Saga o Katanie - dla tych co czytali

Petryfikator
Reactions:
Posty: 55
Rejestracja: 03 listopada 2014, 10:08

Post autor: Petryfikator » 07 stycznia 2015, 10:28

Moim celem było pokazanie że choć część z przytaczanych 'bledow' nimi nie jest lecz czepialstwem lub błędna interpretacja np.
Brzmi jak->
Błąd nie jest błędem, tylko to czepialswo, bo to błąd ale nie ważny dla mnie wiec nie jest błędem, lub jest to błędna interpretacja związana z błędnym zapisem, w błędnej formie, przez co zle to interpretujemy, ale to błędem nie jest... Bo to tylko nasza zła interpretacja błędnego zapisu.

Sorry większość tych błędów, to błędy oczywiste.... Jak błąd ortograficzny nie jest błędem, tylko czepialstwem, to rozumie że twoja "Pani z polskiego" przyjmowała tą argumentacje jak pisałeś "ktury"?

Człowieku kurde serio? Jak chcesz bronic czegoś, broniąc miejsc gdzie król jest nagi. Wmawiając że wady, wadami nie są, niczego nie udowodnisz. Predzej pokazując zalety tam, gdzie faktycznie istnieją. Tylko że król jest nagi, praktycznie w każdym aspekcie (w mojej ocenie).

Ja nie wiem po co ta dyskusja, jaka książka jest każdy widzi. Środowisko raczej się nie ekscytuje. Nawet ruch na face pod KC zmalał. Lol content wyczerpał swoją moc. Drugim Tolkienem autor, jak sam przytaczał nie jest... Gadanie o tym jest tak produktywne, jak sprzedaż lodu na Arktyce.
Ostatnio zmieniony 07 stycznia 2015, 10:35 przez Petryfikator, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 07 stycznia 2015, 10:29

Knurion, bronisz upadającej twierdzy. Sam AS przyznał ze ma taki styl, jaki ma. Nawet on zdaje sobie sprawę ze mówić, że jest to coś dobrego jest trudno. Właściwie jest to niemożliwe. Przedyskutowales analizę Adannyela, możecie teraz spierać się o detale ale to był tylko pierwszy rozdział. Na analizę całości nie starczyło by wołowej skóry. Dobrze ze nie przeszkadza Ci tragiczny język, ciesz się lektura, ale dla mnie i wielu innych tego nie da się czytać. Nie tylko z uwagi na styl ale też fabułę. Tutaj znowu można by pisać i pisac ale powiem tylko o jednej rzeczy, tak w pigułce.
Książka, według zapewnień autora ma być na szpik owa na zwrotami akcji. Czyli takimi momentami, w których czytelnik domyśla się dalszego przebiegu wypadków a potem okazuje się ze wszystko potoczyło się zupełnie inaczej. Najpierw kiwa głową ze to bez sensu ale potem cofa się kilka stron, czyta jeszcze raz i faktycznie, ten fragment to sugerował, tu można się było domyślić. Ma to sens. W SoK zwrot akcji to napisane na końcu rozdziału zdanie, że wtedy wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał. Ja tez się zazwyczaj nie spodziewałem, ani tego co miało być ani tego co się naprawdę wydarzyło. Cała akcja to kalejdoskop oderwanych od siebie scen. Nie tylko nie mozna dac się oszukać przez fabułę, nie można nawet przewidzieć co będzie się działo dosłownie za chwile.
"Zgroza"
Ostatnio zmieniony 07 stycznia 2015, 10:30 przez Oggy, łącznie zmieniany 1 raz.
astrolog/alchemik 10/10 POZ

MrCzui
Reactions:
Posty: 157
Rejestracja: 08 września 2014, 13:17

Post autor: MrCzui » 07 stycznia 2015, 10:29

Czekam :).
To znaczy czekam na te pozytywy.
Ostatnio zmieniony 07 stycznia 2015, 10:53 przez MrCzui, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 stycznia 2015, 21:04

