Trzeba nam ognia i to dużo. Może to je zatrzyma.
PBF - Boskie potyczki
Bazzokh analizuje sytuację - uznaje, że to czar przywołania, który miał odstraszyć intruzów.
Jak wyglądają pocięte krzaki i inne rośliny, gdy oczyszczane było wejście? Pierwszym pomysłem Bazookha jest użycie ich jak miotły i odgarnianie węży byle dalej. To takie desperackie rozwiązanie. Ewentualnie w podobny sposób przy pomocy Magicznej Siły.
Jak rozumiem nic się nie zmieniło i żadnej ucieczki na górkę brak? Jeżeli w pobliżu jest jakieś drzewo to krasnolud spieprza na nie czym prędzej. Z drzewa będzie je łatwiej zrzucać, bo mniej na raz wejdzie....
Jak wyglądają pocięte krzaki i inne rośliny, gdy oczyszczane było wejście? Pierwszym pomysłem Bazookha jest użycie ich jak miotły i odgarnianie węży byle dalej. To takie desperackie rozwiązanie. Ewentualnie w podobny sposób przy pomocy Magicznej Siły.
Jak rozumiem nic się nie zmieniło i żadnej ucieczki na górkę brak? Jeżeli w pobliżu jest jakieś drzewo to krasnolud spieprza na nie czym prędzej. Z drzewa będzie je łatwiej zrzucać, bo mniej na raz wejdzie....
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Drayaharus zamyślił się chwilę. Nadpełzające zewsząd węże nie wróżyły nic dobrego. Kusza i zaklęcia też nie były dobrym pomysłem, chociaż... tak, to mogło się udać.
Gnom skupił się na chwilę i...
Gnom skupił się na chwilę i...
Spoiler!
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Barthur schwycił pochodnie, gotów ogniem odpędzać złażące się do nieulękłych gady. Walka z nimi nie miała większego sensu. Było ich zbyt wiele. Nie pozostało nic innego jak pomodlić się do wielkiego opilca:
- Pianie mój kochany! Jebako przenajświętszy i ochlajmordo największy! Pomnij swych sług wiernych ofiarę małą jaką na łożnicy i nie tylko z elfią dziewką ku Twej chwale złożyli! wesprzyj nas w godzinie próby i daj siłę zło odepchnąć!
Wątek techniczny
Modlę się. Modlitwy pianickie pewno bardzoej tak wyglądają niż jak klepane paciorki;)
- Pianie mój kochany! Jebako przenajświętszy i ochlajmordo największy! Pomnij swych sług wiernych ofiarę małą jaką na łożnicy i nie tylko z elfią dziewką ku Twej chwale złożyli! wesprzyj nas w godzinie próby i daj siłę zło odepchnąć!
Wątek techniczny
Modlę się. Modlitwy pianickie pewno bardzoej tak wyglądają niż jak klepane paciorki;)
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Żmijowe Bagniska, południe, 5 dnia bakis-ranu
Huskun dobył jednego ze swoich sztyletów, trącając jednocześnie wolną dłonią zatrwożonego Brubrina.
- Maczetę bierz! - zakrzyknął szaman zarzucając przywiązanym do nadgarstka amuletem w taki sposób, by wpadł on w jednej chwili do wnętrza dłoni goblina - Tnij każdego, który się do mnie zbliży!
Huskun dobył jednego ze swoich sztyletów, trącając jednocześnie wolną dłonią zatrwożonego Brubrina.
- Maczetę bierz! - zakrzyknął szaman zarzucając przywiązanym do nadgarstka amuletem w taki sposób, by wpadł on w jednej chwili do wnętrza dłoni goblina - Tnij każdego, który się do mnie zbliży!
Dla dodania wszystkim bitewnego animuszu Huskun rzuca w najbliższego węża Czarnym Pociskiem! W walce będzie co rundę rzucał jeden Pocisk, odganiając się od reszty napastliwych gadów ostrzem sztyletu.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Żmijowe Bagniska, południe, 5 dnia bakis-ranu
Nagła inwazja węży zaskoczyła Nieulękłych swoją gwałtownością i liczebnością. Każdy z członków Drużyny Kielicha ratował się na swój sposób.
Gnom pognał na złamanie karku po schodach na dół, po drodze mijając się z biegnącym w przeciwnym kierunku Balinem.
