Zastanówmy się, czy fura robi jakąś różnice. Jeśli rzeczywiście przez cyberoptykę czy inny sposób rejestracji borgi albo aerodyny pstryknęły nam focie, to palenie fury nic nie da. A jeśli nie pstryknęli to czy to coś zmienia? Jeśli już, lepiej by było furę utopić, pora ku temu odpowiednia. Byle z walizką (bez zawartości) w środku. Trudniej by było ustalić, czy walizka jest z zawartością i czy w razem z furą na dnie są nasze trupy. Ale skoro już przygotowaliśmy stos, to można podłożyć wiązkę płonącej słomy, miejmy z tego chociaż fajerwerki. Tylko szkoda fury. Chyba, że uda się zwędzić jakąś w zastępstwie. Możemy się podzielić. Dwójka idzie zwędzić furę, dwójka pracuje nad otwarciem walizki. Co Wy na to?
PBF - Znak Kobry
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Północne Northside, 2 listopada 2021, 23:21
Ściszoną konwersację przerwał znienacka dźwięk smartfona. Gonzo wyciągnął telefon z kieszeni spoglądając na niego nieufnie, potem przyłożył urządzenie do ucha.
- Gonzales, tu Zhu - w głośniku odezwał się członek rodziny pana Lao - Widzieliśmy wiadomości! Przyjedźcie jak najszybciej do "Mahjonga", Wong chce z wami pilnie rozmawiać! Gdzie teraz jesteście?
- Niedaleko - odparł wymijającym tonem fikser - Jesteśmy trochę zajęci. Możemy pogadać jutro?
- Jutro? Oszalałeś? Przyjeżdżajcie natychmiast do restauracji, czekamy na was!
Zhu rozłączył się, zanim Latynos zdołał zdążył cokolwiek odrzec. Fikser schował telefon do kieszeni i spojrzał na swych towarzyszy.
- Chinole chcą się spotkać, natychmiast. Oglądają wiadomości i chyba im wszystkim fiuty stanęły na baczność. Co robimy?
Ściszoną konwersację przerwał znienacka dźwięk smartfona. Gonzo wyciągnął telefon z kieszeni spoglądając na niego nieufnie, potem przyłożył urządzenie do ucha.
- Gonzales, tu Zhu - w głośniku odezwał się członek rodziny pana Lao - Widzieliśmy wiadomości! Przyjedźcie jak najszybciej do "Mahjonga", Wong chce z wami pilnie rozmawiać! Gdzie teraz jesteście?
- Niedaleko - odparł wymijającym tonem fikser - Jesteśmy trochę zajęci. Możemy pogadać jutro?
- Jutro? Oszalałeś? Przyjeżdżajcie natychmiast do restauracji, czekamy na was!
Zhu rozłączył się, zanim Latynos zdołał zdążył cokolwiek odrzec. Fikser schował telefon do kieszeni i spojrzał na swych towarzyszy.
- Chinole chcą się spotkać, natychmiast. Oglądają wiadomości i chyba im wszystkim fiuty stanęły na baczność. Co robimy?
Tak więc co definitywnie uradziliście?
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Istnieje kilka rozwiązań, uzależnionych od zniszczenia bądź nie Waszego furgonu. Jeśli go teraz spalicie, a zachowacie wartą niemałe pieniądze giwerę, będziecie ją musieli schować gdzieś z dala od miejsca spalenia wozu (bo pożar na pewno wzbudzi czyjeś zainteresowanie).
Rezygnując przynajmniej na jakiś czas ze spalenia GMC, możecie użyć go do podwiezienia łupów do domu (nigdzie w sieci nie widniejecie jako rezydenci w tym mieszkaniu, należy do dalekiej krewnej Gonza, która wyjechała z Night City parę lat temu). Do Chińczyków możecie podjechać bądź to po schowaniu łupów bądź w drodze do mieszkania.
Rezygnując przynajmniej na jakiś czas ze spalenia GMC, możecie użyć go do podwiezienia łupów do domu (nigdzie w sieci nie widniejecie jako rezydenci w tym mieszkaniu, należy do dalekiej krewnej Gonza, która wyjechała z Night City parę lat temu). Do Chińczyków możecie podjechać bądź to po schowaniu łupów bądź w drodze do mieszkania.
