PBF - Ścigając samego siebie

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 13 czerwca 2014, 09:05

Międzystanowa I-15 w Primm

Albinos rozciągnął się jak długi za skalnym złomkiem, przyciskając twarz do ziemi i chłonąc uszami świst latających w górze kul. Gdzieś z tyłu dobiegły go wrzaski chudzielca, ale cała uwaga mężczyzny skoncentrowała się na innym okrzyku, dobiegającym od strony wojskowego posterunku.

- Tam jest, za głazem! Dajcie granatnik, szybko!

Dźwięk tych słów ściął albinosowi krew w żyłach. Mężczyzna przekręcił się na plecy i jął rozpaczliwie zerkać na wszystkie strony w poszukiwaniu lepszej kryjówki, znienacka jednak dostrzegł dwie wiszące smętnie na bezwietrznej pogodzie białe flagi, wystawione w górę z kryjówek zajętych przezornie przez pozostałych podróżników.

Jedną z nich był przepocony biały podkoszulek zatknięty na kolbę śrutówki, drugim bielizna nie pierwszej młodości zatknięta na suchy patyk.

Strzały padające od strony kalifornijskich pozycji umilkły natychmiast, zastąpione ledwie zrozumiałymi dźwiękami ożywionej konwersacji.

- Chcecie się poddać?! - zawołał w końcu któryś z wojskowych, głosem wręcz ociekającym nieufnością.

- Tak! - odkrzyknął ukryty za kupą jakiegoś rdzewiejącego złomu chudzielec - Bezwarunkowo!

- A gdzie reszta waszych, draniu?!

- My nie jesteśmy Kajdaniarzami! - chudzielec powolutku wystawił głowę z kryjówki i natychmiast oblizał spierzchnięte usta, bo ujrzał co najmniej tuzin karabinowych luf wymierzonych w swoje czoło - My tędy tylko przechodziliśmy!

- Nie pierdol, masz więzienną kamizelkę! - ton rozmówcy nie pozostawiał wątpliwości co do jego wrogości.

- To nie moja! - zawrzasnął chudzielec, który wcześniej też słyszał wezwanie o ściągnięcie granatnika i który bardzo się taką perspektywą niepokoił - Ja jej nawet nie chciałem! Kazali mi założyć!

- Kto ci kurwa kazał?!

- Jak to kto?! Tamci! TAMCI! - chudzielec popadał w coraz większą panikę, oczami wyobraźni widząc już sypiące się z nieba niczym grad granaty.

- Spokojnie, żołnierzu - kaznodzieja podniósł się bardzo powoli z ziemi, z miejsca trafiając na celowniki części wojskowych - Jestem pastor David Gottschalk, a to moi towarzysze. Te kamizelki są zdobyczne. Bardzo dobra ochrona, o ile nie dostanie się kulki w czoło. Zaprowadź nas proszę do porucznika Hayesa. Miałem przyjemność spożyć z nim kolację kilka dni temu.

Na twarzach kilku kryjących się za workami z piaskiem żołnierzy pojawił się wyraz konsternacji.

- Poznaję pana, pastorze - odkrzyknął mężczyzna z przesuniętymi na czoło ochronnymi goglami - Rzućcie w naszą stronę całą broń, a potem podejdźcie z podniesionymi rękami.
Pewien postęp w negocjacjach...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 13 czerwca 2014, 09:13

Oddaję broń i wychodzę z podniesionymi rękami

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 13 czerwca 2014, 09:30

Międzystanowa I-15 w Primm

Odrzuciwszy od siebie w ostrożny sposób broń, mężczyźni podnieśli się kolejno z ziemi starając się nie wykonywać żadnych gwałtownych i kojarzących się z wrogością ruchów. Kilkunastu ludzi w mundurach RNK nie przestawało do nich mierzyć, chociaż wszyscy przez grzeczność omijali lufami postać Gottschalka.

- Chodźcie tutaj, tylko z podniesionymi rękami! Pastor pierwszy! - polecił jeden z wojskowych. Wysłannicy z Goodsprings posłuchali wezwania nie mając wobec niego żadnej alternatywy.

- Co to za jedni, pastorze? - spytał mężczyzna z dystynkcjami kaprala, kiedy Gottschalk dotarł do wzniesionej z worków i cegieł barykady - Na pewno nie Kajdaniarze? Z gęby wyglądają na prawdziwych zakapiorów, zwłaszcza ten z fiutem na wierzchu.

Gottschalk obejrzał się ponad ramieniem za siebie, taksując krytycznym spojrzeniem zbliżających się bardzo wolno i z podniesionymi rękami towarzyszy.
Konwersacji ciąg dalszy...

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 13 czerwca 2014, 09:33

- Całe szczęście, żeście mnie poznali. Byłbym niepocieszony, gdybyście podziurawili mnie i moich towarzyszy jak przysłowiowe sita. Oto moja broń - to rzekłszy pastor rzucił swoje dwa colty w stronę żołnierzy.
- Niespokojnie tu u was. Coś się zmieniło od mojej ostatniej wizyty?

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 13 czerwca 2014, 09:36

- Och, to dobrzy ludzie, których przyprowadziłem z Goodsprings. Szukają tu swoich korzeni, że się tak wyrażę. Mieliśmy po drodze trochę przygód z kajdaniarzami. Jak miewa się porucznik Hayes?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 13 czerwca 2014, 09:48

Międzystanowa I-15 w Primm

Przyjazny ton Gottschalka bynajmniej żołnierzy nie uspokoił, chociaż część z nich zdjęła ku uldze więźniów palce ze spustów. Pastor utwierdził się we wcześniejszym przeświadczeniu, że niemal wszyscy z obsadzających posterunek Kalifornijczyków byli bardzo młodymi ludźmi, najpewniej z ostatniego poboru i mającymi za sobą jedynie podstawowe szkolenie.

Najbardziej doświadczeni żołnierze Republiki obsadzali strategicznie ważne obiekty w głębi Nevady, a braki w personelu zmuszały dowódców korpusu ekspedycyjnego do kierowania na mniej istotne placówki wojskowych przysyłanych w ramach uzupełnień z obozów treningowych w Kalifornii.

- Porucznik zaraz przyjdzie, już po niego posłałem - oznajmił kapral - A do Primm nie ma wjazdu. Dwa dni temu wparowała tam jakaś banda, która zaczęła terroryzować osadę. To chyba Kajdaniarze, chociaż na razie nie próbowali nas szturmować, strzelają tylko od czasu do czasu na oślep.

- Napadli też na Goodsprings? - zapytał inny z żołnierzy, młodziutki szeregowiec w opadającym na oczy hełmie - Daliście im popalić?
Dowodzący posterunkiem oficer zaraz się zjawi...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time