Reset świata Kryształów Czasu

kaceto
Reactions:
Posty: 222
Rejestracja: 30 sierpnia 2013, 11:28

Post autor: kaceto » 20 sierpnia 2014, 13:06

czegoj - dobre! Podoba mi się ten pomysł.

Co do nazw - ja głosuję za oderwaniem od Orchii. Będzie jasna sytuacja, nie będzie balastu w jakiejkolwiek postaci, ew. zbiórka na PP będzie możliwa itd. Kto wie, jeśli to wypali, to może ktoś stwierdzi - spoko, damy know-how i zrobimy zbiórkę. Pozostając przy nomenklaturze Orchii nie będzie to już możliwe - po co zamykać sobie drogę? Ja wiem, to daleeeeka przyszłość, ale już teraz musimy o niej zadecydować, bo to już teraz jest istotne czy działamy w ramach Orchii czy czegoś podobnego, ale własnego, nie posługując się nazwą Orchia, Ostrogar itd, tworząc nową geografię.

Podoba mi się świat czegoja, w którym był magiczny kataklizm - Kryształ dający potężną moc pękł na miliony kawałków, każdy z nich daje małą moc. Idąc dalej - magią władają tylko mający kryształ. Kryształ (jak w HP) poznaje swojego właściciela, czyli można ukraść komuś... ale nie będzie działał idealnie, niczym pierścień z Władcy, będzie potrafił zgubić swojego nowego właściciela zawodząc w decydującym momencie. Dlatego raczej ich nikt nie kradnie - za wiele przypadków było, że skradzony kryształ przyniósł tylko szkodę. Plus przesądy, że przynosi pecha.

Do pomyślenia - skąd brać kryształ, czy każdy kto go ma sam szedł z przygodą i go odnalazł? Temat do zastanowienia.

Ciekawa sprawa. To otwiera drogę do wojownika-maga czy innych kombinacji. Kryształy mogą być różne, dając inny rodzaj magii. Masz dwa (swoje, nie kradzione) to możesz czarować w 2 dziedzinach. Do zastanowienia jak się uczyć czarów itd.

Kolejna wizja, która mi się podoba - bardziej spójna z Orchią niż Evernight, dająca fajny punkt wyjścia do nowego, lepszego świata.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 20 sierpnia 2014, 13:18

Oderwanie od Orchii tak jak to zrobili w BB, świat jest a la Conan Howarda, ale właściciele praw autorskich do Conana, nie mogą się doczepić, bo nie ma tam nazw własnych z conanowskiej Hyborii.

Tak to zróbmy ciąg wysp z innym nazewnictwem, ale i fani KC sobie je łatwo wykorzystają, jak będą mieli taką ochotę, zmieniając nazewnictwo jak będą chcieli na KC-towe np.

Popieram w/w stanowisko.

kaceto
Reactions:
Posty: 222
Rejestracja: 30 sierpnia 2013, 11:28

Post autor: kaceto » 20 sierpnia 2014, 13:29

Araven napisał(a):
Tak to zróbmy ciąg wysp z innym nazewnictwem, ale i fani KC sobie je łatwo wykorzystają, jak będą mieli taką ochotę, zmieniając nazewnictwo jak będą chcieli na KC-towe np.
Dokładnie tak.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 20 sierpnia 2014, 13:35

Ja bym poszedł troszkę inną drogą. Małe Kryształy dałyby prawo do poruszania się w czasie i przestrzeni tz. np. można byłoby przy pomocy Kryształu odwrócić działanie np. wygasłych portali. W takim przypadku ludzie przy ich pomocy wyruszaliby w podróż w jedną stronę (taka masowa emigracja, z Orchii jako obietnica lepszego świata). Sama Orchia chyli się ku upadkowi właśnie przez masową emigrację, a my mamy wtedy całą menażerię Kryształową w zupełnie nowym świecie z nową geografią, ale gdzie np. można wykorzystać stare nazwy lub przemycić całe smaczki z Orchii. Przecież istoty przenoszące się znają starą Orchię doskonale. Wtedy każdy chce mieć Kryształ, bo chce do nowego lepszego świata. Kryształy powoli się wyczerpują, więc jest coraz trudniej się przedostać i w tym kierunku bym szedł. Oczywiście tutaj dałbym jeszcze ciekawy motyw, że w nowym świecie, Kryształy mają inne właściwości, więc zabranie do nowego świata jest równie kuszące co zostawienie ich w starej Orchii. Da nam to również ciekawy wątek nawiązujący do sytuacji obecnej - opuszczamy starą Orchię a idziemy do nowej i mamy nadzieję lepszej.:P

