Tu gdzie teraz obozujecie jest dobre miejsce na zasadzkę, ale jest was poniżej 60. Nie wiecie ilu jest tamtych i czeka Was wiele niebezpieczeństw w dalszej drodze. Ktokolwiek wygra w tej walce może być za słaby by dotrzeć do skarbu i wrócić z nim. Poza tym jeśli skarbu chronią duchy i jakaś pradawna magia, możliwe, że jedynie Sethmes może je unieszkodliwić. Ale może Springald da radę. Czekam na decyzję, czy mówicie Akwilończykom, że macie towarzystwo. Czy idziecie na zwiad, czy rezygnujecie ze zwiadu? Ew. kto idzie. I czy robicie tą zasadzkę?
Info o terenie dokładniejsze dam jak zdecydujecie się robić zasadzkę. Na razie są 2 głosy za zasadzką.
Czekam na decyzje.
Czekam na decyzje.