PBF - Oddech ciemności

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 08 listopada 2014, 07:35

- urwa, urawa, urawa - mamrotał Rogan wciskając kolejne kule do magazynku karabinu.
Na razie postanowił zejść z oczu trolla i wczołgał się pod wóz. Spod którego mierzył w nadciągających trollaków.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 08 listopada 2014, 10:58

Sytuacja Grzmocicieli atakowanych z dwóch stron nie była do pozasdroszczenia. Stryker rozjrzał się szybko, szukając celu dla rewolwerowej kuli. Jedno sprawne oko nie ułatwiało sprawy. Sylwetki trolaków majaczyły w półmroku, ale ogromnej postury kontur trolla był doskonale widoczny nawet dla Trzeciego. Nathaniel przymierzył...

Wątek techniczny

Nie wiem, czy troll zrezygnuje z ataku czy nie. Jeśli będzie kontynuował szarże, to będę strzelał w niego jako do zapewne łatwoejszego celu dla jednookiego Trzeciego. Jeśli troll dał za wygraną po pokazie Longswortha, to obiorę za cel któregoś z trolaków (najlepiej ranionego granatem, żeby jak najbardziej zniwelować przewagę liczebną napastników nim zewrzemy się wręcz.

Herudaio
Reactions:
Posty: 105
Rejestracja: 12 stycznia 2014, 19:59

Post autor: Herudaio » 08 listopada 2014, 12:10

Hawke przegryzł wargę zły na siebie z powodu spudłowania w coś tak ogromnego. Strach zwiazany z konsekwencjami następnej porażki też powoli zaczynał się odzywać. Longsworth jeszcze mocniej przegryzł wargę Jeśli pójdzie na całość przez pewien czas nic nie będzie w stanie zrobić, a troll wydawał się ciut zwinniejszy niż oszalały parobot. Jeśli będzie kroczył po cienkiej lini i coś pójdzie nie tak to skończy jako Rhulicka mielonka.
Nikt nie lubi Rhulckiej mielonki.
Runy ponownie rozświetliły ręce młodzieńca wespół przybierającego na sile wiatru.
- Chodź ze mną bydlaku!
Hawke ma nadzieję powstrzymać trolla dopóki kompani nie poradzą sobie z trollakami i przyjdą mu w sukurs z sensowną siłą ognia. Ponownie powtarzam akcję z poprzedniej tury, używam dwa razy podrasowanego Storm Tossed (ciągle myślę nad tłumaczeniem), ale w ten sposób by przepchnąć trolla w jakieś ciasne/niewygodne/zasłaniające miejsce np. między namioty. Ruch Hawke wykorzysta po czarowaniu by oddalić się od trolla i jeśli się da usunąć mu się z bezpośredniego widoku.
Czy Hawke otrzymuje również bonus +1 za archetyp Yarosa?
"I ask only for an enemy worth fighting,
and a cause worth fighting for."
- Spartan prayer

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 16 listopada 2014, 00:39

30 Katesh 608 OR, górniczy obóz pod Turnią

Podejmując w mgnieniu oka decyzję, Yaros Thane przekręcił się w bok i posłał dzierżony w dłoni granat w kierunku czterech ścigających Strykera trollaków.

Zbudowana w fharińskiej filii Loży bomba wypełniona była vitriolem, alchemiczną substancją o wysokim poziomie samozapłonu. Kiedy jej mechanizm zegarowy zdetonował mieszkankę, ciemność nocy znikła na krótką chwilę zastąpiona ognistą pożogą.

Żarłoczne płomienie sięgnęły trzech nacierających na zaprzęgi trollaków, przeistaczając ich krwiożercze bitewne zawołania w przeraźliwe wrzaski bólu. Dwaj znajdujący się najbliżej bomby zmienili się w istne pochodnie, umarli w ułamku chwili z płucami wypełnionym ogniem. Trzeci zaczął uciekać bijąc w ciało pięściami w daremnej próbie stłumienia płomieni, pociągając za sobą czwartego towarzysza. Ten akuratnie w wybuchu nie ucierpiał, ale widok umierających w straszny sposób ziomków odebrał mu wszelką ochotę do dalszej bitki.
Alchemik posiada POI 5, Broń rzucaną 1 i atut Grenadier generujący dodatkową akcję szybką na wyciągnięcie zawleczki. OBR 10 trollaka służącego za punkt odniesienia przy rzucie. Do tego bonus +1 za atut. Rzucam 2k6, wypada 2, 5. W sumie wynik 14. AOE granatu 3, eksplozja sięgnęła trzech napastników. POW granatu 12. Rzucam trzy pary 1k6, dla każdego z trollaków, dodając do każdego testu +1 premii. Oto pary: 4 i 2, 2 i 5, 4 i 3. Suma obrażeń kolejno 19, 20, 20. PANC 13 nie ocalił dwóch z grasantów, trzeci jest krytycznie ranny, czwarty ucieka!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 16 listopada 2014, 19:38

