PBF - Oddech ciemności

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 16 stycznia 2015, 17:51

Ryzykuje zabranie jakiegoś kamyka, a najlepiej całej garści, żeby qń się chociaż zwrócił po tej imprezie...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 16 stycznia 2015, 19:24

Dobra to próbuję w biegu złapać kamień dla trollaków, jak się nie uda nam obu zatrzymam się by go podnieść.

yaro
Reactions:
Posty: 61
Rejestracja: 26 lipca 2014, 00:04

Post autor: yaro » 17 stycznia 2015, 09:27

- Nosz kurwości... - zmiał przekleństwo Yaros. Wiedział co trzeba zrobić... ogień pokonać ogniem, orgoroth [wojownika] orgorothem [mieczem]. czym prędzej pochwycił miecz i natarł krzycząc do towarzyszy- Zróbcie zamieszanie! jeśli nie pomożecie odwrócić jego uwagi to na pewno nie dam rady go pokonać!

Herudaio
Reactions:
Posty: 105
Rejestracja: 12 stycznia 2014, 19:59

Post autor: Herudaio » 18 stycznia 2015, 18:11

W Hawke coś pękło. Coś w środku. Widok przelatujących kul na wylot przez ciało widmowego wojownika i śmierć starego przewodnika pozbawiła z Hawke całej inicjatywy. Będąc już na schodach jedyne do czego był w stanie się zmusić do z oporem przestawiając nogę za nogą to powolnego wchodzenie do góry.
"I ask only for an enemy worth fighting,
and a cause worth fighting for."
- Spartan prayer

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 21 stycznia 2015, 13:23

Aktualna sytuacja taktyczna!

Vain ucieka w górę schodów, podobnie jak Stryker i Bannister, którzy zwolnili nieco tempo chcąc zgarnąć po drodze kilka klejnotów. Ich śladem podąża Hawke, jako ostatni w szyku.

Yaros zaszarżował dla odmiany na widmowego wojownika, z mieczem Orgotów w dłoni. Czy Thane będzie się starał unikać kontaktu z bronią czy pochwyci ją gołą dłonią?

yaro
Reactions:
Posty: 61
Rejestracja: 26 lipca 2014, 00:04

Post autor: yaro » 21 stycznia 2015, 13:29

a jestem w stanie wyprowadzic jakis cios bez dotkniecia broni z szansami na sukces? Jesli tak to wolalbym nie dotykac rekojesci, jesli sie nie da to chwytam normalnie.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 21 stycznia 2015, 13:30

Możesz tak złapać rękojeść, by pozostała owinięta w płótno, bez żadnych mechanicznych restrykcji do testów walki!

yaro
Reactions:
Posty: 61
Rejestracja: 26 lipca 2014, 00:04

Post autor: yaro » 21 stycznia 2015, 13:52

Jak mistrz gry rzekł, tak czynię ;)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 21 stycznia 2015, 14:05

30 Katesh 608 OR, krypta Czarnej Przystani

Nie bacząc na umykających z grobowca towarzyszy, Yaros Thane zagryzł do krwi usta i odrzuciwszy w bok podróżną sakwę sięgnął po noszony cały czas przy sobie starożytny miecz.

Ciężkie ostrze wciąż spoczywało pod grubą warstwą płótna, toteż alchemik uchwycił z całych sił za przykrytą materiałem rękojeść i strząsnął płótno z reszty oręża. Zielonkawa poświata bijąca od zapalonych w nadnaturalny sposób ofiarnych mis zaczęła tańczyć na wygrawerowanych w stali odrażających obliczach nadając im pozory upiornego życia.

Widmo orgockiego wojownika zastygło na ułamek chwili w bezruchu. Upiór stał w rozkroku nad nieruchomym ciałem Starego Prescotta, przeszywając lodowatym wzrokiem jasnych oczu postać hardego śmiertelnika.

- Za mną! - krzyknął wysłannik Loży nie oglądając się nawet w stronę najętych w Clockers Cove awanturników. Przyśpieszając z każdym uderzeniem serca kroku, mężczyzna rzucił się w stronę upiora biorąc zamach dzierżonym oburącz wiekowym ostrzem.
Czuję, że będzie to scena o prawdziwie heroicznym wydźwięku!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 21 stycznia 2015, 14:14

30 Katesh 608 OR, krypta Czarnej Przystani

Zdjęci trwogą Grzmociciele uciekali w popłochu z mrocznego grobowca, pięli się w górę starych drewnianych schodów w zamiarze jak najszybszego opuszczenia miejsca, które mogło się stać w każdej chwili również ich grobem.

Trzeci i Reynard zwolnili kroku tylko na ułamek chwili, przy rozsypującej się ze starości orgockiej łodzi. Popękane belki kadłuba pozwalały dojrzeć w zwodniczym świetle płomieni pryzmy złotych monet, szkatuł i pucharów oraz szlachetnych kamieni wartych prawdziwą fortunę, ale żaden z Grzmocicieli nie poświęcił szacowaniu ich wartości nawet przelotnej myśli. Leżące wszędzie wokół martwe ciała górników z obozowiska pod Turnią Sandholma dowodziły jawnie tego, że sięgnięcie poi ten skarb mogło przynieść jedynie śmierć.

