PBF - Boskie potyczki

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 06 sierpnia 2014, 20:51

Dzięki bogu, przez tydzień mnie nie będzie

jakoś mi łatwiej będzie po powrocie przełknąć smierć postaci...
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 06 sierpnia 2014, 20:59

Gnom przełknął ślinę. Widząc, że żaden z towarzyszy nie przejmuje inicjatywy, zaczął z wolna zagadywać martwiaka.

- Och wsześmier... wszechmocny kapłanie... yyy... hik! Myyy... szukamy tutaj... naszego... hik!... pijanego towarzysza! Tak! Hik! Gdzieś zabłądził w piwnicach tej świątyni... a pijany jest, jak hik! ... Bela! Weźniemy go i grzecznie sobie stąd pójdziemy, zgoda? Zgoda? Hik! - podpytywał gorączkowo gnom, udając pijany głos i czkając co chwila. Miał nadzieję, że wąpierz ich puści...

Pianie!!! Pomocy!!! - krzyczał w myślach.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 06 sierpnia 2014, 21:47

Barthur padł na kolana zaczynając bić wampirowi pokłony: - Ło żesz ty krucafuks! Jo żech nie wiedzioł, że wyśtra taki pieruńsko potężny wąmpierz i khtan! Pozwólże się pokornie przeprosić i gniewojcie się srogo. Bydymy wom wszystkie służyć długo jak mojej babce sandały.

Barthur nie myślał tak, ale jakaś przemożna siła kazała mu się ukorzyć przed martwiakiem, jak to czasem musiał czynić z Huskunem przed starym goblińskim czarownikiem, gdy jeszcze mieszkał w wiosce na bagnach. Przynajmniej wyuczone niemal jak mantra słowa uległej służalczości pchały się same w usta:

- Cny Uharz... Wąpierzu! Pozwólże wylizać swe wielgaśne łapcie mnie maluczkiemu goblinowi, co Ci do pięt nie dorasta!
Ostatnio zmieniony 06 sierpnia 2014, 22:28 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 10 sierpnia 2014, 23:25

Obozowisko, noc, 2 dnia bakis-ranu

Nie bacząc na wyraźne strapienie Orofara, Huskun czym prędzej wyciągnął dwie strzały z oczek kolczugi paladyna, oglądając się co chwila trwożnie ku przeciwnemu brzegowi rzeczki.

- Po prawdzie to Turgulowie byli, ale parszywce takie, wcale ze mną nie spokrewnione, takie tam kuzyny kuzynów! Jak trza będzie, grzbiety wszystkim wygarbuję tymi ryncami! Ale tera druida mus nam ratować, bo jak go ocalimy, reszta onych druidów będzie z ryncy żarła zacnemu rycerzowi!

Huskun odrzucił strzały w ciemność nocy i zerwał się na równe nogi, przestępując z jednej na drugą.

- Trza nam popędzić za nimi, a rwetesu poczynić, coby łeby całkiem potracili i wtenczas uratować druida!
Plan prosty, ale chwilowo nic innego nie przychodzi mi do głowy. Orofar ma odwrócić uwagę goblinów, a Huskun uwolni wówczas więźnia...

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 19 sierpnia 2014, 19:35

Zgliszcza świątyni Morghlitha, 3 dnia bakis-ranu

Półelf przemierzył kilka kroków w stronę ławy na której spoczywał i wyciągnął zza niej długą broń przypominającą szablę o zębatym ostrzu. Krwiożerczość zapłonęła w jego oczach, a wargi rozchyliły się w drapieżnym grymasie.

- Łgarstwa, kłamstwa i oszustwa. Tylko na tyle was stać? - przemówił kapłan podejrzany o bycie wampirem - tylko na tyle stać wysłanników dobrym bóstw? Nieustraszeni? Tak was zwą. To chyba jakiś żart. Jesteście słabi i bezbronni. Miotacie się po mieście i wydaje się wam, że możecie coś zmienić. To jednak nie prawda. Wszystko już zostało zaplanowane. Burmistrz za dopuszczenie do zniszczenia świątynie mego Pana została straszliwie ukarany. Zabronił przekazywania więźniów z wyrokiem śmierci na rzecz świątyni Wszechmocnego Morghlitha, chcąc ocalić ich dusze. Pompatycznie dureń. Teraz ulega przemianie w maszynę mordu, którą będę sterował. Chciał chronić mieszczan, a będzie ich mordować. Czyż to nie wspaniale wymierzona kara? Czyż nie słuszna? Dlaczego w takim razie przyłazicie tu i wtykacie swoje nosy w nie swoje sprawy? Dostaliście ostrzeżenie. Mieliście okazję opuścić Rotgan-kir. Jednak tego nie uczyniliście i dlatego zginiecie. Krasnolód czczący bożka gór jako pierwszy, a potem się zobaczy.
Krwiopijca się rozgadał i minęło dziesięć rund jak bicza strzelił. Sprawdźmy czy ktoś dał radę przełamać siłę zaklęcia.
Balina (modyfikator do odporności - 30) w sumie 49 - rzut 59, nieudany. Nadal na kolanach.
Barthur po odjęciu modyfikatorów 68, rzut 18, udany! Odzyskał władzę nad swoim ciałem, szkoda tylko, że mało co widzi.
Bazookh - odp 3 po modyfikatorach 46, rzut 78, nieudany
Drayaharus - odp 3 po modyfikacjach 30, 84, nieudany.
Barthur jako jedyny wyrwał się spod władzy czaru.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 19 sierpnia 2014, 19:41

Jama Uhara