Enc
Reactions:
Posty: 75
Rejestracja: 17 sierpnia 2014, 09:03

Post autor: Enc » 20 sierpnia 2014, 13:42

Widzę, że się świetnie organizujecie. Nie ma potrzeby na mnie czekać, Wy macie i tak znacznie większą wiedzę o KC od mojej.

Edit: pomysł Czegoja jak dla mnie rządzi! Chętnie pofolloweruję takiemu projektowi.

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2627
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 20 sierpnia 2014, 13:46

Chyba rozsądnie by było ustalić hierarchię działań - nie uważacie, że najlepiej pisać w dół piramidy a nie od spodu? Szczyt piramidy to mapa świata i podział na strefy wpływów ras, Imperiów, niżej są konkretne Imperia ze zgrubnym opisem, niżej wyspy je tworzące z ukształtowaniem powierzchni, na dole miasta, wsie, łańcuchy górskie, etc.
Warto najpierw nakreślić lejtmotyw systemu by każdy szybko mógł rozkminić o co w nim chodzi.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 20 sierpnia 2014, 13:47

@Enc
Zostałeś Wodzem, to nim jesteś.
Z grubsza coś się klaruje, Koszal i Mrufon co myślicie, w tej sprawie?

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2627
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 20 sierpnia 2014, 13:51

Sama Orchia chyli się ku upadkowi właśnie przez masową emigrację
Dlaczego mieszamy do KC bieżącą polską politykę? :) Daj spokój Daniel.
Z grubsza coś się klaruje, Koszal i Mrufon co myślicie, w tej sprawie?
Warto popisać, zobaczy się co z tego będzie. Podwaliny powykuwają się jeszcze trochę, później jak się coś ustali to będzie można przejść do mrówczej pracy pisania.

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 20 sierpnia 2014, 14:08

Ja sobie pozwolę wrzucić tak z wolnej stopy bez zobowiązań i bez specjalnych nadziei takie kilka pomysłów które tutaj już zdarzyło mi się snuć w 2011. Może teraz grunt podatniejszy albo chociaż któryś wątek chwyci.

A może KC postapokalipsa po implozji Orchiańskiego Kryształu Czasu?

Uważam że jeśli już zmieniać to pełną gęba - nie jakieś tam kosmetyki, odpalmy kryształa, nikt go nie używa i nie będzie bo jest tak potężny że go nawet opisać nie można. Wiecie jak to dupnie? Pfft Stwórzmy taki survival heroic fantasy. Kompletna redefinicja świata. Obniżanie oceanów przez zmarznięcie planety na czubkach? - dobre, ale jak odparujemy połowę wody w atmosferę w skutek maga-heroicznej-explo-implozji wywołanej przebrzydłymi próbami przejęcia władzy nad kryształem czasu przez Katana będzie bardziej w dechę. Do tego jaka świetna reklama? NP.: fani rozliczyli się wreszcie z ukochanymi KCtami, MAGowi wyszło to kiepsko - dopiero Oni, niedoceniani odpali prawdziwą petardę! Orchiaa starta w proch, siuuuu....