Pozwolę sobie dodać garść słów od siebie. Przykro to przyznać, ale powieść głęboko mnie rozczarowała. Już jakieś cztery lata temu dostaliśmy jej próbkę i dość dokładnie wytknęliśmy wówczas pewne błędy, których portaliści uważający się za wymagających czytelników woleliby w powieści nie powielać. Cztery lata później dostaliśmy w pięknym lakierowanym opakowaniu ten sam dziurawy garnek. Nosiłem się przez pewien czas z zamiarem napisania obszernej recenzji SoKu - na tyle obiektywnej, na ile by mi się udało - ale po etapie rozczarowującego wstrząsu i pewnej złości na zaprzepaszczenie tak wielkiej szansy na promocję KC przestawiłem się względnie płynnie na relaksujący następny etap - daleko posuniętą obojętność.

Fajnie, że komuś się powieść Artura podoba, każdy ma prawo do własnego gustu i zdania i jestem ostatnią osobą, która by komuś tego prawa odmawiała. Z drugiej strony, uważam się za człowieka dość inteligentnego, by odróżnić prawdziwe filmowe arcydzieło od kolorowej papki spod znaku Marvela - SoK to papierowi Avengers do kwadratu: gatunek, którego nie cierpię, a który kochają miliony na całym świecie.

Nikt mnie nie nakłoni do wydania pieniędzy na następne tomy, ale szanuję prawo innych do zachwycenia się SoKiem, dopóki nie zaczną mi natrętnie wmawiać, że się mylę.

Z ciekawością przeczytam pozytywną recenzję SoK - co więcej, gdyby była dość profesjonalna, pewnie mógłbym ją nawet opublikować na mainie. Knurionie, podejmiesz w zawodowy sposób rękawicę?

sternick67
Reactions:
Posty: 25
Rejestracja: 16 grudnia 2014, 09:07

Post autor: sternick67 » 07 stycznia 2015, 22:58

Knurion, pisząc "Przecież tak naprawdę gdybyśmy w obróbkę wzieli na tym forum jakąkolwiek książkę to jestem pewien ,ze trzymajac sie takiego poziomu krytyki jaką tutaj uprawiacie to każda ksiązka okazałaby się taka jak SoK." za przeproszeniem gadasz od rzeczy. Nikt nie krytykuje, czy niewielu to robi, dla samej przyjemności krytykowania. Żadna książka, z tych, o których wiem, nie jest równie zła, źle napisana, niedorzeczna, itd, jak SOK. Możesz sobie wymodlić domniemany spisek hejterów czy masonów, ale prawda jest taka, że SOK to straszna kupa, i twoja nędzna obrona tego dziełka tej oceny nie zmieni.
Ostatnio zmieniony 07 stycznia 2015, 23:22 przez sternick67, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 stycznia 2015, 23:21

Mimo to pomny tolerancji, jak panuje na tym forum, a także dobrych manier, pozwól mu spróbować przytoczyć argumenty biorące w obronę SoK - pamiętaj, że mimo wszystko inni mają prawo do własnego osądu. Co więcej, statystycznie rzecz biorąc muszą istnieć ludzie, którym powieść przypadnie do gustu, jakby kuriozalnie to nie zabrzmiało.

Pozostając dżentelmenami nie zamykajmy takim ludziom ust, proszę. Niektórzy z nas też nieco przesadzili w osobistych wycieczkach pod adresem Autora, po co powielać takie nieprofesjonalne błędy? Okażmy przynajmniej teraz swą wyższość i pobłażliwość zarazem.

Petryfikator
Reactions:
Posty: 55
Rejestracja: 03 listopada 2014, 10:08

Post autor: Petryfikator » 08 stycznia 2015, 09:34

Keth to nie jest tym razem, tylko to jest za każdym razem.

