PBF - Orzeł i tur

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 30 lipca 2014, 20:17

Pewnie panie, że w puszczy żyją ludzie, ale ten ślad nie pochodzi od człowieka, nie wiem co go zostawiło.
Będziemy mieć baczenie, czy nie znajdziemy więcej takich dziwnych śladów. Na ślad wilka, rysia czy niedźwiedzia lubo rosomaka takoż nie wygląda.
Sami zobaczcie panie.

Tak gramy we 4. Postać Rikandura jest gotowa, wysłałem mu na PW, powinien ją dziś wstawić.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 30 lipca 2014, 20:48

Germania Inferior, 124 AD

Corbulo poruszył się z wyraźnym ożywieniem, zeskoczył z konia pochylając się nad wskazanym przez przewodników śladem spoglądając na niego szeroko otwartymi oczami.

- Cóż za stworzenie mogło pozostawić taki trop? - zapytał wodząc upierścienionym palcem po obrysie dziwacznej półludzkiej stopy.

- Wotan jeden wie - wzruszył ramionami Fryz - W tych ostępach żyją stworzenia, z którymi lepiej nie krzyżować ścieżek.

- Niby człowiek, a nie człowiek - powiedział do samego siebie Corbulo - Znaczy się, barbarzyńca. Zdumiewające.

- Nie zatrzymujmy się w tym miejscu - zalecił dekurion - Do Casta Vetera już niedaleko, a stamtąd droga do miasta prosta. Nie powinniśmy wystawiać boskiej protekcji na próbę.

Dagobert wyprostował się, kiedy pierwszy wóz dotarł do tropicieli i obu konnych, podskakując na nierównej nawierzchni drogi. Przy każdym podskoku z jego zadaszonego wnętrza dobiegały odgłosy ludzkich jęków i lamentów.

Karawana nie przewoziła wyłącznie towarów, na części wozów podróżowali również sprowadzeni z głębi Imperium niewolnicy obu płci i w różnym wieku, włącznie z dziećmi.

- Tak, ruszajmy w drogę - przytaknął Corbulo, wsiadając z powrotem na konia.
Idziecie w szpicy karawany, więc wypada przyśpieszyć kroku, by ją ponownie wyprzedzić...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 30 lipca 2014, 20:58

Rozproszmy się trzeba przepatrzeć teren, Batawowie na lewo, reszta na prawo, jeden środkiem.
5 postać będzie NPC-em, czy będzie nas 4 bez NPC-a ???
[KETH] Będzie NPC-em, ale zapewne niedługo :P

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 30 lipca 2014, 21:39

Germania Inferior, 124 AD

Pozostawiając pośrodku traktu niezbyt radzącego sobie w puszczy czarnoskórego olbrzyma, czterej rodzimi mieszkańcy prowincji zniknęli w jednej chwili pomiędzy porośniętymi grubym mchem drzewami. Dekurion i szlachetnie urodzony Rzymianin odprowadzili ich spojrzeniami, w których podejrzliwość walczyła o lepsze ze stonowanym uznaniem.

- Wiele wody w Renie minie, nim zdołamy ostatecznie ucywilizować tych ludzi - oznajmił Quintus Rullianus, oglądając się ponad ramieniem na swych legionistów - Nie wystarczy chyba naszego żywota, ale kiedyś władza Rzymu sięgnie na drugą stronę tych ostępów, z pomocą Jupitera.

- Barbarzyńcy bardzo się wam naprzykrzają? - spytał Lucius Corbulo, przywołując ruchem ręki służbitę strzegącego zasobów jego wybornego wina - Toczycie tu krwawe boje?

- Od buntu Batawów sprzed moich narodzin nie doszło tu do żadnej większej bitwy - zaprzeczył ruchem głowy rzymski oficer - Cheruskowie zostali oswojeni, handlują z nami i płacą podatki, najmują się do budowy osiedli i jako przewodnicy. Ale mimo to zawsze trzeba patrzeć im na ręce. To barbarzyńcy, nie można im ufać.

Stojący przy jeźdźcach Onomatopejusz chłonął uszami każde wypowiedziane przez mężczyzn słowo, starając się zapamiętać je we własnym interesie. Czarnoskóry Libijczyk trafił do obcego sobie i groźnego kraju, toteż wiedział doskonale, że każda cząstka wiedzy na jego temat mogła zaważyć na życiu bądź śmierci przybysza.
Tropiciele ruszyli w puszczę, karawana dalej zmierza przed siebie. Na razie spokój.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 31 lipca 2014, 07:03

Wyzwoleniec ruszył powoli, prężąc mimowolnie, jakby chcące się wyrwać spod skóry mięśnie. Już przyzwyczaił się, że nowe towarzystwo częstokroć zostawiało go samego na trakcie i same bezszelestnie znikało w leśnym poszyciu, w niczym nie przypominającym cedrowych gajów Italii.