30 Katesh 608 OR, górniczy obóz pod Turnią

Przeraźliwe wrzaski palonych żywcem pomniejszych kuzynów, ból promieniujący z postrzałowych ran oraz niewidzialny mur nie pozwalający zaszarżować na znienawidzonych prześladowców zniechęciły trolla do dalszych ataków. Porykując ochryple masywna bestia okręciła się na piętach i zniknęła w ciemnościach nocy, oddalając się pośród głośnego tupotu swych wielkich stóp.

Natarcie trollaków załamało się w zaporowym ogniu obrońców. Poczyniona przez nich rzeź skutecznie złamała bojowego ducha górskich grasantów. Wytężając oczy Grzmociciele próbowali wypatrzyć w rozjaśnionym płomieniami półmroku kolejnych skradających się napastników, ale płaskowyż ponownie zaczął sprawiać wrażenie wyludnionego.

- Ale daliśmy im popalić! - wyrzucił z siebie Prescott, który zdążył ponownie nabić swój samopał - Ale oberwali w te niebieskie zady!
Szturm został odparty, chociaż wszystko wskazuje na to, że jednak straciliście konie. Pozostajecie na dotychczasowych pozycjach? Inne deklaracje?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 16 listopada 2014, 20:03

Ładuje pistolet, o ile mam zapasowe kule.

Ktoś jest ranny? Trzeba się upewnić czy odeszli. Niezła akcja z tym granatem.

yaro
Reactions:
Posty: 61
Rejestracja: 26 lipca 2014, 00:04

Post autor: yaro » 19 listopada 2014, 13:38

- NIe traćcie czujności! wciąż gdzieś tu się mogą kryć. - ostrzegł Yaros. - Stryker sprawdź jak wygląda w stajni. Reszta, sprawdźmy teren a rano się zastanowimy co robić dalej. - Thaneowi coraz mniej się podoba ta przygoda. Najchętniej z samego rana by się stąd wyniósł, ale wie iż misja jeszcze się nie skonczyła...

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 19 listopada 2014, 14:46

Rogan wyszedł spod wozu i sprawdził czy karabin jest w pełni załadowany. Dłonie mu lekko drżały. Rozejrzał się po obozie i ruszył w stronę gdzie był konie. Chciał się upewnić, że jego klaczka jest martwa. Następnie zajął się sprawdzaniem czy wszyscy leżący na polu bitwy wrogowie są zabici. Przydałby się jeden do przesłuchań. Ponadto trzeba było rozpalić kilka dużych ognisk, poprawić barykadę i ..... pomyśli się później.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 19 listopada 2014, 15:15

Oni mogą wrócić, trzeba barykadę wzmocnić, Rogan dobrze gada i jeńca do przesłuchania poszukać.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 19 listopada 2014, 16:14

Trzeci sprawdził rewolwer i ruszył z Roganem w stronę koni. Bitewna gorączka jeszcze nie puściłado końca, to też chłopak, wciąż szedł wyczulony na każdy najmniejszy hałas, gotów na powrót zadurzyć się w szale zabijania.

Ostatnimi czasy Grzmociele mieli nie lada pecha co do swoich wierzchowców. Nie dalej jak kilka tygodni temu stracili wszystkie konie na bagnach na południe od Clockers Cove, teraz zapowiadało się, że historia najprawdopodobniej się powtarza w górach Wyrrmallu. Stryker zaczynał już orzeklinać sam siebie, że miast kupować konia, mógł pochędożyć w zamtuzie, albo kupić kilka sztuk broni. Syknął cicho do Rogana

- Kurwości, to już byłaby druga kobyła w tym miesiącu. Morrow nie jest dla nas zbyt łaskaw.