Ja jednak uważam że temat powinien umrzeć. Irytujące jest jednak wmawianie ludziom że to co jest błędem nim nie jest, a to co ma jakość mierną, jest niczym zorza polarna na czarnym niebie literatury...

Awatar użytkownika
Rikandur
Reactions:
Posty: 392
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Has thanked: 36 times
Been thanked: 3 times

Post autor: Rikandur » 08 stycznia 2015, 10:23

E tam, uważam że niektórzy zbyt osobiście podchodzą do SoKu. Ja nie przeczytam, jestem fanem świata jaki sobie wybudowałem na podstawie Kryształów z MiM-a i tyle. Jakby to był podręcznik to bym opiniował, a powieść osadzona w świecie gry ? Dziękuję ale nie jestem zainteresowany.

Keth ma rację, poziom trzeba trzymać, nawet jak nie ma racjonalnej przesłanki by tak czynić. Po prostu.

Knurion
Reactions:
Posty: 55
Rejestracja: 22 grudnia 2014, 12:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Knurion » 08 stycznia 2015, 19:50

Petryfikator napisał(a):
Moim celem było pokazanie że choć część z przytaczanych 'bledow' nimi nie jest lecz czepialstwem lub błędna interpretacja np.
Brzmi jak->
Błąd nie jest błędem, tylko to czepialswo, bo to błąd ale nie ważny dla mnie wiec nie jest błędem, lub jest to błędna interpretacja związana z błędnym zapisem, w błędnej formie, przez co zle to interpretujemy, ale to błędem nie jest... Bo to tylko nasza zła interpretacja błędnego zapisu.


--> aby uwspółnić płaszczyzne na której się porozumiewamy czy uważasz za błąd zwrot nieprzezroczysta nicość , unicestwić byt oraz niebyt albo to że w orczych zielonych żyłach płynie czerwona krew ? (prosiłbym o odpowiedź na to pytanie resztę kolegów z forum)
Starałem się pokazać ,że ze zbioru błędów które zawiera książka część z przytoczonych rzekomych błędów nimi nie jest. Myślę ,że to zrobiłem .
nieprzezroczysta nicość - rozumiem jako przestrzeń pozbawioną materii o takiej własności fizycznej ,że nie przepuszcza fal elektromagnetycznych conajmniej z pasma widzialnego .... można rozumieć jako nieprzenikniona nicość w kontekście takim ,że pomiędzy obserwatorem A a obserwowanym obiektem C jest przestrzeń B . Wówczas nie widze problemu aby w świecie fantasy (nawet w naszym) istniała przestrzeń która uniemożliwia A widzieć C, które jest za C w jakikolwiek sposób postrzegania niekoniecznie oparty o optyczne detektory. Przestrzeń kosmiczna nazywana próżnią jest przykładem przezroczystej nicości .
unicestwienie bytu i niebytu - czyli unicestwienie totalne ... np. unicestwienie bytu ziemskiego i unicestwienie niebytu np. w niebie czy piekle :) albo po prostu wymazanie z pamięci
czerwona krew w orczych żyłach - po pierwsze w świecie fantasy mogłaby płynąć nawet tęczowa z brokatem!!! można mieć oczywiście uzasadnione wobec tego przykładu opory estetyczne w akceptacji takiego koloru :) po drugie wystarczy sprawdzić ,że kolor naszych żył jest uzależniony od natlenienia krwi w niej płynących .

Odnośnie błędów gramatycznych albo intepunkcyjnych. Na pewno są tak jak i w kazdym dziele nawet jesli ich jest duzo to są one dla mnie nieistotne ponieważ często bardziej interesuje mnie treść od poprawności związanej z zasadami czy gdzieś jest kropka czy przecinek . W największych dziełach (do pieniaczy nie twierdzę ,ze dzieło AS jest takim !) też są błędy w filmach z wielomilionowymi budżetami i nakładami też są wtopy (np. aktor ma zegarek w firmie kostiumowym albo gdzieś w tle widać samolot czy słupy wysokieo napięcia) . Gdy czytałem ksiązki to nigdy nie zwracałem uwagi na ten aspekt ponieważ zawsze interesowało mnie bardziej koncepcja , pomysł .... poprawne przecinki i kropki nigdy nie natchną Ciebie i nigdy nie sprawią ,że przeżyjesz coś wyjątkowego dzięki literaturze. Naturalnie jeśli
jesteś osobą której takie błedy rujnują całkowicie możliwośc czytania i przetwarzania treści to faktycznie rozumiem.