Po eksplozji przetrwała 1/20 populacji "cywilizowanej" i cała kupa tych bardziej odpornych bestyj, jest groźniej i mroczniej, pootwierały się w wielu miejscach na planecie rozdarcia przestrzeni i utworzyły przejścia do różnych połplanów i stref egzystencji. Czujecie rejony połączone z planem martwiaczym? Może martwiaczy kontynent na skutek odparowania części oceanów znalazł połączenie drogą lądową! Albo strefę prawdziwego, w czystej postaci, półpłynnego zła? Albo odwrotnie, rejon w pobliżu przejścia do półstrefy szczęśliwości? Nie tworzymy w tedy polityk i wydumanych krajów. Każdy walczy o przeżycie, taki mega mad-max w klimatach fantasy rozdmuchane do epickiego rozmachu godnego prawdziwego heroic.

Połowa świata w zgliszczach, gigantyczny krater po eksplozji w którym materia przeplotła się z tkanką magiczną i nic nie jest takie jak się wydaje - a zabawa magią w tamtym rejonie to czysta wirtuozeria szalonych umysłów. Płynne głazy unoszące się metr nad ziemią, śpiewający piasek i płynąca woda w stanie stałym, fizyka do góry nogami, prawdziwe źródło PMów które zalewają cały świat tak mocno że otwarte umysły magów muszą się uczyć blokować przed tym naporem aby nie pęknąć jak bańka - taaak magia to ciężka profesja! Resztki dawnych cywilizacji w ciągłej walce z bezmyślnym naporem martwiaczego świata - magaquest "zamknijmy już tą furtkę". Strefa zła tak zła że nawet Mrufon nie chce o niej myśleć. Lokalni watażkowie starający się odbudowywać cywilizację zrzeszając stronników i stawiając na nowo badź przejmując ocalałe posiadłości. Gildie podnoszą się z kolan i zbierają z ruin starych miast resztki wiedzy. Prawdziwi chojracy ze swymi kamratami przeszukujący przedantyczne miasta znajdujące się na dnach dawnych oceanów, które powstały i upadły przed czasem znanych bogów jako twory zupełnie obcej i niezrozumiałej cywilizacji która jako źródła energii używała szaleństwa. Inni wydzierają pamiątki w gigantycznych płaskowyżów dawnych archipelagów odnajdując artefakty i relikty naszej znanej przeszłości i czasów świetności imperium Katańskiego. A na to wszystko otwarta szczelina do strefy nieprzeniknionej przyrody z której fale inteligentnych roślin zasiedlają coraz to nowsze połacie planety. Dawni bogowie mocą eksplozji KaCetu zerwani z panteonu i na nowo pośród śmiertelnych zbierają swoje armie i walczą o wyznawców, pośród nich również wielcy przepotężni pradawni bogowie o których świat zapomniał przed zaraniem dziejów po eonach letargu wracają na nowo do walki o istnienie ... można się rozszaleć na całego.
Nowa nazwa projektu? "Upadek Kryształów Czasu - Apokalipsa!", kurde - z taką nazwą na naszym rynku sprzedawało by się nawet jeśli by nie było na kartkach nic wydrukowane Shock!

Martwiaki - to czy toczy się z nimi wojnę - czy przekierowuje przez czarnoksiężników i cz-rycy do ciągłej walki z hordami sharanów, aranów i innych *anów nadchodzących z masywnych łańcuchów górskich będących niegdyś archipelagiem pajęczym niezliczonymi tysiącami - prawdziwa inwazja po przebudzeniu ich pradawnego pajęczego boga, który rzucił tylko jedno hasło na które czekali przez tysiąclecia - Na przód!