Herudaio
Reactions:
Posty: 105
Rejestracja: 12 stycznia 2014, 19:59

Post autor: Herudaio » 19 listopada 2014, 21:05

Odwracający i szykujący się do odwrotu troll był wyraźnym znakiem dla Hawke, że towarzyszom udało się odeprzeć resztę trollaków i czas na chwilę wytchnienia. Wytrącił go momentalnie z tego stanu spostrzeżony kątem oka uciekający w przerażeniu pojedynczy trollak.

Kurwości...

Hawke zaklął pod nosem na myśl, która przyszła mu do głowy, a nie podobała mu się nadto. Przesiąkał powoli coraz bardziej nawykami Strykera zarówno klnięcia jak i pakowania się pod kule i ciosy. Zaciętość ataku była dla nich zupełnie niezrozumiała, jak i niesamowite zniknięcie obozu i tylko jedna osoba w tej chwili mogła coś wyjaśnić.

Longsworth puścił się sprintem za uciekającym trollakiem, póki ten był jeszcze widoczny w świetle jasno płonących namiotów.
Hawke robii coś głupiego i próbuje złapać uciekającego trollaka. Jak tylko zrówna tempo i ustawi się za uciekinierem, będzie chciał skorzystać z Razor Wind popartego szarżą z rapierem w dłoni. Celuje w obu przypadkach w kończyny trollaka. Jeśli się nie uda zrezygnuje z pościgu zanim wkroczy w las.
"I ask only for an enemy worth fighting,
and a cause worth fighting for."
- Spartan prayer

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 25 listopada 2014, 23:37

30 Katesh 608 OR, górniczy obóz pod Turnią

Nie bacząc wcale na poczynania swoich druhów, Hawke zrobił coś zupełnie nieprzemyślanego: runął w szaleńczy pościg za uciekającym na złamanie karku trollakiem, który ocalał chwilę wcześniej z wybuchu ognistej bomby Yarosa. Drugi z górskich rabusiów, ciężko poparzony i tłukący pięściami po całym ciele w próżnej nadziei na zdławienie płomieni upadł po kilku krokach, dołączając do pary uśmierconych spektakularnym wybuchem pobratymców.

Szeroki w barach trollak okazał się również wyjątkowo rączy w nogach, choć bez wątpienia szybkości przydawał mu strach. Pędzący w ślad za swą ofiarą Longsworth ściskał w dłoni rapier, gotów w dogodnej chwili dźgnąć zbiega w którąś z nóg.

Dystans dzielący czarownika od trollaka malał z każdym uderzeniem serca, toteż Hawke uniósł nieco wyżej pustą dłoń. Zamierzał powalić drapieżcę uderzeniem strumienia utwardzonego powietrza, a następnie okaleczyć go dość dotkliwie, by nie zdołał się już obronić.

Wzięty w niewolę jeniec mógł się okazać źródłem cennych informacji, bo dzika zajadłość nocnego ataku wzbudziła w Hawku ogromny niepokój.

Obręcz z runicznych znaków otaczająca nadgarstek Longswortha przybrała na intensywności rozjaśniając panującą na obrzeżach płaskowyżu ciemność nocy. Uciekający na złamanie karku trollak obejrzał się instynktownie za sobie i jego nieludzkie oczy zalśniły w poświacie magicznej aury niczym fosforyzujące w mroku ślepia zwierzęcia.

W ciemnościach zalśniły natychmiast dziesiątki innych oczu, tkwiących w bezruchu na skraju otaczającego płaskowyż górskiego lasu, wpatrzonych chciwie w pożerające część namiotów płomienie oraz sylwetkę nadbiegającego czarownika.

Na czoło Longswortha wystąpił w ułamku chwili perlisty pot, który nie miał nic wspólnego z włożonym w szaleńczy bieg wysiłkiem.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 27 listopada 2014, 17:06

30 Katesh 608 OR, górniczy obóz pod Turnią

Nerwowość nawet na chwilę nie znikła z ruchów mężczyzn, którzy pośpiesznie wciskali do bębenków swej broni nowe pociski. Wszyscy rozglądali się bacznie dookoła, chociaż żaden nie wykazał podobnie szaleńczej odwagi, co Hawke.

- Konie! - wrzasnął Rogan - Mus nam wpierw sprawdzić konie!

