Never napisał(a):
1. Rycerze nie podbili świata, bo mają państwo czworga za rogiem, które obmyśliło sprytne sposoby jak zwalczać konnicę. Oczywiście były to metody prób i błędów;).
2. Ich okręty oraz ich umiejętności żeglarskie (rycerzy) nie są najlepsze na świecie delikatnie mówiąc. Oni wolą się zajmować czym innym.
Tak właśnie pomyślałem, że w miliardowym państwie nikt nie wpadł na to, że konie kiepsko pływają. W sumie logiczne
4. Magia w świecie KC jest na bardzo zaawansowanym poziomie. Jedzenie można wyczarować dzięki kapłanom jeśli będzie taka potrzeba (jeśli państwo jest dobrze zorganizowane). W dodatku dochodzi kwestia handlu, która jest bardzo istotną sprawą w tym wodnym świecie.
Kwestia efektywności. Jeśli wyczarowywanie jedzenia jest takie skuteczne, to z krajobrazu świata znikają rolnicy i chłopstwo. W zamian mamy liczną, potężną grupę magów... Nie wiem, czy zadowolą się funkcją cechu piekarzy

Warto się zapoznać z wydajnością rolnictwa przed i po rewolucji agrarnej.
Handel...
Tu musiałbym się zagłębić w ilości jednostek pływających, przepustowości portów, ograniczeń fizycznych możliwości wydobycia/produkcji surowców w gospodarce organicznej. A to ponad moje siły. Teoretycznie, zawsze można tłumaczyć, że nie jest to naturalna gospodarka organiczna (w skrócie: oparta na pracy istot żywych, ich mięśni), tylko magiczna, ale wtedy pojawia się pytanie: czemu wygląda jak średniowieczna/renesansowa?
Nawet dyskusja o rozładowywaniu statków jest skomplikowana. Jeśli robią to tragarze, to sobie nie poradzą. A jeśli robi się to magicznie, to nikt nie potrzebuje tragarzy.
Wyjaśnianie wszystkiego magią, przy jednoczesnym używaniu scenografii quasi-średniowiecznej, sprawia że dekoracje można przebić palcem.
Za to magowie i kapłani mogą od biedy działać jako proteza zaawansowanej opieki medycznej. Zmniejszyć śmiertelność i wydłużyć średnią długość życia. Tu nie widzę większych problemów.
5. Świat jest około 4 razy większy od naszego. Jest on o wiele do potęgi razy starszy od ziemi. Bardzo liczebne państwa to, ach w książce to jest xD.
Grawitacja też jest w książce? ;P
P.S. Termin naturalna gospodarka organiczna (natural organic economy) pożyczyłem z angielskiego opracowania, służył autorowi do określenia gospodarki preindustrialnej i jej charakterystyki. Nie odnoszę się do żadnych obecnych teorii ekonomicznych
Połączony z 16.09.2014 14:59:16:
Dobra, odstawmy na bok niewygodna fizyke i ta jej grawitacje.
Swiat, na ktorym znajduje sie Orchia jest 4 razy wiekszy od Ziemi. Jaki procent z tego zajmuja Archipelagi? Chcialbym sobie policzyc, jaka mniej-wiecej liczba istot humanoidalnych, moze je zamieszkiwac.