Kątem ucha słuchał dekuriona i arystokraty. Zaczynał się już powoli orientować w sytuacji. Towarzysze podróży kilkakrotnie wspominali o panujących w Germanii stosunkach, jednak ich punkt widzenia był zgoła odmienny, toteż z tym większym zainteresowaniem Onomatopejusz nasłuchiwał rozmowy. Gdy w końcu rozmówcy zeszli na inny temat, ruszył szybciej, żeby uniknąć wzroku legionistów i zanucił cicho anielskim głosem jeden z peanów na cześć Jowisza.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 31 lipca 2014, 15:12

Germania Inferior, 124 AD

Pilnowana przez czujnych legionistów karawana pokonała lesisty odcinek drogi i wychynęła w końcu ku uldze wszystkich na trakt biegnący pomiędzy uprawnymi polami ku widocznym w oddali murom miasta. Rzymscy kupcy powitali ów widok okrzykami radości, strudzeni kilkudniową podróżą przez dzicz i tęskniący już za luksusami cywilizowanego życia.

- Colonia Ulpia Traiana - oznajmił Quintus Rullianus - Tutaj nasze drogi się rozchodzą. My wracamy do obozu w Castra Vetera, najpewniej jednak spotkamy się niebawem w mieście, Luciusie. Mam ten zaszczyt bywać w domu twego wuja.

Młody Rzymianin skinął dowódcy eskorty głową, pozdrowił go gestem dłoni obserwując formujących nowy szyk legionistów. Schodząc na boczną drogę rzymscy żołnierze pomaszerowali żwawym krokiem ku widniejącym za pobliskim zagajnikiem zarysom drewnianej palisady otaczającej podmiejski wojskowy obóz.

Lucius Corbulo rozejrzał się wokół siebie wciągając w płuca głęboki oddech i rozkoszując się grzejącym skórę dotykiem słonecznych promieni. Pierwszy wóz minął go turkocząc na kamienistej drodze, podskakując ze skrzypieniem drewnianych osi. Wzrok szlachetnie urodzonego obywatela Rzymu spoczął na postaciach idących skrajem pola pszenicy tropicieli, którzy wychynęli chwilę wcześniej z puszczy opodal brzegu rzeki.

- Podejdźcie tutaj! - młodzieniec okręcił się w siodle, wciąż nie potrafiąc się uwolnić od wspomnienia odciśniętej w ziemi dziwnej stopy.
Karawana dotarła do celu, niebawem zainkasujecie zatem swą należność i będziecie mogli odpocząć po trudach wyprawy wzdłuż brzegu Renu.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 31 lipca 2014, 15:14

Tak panie?
Podchodzę do rzymskiego nobila, idąc myślę czego on chce, jak nas pozbawi zapłaty, to marny jego los, myślał Dagobert, ale na ustach miał niby przyjazny uśmiech.
Ostatnio zmieniony 31 lipca 2014, 15:26 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 31 lipca 2014, 15:23

Kastrat nauczony by nie odzywać się nie proszonym, podszedł do patrycjusza, lekkim skinieniem głowy zaznaczając, że zamienia się w słuch.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 31 lipca 2014, 15:28

Germania Inferior, 124 AD

Germańscy przewodnicy zbliżyli się do siedzącego na czarnym ogierze Rzymianina zachodząc w głowy, czegoż ten człowiek mógł od nich chcieć. Przez całą drogę z Colonii Agrippinensis nie zamienili z nim ani słowa, wyraźnie ignorowani przez wyniosłego młodzieńca, który wolał obcować w towarzystwie dekuriona oraz swej odzianej w powłóczyste szaty świty.

- Wasz udział w wyprawie dobiegnie niebawem końca - stwierdził Corbulo, kiedy jasnowłosy Bataw z przewieszonym przez plecy mieczem stanął przy sandale jeźdźca - Miałem na was baczenie przez całą drogę i widzę, żeście ludzie obyci z tą ziemią, a nadto nader ucywilizowani. Pobędę jakiś czas w domu mego wuja, pobierając nauki zarządzania i badając obyczaje tutejszych ludów. Jestem pewien, że przydadzą mi się usługi mężów waszego pokroju. Cóż na to rzekniecie? Gotowi jesteście nająć się na mą służbę?
Nie muszę chyba dodawać, że to bardzo intratna pod wieloma względami propozycja, niosąca ze sobą rozliczne możliwości...

