PBF - Płomień Assurbanipala

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 19 września 2014, 21:27

Mocna rzecz, czekam na opis Drussa.

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 28 września 2014, 21:15

Krew głucho tętniła w skroniach gdy wypadł zza krzaków na pustą przestrzeń przed ostatnimi zabudowaniami wioski. Na niebie unosiła się chmara skrzydlatych stworów, co i rusz któryś z dzikim wrzaskiem rzucał się w dół ku upatrzonej ofierze.

Widok masakrowanych, rozrywanych, zabijanych z bezmyślnym okrucieństwem kobiet i dzieci wzburzył krew barbarzyńcy. Przed oczyma stanęły mu jako żywe wydarzenia z przeszłości, porwanie sióstr i bezeceństwa dokonywane na mieszkańcach rodzinnej wioski.
Zmrużył oczy do wtóru napinających się mięśni i podrywając kuszę z dzikim rykiem ruszył w tan ze śmiercią nie zważając na pojawiające się strzały.

W biegu wystrzelił z broni odrzucając ją natychmiast i wyrywając topory zza pasa posłał je w upatrzone cele. Nie sprawdzając czy pociski dosięgły celu runął z pianą na ustach w największą ciżbę napastników kotłującą się z kilkoma wystraszonymi młodzieńcami usiłującymi chronić kobiety z dziećmi.

Impet z jakim dopadł i ciął dwuręcznym toporem najbliższego Akaana wprost przepołowił paskudne cielsko. Potem w pamięci zostały tylko rozprute podbrzusza, odrąbywane kończyny i wrzask okaleczonych stworów. Bez skrzydeł, brocząc krwią z ran zadanych ogromnym ostrzem, starały się odpełzać jak najdalej lecz młodzież wsparta przez żadnego zemsty wojownika szybko ochłonęła i nabrawszy animuszu dokańczała dzieła zniszczenia...
Teraz pozostaje chyba wylizanie ran, przegrupowanie i wypad do jaskiń z myślą i żądzą odwetu na niedobitkach :)
Oczywiście ostrożnie, nie wiadomo ile ich tu przyleciało...
Ostatnio zmieniony 28 września 2014, 21:21 przez Goldwin, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 29 września 2014, 13:32

Ruszacie tej samej nocy, czy odkładacie atak na jaskinie akaana?

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 29 września 2014, 15:20

Ruszmy jeszcze tej nocy, ale zbierzemy tylko ludzi, którzy nie odnieśli żadnych ran. Akaana na pewno się nas teraz nie spodziewają i musimy to wykorzystać. Jak reszta drużyny przystanie na ten (wspaniały!) pomysł, to walnę to w trybie fabularnym.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 29 września 2014, 17:43

Popieram nocny wymarsz. To może być niezły pomysł.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 30 września 2014, 12:29

Idąc za ciosem Białe Lwy zebrały około 100 nie poranionych wojowników i ruszyły noca ku jaskiniom akaana.
Dotarliście około 1 kilometr od jaskiń, jest szarówka, ostatnie 200 metrów nim wejdziecie do jaskiń to otwarty teren.

Jak zamierzacie to rozegrać, kilka akaana lata poza jaskinią, większość jest raczej w środku.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 06 października 2014, 19:40

- Wygraliśmy bitwę, ale jeszcze nie wojnę - splunął krwią Zorian, czyszcząc swój miecz z posoki. Wojownicy, którzy przeżyli bitwę o obronę wsi, stali w czterech szeregach po dwudziestu pięciu ludzi, stojąc na baczność. Kilka godzin treningu musztry i taktyki uczyniła z tych ludzi dobrych rekrutów do - może przy dobrych chęciach - prowincjonalnej warowni w Akwilonii. Tylko tam zdołaliby przeżyć, o ile nie zabiłaby ich nuda.

- Ruszymy natychmiast, dobijemy raz na zawsze te stwory! - krzyknął Zorian, wznosząc miecz. Odpowiedział mu chór zmęczonych, ale owładniętych zemstą ludzi. - Macie chwilę na zebranie zapasów. Kiedy słońce minie tamte drzewo - akwilończyk wskazał wysuszone drzewko na obrzeżach wsi - wtedy wyruszamy. Rozejść się!

***

- Pssst! Tranicos! - zaszeptał Zorian, dając znać innym Białym Lwom, przy przykucnęli. Ukryci nieco dalej wojownicy kucali w krzakach i między drzewami, rozproszeni zgodnie z rozkazem Zoriana. - Musimy szybko i w miarę cicho zestrzelić tych przed jaskinią. Potem zbierzemy suchy chrust, wrzucimy do wejścia do jaskiń i podpalimy, jednocześnie machając tarczami, by dym skierował się do wnętrza siedliska. Akaana wylecą zdezorientowane, a wtedy je dobijemy. Chyba, że macie inny pomysł? - zapytał szeptem, mrużąc oczy i uśmiechając się drapieżnie.
Panowie! Nie ma opier*alania się, gramy! :)
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 08 października 2014, 13:19

Grupa bojowa zajęła pozycje, część wojowników podpaliła krzewy blisko jaskiń, udało wam się wystrzelać i wybić około 1/4 populacji akaana, zostało ich około 200, tyle uciekło z zasadzki.

