PBF - Znak Kobry

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 28 listopada 2014, 20:33

Jimmy zamaszystym ruchem wyciągnął swoją przestarzałą komórkę, teatralnym ruchem stukając w dotykowy ekran wybrał z kontaktów numer Clarensa i ponownie, jeszcze bardziej zamaszystym ruchem niż poprzednio przyłożył urządzenie to ucha.

- Gruby? Sprawy z chińczykami załatwione. Będziesz zadowolony... Spadamy stąd i niebawem się u was zjawimy. Wszystko gra?
Jeśli Gruby nie odbiera, to niech to będzie wiadomość nagrana na poczcie głosowej.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 28 listopada 2014, 20:49

Metropolitan BBQ, 3 listopada 2021, 01:40

Zabrawszy ze sobą kupione przez Badassa jedzenie, mężczyźni ruszyli na piechotę w stronę Northside, wędrując Pierwszą Aleją w blasku reklamowych billboardów wyświetlających ciągi krzykliwych obrazów dwadzieścia cztery godziny na dobę. Wystające na chodnikach prostytutki kusiły zalotnymi okrzykami, eksponując swe krągłe kształty i klepiąc się zachęcająco po pośladkach. Handlujący narkotykami dilerzy trzymali się bliżej zacienionych zaułków, podchodząc na krótką chwilę do zatrzymujących się przy chodniku samochodów.

Pogranicze obu dzielnic tętniło nocnym życiem, chociaż po stronie Northside było nieco ciemniej i ciszej, zwłaszcza w głębiej położonych kwartałach.

- Świetne mają żarcie - oznajmił z lubością Clarens oblizując usta - Teraz nas stać, żeby częściej łazić w takie miejsca.

- Przeżresz całą forsę w tydzień, a potem znowu będziesz stał w kolejce po darmówkę pod kościołem - prychnął Vega.
Wszyscy w drodze na kwaterę...

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 28 listopada 2014, 21:00

Tymczasem pod BBQ bryka w której siedzieli Eric i Biały kołysała się rytmicznie. Jednak przyczyną nie była, jakby mogło się na pierwszy rzut oka wydawać, jakaś chwilówka która trafiła się chłopakom z jakąś przechodzoną panną. Przyczyną był Białas kołyszący się w rytm na maska podkręconej muzyki.

- A widziałeś Eric tamtą, ale miała czym kołysać... Hej lasko! Yo, Yo! siema!
Czarnoskóra zaokrąglona piękność, rodem ze środka gorącego afrykańskiego buszu, obróciła się błyskając na chwilę nienagannym tech-makijażem.
- Wal się palancie!
Po czym odpłynęła tak samo cudownie jak się pojawiła. Z jakiegoś powodu już kolejna laska tak reagowała, czego Clarens nie był w stanie ogarnąć. Przecież jego zajebistego wyglądu nie przesłaniały nawet drzwi z tej jakże luksusowej fury...
Biały postanowił zastosować uśmiech numer 5, poprawił stanowisko i wypatrując kolejnej chętnej gibał się nadal, swoją masą bujając całym autem. Obok siedział zdegustowany Eric i poprawiał zsuwający się na oko bandaż.

Pobujaj się z Białym poniżej
http://monti89.wrzuta.pl/audio/1c0WytQB ... d_everyday
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 29 listopada 2014, 17:20

Piszę z pracy, więc na szybko. Zgodnie z deklaracją poszliście na piechotę, Wasz furgon jest schowany na parkingu pod kościołem w Northside! Clarens i Eric czekali na zewnątrz BBQ przyciśnięci plecami do ściany budynku i udający wyluzowanych gości z plecaczkiem. Teraz wracacie w piątkę na piechotę do własnej dzielnicy, z forsą schowaną w kieszeniach i z niezłymi humorami (zwłaszcza Białas nie ma na co narzekać, bo od początku przygody zdążył już zarobić 750 e$)!

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 29 listopada 2014, 18:29

fuck... no i caly piękny opisi z poprzedniego oista szkag trafil. Bi zapomnialem ze na piechte przyszliśmy
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 29 listopada 2014, 20:12

Opodal Metropolitan Square, 3 listopada 2021, 01:45

Ryk wszechobecnych billboardów oraz dźwięki płynącej zewsząd klubowej muzyki sprawiły, że zawodzenie policyjnych syren dotarło do uszu mężczyzn, kiedy ciężko opancerzony radiowóz wypadł zza rogu kwartału. Prowadzony z szaleńczą prędkością, a jednocześnie doskonale trzymający się drogi, pojazd musiał być prowadzony przez gliniarza z zaawansowanym sprzęgiem kierowcy, na dodatek wspomaganym nową wersją Sandevistana. Ocierając się o zjeżdżające na pobocze samochody biało-czarny wóz przemknął obok grupki wracających do Northside mężczyzn rzucając niebiesko-czerwoną poświatę na witryny mijanych sklepów.

- Ale popierdala - zauważył fachowym tonem Erick, który na pierwszy widok radiowozu wcisnął się w wykusz mijanej kamienicy - Zajebiste oprogramowanie musi mieć.

- Albo borga na pokładzie - dodał Vega odprowadzając spojrzeniem radiowóz, który skręcił na północ na wysokości Metropolitan Square - Jakoś ostatnio nie lubię borgów...

Spłoszeni pojawieniem się policyjnego patrolu dilerzy zaczęli powracać na chodniki, rozglądając się podejrzliwie wokół siebie. W przeciwieństwie do handlarzy narkotykami, przeważająca większość prostytutek nigdzie nie próbowała się chować, najpewniej posiadając zalegalizowane biomonitory i cyfrowe książeczki medyczne.

- Trzeba po drodze dokupić piwa i trochę dopalaczy - oznajmił Białas - I może zaprosimy jakieś laski, na powitanie Badassa. Z przenośną rurą, mogą potańczyć na kwaterze, kasa przecież jest.

Przystając na następnym skrzyżowaniu w zamiarze przepuszczenia jakiejś niemiłosiernie poobijanej taksówki, Jimmy obejrzał się odruchowo w kierunku, w którym odjechał radiowóz.

Natychmiast dostrzegł migające światła kilka policyjnych wozów, zaparkowanych w głębi ulicy kilkaset metrów dalej.

- Co tam się stało? Wypadek? - zainteresował się Clarens - Jak są gliny, na bank ściągną Trauma Team albo REO Meatwagon. Szkoda, żeśmy się nie pośpieszyli, była okazja dorobić na pierwszej pomocy...

- Czy oni nie stoją przed warsztatem Crocketta? - Vega obejrzał się znacząco na Gonza - Tak, to na pewno warsztat Crocketta. Ciekawe, co się stało?

- Ktoś go podpierdolił, że handluje kradzionym towarem - wzruszył ramionami Clarens - Co z tymi laskami i rurą?
Radiowozy zaparkowały przed samochodowym warsztatem prowadzonym przez znajomego Eduarda...