Aha, po dłuższym namyśle uznałem, że czterej barbarzyńcy to jedna paczka, a czarnoskóry olbrzym stanowi osobną osobliwość i nim Corbulo zajmie się w odrębnym poście!
Ostatnio zmieniony 31 lipca 2014, 16:10 przez Keth, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 31 lipca 2014, 15:40

Dziękujemy panie, nader łaskawa oferta. Co nieco przebywamy wśród Rzymian, ale tacy całkiem cywilizowani to jeszcze nie jesteśmy...
Na czym konkretnie będą polegały nasze obowiązki i na jak długo chcesz wynająć nasze usługi?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 31 lipca 2014, 15:58

Germania Inferior, 124 AD

Corbulo roześmiał się dźwięcznie słysząc odpowiedź Dagoberta, najpewniej rozbawiony jego oświadczeniem o stopniu swego ucywilizowania.

- Zamieszkacie wraz ze mną w domu mego wuja - oznajmił - Będziecie mi służyli za przewodników, doradców w kwestii miejscowych wierzeń i obyczajów, a także za przyboczną straż, jeśli przyjdzie mi ochota na odwiedzenie tutejszych sadyb.

Lucius przekręcił głowę w przeciwną stronę, koncentrując spojrzenie na rosłej postaci czarnego Libijczyka, który w międzyczasie zbliżył się do Rzymianina ze zdumiewającą jak na jego rozmiary ciszą.

- Ty zaś, niebiański głosie uwięziony w ciele, którego widok doprowadziłby Spartanina do prawdziwie heroicznej erekcji, zechciej dołączyć do mej świty jako godny mecenatu artysta - przemówił Corbulo taksując znaczącym spojrzeniem prężące się pod skórą Onomatopejusza muskuły - Cóż rzekniesz? Przyjmiesz szczodrą ofertę prawdziwego Rzymianina na tych dalekich i nieobyczajnych zapewne ziemiach, gdzie niewielu pozna się na twych duchowych wartościach?
Co Wy na to?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 31 lipca 2014, 16:02

Czarny olbrzym skłonił się z gracją:

- Zaiste będzie dla mnie zaszczytem umilać Wam Panie czas swoim śpiewem. - łagodnie odrzekł olbrzym łaciną pozbawioną najmniejszego śladu obcego akcentu: - Jestem na Twoje usługi Dominus.


[offtopic]NERD ALERT!!! (Proszę czytać poniższą uwagę głosem starego zrzędliwego tetryka:

Panie Keth. W poście #24 wkradł się bardzo istotny błąd, który zrujnował moje popołudnie i całkowiecie pozbawił mnie apetytu na popołudniową herbatkę i ciasteczka. Otóż Rzymianie jeździli bez strzemion. Ten wynalazek zdaje się wprowadzili Hunowie.[/offtopic]
Ostatnio zmieniony 31 lipca 2014, 16:06 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 31 lipca 2014, 16:05

Ja się zgadzam panie.
Przystaję na warunki, mniemam, że zapłata będzie godziwa, żyjemy z tego co zarobimy jako najemnicy.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 31 lipca 2014, 16:12

[offtopic]NERD ALERT!!! (Proszę czytać poniższą uwagę głosem starego zrzędliwego tetryka:
[/offtopic]
OMG, takich błędów najpewniej popełnię w trakcie przygody znacznie więcej - jedzcie ciastka i pijcie herbatę przed logowaniem na forum! :P

Dzięki za zwrócenie uwagi, wpadkę ze strzemieniem już zatuszowałem!

Awatar użytkownika
Rikandur
Reactions:
Posty: 392
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Has thanked: 36 times
Been thanked: 3 times

Post autor: Rikandur » 31 lipca 2014, 22:35

"Książę, czego barbarzyński słabeusz chce ?"
Karol odezwał się do Dagoberta w zgrzytliwym Germańskim narzeczu Batawów. Znał ten uśmiech Dagoberta, fircyk lepiej nie zadziera z księciem. A może jednak ? Dawno z nikim nie walczyli.
Imię: Karl
Wygląd: Wysoki i krępy wojownik, włosy ma czerwone jak dorodne truskawki. Dobroduszny uśmiech nie zmienia spojrzenia lodowcowi podobnym błękitnym oczom. Zimne spojżenie co rozpala się tylko w kontakcie z walką. Śmieje się posępnie.