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
- Ja na pewno do skośnych bym nie jechał. Olać żółtków mówię wam są jeszcze bardziej pojebani niż czarnuchy. Plan Jimiego był dobry, dwóch zabiera brykę z giwerą i jedzie się pozbyć wozu. Po prostu go porzucimy. A wcześniej chowamy gdzieś gnata dlatego potrzeba dwóch bo jeden nie uniesie. Będzie to nagroda pocieszenia jeśli zabawa z neseserem pójdzie w złą stronę. Jeśli pójdą za giwerą tam będzie się czym bronić a w tym czasie walizka jest bezpieczna. - trzęsącymi się rękami odpalam szlugę i głęboko zaciągam plastikowym dymem.
- Pół godziny minęło i jakoś żadna avka nie przyleciała nas odwiedzić więc nadajnika raczej nie ma. No chyba że w gnacie ale właściciel jest raczej nie dysponowany he he... Jajko niespodziankę powinien otworzyć Gonzo bo ma kontakty i będzie potrafił znaleźć jakiegoś netrunnera albo innego sztukmistrza-druciarza. Myślę że powinien towarzyszyć mu jakiś tłumacz który jak to pudło się w końcu otworzy przetłumacz mu z technicznego na nasze, co tam stoi. Żeby cię Gonciu netrunner nie przechujał na dzień dobry. Ale najpierw musimy obejrzeć wiadomości, koniecznie bo plan może się radykalnie zmienić, kto ma sieć w komórze co tam piszą?
Swoją drogą jeśli już są u żółtych a zakłdam że tak jest komórki są ryzykowne. Tak samo jak zostawianie broni w domu, schowamy go gdzieś indziej hawira ma być czysta na wypadek gdybyś musieli się gdzieś spotkac tam będzie nasz punkt randez- vous.
- Pół godziny minęło i jakoś żadna avka nie przyleciała nas odwiedzić więc nadajnika raczej nie ma. No chyba że w gnacie ale właściciel jest raczej nie dysponowany he he... Jajko niespodziankę powinien otworzyć Gonzo bo ma kontakty i będzie potrafił znaleźć jakiegoś netrunnera albo innego sztukmistrza-druciarza. Myślę że powinien towarzyszyć mu jakiś tłumacz który jak to pudło się w końcu otworzy przetłumacz mu z technicznego na nasze, co tam stoi. Żeby cię Gonciu netrunner nie przechujał na dzień dobry. Ale najpierw musimy obejrzeć wiadomości, koniecznie bo plan może się radykalnie zmienić, kto ma sieć w komórze co tam piszą?
Swoją drogą jeśli już są u żółtych a zakłdam że tak jest komórki są ryzykowne. Tak samo jak zostawianie broni w domu, schowamy go gdzieś indziej hawira ma być czysta na wypadek gdybyś musieli się gdzieś spotkac tam będzie nasz punkt randez- vous.
Ostatnio zmieniony 16 listopada 2014, 20:25 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
- Zaczynamy popadać w paranoje - Eric zapalił papierosa - zaciągnął się głęboko dymem.
- Walizka lokalizator ma na pewno ale z jakiś powodów on nie działa albo nie znają kodu / częstotliwości bo jak zauważył James dziecku z podstawówki zajęło by 15 sekund zlokalizowanie czerwonego, migającego punktu na mapie, a aerodyna byłaby tu już dawno - Eric spojrzał w górę jakby obawiając się, że za chwilę zza rogu wyłoni się czarny pojazd latający.
- Nasze rysopisy i opis samochodu już mają albo lada chwila będą mieli więc fury i tak musimy się pozbyć ale nie teraz.
- Walizę spróbujemy otworzyć sami na kwadracie. Nikomu ani słowa, że ją mamy. Tak samo giwerę trzeba zawieść na kwadrat bo czym ja tutaj mam przy nie dłubać? Zapalniczką ?
Później kasujemy szybko chinoli i porzucamy furgonetkę - Eric zgasił papierosa pod podeszwą - Oto mój plan
- Walizka lokalizator ma na pewno ale z jakiś powodów on nie działa albo nie znają kodu / częstotliwości bo jak zauważył James dziecku z podstawówki zajęło by 15 sekund zlokalizowanie czerwonego, migającego punktu na mapie, a aerodyna byłaby tu już dawno - Eric spojrzał w górę jakby obawiając się, że za chwilę zza rogu wyłoni się czarny pojazd latający.
- Nasze rysopisy i opis samochodu już mają albo lada chwila będą mieli więc fury i tak musimy się pozbyć ale nie teraz.
- Walizę spróbujemy otworzyć sami na kwadracie. Nikomu ani słowa, że ją mamy. Tak samo giwerę trzeba zawieść na kwadrat bo czym ja tutaj mam przy nie dłubać? Zapalniczką ?
Później kasujemy szybko chinoli i porzucamy furgonetkę - Eric zgasił papierosa pod podeszwą - Oto mój plan