Sorry większość tych błędów, to błędy oczywiste.... Jak błąd ortograficzny nie jest błędem, tylko czepialstwem, to rozumie że twoja "Pani z polskiego" przyjmowała tą argumentacje jak pisałeś "ktury"?


Człowieku kurde serio? Jak chcesz bronic czegoś, broniąc miejsc gdzie król jest nagi. Wmawiając że wady, wadami nie są, niczego nie udowodnisz. Predzej pokazując zalety tam, gdzie faktycznie istnieją. Tylko że król jest nagi, praktycznie w każdym aspekcie (w mojej ocenie).

Ja nie wiem po co ta dyskusja, jaka książka jest każdy widzi. Środowisko raczej się nie ekscytuje. Nawet ruch na face pod KC zmalał. Lol content wyczerpał swoją moc. Drugim Tolkienem autor, jak sam przytaczał nie jest... Gadanie o tym jest tak produktywne, jak sprzedaż lodu na Arktyce.


Nie pisałem ,że ksiązka nie ma błedów bo wszystko czym człowiek sie zajmuje z reguły ma błędy. To jest dla mnie jasne. A gdy pisałem ,że przytaczanie ewidentnego błędu ortograficznego jest czepialstwem mialem własnie na mysli to ,ze jest ono kompletnie nieznaczące w stosunku do treści. To tak jakbyś oceniał ludzi i to co mogą powiedzieć na podstawie ubioru.



Nie mam zamiaru twierdzić ,że jakakolwiek książka jest bez błędu tak samo ksiązka SoK.
Każdy widzi tak jakie ma nastawienie , środowisko , oczekiwania , wykształcenie, elastyczność umysłu itd....
Dyskusja jest po to aby inne osoby włącznie z Tobą zobaczyły, że są inne osoby które mają inne zdanie w tym temacie. Mam nadzieję, że tym samym choć trochę przesunę punkt ciężkości rozmów na temat SoK w innym kierunku i tonie



Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 08 stycznia 2015, 19:55

Knurion, Ty nie polemizuj z krytyką jaka była, w tym z moją. Ale wykaż co i dlaczego w SoK Ci się nie podoba.

Błędy są w każdej książce, ale w SoK są niemal same błędy. Już pomijam wiersze, ale proza woła o pomstę do nieba. Bazuje na cytatach z FB głównie, zgroza.

Reasumując napisz proszę co i dlaczego Ci się w SoK podoba. Nie trać sił na walkę z krytyką. Bo to jak walka z wiatrakami wg mnie.
Ostatnio zmieniony 08 stycznia 2015, 20:26 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Knurion
Reactions:
Posty: 55
Rejestracja: 22 grudnia 2014, 12:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Knurion » 08 stycznia 2015, 19:57

Oggy napisał(a):

Knurion, bronisz upadającej twierdzy.
Nadinterpretacja. Czy Ty rozumiesz moje działanie jako chęć przekonania Ciebie albo kogokolwiek kto wypowiedział się na tym forum,że książka jest dobra ? Moje działanie ma na celu:

1. Zwrócenie Waszej uwagi na to ,że poziom krytyki jest nieadekwatny do dotychczasowych dzieł powstałych na tym forum . Oprócz tego osoby, którym zdarzy się przeczytać te wpisy na wartość komentarzy różnych osób.