Nie zatrzymując się w biegu, a jedynie nieznacznie zwalniając, obaj Grzmociciele pochwycili w wolne dłonie garść monet i klejnotów mogących posłużyć na górze za dowód tego, iż przeklęty miecz został odniesiony we właściwe miejsce.

- Za mną! - w dole powietrze przeszył donośny okrzyk przybysza z Fharinu. Wskakując na schody i wspinając się po nich w ślad za Roganem Vainem, Grzmociciele odprowadzili wzrokiem sylwetkę biegnącego w stronę upiora alchemika Loży. Thane dzierżył w rękach prastare ostrze, które tak bardzo niepokoiło wszystkich uczestników wyprawy, wznosząc je oburącz ponad swą głowę.
Grzmociciele opuszczają w szybki sposób grobowiec. Zarówno Stryker jak i Bannister weszli w posiadaniu 1k4 klejnotów i 1k6 złotych monet pochwyconych w locie w trakcie ucieczki!

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 21 stycznia 2015, 14:20

- Kurwości... - sapnął Stryker przypatrując się szarży alchemika. Jakby nie patrzeć, chłop miał odwagę. Słysząc okrzyk Yarosa, przystanął i krzyknął do Grzmocicieli:

- Zwiewajcie stąd! Ja w razie czego powstrzymam tego upiora!
Eh, raz się żyje. Będę ubezpieczał Thane'a. Jesli ostrze wypadnie z jego rąk sam jej podniosę i będę ubezpieczał odwrót przyjaciół. Jest moż gdzieś w poblizu inny oręż, jak miecz dzierżony przez alchemika? Lub coś co w mniemaniu Trzeciego może uczynić szkodę orgockiemu monstrum.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 21 stycznia 2015, 14:24

Jeśli Stryker chce zawrócić i wesprzeć Yarosa, będzie potrzebował na ten manewr trzy rundy. Do tego czasu Thane będzie walczył z widmem w pojedynkę. Przy łodzi leży kilka sztuk starej, częściowo skorodowanej broni, chociaż żadna nie wygląda na miecz identyczny z tym dzierżonym przez alchemika. Dodatkowo na burtach zbutwiałej łodzi zawieszone są tarcze, w biegu można jedną z nich pochwycić. Oczywiście wszystkie te zabiegi będą wymagały porzucenia skromnego łupu, w którego posiadanie Trzeci dopiero co wszedł!

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 21 stycznia 2015, 14:48

To aż tak daleko odbiegłem? :o Kurde w strachu Stryker jest szybszy niż błyskawica!!!

Nic tam, porzucę klejnoty. W razie czego Bannister ma też łupy.

Ruszam ku Thane'owi z pomocą! dwd; Jeśli nie spowolni mnie to, to świsnę tarczę.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 02 lutego 2015, 21:31

30 Katesh 608 OR, krypta Czarnej Przystani

Starając się nie odrywać nawet na chwilę spojrzenia od szarżującego w przypływie heroicznej odwagi alchemika, Trzeci przypadł do zbutwiałej burty umieszczonego w podziemiach statku i zerwał z niej starą tarczę. Odlana z ciemnego żelaza, zaciążyła młodzieńcowi w dłoni, ale zarazem dodała mu w dziwny sposób odwagi.

Okręcając się w miejscu Stryker skoczył w stronę Yarosa, akuratnie w sam czas, by ujrzeć jak rozpędzony Thane tnie dzierżonym oburącz antycznym ostrzem zielonkawe widmo Orgota.
Przepraszam za niezamierzone opóźnienie w sesji, naprawię to jak najszybciej! :|

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 06 lutego 2015, 22:38

Inicjatywa Yarosa Thane wynosi 11, do tego dochodzi wynik rzutu 2k6 (4, 3), w sumie 18. Pogrobowiec ma bazowo INIT 15, do tego wynik rzutu 2k6 (1, 2). Również 18, rzadko spotykany remis - w takim razie oddaję pierwszeństwo działania alchemikowi.

Thane ma dość miejsca, by przeprowadzić udaną szarżę. Jeśli trafi mieczem w widmo, dzięki szarży będzie miał boostowany rzutna obrażenia. PRW alchemika 4, brak umiejętności Great Weapon, modyfikator z broni 0 (żeby uniknąć kary -2 przyjąłem, że Thane dzierży ją oburącz). Rzut na trafienie 2k6 (4, 5), w sumie 13. OBR widma wynosi 13 (charakterystykę zaczerpnąłem w NQ 57).

Alchemik trafił ducha starożytnego Orgota! POW miecza wynosi 6, do tego dochodzi rzut 3k6 (6, 5, 3) oraz STR 4 - suma wyniosła 27, konkretny cios! PANC widma 14, netto wchodzi zatem 10 obrażeń. Prastara stal przeszywa widmową postać przechodząc przez nią niczym przez mgłę, aczkolwiek Thane nie jest w stanie stwierdzić jak wielkie szkody przeklęte ostrze zadało strażnikowi grobowca.

Niebawem kontra pogrobowca...

ODPOWIEDZ