś ważne dokumenty-identyfikujące go przedmioty itp, dwa bot pogna za zabójcami unoszącymi ciało jego botmistrza). Reszta pogna w drugim kierunku...i wejdzie ponownie do kryjówki ryna od tyłu, bo jeśli mamy chwilę to uważam że należałoby chociaż pobieżnie przeszukać pomieszczenia w poszukiwaniu dokumentów itp. Chciałbym na przykład dowiedzieć się jak najwięcej o wojbocie np. zabrać jakąś część z numerem seryjnym czy może jakiś list przewozowy żeby wiedzieć skąd są skrzynie którymi Cordillo go dostał. Po za tym co jak co ale raczej nie złożył go w jedną noc samemu więc można by spróbować znaleźć jakieś ślady po współpracownikach. Kolejna sprawa to... zwykły szaber, jeśli podczas wizyt u Cordillo widzieliśmy jakiś sejf czy inną skrytkę na pieniądze to warto byłoby go obrobić. Chodzi mi o zamydlenie sprawy i przynajmniej rzucenie podejrzenia że był to zwykły napad rabunkowy...tyle że bandyci trafili na znacznie groźniejszego wroga niż przewidywany kupiec z ewentualnym ochroniarzem. Na koniec(a przewiduje że nie powinniśmy spędzić tam dłużej niż dwie-trzy minuty) wzniećmy pożar, żeby zniszczyć jak najwięcej. raz że ogień powinien pomóc nam w ucieczce jako odwracający uwagę, dwa zniszczy resztę ewentualnych(bo raczej nie wierze żebyśmy zdołali znaleźć najtajniejsze skrytki ryna w tak krótkim czasie ale khardzi będą mieli mnóstwo czasu na szperanie i pewnie znajdą) śladów prowadzących do nas.
Pozostawałaby jeszcze kwestia tego czy spotykamy się po tym na mieście czy dopiero w umówionym miejscu spotkania z szefem. I czy próbujemy wywieźć z miasta ciało Cordillo bo może być z tym lekki kłopot przy bramach.
Pozostawałaby jeszcze kwestia tego czy spotykamy się po tym na mieście czy dopiero w umówionym miejscu spotkania z szefem. I czy próbujemy wywieźć z miasta ciało Cordillo bo może być z tym lekki kłopot przy bramach.
A może ktoś byłby na tyle łaskawy, by ocucić Drake i Lewisa i ukryć zwłoki Cordillo?
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Zarzecze; Przed oficyną Cordillo; 27 Ketash 606 OR, przed południem;
Trudne do opisania uczucie, zaczynało wybudzać jaźń Banderasa. Otworzył oczy. Podolski bezceremonialnie szamotał jego ramieniem. Cygnarczyk wyrwał się, pytająco patrząc na krzyczącego coś kompana. Rzeczywistość musiała być pogrążona w totalnym hałasie, bo Drake nie był w stanie przez huk dosłyszeć ani słowa z otwierających się rytmicznie ust Llaelczyka. Dopiero po chwili dotarło, do niego, że to nie hałas otoczenia czyni niemożliwym usłyszenie czegokolwiek, a tylko w jego uszach wciąż pobrzmiewa wybuch granatu.
Chyba jednak zrozumiał o co chodziło. Podolski pociągnął go za ramię wskazując równocześnie bezwładnie leżące na zakurzonej ulicy ciało Cordillo. Przy nim już klęczał Amistead, gorączkowo sprawdzając kieszenie trupa. W ręku miał jakiś kawałek papieru, który zapewne musiał być zawartością szat ofiary. Nieco dalej Kendrik wskakiwał na kozioł wozu, smagając lejcami wciąż jeszcze wyraźnie spłoszone konie.
- Na wóz z nim! - teraz dosłyszał już okrzyk Lewisa.
Drake chciał początkowo, powoli podejść do zwłok leżących o dwa kroki od niego, ale odwrócił się na chwilę i widok jaki dostrzegł spowodował, że skoczył do Cordillo jak poparzony. Przez ogromną dziurę w kantorku gramolił się niezdarnie wojbot, a na jego spotkanie szedł magianik.
W mgnieniu oka ciężkie ciało wylądowało z głuchym odgłosem na deskach wozu, a Dennison spytał z wysokości kozła:
- Kto jedzie?
Wątek techniczny
Wszyscy są z powrotem w akcji. W moment zapakowaliście ciało na wóz. Kto odjeżdża, czy czekacie jeszcze? No i kto odwróci uwagę bota od Falka?