Bazook złapał za jedną z odciętych przez Barthura gałęzi berberysu i zaczął zamiatać nią gwałtownie prąc do niewysokiej pokrzywionej sosny.
Bathur ucapił za pochodnię i starał się odpędzić nadchodzące zewsząd gadziny płomieniami.
Burbrin wraz z Huskunem przeszli do ataku. Ten pierwszy ciął raz za razem rozczłonkowując węże maczetą. Szybko dołączył do niego Huskun, gdy tylko zestrzelił zwisającego przy jego uchu beznogiego napastnika magicznym pociskiem.
Balin, który wybiegł z podziemi i zorientował się w sytuacji zaczął podpalać krzaki.
Desperacka obrona dość szybko wykazała, że wszystkie gady nie rzucają się na Nieulękłych tylko prą z wielką determinacją wprost do podziemia.
Nagła inwazja węży zaskoczyła Nieulękłych swoją gwałtownością i liczebnością. Każdy z członków Drużyny Kielicha ratował się na swój sposób.
Gnom pognał na złamanie karku po schodach na dół, po drodze mijając się z biegnącym w przeciwnym kierunku Balinem.
Bazook złapał za jedną z odciętych przez Barthura gałęzi berberysu i zaczął zamiatać nią gwałtownie prąc do niewysokiej pokrzywionej sosny.
Bathur ucapił za pochodnię i starał się odpędzić nadchodzące zewsząd gadziny płomieniami.
Burbrin wraz z Huskunem przeszli do ataku. Ten pierwszy ciął raz za razem rozczłonkowując węże maczetą. Szybko dołączył do niego Huskun, gdy tylko zestrzelił zwisającego przy jego uchu beznogiego napastnika magicznym pociskiem.
Balin, który wybiegł z podziemi i zorientował się w sytuacji zaczął podpalać krzaki.
Desperacka obrona dość szybko wykazała, że wszystkie gady nie rzucają się na Nieulękłych tylko prą z wielką determinacją wprost do podziemia.
Podczas tej szamotaniny istnieje szansa, że któregoś z Nieulękłych ugryzie wąż. Ocenię to procentowo, w zależności od sposobu unikania węży i zręczności.
Bazookh - zamiatanie i zejście z drogi węży to dość skuteczna metoda - 20 %
Balin - podpalanie - metoda dobra ale nie w pierwszym etapie, poza tym słaba zręczność i duża możliwość nadepnięcia i wkurzenia węża - 40 %
Draya - chwilowo bezpieczny, ale jest w najgorszym z możliwych miejsc - 0%
Barthur - metoda z pochodnią dość dobra, zręczność doba - 30 %
Huskun - metoda zabójcza ale niebezpieczna - ręce blisko węży, nawet te poćwiartowane mogą ugryźć (takie zawistne z nich stworzenia), bardzo dobra zręczność, zasłona z Burbrina - 40 %
Burbrin - dłuższa broń ale gorsza zręczność - 50 %.
Rzucam:
Bazookh - 79 - nieugryziony
Balin - 30 - ugryziony
Barthur - 37 - uniknął ugryzienia
Huskun - 67 - nieugryziony
Burbrin - 77 nieugryziony.
Drugi etap jadowitość. W skali 0 - 100 ocenię jak bardzo jadowity jest wąż.
Rzucam dla jedynego ugryzionego czyli Balina. Rzut 17- Wąż praktycznie nie jadowity.
Trzecia kwestia to kwestia pancerza. Szansa, że wąż przebije się przez but Balina oceniam na 30%.
Rzucam 68. Nie przebił się.
Tego typu rzuty będę powtarzał, aż do wyjścia Nieulękłych z pola zagrożenia lub przejścia fali węży ( jakieś 5 rund).
Bazookh - zamiatanie i zejście z drogi węży to dość skuteczna metoda - 20 %
Balin - podpalanie - metoda dobra ale nie w pierwszym etapie, poza tym słaba zręczność i duża możliwość nadepnięcia i wkurzenia węża - 40 %
Draya - chwilowo bezpieczny, ale jest w najgorszym z możliwych miejsc - 0%
Barthur - metoda z pochodnią dość dobra, zręczność doba - 30 %
Huskun - metoda zabójcza ale niebezpieczna - ręce blisko węży, nawet te poćwiartowane mogą ugryźć (takie zawistne z nich stworzenia), bardzo dobra zręczność, zasłona z Burbrina - 40 %
Burbrin - dłuższa broń ale gorsza zręczność - 50 %.
