Brzmi jak->Moim celem było pokazanie że choć część z przytaczanych 'bledow' nimi nie jest lecz czepialstwem lub błędna interpretacja np.
Błąd nie jest błędem, tylko to czepialswo, bo to błąd ale nie ważny dla mnie wiec nie jest błędem, lub jest to błędna interpretacja związana z błędnym zapisem, w błędnej formie, przez co zle to interpretujemy, ale to błędem nie jest... Bo to tylko nasza zła interpretacja błędnego zapisu.
Sorry większość tych błędów, to błędy oczywiste.... Jak błąd ortograficzny nie jest błędem, tylko czepialstwem, to rozumie że twoja "Pani z polskiego" przyjmowała tą argumentacje jak pisałeś "ktury"?
Człowieku kurde serio? Jak chcesz bronic czegoś, broniąc miejsc gdzie król jest nagi. Wmawiając że wady, wadami nie są, niczego nie udowodnisz. Predzej pokazując zalety tam, gdzie faktycznie istnieją. Tylko że król jest nagi, praktycznie w każdym aspekcie (w mojej ocenie).
Ja nie wiem po co ta dyskusja, jaka książka jest każdy widzi. Środowisko raczej się nie ekscytuje. Nawet ruch na face pod KC zmalał. Lol content wyczerpał swoją moc. Drugim Tolkienem autor, jak sam przytaczał nie jest... Gadanie o tym jest tak produktywne, jak sprzedaż lodu na Arktyce.