PBF - Ścigając samego siebie

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 06 lipca 2014, 22:25

Primm, strefa okupowana

Rozdzielając się na poszczególne drużyny żołnierze Hayesa dotarli pod ścianę kasyna, obsadzając obydwa narożniki i celując lufami M16 w całkowicie nieświadomych zagrożenia Kajdaniarzy. Rozpłaszczony na betonowych płytach opodal zniszczonej stacji benzynowej, John Flanagan nie potrafił się nadziwić głupocie okupujących miasteczko skazańców. Ignorowani dotąd przez Kalifornijczyków, zbiegli więźniowie najwyraźniej byli święcie przekonani, że wojsko do Primm jednak nie wejdzie.

Za skrajną głupotę zwykło się płacić najwyższą cenę. Blondyn przyłożył do ramienia kolbę myśliwskiego sztucera i wziął na nitki krzyża celowniczego jednego z Kajdaniarzy stojących na balkonie ponad wejściem do hotelu. Tuż opodal bez czynienia najmniejszego hałasu rozłożyła się sekcja republikańskiego kaemu, ustawiając ciężką broń na dwunogu i zakładając do niej taśmę amunicyjną.

Porucznik Hayes odczekał, aż jedna z drużyn pokona w poprzez drogę i zapuści się do sklepu Johnsona wiedziona przez ściskającego śrutówkę albinosa, potem przeczołgał się w stronę Johna.

- Alfa i Charlie wezmą ich w ogień z flanki, jeśli dranie spróbują wypaść z hotelu - wyszeptał oficer - Ty dajesz sygnał do otwarcia ognia. Nie spudłuj.

Flanagan odmruknął coś w odpowiedzi, celując prosto w środek klatki piersiowej nieświadomej niczego ofiary.
Bart z drużyną Alfa czai się przy narożniku kasyna od strony domku szeryfa, Pete obsadził z Betą sklep Nasha i jego okolicę. John, Hayes, sekcja kaemu i Charlie rozmieszczeni są na ulicy łączącej hotelu z wjazdem na autostradę, gotowi do frontalnego ostrzału budynku. Wszyscy czekają na strzał Johna!

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 06 lipca 2014, 22:35

Za chwilę załatwię jednego z tych skurwieli poruczniku, a potem zabijemy ich wszystkich.

Poświęcam dodatkowe 6PA na celowanie i strzelam.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 06 lipca 2014, 23:14

Primm, strefa okupowana

Flanagan wstrzymał oddech i nacisnął delikatnie spust broni. Sztucer trzasnął głośno i ledwie sekundę później echo tego trzasku utonęło w ogłuszającej kanonadzie. Przeszyty pociskiem Johna człowiek uderzył plecami w ścianę balkonu, po czym zsunął się po niej niczym tonący człowiek znikający pod powierzchnią wody. Jego trzej towarzysze zdążyli się tylko poruszyć, gdy grad kul zasypał ich pozycję roztrzaskując drewnianą poręcz balkonu, odłupując ze ściany grudy tynku i stębnując ludzkie ciała. Żaden ze strażników na pierwszym piętrze nie miał szans na ucieczkę, wszyscy zginęli trafieni wielokrotnie kulami w przeciągu trzech pierwszych sekund walki.

Trio Kajdaniarzy grzejących się przy wypełnionej płonącymi śmieciami beczce spotkał podobny los. Ustawiony na dwunogi karabin maszynowy rozpalił ciemność nocy ściegiem pocisków smugowych i rozdarł ciszę ogłuszającym terkotem. Wielkokalibrowe pociski obróciły trójkę skamieniałych z wrażenia skazańców w krwawą miazgę odrzucając ich ciała w tył pod ścianę budynku.

Klepnięty w ramię przez Hayesa operator kaemu przerwał ogień sekundę później, ale echo wystrzałów wciąż dźwięczało w uszach Johna.

- Charlie, do przodu! - krzyknął porucznik - Zabezpieczyć wejście do budynku!
Koordynacja 4, Siewca ołowiu 4 (1k12), celowanie za +6 PA, luneta +3. Na kostce wyrzuciłem 6, co daje w sumie 19. Murowana Bomba, bez dwóch zdań. Nabój .308 z tego sztucera to 2k6+2 rany, na dodatek podwojone przez wzgląd na Bombę. Rzucam 2k6, wypada 5 i 6. 13 razy 2, w sumie 26 ran i trup!

Strzał Johna rozpętał w Primm prawdziwe piekło!

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 07 lipca 2014, 08:02

Chudzilelec wyciągnął starą, zdobyczną maczetę, po czym nie czekając na reakcję drużyny Alfa, lub nie do końca rozumiejąc jakie mieli zadanie, z dzikim wrzaskiem rzucił się ku budynkowi. W jednej ręcę trzymał pistolet, a drugą, zbrojną w broń białą, wymachiwał nieporadnie dla dodania sobie odwagi:

- NAAAAAAAAAPRZZÓD!!! DOOOOOOOO ATAAAAAAKUUUU!!! UMIERAJCIE MATKOJEBCY!

Wątek techniczny

Cóż za epicka szarża! Jak ułan spod Sommosierry! Jak kawalerzysta spod Rokitnej! Jak husarz pod Kircholmem Simpson rzuca się do szaleńczego ataku na budynek hotelu i nie zamierza brać jeńców;) Zapewne drużyna Alfa ma swoje rozkazy, zostanie na miejscu i będzie musiała sobie radzić bez pomocy takiego mitycznego herosa jak Bart!

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 07 lipca 2014, 08:12

Pastor natomiast będzie się trzymał na uboczu. Obecna sytuacja nie należy do tych, w których duchowny wyciąga broń. No, chyba żeby jakiś bandzior się napatoczył...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 07 lipca 2014, 10:37

Co ten Chudy wyprawia pomyślał John, wszak nadal mamy kamizelki Kajdaniarzy, jeszcze go kropnie jakiś żołnierz albo mieszkaniec Primm.

Jeśli widzę szarżę Chudego osłaniam go w razie gdyby jakiś Kajdaniarz wziął go na cel.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: