PBF - Znak Kobry

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 02 listopada 2014, 23:29

"Mahjong", 2 listopada 2021, 21:22 (niedziela)

Zaplecze chińskiej restauracji śmierdziało zjełczałym tłuszczem i starą rybą, tworząc silną mieszankę zdolną przebić się nawet przez założone starannie nosowe filtry Vegi. Wprowadzeni do środka przez Chińczyka z tatuażami w postaci smoków, mężczyźni minęli uwijających się w gorącym wnętrzu kuchni pracowników, wszystkich bez wyjątku pochodzących z Azji. Wszyscy śledzili obcych kątami skośnych oczu, ale niczym innym nie dali po sobie poznać, że niezapowiedziana wizyta w jakikolwiek sposób ich zainteresowała.

Przewodnik wprowadził gości do pomieszczenia sąsiadującego z chłodnią, wyłożonego białymi ceramicznymi kaflami przydającymi pokojów chłodnego klinicznego klimatu. Bądź ubojni, jeśli spojrzało się nań z innej strony.

Na stalowym stole, ani chybi służącym do ćwiartowania świeżego mięsa, leżał krzywiący się z bólu młody Chińczyk w taniej podróbce markowego garnituru. Clarens z miejsca dostrzegł zakrwawioną nogawkę spodni, rozciętą tuż nad kolanem w miejscu, gdzie nieszczęśnik przyciskał do ciała jakąś ścierkę.

Dwaj towarzyszący mu Chińczycy obrzucili gości złym wzrokiem, ale żaden nic nie powiedział, kiedy czarnoskóry medyk położył na blacie stołu swą lekarską torbę.
Dla wiadomości fiksera, pana Lao w pomieszczeniu nie ma. Gonzo nie zna obecnych w chłodni gości, chociaż ich obecność w "Mahjongu" niezbicie dowodzi powiązań z rodziną Lao!

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 02 listopada 2014, 23:47

- Dalej z drogi, zrobić mi miejsce, niech ktoś przyniesie zagotowaną wodę. - Szybko rozkładam zabawki wśród których w pierwszej kolejności idą w ruch opaski zaciskowe i nożyczki do cięcia ubrania. Po zatamowaniu krwawienia, zakładam gogle włączam rozszerzenie obrazu i ostrożnie oglądam czy w środku rany nie ma niespodzianek.
- Najważniejsze masz za sobą chłopie już się nie wykrwawisz. No to teraz możemy pogadać o cenie i zakresie usługi... Rozumiem że ma być full usługa? Jęśli tak, to płatne z góry temu miłemu panu co ze mną przyszedł.
Jeśli nie to chłopak jest gotowy do transportu, to jak będzie? I CO Z TĄ WODĄ DO DIASKA!
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 03 listopada 2014, 00:05

"Mahjong", 2 listopada 2021, 21:24 (niedziela)

- Rób swoje i nie martw się o forsę - oświadczył jeden ze stojących przy stole Azjatów - Dostaniesz zapłatę. Tylko się szybko uwiń, to jedna kula.

Clarens obejrzał uważnie małokalibrową ranę postrzałową w nodze pacjenta, zacmokał znacząco próbując wywrzeć na Chińczykach wrażenie człowieka głęboko zatroskanego stanem zdrowia ofiary. Wyciągnięte z torby metalowe kleszcze zalśniły w ostrym blasku jarzeniówek.

Postrzelony w nogę człowiek powiedział coś w swoim języku, przywołując na oblicza obu towarzyszy złośliwe uśmieszki.

- Wong mówi, że masz uważać - przetłumaczył jeden z Chińczyków - Poprzednim razem medyk za mocno go dziabnął i skończył z kulą w dupie. Masz szeroką dupę, zmieści się w niej więcej niż jedna kula.
Wyceniłem poziom trudności tego zabiegu na przeciętny (15). Dla technika medycznego to generalnie prosta sprawa: rana postrzałowa, kula tkwi w ciele, trzeba ją wyjąć, a potem zdezynfekować ranę i ją zgrabnie zaszyć. Brać w dłoń kostki, Surielu?

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 03 listopada 2014, 07:37

- Odważnie tak pyskować mając kulkę we flakach. Cóż za ironia, straszy kulką ten, co sam kulki nie uniknął. - szepnął pod nosem Vega. Pozornie rozluźniony, niedbale oparty o ścianę z rękami skrzyżowanymi na piersiach, Jimmy niepostrzeżenie oceniał pomieszczenie i obecnych pod kątem ewentualnych problemów. Wyczuwał problemy. Generalnie z żółtkami ZAWSZE są problemy i do tego nie potrzeba szóstego zmysłu.

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 03 listopada 2014, 07:42

No dobra teraz przekonamy się śmieszku czy jesteś tak samo twardy jak zabawny. Boli jak dotykam? - robię tak że go boli-tego się obawiałem, niedobrze, niedobrze. Tym bardziej że operacja będzie dosyć skomplikowana ale postaram się nareperowac nogę i może będziesz mógł znowu chodzić.
turlamy
Ostatnio zmieniony 03 listopada 2014, 08:44 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 03 listopada 2014, 22:49

"Mahjong", 2 listopada 2021, 21:30 (niedziela)

Clarens bez kłopotu zlokalizował tkwiący w ciele Chińczyka pocisk, najpewniej dziewięciomilimetrowy, aczkolwiek dopiero wyciągnięcie kawałka ołowiu z rany mogło jednoznacznie zidentyfikować jego naturę. Starając się sprawić pacjentowi jak najwięcej cierpienia czarnoskóry medyk zaczął manipulować w nodze Wonga chirurgicznymi szczypcami, przy wtórze zatroskanego posapywania przeplatającego się z okrzykami bólu i siarczystymi chińskimi przekleństwami.

- Wong powiedział, że chyba mu chcesz całą nogę upierdolić! - sarknął jeden z towarzyszy rannego członka rodziny Lao. Drugi postąpił o krok w stronę pozornie zatroskanego medyka, ale rzuciwszy okiem na Vegę powstrzymał się przed wrogim zachowaniem.

- Mięso jest za bezcen - wzruszył ramionami Clarens, wyciągając pochwycony w szczypce metalowy pocisk i wrzucając go do niewielkiego aluminiowego pojemniczka na pooperacyjne odpady - Co innego, gdyby to była cybernoga. Taką chętnie bym upierdolił, na takiej przynajmniej można fajnie zarobić.

Uwolniony od niepożądanego balastu Chińczyk zaczął pokrzykiwać na Białasa w nieprzyjemny sposób, najwyraźniej zmartwiony ilością wypływającej z rany krwi.

- Już szyję, spokojnie - burknął medyk wyciągając z torby chirurgiczny zszywacz - Tylko niech mi przypadkiem nie zemdleje, za cucenie płacicie ekstra działkę.
Pora na kostki. Test to w zasadzie formalność, bo Clarens White (z racji swego nazwiska przezywany często Białasem) posiada INT 7 i Technikę medyczną 7. Ale różne rzeczy się zdarzają, więc sięgam po 1k10: wynik 8. Test zaliczony na medal!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 03 listopada 2014, 23:03

"Mahjong", 2 listopada 2021, 21:33 (niedziela)

Clarens przeciągnął po ranie zszywaczem i uśmiechnął się szeroko zadowolony z rezultatu swej pracy. Niewielki instrument zamknął ranę za pomocą ściegu z syntetycznej skóry, całkowicie neutralnego dla ludzkiego układu odpornościowego i rozpuszczającego się w przeciągu kilku dni od założenia.

Wong zmienił pozycję na metalowym stole i podniósł nogę kręcąc nią na próbę przy wtórze gniewnego posykiwania. Rana wciąż go widać bolała, podsycając ogólne rozdrażnienie. Pacjent wymienił kilka bardzo szybkich zdań ze swoimi kompanami, zezując przy tym na pakującego torbę murzyna.

- Chyba zrozumiałem, co on gada - uśmiechnął się dobrodusznie Clarens - Bardzo mi przykro, ale czeków nie przyjmuję, przynajmniej w tej dzielnicy. Z uścisku ręki też nie wyżyję. Jak nie zapłaci gotówką, nigdy wam nie powiem, czy te szczypce były wysterylizowane, a ostatnio grzebałem nimi w bebechach takiego jednego gościa, co umarł zaraz potem na zakażenie krwi.
Ile Clarens życzy sobie za usługę?

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 04 listopada 2014, 09:14

- Biorąc pod uwagę że przecież nic tutaj się tak naprawdę nie zdarzyło a Pan Lao, którego niezmiernie szanuję, życzył sobie jedynie porady lekarskiej, to i tyleż za nią se wezme. Chociaż wszyscy wiemy, że sławną hojność Pana Lao przewyższa jedynie jego zajebista troska o zdrowie rodziny to na prawdę nie mogie wziąć więcej niż 200 es jak za poradę plus 50es za dremospray - spoglądam bystro na reakcję żółtków, raz na jednego, raz na drugiego, gotów szybko uprzedzić nieprzychylne sprzężenie zwrotne – jest to licha zapłata ale jak mówi to kurewsko mądre chińskie przysłowie "Góra Tai nie odrzuca najmniejszego pyłku i dlatego jest taka wysoka."
Biorąc pod uwagę, że normalna usługa operacji dla ST 15 kosztuje podręcznikowo 500es, to połowa ceny powinna być ok. jak dla ulicy. W podręczniku są też koszty obsługi medycznej na stronie zbiorczej cennika. Zresztą czuję, że co bym nie powiedział będzie drogo :).

Przysłowie jest prawdziwe (sic).
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 04 listopada 2014, 21:27

"Mahjong", 2 listopada 2021, 21:33 (niedziela)

Kiedy jeden ze znających angielski pomagierów Wonga przetłumaczył mu cenę usługi, ranny Chińczyk wytrzeszczył oczy i poczerwieniał na twarzy, co mimowolnie wywołało nader komiczny efekt. Wypluwając z siebie słowa w tempie charakterystycznym dla Minami mężczyzna zaczął wymachiwać Clarensowi przed nosem obiema rękami niczym początkujący karateka z zaciętym chipem sztuk walki.