Ja jeno proponuje wykorzystać to co w KC było wspomniane a imo robiło najciekawszą rzecz. Bo to nie smoki czy orki budziły imo emocje, Prawdziwy rarytas był przed nami zawsze ukryty, wspomniany gdzieś jednym zdaniem z opisie czegośtam, same smaczki których nie dane nam było tak naprawdę nigdy posmakować. Nie doczekaliśmy się tego i pewnie nie doczekamy - otwórzmy wszystkie bramy do innych światów, niech archoni wreszcie ruszą w bój i odpłaca nam za azyl w naszym świecie, niech mastugi (nie ty, kolego) wyjdą ze swych nor i pokażą swą paskudną gębę, niech splendor masowych przemian półboskich i tych prawdziwie boskich odciśnie swoje przeraźliwe piętno na świecie. Niech resztki orczego imperium, zdmuchniętego niczym ogień świecy dostaną się pod pręgierz ich rządnych zemsty braci - uruk-tan. Niech reptyliony opadną w samozachwyt po powrocie Retyliona-Wielkiego! Niech Szarami przegania przez świat wraz z niszczącymi ognistymi nawałnicami coriolisa goniąc Gothmeda. Niech Nanta siedzi w pokręconych jaskiniach na suchych dnach i niech knuje swoje makabryczne plany. Niech morglith prowadzi swe martwiacze armie a Set zbierze pod swym jarzmem jadowite gady. Krasnoludy niech zagrzebią głębiej w ziemi idąc za echem głosu swego boga. Niech elfy się sprzymierzą z inteligentrymi roślinami i prowadzą swą wymarzoną krucjatę o zwycięstwo natury nad światem, niech nad wszystkim snuje się mgła nie do końca pojętej magicznej potęgi utrzymującej się po wybuchy kryształu, którą każdy ale to każdy che jakoś wykorzystać...

Tak sobie przypominałem i pomyślałem że możeby...
Ostatnio zmieniony 20 sierpnia 2014, 14:15 przez wasut, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2627
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 20 sierpnia 2014, 14:19

Na tak długi posta nie wypada (bo to ubliża) odpisać dwoma zdaniami. Teraz nie mam czasu na dłużej więc:
-brzmi ciekawie, taka rozpierducha łatwo uzasadni stworzenie nowej jakości.
-co z miastami i gładkim życiem w miastach, walutami, rynkami, handlem? To co proponujesz niszczy stabilne podstawy społeczeństw i przypomina Desolation czy Earthdawna I edycję.
-zarysy nowych lądów - co z tym? Czy wynikałyby jakoś ze starych?

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 20 sierpnia 2014, 14:28

Sluchajcie wasuta. Jego pomysl jest o tyle dobry ze taki swiat ma wlasciwie zerowa komunikacje i bardzo niewielka strukture w duzej skali. Dzieki temu bardzo latwo jest nad nim pracowac - prawie kazy pomysl bedzie pasowal i gdzies sie go upchnie. Niewielki nakladem sil kolektyw moze zbudowac ramy a potem fani beda wrzucac co sie da. I nadal moze to byc calkiem fajne, bez poczucia bezladnego misz-maszu.
Oczywiscie pisze jako obserwator, nie uczestnik.
Ostatnio zmieniony 20 sierpnia 2014, 14:37 przez Oggy, łącznie zmieniany 1 raz.
astrolog/alchemik 10/10 POZ

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 20 sierpnia 2014, 14:31

Mamy już neuroshimę i afterbombę, a nawet coś jeszcze. Osobiście to jestem przepostapokalityczniony. Nadto wychodzi na to, że pozostalibysmy przy nazewnictwie KC.

Tymczasem.. czy ktoś się orientuje jak na dobrą sprawę wygląda kwestia praw autorskich do KC? W końcu Mag wypuścił podręcznik, drukował teksty do KC, więc miał do nich prawa.
Do tego minęło 20 lat. podczas których autor nie przejawiał aktywności twórczej... ja nie wiem, jak to obecnie wygląda prawnie.

Póki co apeluję, by na fali gorączki jednak świata nie burzyć, lecz dopisać białe plamy, którymi możemy się podzielić w sposób niekomercyjny.

Wszystkie zebrane tu pomysł są ciekawe, lecz każdy twórca szarpał będzie projekt w swoją stronę.
I wyjdzie nam, jak ASowi.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 20 sierpnia 2014, 14:40

@Wasut i Oggy
Wow, Wasza apokaliptyczna wizja mnie urzekła, takie klimaty Earthdawna po Pogromie, ale tym razem na Orchii. Jakiś Harel zdetonował Kryształ Czasu i się zaczęło... Klimaty z The Hollow Earth Expedition, bez techniki w całym świecie, szok. Wielki potencjał jak dla mnie. Poważnie. Link tutaj: http://rpg.polter.pl/The-Hollow-Earth-Expedition-c27158 Super mechanikę ma w/w HEX.
I z drugiej strony:
@Koszal
Jako głos rozsądku, muszę to przemyśleć, i czekam na wypowiedzi Innych.
Ostatnio zmieniony 20 sierpnia 2014, 14:47 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 20 sierpnia 2014, 14:42

To są przeklejki ze starych postów, nie czuj się zobowiązany Mruf.