Po wykonaniu serii testów, wyszło, że udało wam się wybić około 1/4 akaana, reszta uciekła.

Akaana, nadal są groźni, jak uderzą w grupie, musicie przemyśleć taktykę, dopóki mogą polować na dzikie świnie, będą to robić.
Ponowne ich zaskoczenie w jaskiniach będzie trudne, teraz wystawią wielu strażników.

Czyli jak zamierzacie rozwiązać problem akaana ostatecznie?
Jak Druss, się nie odnajdzie, to zostanie tylko Zorian. :P

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 11 października 2014, 17:03

Co nam pozostało... zniszczyć co się da w gnieździe, wypatrywać gdzie owa grupa uciekinierów się skierowała i chyba obwarować jaskinie albo ruszyć za nimi...
Przy obwarowaniu przydałyby się chyba jakieś posiłki, strzały, żywność etc.
Pozostaje też opcja polowań na dzikie świnie ale czy to nie są również zasoby żywności dla mieszkańców?
Druss się trochę odnalazł :)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 października 2014, 12:55

Nie macie szans ich trzy,ac w jaskiniach one latają, wyjścia są często wysokie na blisko 10 metrów, trzeba do tego masy ludzi.
Dzikie świnie są tylko w 1/20 tak na oko źródłem pożywienia dla mieszkańców.
Pozostaje wam raczej powrót do wioski, ale jak się uprzecie możecie realizować jakiś swój inny plan. Czekam na info.

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 12 października 2014, 21:34

Cóż... to pozostaje spalić legowisko, może szaman ma sposób na jakąś smrodliwą substancję i to wszystko oblać tym specyfikiem. Nie będzie im się przynajmniej miło mieszkało.
Wracamy do wioski, trzeba wyłapać wszystkie świnie, zebrać w jakiejś zagrodzie i obsadzić łucznikami/zbrojnymi. Może pozostałości Akaana powrócą to znowu się je przetrzebi...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 13 października 2014, 10:07

Na ile się dało spaliliście i zniszczyli leża akaana. Potem wróciliście do osady.
Zaczęliście polowanie na dzikie świnie (jakimi żywią się akaana), tylko część da się złapać, większość trzeba zabijać.
Dokonujecie rzezi wśród w/w zwierząt, by zmusić akaana do ataku? Robicie jakąś zasadzkę, w jaki sposób ew.?
Trochę czasu minie, ale jak populacja świń się mocno zmniejszyła, akaana zaczną być głodne i podfruwać pod wioskę, reagują zwłaszcza na mięso, głód zaczyna zwyciężać z ostrożnością stopniowo w ich postępowaniu.

Co robicie?

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 13 października 2014, 17:32

A po co zabijać dobre żarcie? Zbudujmy duże zagrody i tam trzymajmy świnki. Podlecą ptaszyska to je wystrzelamy. Więc plan jest następujący: kilkanaście osób zagania świnki, reszta karczuje las, buduje zagrody, a niewielka grupka niech zbuduje wieże obserwacyjną niedaleko wioski. W razie ataku zapalą pochodnie z suchych traw, widoczny dym będzie znakiem ataku akaana. Wtedy się zaczaimy i ich wystrzelamy.

Wieża obserwacyjna:

Wysoka na 10 metrów, na górze kwadratowa platforma z gotowym paleniskiem i miejscem dla dwóch wartowników, wejście po drabinie.
Ostatnio zmieniony 13 października 2014, 17:33 przez Dobro, łącznie zmieniany 1 raz.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 13 października 2014, 17:33

Popieram Dobro. Za bardzo nie widzę sposobu na konfrontację ze stworami. Chyba że zanieczyszczenie ich siedziby zmusi je do ataku/przemieszczenia.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 13 października 2014, 18:17

Ok, budujecie zagrody i wieżę obserwacyjną. Ludzie mają zajęcie, Tranicos prowadzi dalsze szkolenie łuczników.
Generalnie chodzi o to, że tylko kilkadziesiąt świń może złapać, to dzikie zwierzęta, resztę trzeba wybić lub przepłoszyć z tych terenów.
Tylko głód zmusi akaana do zbliżania się do wsi.
Więc poza w/w działaniami kwestia czy organizujecie masowe polowanie na świnie, czy też tego nie robicie.
Ostatnio zmieniony 13 października 2014, 19:57 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