Zatrzasnąwszy magazynek karabinu i odciągnąwszy kurek Morridańczyk rzucił się śpiesznie ku ogrodzeniu, za którym przebywały wcześniej wierzchowce Grzmocicieli. Tropiciel ściskał Radcliffa kurczowo w dłoni, próbując przeniknąć wzrokiem ciemność nocy. Podpalone przez Strykera namioty wciąż buchały jaskrawymi jęzorami ognia, dzięki czemu już po kilku krokach Vain dostrzegł leżący na boku nieruchomy kształt, który mógł być jedynie rozszarpanym przez trolla koniem.

Dziki rabuś zdążył zabić jedno ze zwierząt, pozostałe zaś najpewniej uciekły w ślepej panice korzystając z rozwalonego płotu po drugiej stronie zagrody.

- Kurwości! - zawył rozwścieczony Rogan - Straciliśmy konie!

Z głębi płaskowyżu odpowiedział mu niemal natychmiast chrapliwy ryk, zdradzający wcale nie daleką obecność ogromnego drapieżcy. Słysząc ów mrożący krew w żyłach odgłos Morridańczyk cofnął się czym prędzej w stronę barykady, zagryzając do krwi wargi.
Czyjś koń postradał życie, pozostałe uciekły w mrok nocy! Zdążyliście pośpiesznie nabić bębenki samopałów!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 27 listopada 2014, 17:15

30 Katesh 608 OR, górniczy obóz pod Turnią

Bannister przyklęknął na jedno kolano obok Yarosa, odwracając na plecy martwego trollaka w zamiarze upewnienia się, że napastnik faktycznie wyzionął ducha.

- Ten granat, którym cisnąłeś... - mruknął spoglądając w stronę alchemika - Masz ich więcej?

Thane potrząsnął przecząco głową, po czym odłożył zawinięty w płótno orgocki miecz na ziemię i zważył w dłoni niebywale ciężki topór klanowego wojownika.

- Źle wyważony dla człowieka - oznajmił półgłosem - Trollaki lepiej sobie radzą z takim orężem przez wzgląd na swą krzepę. Wierz mi, nie chciałbyś zostać trafiony takim ostrzem.

- Wiem to i bez twoich pouczeń - Reynard wzdrygnął się na samo wyobrażenie ludzkiego ciała rozpłatanego masywnym ostrzem topora. Podniósł się z klęczek na dźwięk wściekłych wyzwisk Vaina, w mig uświadamiając sobie konsekwencje utraty koni.

Pozbawieni wierzchowców, Grzmociciele i ich towarzysze tracili w dramatycznym stopniu na szybkości przemieszczania się, co w obcym terenie rojącym się od nieprzyjaciół groziło niechybną śmiercią.

Gdzieś niedaleko zaryczał odpędzony chwilę wcześniej troll, ale nie ten dźwięk przeniknął Bannistera zimnym dreszczem, a nagły ludzki okrzyk dobiegający z przeciwnej strony obozowiska.

- Hawke! - wyrzucił z siebie Reynard okręcając się w miejscu - To był Hawke!
Leżące tuż przy barykadzie trollaki wyglądają na martwe...

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 27 listopada 2014, 17:37

30 Katesh 608 OR, górniczy obóz pod Turnią

Hawke Longsworth zatrzymał się w miejscu drąc ziemię obcasami butów i ślizgając się na okruchach skał. Rząd fosforyzujących złowieszczo punktów skupił się w jednej chwili na jego osobie, dosłownie przenikając go głodnymi spojrzeniami.

Kilkadziesiąt ukrytych w zagajniku trollaków znajdowało się na wyciągnięcie ręki od młodego czarownika, wciąż przyczajonych w gęstych krzewach, ale zaczynających się już podnosić z kucek.

Hawke w ułamku chwili pojął, w jakim ogromnym znalazł się niebezpieczeństwie. Gdzieś w tyle, za plecami zaklinacza, rozległ się ochrypły ryk trolla, ale Longsworth nie zwrócił na ten odgłos najmniejszej uwagi.

Najbliższy z górskich rabusiów skoczył w stronę czarownika przerywając chwilę dziwacznego zauroczenia i pociągając za sobą resztę napastników.
Bohaterska szarża czy taktyczny odwrót?! :P

ODPOWIEDZ