Gwoli wyjaśnienia:

Stare społeczeństwa w swoim ogóle nie istnieją - relacje społeczne nie istnieją, reszki poprzedniej cywilizacji są używanie i zbierane z pietyzmem bo to jest jedyna stabilna rzecz jaką posiada pozostała przy życiu cywilizowana populacja. Część starych miast używana. Bo ciężko powiedzieć że zaludniona, choć same miasta są już tylko echem dawnych popadając w powolną ruinę. Administracja upadła a poszczególne miasta czy zespoły miejsckie, wiejskie, rządzone lokalnie przez tego kto obecnie dysponuje najsilniejszą armią (ale armią przez małe a). Bo Armie przez duże to się dopiero zbierają, jedną stanowią pajęczaki w swym ogóle, drugą czy nawet kilka drugich stanowią martwiaki w zależności od tego kto akurat daną częścią martwiaków dowodzi, niedobitki elfów wsparte roślinami, powoli odbudowujące się armie prowadzone przez uczłowieczonych bogów, wielkie rzesze różnej natury demonów przedzierające się przez międzywymiarowe rozpadliny... taki świat po katakliźmie ale przed gigantyczną wojną o władzę nad światm, Cały nowy choć zniszczony tort stoi i czeka na podzielenie.
Archipelagi w swoim ogóle pozostają, jako masywne płaskowyże i ciągi ogromnych gór. W sumie niedobitni na nich zawiązują swoje nowe życie w oparciu o znane im i powiedzmy przyjazne ruiny wzniesione przez ich przodków. Oprócz archipelagu centralnego. No cóż, to tutaj siedział sobie katan (próbując wcisnąć się do kryształu (czy coś podobnego - plotki są różne) kiedy to pękła rzeczywistość i wyrwało pół świata. Ogólnie rejon archipelagu centralnego i jego okolic to jeden wielki krater w którym czasoprzestrzeń materia i magia są tak poplątane że wstawić można cokolwiek, ale przez to stało się to jedynym źródłem magii na świecie, przepłodnym gdyż emanuje na resztę świata, ale chcąc tworzyć rzeczywistość na nowo trzeba korzystać z tego co się tutaj dzieje. To takie "kowadło saurona" tylko tu się tworzy najpotężniej i tylko tu niszczy najpotężniej, z twistem że ta dzika magia jest na tyle nieobsługiwalna że efekty czasem nie są takie jak się wdają, choć zawsze przepotężne.
Pozostają oceany, których już nie ma, a w zasadzie są, tylko mniej. Wszyscy zawsze psioczyli n te mikre wysepki. Proszę - prawie pangea. Niezwykle surowa, wszak przez eony zalana oceanem, aczkolwiek nie pusta, trytony, inne stwory i antyczne ruiny o których żadne księgi wiedzy nawet nie wspominały, kto wie co tam się czai. To dno też przecież wcale nie płaskie - choć dotychczasowe archipelagi górują znacznie ale jakieś ciągi górskie jakieś rowy rozpadliny kotliny. teraz zasiedlane dziką szarżującą zielenią ale też rejony które upodobała sobie sharami będące wypaloną pustynią - i ich miejsca styku gdzie coraz to nowe zgliszcza zarastane z uporem... Nie wiem, mogę tak sypać jak chcecie, ale i takim potokom trzeba stawiać tamy, nie wszystko naraz przecież.
Ostatnio zmieniony 20 sierpnia 2014, 14:45 przez wasut, łącznie zmieniany 1 raz.

kaceto
Reactions:
Posty: 222
Rejestracja: 30 sierpnia 2013, 11:28

Post autor: kaceto » 20 sierpnia 2014, 14:43

wasut - Nie wiem czy to nie za wiele, czy nie zrobi się z tego totalny miszmasz. Świat pokroju Orchii gdzie w centrum jest spokojnie, a na bokach martwiaki, sharany, niezbadane krainy itd dające otwarcie na dowolne przygody - to jest fajna sprawa. Polityka? Proszę bardzo, w centrum jest jej masa. Ekonomia? Też. Zabijmy licza? Jest gdzie go szukać. Każdy coś znajdzie.