Trudne do opisania uczucie, zaczynało wybudzać jaźń Banderasa. Otworzył oczy. Podolski bezceremonialnie szamotał jego ramieniem. Cygnarczyk wyrwał się, pytająco patrząc na krzyczącego coś kompana. Rzeczywistość musiała być pogrążona w totalnym hałasie, bo Drake nie był w stanie przez huk dosłyszeć ani słowa z otwierających się rytmicznie ust Llaelczyka. Dopiero po chwili dotarło, do niego, że to nie hałas otoczenia czyni niemożliwym usłyszenie czegokolwiek, a tylko w jego uszach wciąż pobrzmiewa wybuch granatu.
Chyba jednak zrozumiał o co chodziło. Podolski pociągnął go za ramię wskazując równocześnie bezwładnie leżące na zakurzonej ulicy ciało Cordillo. Przy nim już klęczał Amistead, gorączkowo sprawdzając kieszenie trupa. W ręku miał jakiś kawałek papieru, który zapewne musiał być zawartością szat ofiary. Nieco dalej Kendrik wskakiwał na kozioł wozu, smagając lejcami wciąż jeszcze wyraźnie spłoszone konie.
- Na wóz z nim! - teraz dosłyszał już okrzyk Lewisa.
Drake chciał początkowo, powoli podejść do zwłok leżących o dwa kroki od niego, ale odwrócił się na chwilę i widok jaki dostrzegł spowodował, że skoczył do Cordillo jak poparzony. Przez ogromną dziurę w kantorku gramolił się niezdarnie wojbot, a na jego spotkanie szedł magianik.
W mgnieniu oka ciężkie ciało wylądowało z głuchym odgłosem na deskach wozu, a Dennison spytał z wysokości kozła:
- Kto jedzie?
Wątek techniczny
Wszyscy są z powrotem w akcji. W moment zapakowaliście ciało na wóz. Kto odjeżdża, czy czekacie jeszcze? No i kto odwróci uwagę bota od Falka?
Spoiler!
Ostatnio zmieniony 16 marca 2014, 10:53 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.
Lewis wolałby zostać, tylko pozostaje jeszcze pytanie czy reszcie podoba się moja propozycja planu działania.
Mogę spróbować odwrócić uwagę wojbota.
EDIT: Co do metody odwracania uwagi, to czy mogę spróbować nawiązać jakiś kontakt z cortexem? Wiem że nie uda mi się go przejąć ale może przynajmniej zwróci to jego uwagę na mnie.
Mogę spróbować odwrócić uwagę wojbota.
EDIT: Co do metody odwracania uwagi, to czy mogę spróbować nawiązać jakiś kontakt z cortexem? Wiem że nie uda mi się go przejąć ale może przynajmniej zwróci to jego uwagę na mnie.
Ostatnio zmieniony 15 marca 2014, 06:34 przez Waylander, łącznie zmieniany 1 raz.
Drake zbladł. Wojbot był poważnym zagrożeniem, a zostawianie kogokolwiek z ekipy na placu bitwy równało się dekonspiracją i wpadką.
Rzucił się więc biegiem w stronę maszyny, próbując ją odciągnąć od magikana, kupując mu nieco czasu.
Rzucił się więc biegiem w stronę maszyny, próbując ją odciągnąć od magikana, kupując mu nieco czasu.
Biegnę do wojbota, strzelam do niego i natychmiast próbuje się gdzieś ukryć, najlepiej widziałbym to tak: biegnę do bota - strzał w jego kadłub - odskok w bok za zasłonę albo za winkiel - oczekiwanie co dalej.
Przy okazji: jako gracz mam małe pojęcie (niemal zerowe) o tej maszynie, ale pytanie moje, co wie Drake na temat wojbota?
Przy okazji: jako gracz mam małe pojęcie (niemal zerowe) o tej maszynie, ale pytanie moje, co wie Drake na temat wojbota?
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Wątek techniczny
Bot jakby stracil zainteresowanie Wami i wydaje sie byc pochloniety niszczeniem muru.
Drake i reszta postaci nieobeznanych z botami wie, ze wojboty to dla kogos bez ciezkiej broni smiertelnie grozny przeciwnik i najlepiej wiac gdzie pieprz rosnie. Slyszeli takze, ze boty z reguly wykonuja ostatni rozkaz, lub calkowicie glupieja pozostawione bez kontroli botmistrza lub lalkarza. Chodza tez sluchy, ze czasem wojboty mszcza sie na zabojcach opiekuna i potrafia pamietac o krzywdzie przez cale lata. Oczywiscie Falko i Amistead wiedza nieco wiecej i orientuja sie, co z powyzszych plotek jest prawda, a co nie.
Na Zarzeczu nie ma juz jako takich bram i murow, a jedynie ogromne ziemne bastiony, pozostalosc po ubieglorocznym oblezeniu przez armie Khardu. Generalnie rogatek miejskich nie pilnuje sie tutaj tak jak murow Merywynu. Jesli nie natkniecie sie na jakis przypadkowy patrol, to w zasadzie nic nie powinno Was zatrzymywac. Chyba ze ruszycie Wielkim Mostem w strone stolicy.