Nie jest fajnie jeśli ktoś na forum miłośników fantasy prezentuje ,że nieposiada dostatecznie bogatej wyobraźni aby akceptować fakt istnienia zielonych żył u orka i nieakceptuje w pełni ok zwrotów nieprzezroczysta nicość tutaj nie rozumiem powodu . Nie chcę przekonywać nawet tej osoby , która to napisała ,że jest w błędzie wytykając błąd. Chcę jedynie zwrócić uwagę komuś kto będzie szukał opinii w internecie na temat książki ,że wartość komentarzy takich osób niekoniecznie jest w pełni wartościowa i tym samym miarodajna. Chcę dać trochę przeciwwagi do tego szlamu który wylał się i pozwolić ewentualnemu czytelnikowi książki aby zyskał dystans do tych komentarzy i do samej książki i z możliwie spokojnym nastawieniem zanurzył sie w świat książki .

2. dalej mam zamiar napisac to co mi się podoba .... najczęściej jest tak ,ze czytam książkę i już po kilku stronach wiem czy autor ksiązki do mnie trafi , czy jezyk którego uzywa do mnie dotrze i porwie. I choć nie znam historii która jest zawarta dalej to już wtedy wiem ,że jest szansa na to ,że przeżyję coś. Oczywiście można się rozczarować . Po przeczytaniu próbki spodobał mi sie styl i zakupiłem książkę . Można założyć ,że jestem debilem. Wówczas książka powinna osiągnąc sukces finansowy bo debili jest więcej :) w społeczeństwie. Chodzi tylko o to aby nie zniechęcili się wpisami inteligencji w internecie na różnych forach. Pamiętajcie ,ze dla wielu to może być pierwszy kontakt z fantastyka i dobrze ,że będzie to kontakt z lekką i przyjemną książką o tak fajnym ciekawym i złożonym świecie. Od pierwszych stron ksiązki czytelnik jest porwany w wir niesamowitych wydarzeń o wielkim znaczeniu . Model opisu bóstw jest prosty i poprzez to odpowiedni dla większości odbiorców.




Sam AS przyznał ze ma taki styl, jaki ma.
No to jest oczywiste ,że styl ma taki jaki ma tak jak ja mam jaki mam :) . Czy też sugerowałeś ,że autor przyznał się ,że ma zły styl ? Moim zdaniem styl może sie podobać i nie . Wam sie nie podoba mi sie podoba . Nie można określać w kategoriach absolutnych ,że jest zły czy dobry. Więc jasne jest ,ze dla wytrwanych znawców fantastyki styl taki jest nie do zaakceptowania jednak ja chcę tylko zwrócić uwagę ,że są pewni początkujący adepci fantastyki , którym taki styl się podoba.


Nawet on zdaje sobie sprawę ze mówić, że jest to coś dobrego jest trudno.
To dobrze o nim świadczy ,że jako debiutant pisarz nie nadyma sie . Gorzej jest z ludźmi gdy przychodzi wielki sukces. Poza tym nie należy mylić jego własnych opinii od wizerunku marketingowym jaki chcą stworzyć aby uzyskać sukces komercyjny. Inna sprawa czy taka strategia marketingowa jest dobra ,że startujemy z polskim Tolkienem a nie debiutem literackim legendy i prośbami o pobłażliwość itd itd w to nie chce sie wdawać


Właściwie jest to niemożliwe. Przedyskutowales analizę Adannyela, możecie teraz spierać się o detale ale to był tylko pierwszy rozdział. Na analizę całości nie starczyło by wołowej skóry. Dobrze ze nie przeszkadza Ci tragiczny język, ciesz się lektura, ale dla mnie i wielu innych tego nie da się czytać. Nie tylko z uwagi na styl ale też fabułę. Tutaj znowu można by pisać i pisac ale powiem tylko o jednej rzeczy, tak w pigułce.