Rzucam:
Bazookh - 79 - nieugryziony
Balin - 30 - ugryziony
Barthur - 37 - uniknął ugryzienia
Huskun - 67 - nieugryziony
Burbrin - 77 nieugryziony.
Drugi etap jadowitość. W skali 0 - 100 ocenię jak bardzo jadowity jest wąż.
Rzucam dla jedynego ugryzionego czyli Balina. Rzut 17- Wąż praktycznie nie jadowity.
Trzecia kwestia to kwestia pancerza. Szansa, że wąż przebije się przez but Balina oceniam na 30%.
Rzucam 68. Nie przebił się.
Tego typu rzuty będę powtarzał, aż do wyjścia Nieulękłych z pola zagrożenia lub przejścia fali węży ( jakieś 5 rund).
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Żmijowe Bagniska, południe, 5 dnia bakis-ranu
Pozbywszy się najbliższych gadów Huskun znalazł w miarę bezpieczne miejsce, zasłaniając się trzymanym za karku Brubrinem i próbując wykoncypować, co takiego właściwie miało miejsce. Naruszony przez Nieulękłych magiczny znak przywołał do podziemi mrowie istot utożsamianych ze zwierzęcymi sługami Seta.
- Puszczajcie je! - zakrzyknął szaman - Niech tam lezą jak chcą, potem je spalimy!
Pozbywszy się najbliższych gadów Huskun znalazł w miarę bezpieczne miejsce, zasłaniając się trzymanym za karku Brubrinem i próbując wykoncypować, co takiego właściwie miało miejsce. Naruszony przez Nieulękłych magiczny znak przywołał do podziemi mrowie istot utożsamianych ze zwierzęcymi sługami Seta.
- Puszczajcie je! - zakrzyknął szaman - Niech tam lezą jak chcą, potem je spalimy!
Poczekajmy, aż węże wlezą do podziemi, co najwyżej zarąbmy ostrzami ostatnie osobniki, żeby zaoszczędzić sobie trochę roboty później!
Uciekam z podziemi nie przerywając czaru, ale zanim wyjdę, rzucam okiem, czy coś się nie zmieniło w układzie, wzorach itp w komnacie.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Żmijowe Bagniska, południe, 5 dnia bakis-ranu
Daraharus dużymi susami pomknął w stronę kamiennych drzwi. Tak jak podejrzewał w wzorze figury magicznej zaszły zmiany. Linia w której znajdował się czar odpowiedzialny za przywołanie zwierząt był niemal całkowicie zmazany. Druga linia nadal była ciągła i nietknięta.
Gnom jednym płynnym ruchem wyszarpnął księgę magiczna z plecaka i przykucnął w kącie. Drżącymi rękoma kartkował księgę szukając czaru "niewidzialności". Gdy go odnalazł, zaczął wodzić wzdłuż runów palcem powtarzając na głos formułę i gestykulację niezbędną do rzucenia czaru.
W końcu odetchnął i z trzaskiem zamknął księgę. Po schodach z sykiem i szelestem wlewały się pędzające fale węży.
Drayaharus zaczerpnął potencjał magiczny i rzucił czar mający skryć go przed wzrokiem węży, zastanawiając się skrycie czy zadziała to na wszystkie zmysły gadzin.
Daraharus dużymi susami pomknął w stronę kamiennych drzwi. Tak jak podejrzewał w wzorze figury magicznej zaszły zmiany. Linia w której znajdował się czar odpowiedzialny za przywołanie zwierząt był niemal całkowicie zmazany. Druga linia nadal była ciągła i nietknięta.
Gnom jednym płynnym ruchem wyszarpnął księgę magiczna z plecaka i przykucnął w kącie. Drżącymi rękoma kartkował księgę szukając czaru "niewidzialności". Gdy go odnalazł, zaczął wodzić wzdłuż runów palcem powtarzając na głos formułę i gestykulację niezbędną do rzucenia czaru.
W końcu odetchnął i z trzaskiem zamknął księgę. Po schodach z sykiem i szelestem wlewały się pędzające fale węży.
Drayaharus zaczerpnął potencjał magiczny i rzucił czar mający skryć go przed wzrokiem węży, zastanawiając się skrycie czy zadziała to na wszystkie zmysły gadzin.
