PBF - Ścigając samego siebie

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 06 czerwca 2014, 22:50

- Jest tylko jedno "ale". A co, jeśli oni są tak samo Bogu ducha winni, jak my? Będziemy mieć trzech ludzi na sumieniu. Trzy niewinne ofiary. Boże, miej nas w opiece.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 06 czerwca 2014, 23:01

Droga nr 161 w stronę Jean

Dylemat moralny przedstawiony przez pastora sprawił, że trzej pozostali mężczyźni umilkli na chwilę rozważając słowa kaznodziei, ponownie jednak zbieg okoliczności sprawił, że podjęcie decyzji wymusiła na nich zmienna sytuacja.

Trzeci pilnujący wjazdu mężczyzna - ten sam, który chwilę wcześniej zniknął za ścianą motelu - pojawił się znienacka kilkanaście metrów dalej za zabudowaniami, biegnąc wzdłuż zbudowanej na niewielkim nasypie międzystanowej w stronę południa, truchtając ociężale w słonecznym skwarze, ale oddalając się od stacji i motelu z każdą sekundą.

- A ten kurwa gdzie? - wysyczał przez zaciśnięte zęby jasnowłosy strzelec, starając się utrzymać skuloną sylwetkę zbiega w nitkach celowniczego krzyża.
Jeden z nieznajomych opuścił posterunek przy wjeździe i pruje wzdłuż autostrady w południowym kierunku!

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 06 czerwca 2014, 23:04

Taki miałem plan, podejść blisko i rozwalić ich z bliska.
Dacie radę, nie zastrzelić nas, jasnowłosy mówiąc to patrzył na chudzielca.
Wielebny, co do ich niewinności to raczej wątpię, byli więźniami, albo oni, albo my.
Musimy ich zabić.


Kryć się kurwa, muszę go zdjąć.
Celuję i strzelam, na każdy strzał 2 PA dodatkowo

Walę do uciekającego.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 06 czerwca 2014, 23:17

- K...k...k...kurwa! Zajjjjebią nas! Zróbbbcie coś! - Chudzielec nie bardzo wiedział co pomyśleć o tym wszystkim. Odbiegający koleś jakoś dziwnie kojarzył mu się z legendarną "ostatnią nadzieją Custera". Tylko po co biegłby po wsparcie? Czyżby się ich tutaj spodziewano?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 06 czerwca 2014, 23:30

Aravenie, jak dokładnie rozliczyć Ci te strzały na rundę? Masz 6 Punktów Akcji, jeden strzał kosztuje 2 PA, zostają 4, czyli dwa strzały z premią +2, tak?

Po uwzględnieniu premii +3 za lunetę miałbyś faktycznie dwa strzały z premią całkowitą +5, ale przypominam - czysto teoretycznie - że strzelając jeden raz z premią +7 zwiększasz szansę na uzyskanie efektu Bomby i tym samym podwojenie zadanych obrażeń. Uwaga, niczego nie sugeruję, tylko przypominam o istnieniu alternatywnej wersji, dostosuję się do finalnej decyzji BG!

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 06 czerwca 2014, 23:39

Strzelam raz za +7, jak nie wystarczy to ponownie już za +5.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 07 czerwca 2014, 14:04

- Nim pociągniesz za spust - pastor zniżając głos odezwał się do jasnowłosego - rozważ co powiem: jeśli oddasz ten strzał, nie ważne czy celny czy nie, uczynisz z nieznajomych wrogów. Pamiętaj, że nawet jeśli to kajdaniarze, to nie wiedzą, że zabiliśmy ich towarzyszy. Dla nich jesteśmy tylko podróżnymi. Jeśli dobrze to rozegramy to mamy szansę wykorzystać tą sytuację dla naszych celów. Ale musisz odłożyć broń. Mamy jeszcze chwilę i wystarczy wymyślić uzasadnienie dla naszych kamizelek. Powiedzmy, że zaopatrzył nas w nie nasz wspólny znajomy Cobb, żebyśmy w drodze do Jean przekazali ich kumplom ważną wiadomość. Na przykład, że w kwaterze kajdaniarzy panuje zaraza i lepiej tam się nie zbliżać. Za jednym razem załatwimy bezpieczną bajeczkę i opóźnimy przybycie wsparcia dla kajdaniarzy. Jedyne co musisz zrobić, to odłożyć broń, a z Boską pomocą wszystko załatwimy bez rozlewu krwi.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 07 czerwca 2014, 14:44

Wielebny on spieprza, albo biegnie po pomoc, albo po nią pojedzie. Czas na negocjacje się skończył. Skoro ucieka, znaczy nie ufają nam.
Macie 4 sekundy, co myślą pozostali mam strzelać czy nie?
Ostatnio zmieniony 07 czerwca 2014, 15:51 przez