Ok zatem jasne jest Wam się nie podoba i jak zaznaczałem nie mam zamiaru Was namawiać. Niemniej jednak chciałem zwrócić uwagę na to ,że krytyka zwrotów nieprzezroczyta nicość , unicestwić byt i niebyt czy też orcze zielone zyły jest wg mnie praktycznie jednoznacznie niesłuszna. Tworzenie list, która zawiera skupisko takich 'błędów' może stwarzać wrażenie ogromu błedów. W połączeniu z mega przesyconym złośliwością komentarzami powstaje mieszanka która nie jest ok.


Książka, według zapewnień autora ma być na szpik owa na zwrotami akcji. Czyli takimi momentami, w których czytelnik domyśla się dalszego przebiegu wypadków a potem okazuje się ze wszystko potoczyło się zupełnie inaczej. Najpierw kiwa głową ze to bez sensu ale potem cofa się kilka stron, czyta jeszcze raz i faktycznie, ten fragment to sugerował, tu można się było domyślić. Ma to sens. W SoK zwrot akcji to napisane na końcu rozdziału zdanie, że wtedy wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał. Ja tez się zazwyczaj nie spodziewałem, ani tego co miało być ani tego co się naprawdę wydarzyło. Cała akcja to kalejdoskop oderwanych od siebie scen. Nie tylko nie mozna dac się oszukać przez fabułę, nie można nawet przewidzieć co będzie się działo dosłownie za chwile.
"Zgroza"
Czy dobrze rozumiem ,że nie jesteś zadowolony bo nie możesz przewidzieć fabuły ?
Jeśli nie to prosze wyjaśnij co miałes na mysli .
Jeślit tak to nie możesz jej przewidzieć z powodu chaosu czy innego czynnika ?






Ciekawi mnie co wg Was jest wybitną książką fantasy ?

Oggy dziekuję Tobie za wyważoną i dojrzałą odpowiedź na temat w którym skrajnie sie ze mną niezgadzasz. Jak się spotkamy na Kryształkonie (nie wiem czy będziesz) to chętnie wypiję browarka albo herbate :)

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 08 stycznia 2015, 19:57

Nie widzicie, że to Trolion?

Knurion
Reactions:
Posty: 55
Rejestracja: 22 grudnia 2014, 12:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Knurion » 08 stycznia 2015, 20:07

MrCzui napisał(a):

Czekam :).
To znaczy czekam na te pozytywy.

Zdecydowanie rozmach i epickość . Od samego początku książki czytelnik zostaje wciągnięty w niesamowicie ważkie wydarzenia opowiedziane w kolokwialny lekki i przyjemny sposób.

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 08 stycznia 2015, 20:14

Dla mnie temat wyczerpany to co myślę o stylu książki napisalem kidts na PP raz i powtarzal się nie będę. AS dostał w pewnym momencie kredyt zaufania. Juz po publikacji fragmentów od sporej ilości osób z forum ktore wciąż miały nadzieję na zasadniczą zmianę stylu. Nie nastąpiło to, jedni są rozczarowani inni wręcz przeciwnie lepszej książki nigdy nie czytali. Z jakuch powodów to juz sprawa wielce osobista. Ja przeczytalem pierwszą część pierwszego tomu i jeśli miałbym kupić drugi to dla tego co jest w apendixach. Fanem powieści niestety nie zostałem. Nie trafiła w gust. Przy czym nie uważam że jest on jakoś specjalnie wysublimowany.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Knurion
Reactions:
Posty: 55
Rejestracja: 22 grudnia 2014, 12:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Knurion » 08 stycznia 2015, 20:19

Keth napisał(a):

Pozwolę sobie dodać garść słów od siebie. Przykro to przyznać, ale powieść głęboko mnie rozczarowała. Już jakieś cztery lata temu dostaliśmy jej próbkę i dość dokładnie wytknęliśmy wówczas pewne błędy, których portaliści uważający się za wymagających czytelników woleliby w powieści nie powielać. Cztery lata później dostaliśmy w pięknym lakierowanym opakowaniu ten sam dziurawy garnek. Nosiłem się przez pewien czas z zamiarem napisania obszernej recenzji SoKu - na tyle obiektywnej, na ile by mi się udało - ale po etapie rozczarowującego wstrząsu i pewnej złości na zaprzepaszczenie tak wielkiej szansy na promocję KC przestawiłem się względnie płynnie na relaksujący następny etap - daleko posuniętą obojętność.