Spoiler!
Gnom poczuł ciarki na grzbiecie, gdy zaczął iść wśród pełzających kłębowisk. Węży z każdą chwilą przybywało. Drayaharus musiał uważać na każdy krok. Nadepnięcie na węża mogło spowodować zanik czaru lub atak na oślep przyciśniętego zwierzęcia. Jadnak jak iść wśród takie ilości węży.
Sprawdźmy czy Drayowi uda się przejść. Rzut na akt. Zr - 20 (modyfikator za trudność poruszania się w żywym kłębowisku Rzut 28. Gnomowi udało się dotrzeć do szczytu schodów.
Ostatnio zmieniony 27 listopada 2014, 22:13 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Wycofywanie się z obszaru w którym w dużych ilościach pełzną węże zajmie około 1 rundy.
Rzucam 1:
Bazookh - 08 - ugryziony
Balin - 15 - ugryziony
Barthur - 14 ugryziony
Huskun - 19 - ugryziony
Burbrin - 07 ugryziony.
Drayaharus - (szansa 30) - rzut 02 - ugryziony
Kości nie oszczędziły nikogo w tej rundzie. Sprawdzam jadowitość.
Bazookh - 36
Balin - 67
Barthur - 47
Huskun - 71
Burbrin - 20.
Drayaharus - 29
Teraz oceńmy wpływ pancerza. % szansa przebicia zależny od pancerza i skóry własnej.
Bazookh - 80% - rzut - 62 - przebity
Balin - 30% -48 - zbroja zatrzymała zębiska węża
Barthur - 70% - 58 - pancerz przebity
Huskun - 80% - 94 - szczęściarz! - pancerz nie przebity
Burbrin - 60% - 100 - no, no ten to ma wolę życia - nie przebity
Drayaharus - 80% - 14 - pancerz przebity.
Zanim zastanowię się nad konsekwencjami ukąszenie przetestuję odporność nr 6 ukąszonych graczy.
Bazookh - 84 - rzut 48. Przy takiej niskiej jadowitości wystąpią tylko zmiany miejscowe - obrzęk, bolesność, świąd i 10 - obr.
Barthur - 74 - rzut 95 - nieudany, wąż dość jadowity - konsekwencje to osłabienie, wymioty, złe samopoczucie - 20 to TR, OB, zdolności profesjonalnych i innych fizycznych testów - 30 obrażeń (miejscowa martwica na nodze)
Drayaharus - 36 - rzut 14 udało się - wąż mało jadowity. Zmiany tylko miejscowe. 5 obrażeń. Przestaje działać niewidzialność.
Rzucam 1:
Bazookh - 08 - ugryziony
Balin - 15 - ugryziony
Barthur - 14 ugryziony
Huskun - 19 - ugryziony
Burbrin - 07 ugryziony.
Drayaharus - (szansa 30) - rzut 02 - ugryziony
Kości nie oszczędziły nikogo w tej rundzie. Sprawdzam jadowitość.
Bazookh - 36
Balin - 67
Barthur - 47
Huskun - 71
Burbrin - 20.
Drayaharus - 29
Teraz oceńmy wpływ pancerza. % szansa przebicia zależny od pancerza i skóry własnej.
Bazookh - 80% - rzut - 62 - przebity
Balin - 30% -48 - zbroja zatrzymała zębiska węża
Barthur - 70% - 58 - pancerz przebity
Huskun - 80% - 94 - szczęściarz! - pancerz nie przebity
Burbrin - 60% - 100 - no, no ten to ma wolę życia - nie przebity
Drayaharus - 80% - 14 - pancerz przebity.
Zanim zastanowię się nad konsekwencjami ukąszenie przetestuję odporność nr 6 ukąszonych graczy.
Bazookh - 84 - rzut 48. Przy takiej niskiej jadowitości wystąpią tylko zmiany miejscowe - obrzęk, bolesność, świąd i 10 - obr.
Barthur - 74 - rzut 95 - nieudany, wąż dość jadowity - konsekwencje to osłabienie, wymioty, złe samopoczucie - 20 to TR, OB, zdolności profesjonalnych i innych fizycznych testów - 30 obrażeń (miejscowa martwica na nodze)
Drayaharus - 36 - rzut 14 udało się - wąż mało jadowity. Zmiany tylko miejscowe. 5 obrażeń. Przestaje działać niewidzialność.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times