Aspekty
Koncepcja: Batawski Topornik, szaleniec wywijający toporem.
Problem: Lekkomyślność, myśli że jest legendarnym bohaterem bo raz mu się upiekło.
Plany na przyszłość: Wieczna chwała !
Przeszłość: W dzieciństwie niemal zabójczo ciekawski, śledził miejscowego druida, który mu kilka razy po łbie nakładł by zrozumiał że nie zostanie druidem a bycie druidem to nie bajka. Na odczepnego druid obiecał mu wizję i kazał wypić ziółka. Przez dwa dni wrzeszczał jak żywcem ze skóry obdzierany. Potem zrobił się jakby mniej ciekawski, jak już wszyscy myśleli że umrze. Dołączył do księcia Dagoberta po tym jak został on zdradzony.

Umiejętności

Poziom 5 Siła
Poziom 4 Walka topory, Zastraszanie/Prowokowanie
Poziom 3 Czujność, Zwinność, Siła Woli
Poziom 2 Przetrwanie, Bijatyka, Strzelanie i Miotanie, Podstęp
Poziom 1 Wiedza (Druidzi), Języki (Germański i Celtycki), Jeździectwo, Fach (Ważenie piwa), Fach (Myśliwy)

Sztuczki

Regeneracja (Siła) Wymaga Siły 4+, za 1 punkt Fate, możesz obniżyć kategorię konsekwencji o 1, np. Średnia staje się Lekka, deklarujesz to w walce. Po zakończonej walce masz o połowę krótszy czas leczenia danej konsekwencji, to już bez punktu losu. (Lekką leczysz w 12 godzin, Średnią w 4 dni, a poważną w 2 tygodnie). Nie można już tego skracać, poza szybką regeneracją.
Szybka regeneracja (Siła)* Wymaga Siły 6+ i sztuczki Regeneracji. Działa jak Regeneracja. Dodatkowo za 2 punkty Fate pozwala usunąć (wyleczyć) średnią konsekwencję lub zamienić Poważną w Lekką. Po zakończonej walce masz o kolejną połowę krótszy czas leczenia danej konsekwencji, to już bez punktu losu. (Lekką leczysz w 6 godzin, Średnią w 2 dni, a poważną w 1 tydzień). Nie można już tego skracać.
Barbarzyński Wojownik (Siła) Wymagany pasujący Aspekt lub Profesja, Siła 4+ Walka bronią 3+. Tylko do Ataku używa Siły zamiast Walki bronią (Broni Białej). Obronę ma liczoną normalnie z walki bronią białą.
Twardziel (Siła) do Toru Presji Fizycznej doliczamy Pełną Odporność a nie jej połowę.
Okrzyk bojowy (Zastraszanie/Prowokowanie) Minimalna Trudność 2. Raz w danej walce, na jej początku może wykonać Okrzyk bojowy w celu zastraszenia wroga lub kilku. Bohater wykonuje Test Zastraszania przeciwko Przywództwu lub Sile Woli wroga, zależy które wyższe. Zastraszenie kilku wrogów dział jak zastraszenie jednego, ale przy 2 lub 3 zastraszanych dodają oni 1 do obrony, 4 do 6 zastraszanych wtedy dodają +2 do obrony, więcej jak 6 nie może zastraszać. Na 1 całą rundę zastraszeni mają -2 do swego Ataku i swej Obrony. Przy Imponującym sukcesie (3 i lepiej) efekt zastraszenia Okrzykiem bojowym trwa 2 rundy. Minimalna Trudność to jednak nie mniej jak 2.

Walka

Topór dwuręczny (Atak 5 ze sztuczką) Obrona 4, Czujność 3, Zwinność 3, Obrażenia 4 (w tym +1 z Siły)
Pancerz 1 skóra wilka lub niedźwiedzia
Łuk Awarów (Atak 2), Obrażenia 3, zasięg 4 strefy (zdobyczny łuk)
Rzucany topór (Atak 2), Obrażenia 3, zasięg 2 strefy
Presja fizyczna 8 (Twardziel)
Presja psychiczna 5
Konsekwencje:
Lekka [ ] [ ] Średnia [ ] Poważna [ ]
Ostatnio zmieniony 02 sierpnia 2014, 17:52 przez Rikandur, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