Jak dla mnie eksplozja tak, ale bez kataklizmu totalnego, za bardzo wywrotowo.

czegoj - emigracja... OK, ale :) Miało nie być powiązań z Orchią, więc świat z którego jest emigracja musiałby też być poprawiony. I emigracja gdzie - rozumiem, że nowy świat to jeden z portali. Nie ma problemu aby inne przygody dać w innym portalu, pełna dowolność. Przenoszone kryształy mają właściwości magiczne. Granie w starym świecie i nie przenoszenie się do nowego to Orchia w anarchii chyba.

Nie wiem, jakoś tak... Bardziej spójny i wystarczająco dobry wydaje mi się pomysł pęknięcia kryształu, odłamki pozwalają posługiwać się mocą itd. Tam będą archipelagi, więc też można różne światy mieć. Geopolitykę można też swoją zrobić, kto jest u władzy na centralnym archipelagu itd.

czegoj - jak możesz to napisz coś więcej o portalach, jak to widzisz, bo może coś źle zrozumiałem.
A jak inni. Co myślicie o tym pomyśle:
- świat oparty na archipelagach
- jak w KC, centralny jest spokojny, pańswta, handel itd, boczne do ustalenia (sharany, martwiaki...)
- magiczny kryształ spadł z nieba (odkrywcze, prawda?) i ekslodował. Jego drobne części są porozrzucane po całym świecie. Każdy odłamek daje możliwość posługiwania się mocą. Kryształ ma swoją wolę niczym pierścień z LotR czy różdżka z HP.
- Mag bez kryształu nie poczaruje.
- są zaklęcia, bo kryształ pozwala na korzystanie z mocy, trzeba znać zaklęcie aby coś się zadziało.
- są zaklęcia niewerbalne dla lepszych magów, a potężni magowie mogą czarować bez kamienia przy sobie, wystarczy, że jest w sensownej odległości, czują jego moc. Oczywiście swojego kamienia, z którym są niejako połączeni (vide pierścień czy różdżka), a nie dowolnego.
- można posiadać wiele kryształów, nie każdy da się nagiąć do swojej woli, te nie pasujące lepiej omijać, bo zawsze zawiodą wtedy kiedy nas to najbardziej zaboli. Im więcej mamy, tym trudniej zapanować nad kolejnym kryształem. Lepiej jeden mocniejszy, większy, niż dużo małych. To daje pole do popisu np. korona Agamemnona z 10 małymi kryształami współgrającymi ze sobą, berło Oktulusa z wielkim kryształem i inne legendarne artefakty :)

Taki twist, czyli delikatna zmiana dająca nowe otwarcie - podoba się, bez sensu, jakie luki widzicie, za mało oryginalne, za bardzo ogranicza, więcej zmian potrzeba? Śmiało, komentować, krytykować, pasuje Wam taka wizja, czy nie? Może większość woli totalny kataklizm? Może pomysł z portalami lepszy i jego się trzymajmy?

Enc, jest sensownie, czy słabo, nie widzisz tego w praktyce?


EDIT
W sumie to jedno trzeba ustalić: robimy system w klimatach KC (plus jakiś twist) czy system bardziej nawiązujący do ED czy innych postapo, totalny kataklizm, chaos, panika, zamieszanie? Moje 3 grosze: zróbmy klimat KC, a postapo można zrobić potem, na którymś z innych archipelagów, jako właśnie wersję postapo. Najpierw generic, a potem inne wersje, zapełniające białe plamy.

ODPOWIEDZ