Bot jakby stracil zainteresowanie Wami i wydaje sie byc pochloniety niszczeniem muru.
Drake i reszta postaci nieobeznanych z botami wie, ze wojboty to dla kogos bez ciezkiej broni smiertelnie grozny przeciwnik i najlepiej wiac gdzie pieprz rosnie. Slyszeli takze, ze boty z reguly wykonuja ostatni rozkaz, lub calkowicie glupieja pozostawione bez kontroli botmistrza lub lalkarza. Chodza tez sluchy, ze czasem wojboty mszcza sie na zabojcach opiekuna i potrafia pamietac o krzywdzie przez cale lata. Oczywiscie Falko i Amistead wiedza nieco wiecej i orientuja sie, co z powyzszych plotek jest prawda, a co nie.
Na Zarzeczu nie ma juz jako takich bram i murow, a jedynie ogromne ziemne bastiony, pozostalosc po ubieglorocznym oblezeniu przez armie Khardu. Generalnie rogatek miejskich nie pilnuje sie tutaj tak jak murow Merywynu. Jesli nie natkniecie sie na jakis przypadkowy patrol, to w zasadzie nic nie powinno Was zatrzymywac. Chyba ze ruszycie Wielkim Mostem w strone stolicy.
Dla pewności, moja wiedza na temat botów podpowiada mi pewnie że najlepiej byłoby go teraz zostawić w spokoju prawda? Niech jakiś khadorski patrol go sobie zaczepi:P. Tak jak wcześniej proponowałem wszedłbym jeszcze na chwilę do środka(od tyłu) i zrobił błyskawiczne przeszukanie a po tym pożar. Kto wie jakie skarby ma tam jeszcze Cordillo:P
Edit Bart:
Edit Bart:
Spoiler!
Ostatnio zmieniony 16 marca 2014, 16:29 przez Waylander, łącznie zmieniany 1 raz.
- To nasza szansa! - syknął Banderas, odskakując zza winkla i biegnąć do wozu. - Sprzątamy i spierdalamy! Podolski, biegnij za mną, lepiej, jak się rozdzielimy!
Natychmiastowo wdrażam swój pomysł w życie, biegnąć z powrotem do naszego punktu zbornego. Przystopuje za kilkadziesiąt metrów, kiedy port będzie trochę w tyle. Oczywiście chowam broń i udaję zagubionego mieszczanina śpieszącego do domu.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Eh mistrzu kusisz... A co tam trzeba się pobawić XD
Mam chyba sposób na przejęcie tego bota na nasza własność panowie, ktoś zainteresowany?
Wiem że to cholernie ryzykowne(nawet nie samo przejęcie a późniejsze wyprowadzenie bota itp. ale z drugiej strony sieczka jaka można by nim zrobić(ewentualna nagroda od ruchu oporu za dostarczenie im dodatkowego sprzętu tez powinna być spora).
- Stójcie Panowie! Mam tu coś interesującego - Botmistrz uśmiechając się krzywo podniósł głowę znad znalezionej kartki papieru i spojrzał na wojbota z błyskiem w oczach.
Pytanie czy bot ma jakieś oznaczenia na sobie, np nie daj boże armii Lleal? I czy z tymi nowymi rękoma nie przeszedłby jako zwykły parobot przy pobieżnej inspekcji?
W sensie że wciskałbym że przerobiliśmy sobie wojbota z demobilu na cywilnego:P
Mam chyba sposób na przejęcie tego bota na nasza własność panowie, ktoś zainteresowany?
Wiem że to cholernie ryzykowne(nawet nie samo przejęcie a późniejsze wyprowadzenie bota itp. ale z drugiej strony sieczka jaka można by nim zrobić(ewentualna nagroda od ruchu oporu za dostarczenie im dodatkowego sprzętu tez powinna być spora).
- Stójcie Panowie! Mam tu coś interesującego - Botmistrz uśmiechając się krzywo podniósł głowę znad znalezionej kartki papieru i spojrzał na wojbota z błyskiem w oczach.
Pytanie czy bot ma jakieś oznaczenia na sobie, np nie daj boże armii Lleal? I czy z tymi nowymi rękoma nie przeszedłby jako zwykły parobot przy pobieżnej inspekcji?
W sensie że wciskałbym że przerobiliśmy sobie wojbota z demobilu na cywilnego:P
Ostatnio zmieniony 16 marca 2014, 20:48 przez Waylander, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie zwracam uwagi na Lewisa. Przy okazji: czy Drake wie, kto rzucił mu granatem pod nogi?
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)