- Przesadne zdenerwowanie prowadzi do zawału - oznajmił śmiertelnie poważnym tonem Gruby, zerkając jednocześnie w stronę pozornie rozluźnionego Vegi. Gonzales i Eric milczeli śledząc rozwój sytuacji zmrużonymi oczami.

Drzwi pomieszczenia otwarły się w tej samej chwili, kiedy czerwony jak burak Wong postanowił zejść ze stołu nie bacząc na swą zranioną kończynę. Poprzedzany przez ochroniarza z tatuażami pod postacią chińskich smoków, do środka pokoju wparował nie kto inny jak sam pan Lao.

Liczący rzekomo ponad sto lat Chińczyk miał twarz pomarszczoną jak rodzynka, ale poruszał się z zadziwiającą żwawością, nie pasującą ani do jego podeszłego wieku ani nadwagi. W jednej chwili okazało się też, że potrafi wyrzucać z siebie słowa jeszcze szybciej od Wonga, w sposób tak krzykliwy, że w uszach gości brzmiał niczym zgrzyt szkła pod butami.

Jego oczywista złość skupiła się na osobie postrzelonego Chińczyka, wydającego się zapadać w sobie i kurczyć po każdym następnym zdaniu głowy rodu.
Typowa azjatycka połajanka, pewnie za chwilę Wong dostanie też po paplu!

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 04 listopada 2014, 21:57

Białas przestaje szczerzyć zęby w bezmyślnym uśmiechu i czeka na ewentualną tyradę pod swoim adresem zerkając nerwowo na kompanów, niepewny ich reakacji lub co gorsz jej braku...
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

czak
Reactions:
Posty: 72
Rejestracja: 21 października 2014, 20:01

Post autor: czak » 04 listopada 2014, 22:19

Eric rozgląda się uważnie po pomieszczeniu i stara się ustawić tak aby wszystkich obecnych ping-pongów mieć w zasięgu wzroku. Spogląda na Białasa i Vegę z wyrzutem i krzywi się z niesmakiem (raczej nie od panujących tu zapachów), ale jednocześnie próbuje się do nich zbliżyć aby stanowić zwartą grupę.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 04 listopada 2014, 22:25

"Mahjong", 2 listopada 2021, 21:40 (niedziela)

Okrzyczany bardzo obcesowo Chińczyk zebrał się w końcu na odwagę i wymamrotał kilka słów, które tylko pogłębiły gniew pana Lao. W pomieszczeniu rozległ się ostry dźwięk siarczystego policzka, po którym Wong złapał się za i tak już niebezpiecznie purpurową twarz.

Właściciel restauracji wycelował palcem w nieco skonsternowanego Clarensa, wciąż atakując swego krewniaka potokiem słów, potem zaś przeniósł ów palec w stronę Gonzalesa. Latynoski fikser nie rozumiał ni w ząb mandaryńskiego jazgotu, ale szeroko otwarte oczy Wonga podpowiedziały mu znienacka, że pan Lao ewidentnie powiedział coś, co tyczyło się jego osoby.

Zażywny pomarszczony Chińczyk okręcił się na pięcie niczym fryga i wypadł z pomieszczenia zatrzaskując za sobą drzwi tak szybko, że nieomal przytrzasnął nimi depczącego właścicielowi po piętach gościowi ze smoczymi tatuażami. W i tak już chłodnym pokoju temperatura spadła do poziomu umownego mrozu. Jeden z towarzyszących Wongowi Chińczyków poruszył się niespokojnie, wyciągnął z kieszeni spodni staroświecki portfel z syntetycznej skóry i wręczył Clarensowi równowartość dwustu pięćdziesięciu dolarów w banknotach o niskich nominałach, bez choćby jednego słowa skargi.

- Pan Lao powiedział, że Wong ma was poprosić o pomoc w swojej sprawie - oświadczył płatnik oglądając się jednocześnie nieswojo na postrzelonego kompana.
Clarens zainkasował 250 e$ oraz 2 PD dla Techniki medycznej. Jakieś reakcje na słowa Azjaty?

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 05 listopada 2014, 08:15

- Mówiłem - mruknął pod nosem Vega - że teraz się od niech nie uwolnimy.
Takim ludziom, jak pan Lao raczej się nie odmawia.

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 05 listopada 2014, 10:00

Skłaniam się lekko
- psst... miałeś rację Vega ale tak czy sisk każda pomoc wymaga rewanżu a jakże hojny pan Lao na pewno nie lubi pozostawać dłużnikiem - mrugam do Vegi a moja czarna gęba odsłania rząd białych zębów.
Ostatnio zmieniony 05 listopada 2014, 18:00 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 05 listopada 2014, 10:03

- I z tym muszę się zgodzić. Mam nadzieję, że w ramach spłaty zaciągniętego długu po prostu nie będą się do nas przypierdalać. Większej hojności nie wymagam.

ODPOWIEDZ