PBF - Ścigając samego siebie
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Droga nr 161 w stronę Jean
Dylemat moralny przedstawiony przez pastora sprawił, że trzej pozostali mężczyźni umilkli na chwilę rozważając słowa kaznodziei, ponownie jednak zbieg okoliczności sprawił, że podjęcie decyzji wymusiła na nich zmienna sytuacja.
Trzeci pilnujący wjazdu mężczyzna - ten sam, który chwilę wcześniej zniknął za ścianą motelu - pojawił się znienacka kilkanaście metrów dalej za zabudowaniami, biegnąc wzdłuż zbudowanej na niewielkim nasypie międzystanowej w stronę południa, truchtając ociężale w słonecznym skwarze, ale oddalając się od stacji i motelu z każdą sekundą.
- A ten kurwa gdzie? - wysyczał przez zaciśnięte zęby jasnowłosy strzelec, starając się utrzymać skuloną sylwetkę zbiega w nitkach celowniczego krzyża.
Dylemat moralny przedstawiony przez pastora sprawił, że trzej pozostali mężczyźni umilkli na chwilę rozważając słowa kaznodziei, ponownie jednak zbieg okoliczności sprawił, że podjęcie decyzji wymusiła na nich zmienna sytuacja.
Trzeci pilnujący wjazdu mężczyzna - ten sam, który chwilę wcześniej zniknął za ścianą motelu - pojawił się znienacka kilkanaście metrów dalej za zabudowaniami, biegnąc wzdłuż zbudowanej na niewielkim nasypie międzystanowej w stronę południa, truchtając ociężale w słonecznym skwarze, ale oddalając się od stacji i motelu z każdą sekundą.
- A ten kurwa gdzie? - wysyczał przez zaciśnięte zęby jasnowłosy strzelec, starając się utrzymać skuloną sylwetkę zbiega w nitkach celowniczego krzyża.
Jeden z nieznajomych opuścił posterunek przy wjeździe i pruje wzdłuż autostrady w południowym kierunku!
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Taki miałem plan, podejść blisko i rozwalić ich z bliska.
Dacie radę, nie zastrzelić nas, jasnowłosy mówiąc to patrzył na chudzielca.
Wielebny, co do ich niewinności to raczej wątpię, byli więźniami, albo oni, albo my.
Musimy ich zabić.
Kryć się kurwa, muszę go zdjąć.
Celuję i strzelam, na każdy strzał 2 PA dodatkowo
Dacie radę, nie zastrzelić nas, jasnowłosy mówiąc to patrzył na chudzielca.
Wielebny, co do ich niewinności to raczej wątpię, byli więźniami, albo oni, albo my.
Musimy ich zabić.
Kryć się kurwa, muszę go zdjąć.
Celuję i strzelam, na każdy strzał 2 PA dodatkowo
Walę do uciekającego.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Aravenie, jak dokładnie rozliczyć Ci te strzały na rundę? Masz 6 Punktów Akcji, jeden strzał kosztuje 2 PA, zostają 4, czyli dwa strzały z premią +2, tak?
Po uwzględnieniu premii +3 za lunetę miałbyś faktycznie dwa strzały z premią całkowitą +5, ale przypominam - czysto teoretycznie - że strzelając jeden raz z premią +7 zwiększasz szansę na uzyskanie efektu Bomby i tym samym podwojenie zadanych obrażeń. Uwaga, niczego nie sugeruję, tylko przypominam o istnieniu alternatywnej wersji, dostosuję się do finalnej decyzji BG!
Po uwzględnieniu premii +3 za lunetę miałbyś faktycznie dwa strzały z premią całkowitą +5, ale przypominam - czysto teoretycznie - że strzelając jeden raz z premią +7 zwiększasz szansę na uzyskanie efektu Bomby i tym samym podwojenie zadanych obrażeń. Uwaga, niczego nie sugeruję, tylko przypominam o istnieniu alternatywnej wersji, dostosuję się do finalnej decyzji BG!
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
- Nim pociągniesz za spust - pastor zniżając głos odezwał się do jasnowłosego - rozważ co powiem: jeśli oddasz ten strzał, nie ważne czy celny czy nie, uczynisz z nieznajomych wrogów. Pamiętaj, że nawet jeśli to kajdaniarze, to nie wiedzą, że zabiliśmy ich towarzyszy. Dla nich jesteśmy tylko podróżnymi. Jeśli dobrze to rozegramy to mamy szansę wykorzystać tą sytuację dla naszych celów. Ale musisz odłożyć broń. Mamy jeszcze chwilę i wystarczy wymyślić uzasadnienie dla naszych kamizelek. Powiedzmy, że zaopatrzył nas w nie nasz wspólny znajomy Cobb, żebyśmy w drodze do Jean przekazali ich kumplom ważną wiadomość. Na przykład, że w kwaterze kajdaniarzy panuje zaraza i lepiej tam się nie zbliżać. Za jednym razem załatwimy bezpieczną bajeczkę i opóźnimy przybycie wsparcia dla kajdaniarzy. Jedyne co musisz zrobić, to odłożyć broń, a z Boską pomocą wszystko załatwimy bez rozlewu krwi.