Zrozumiałe jest dla mnie ,że po tylu latach zajmowania się KC Twoje wizje zresztą niesamowicie twórcze i pięknie przedstawione w naturalny sposób rozszczepiły się od wyobrażeń autora. Konsekwencją w przypadku takiego rozdźwięku zazwyczaj jest niezadowolenie. W przypadku pasji również wielkie emocje wchodzą w grę.

Fajnie, że komuś się powieść Artura podoba, każdy ma prawo do własnego gustu i zdania i jestem ostatnią osobą, która by komuś tego prawa odmawiała. Z drugiej strony, uważam się za człowieka dość inteligentnego, by odróżnić prawdziwe filmowe arcydzieło od kolorowej papki spod znaku Marvela - SoK to papierowi Avengers do kwadratu: gatunek, którego nie cierpię, a który kochają miliony na całym świecie.

Ludzi mało inteligentnych jest więcej . Ludzi oczekujących łatwej do przyswojenia a wciągającej treści jest więcej aniżeli miłosników czegoś bardziej złożonego do czytania . Stąd tylko wypada się cieszyć bo to oznacza ,że książka ma większe szanse na sukces przy założeniu ,że taka właśnie jest jakie są pragnienia większości w tym temacie. Zresztą temat ambitnych książek to dla mnie trochę jak temat ambitnych filmów . Wielu ludzi pieje z zachwytu nad czymś co kompletnie nie wnosi niczego wartościowego natomiast z jakichś dla mnie niezrozumiałych powodów ktoś uznał to za coś przewspaniałego (jakiś film Bergmana chyba cos z poziomkami w tytule) . Bardzo lubię takie treści bo tylko one są w stanie wyzwolić we mnie głębokie przemyślenia jednak trudno mi odnaleźć takie książki czy filmy a moje najbliższe otoczenie nie jest miłośnikiem takich treści więc nie jest w stanie życzliwie podpowiedzieć . Poszukiwania w internecie nie są łatwe ponieważ trudno się przebić przez takie komentarze jak widzę tutaj na forum. Wielu ludzi przecenia swój intelekt, zdolności poznawcze i analityczne. Natomiast chętnie pisze. Takie ich prawo :D jak i moje :D Więc dziękuje Keth za te miłościwe słowa zezwalające mi dalej szerzenie herezji :)


Nikt mnie nie nakłoni do wydania pieniędzy na następne tomy, ale szanuję prawo innych do zachwycenia się SoKiem, dopóki nie zaczną mi natrętnie wmawiać, że się mylę.

Z ciekawością przeczytam pozytywną recenzję SoK - co więcej, gdyby była dość profesjonalna, pewnie mógłbym ją nawet opublikować na mainie. Knurionie, podejmiesz w zawodowy sposób rękawicę?

Keth chętnie bym taką napisał tyle ,że nigdy nie pisałem recenzji. Dlatego nie pokuszę się na napisanie takiej. NIemniej na pewno rozwine wątek tego co ja znajduję pozytywnego w SoK.

Tobie również dziękuję za wyważony post w tym temacie i zaprezentowanie swego stanowiska bez lania szlamu. Czy gusta czytelnicze są determinowane inteligencją ?

Połączony z 08.01.2015 20:26:05:
8art napisał(a):

Nie widzicie, że to Trolion?

Gratuluję przenikliwości . Rozumiem ,że taką ocenę wystarczy wysnuć na podstawie kilku moich postów ?

Naprawdę tak postrzegasz ludzi , którzy mają w jakimś temacie inne zdanie ?
Ostatnio zmieniony 08 stycznia 2015, 20:26 przez Knurion, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