PBF - Pachnidło

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 26 marca 2015, 07:50

Przez kilkanaściie minut cisza, nerwy macie napięte mocno, ale nikt nie zaatakował, nie widać wokół intruzów żadnych, także Wietrzniak ich nie widzi. Co dalej robicie i jak ew. wracacie z Yacusem do domu ambasadora?

Awatar użytkownika
Rikandur
Reactions:
Posty: 392
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Has thanked: 36 times
Been thanked: 3 times

Post autor: Rikandur » 26 marca 2015, 08:30

"Mistrzu Yacusie, interes udany?"
Troll się zapytał grzecznie, rozumiejąc dokładnie że cały bałagan zrobił się bardziej skomplikowany z sługami Iopos w komplecie.
"Może ten łajdak zamierzał się na kontrahenta Mistrza Yacusa ... chyba że twój klan robił jakieś interesy z Iopos, mistrzu."
Bgur nie bardzo dbał o politykę, chociaż wiedział że Adept niskiego kręgu, jak on, nie musi się aż tak tym martwić. Dopiero jak uda mu się dotrwać do średniego kręgu to polityka stanie się "interesująco niebezpieczna".

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 27 marca 2015, 14:22

Rody Throalu

Choć Królestwo Throalu jest monarchią absolutną, a wielkie rody kupieckie twierdzą, że nie mieszają się do polityki, zaciekle walczą o kształt odradzającej się potęgi krasnoludów. Dwadzieścia osiem wielkich rodzin wywodzi się od na poły mitycznych założycieli państwa i stanowi throalską arystokrację, sprawując jednocześnie pieczę nad całym niemal handlem, jaki prowadzi ono z resztą Barsawii. Choć rody podupadły nieco w czasach Pogromu, gdy handel zamarł, dziś odzyskują dawną potęgę zmagając się o coraz to nowe rynki i przecierając kolejne szlaki handlowe. Każda z rodzin może wpływać na króla, wysyłając na dwór swojego przedstawiciela. Głowy rodów zasiadają Komisji Handlowej Jego Królewskiej Mości, ciele, które sprawuje kontrolę nad całością handlu Królestwa.
Największe emocje budzi wśród rodów Wspólna Deklaracja - niektórzy widzą w niej przyszłość handlu, inni zaś twierdzą, że zrównanie w prawach biednych i bogaczy godzi w podstawę krasnoludzkiej tradycji. Stąd rody dzielą się na zwolenników reform Króla Varulusa, nazywanych lojalistami, reformatorami lub radykałami, i zapiekłych przeciwników zmian, zwanych starą gwardią, czy konserwatystami. Frakcje ścierają się przy każdej możliwej okazji, święcie wierząc, że walczą o dobrobyt wszystkich krasnoludów.
Z ew. kokurencji to ród krasnoludzki Ueraven ma monopol na handel miedzy Iopos i Throalem. Ale agent mógł służyć wywiadowi Iopos. Wracacie do rezydencji czy robicie jakiś rekonesans w okolicy jeszcze ?

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 27 marca 2015, 18:53

Trzeba bezpiecznie odprowadzić zarówno Yacusa, jak i jego kontrahenta. Z martwego wiele nie wyciągniemy, wiec niech brzytwa wraca do nogi. Bgur, może odprowadzisz drugiego kupca, my zaś wrócimy do ambasadora? Kręcenie się po okolicy to średni pomysł - mają na pewno przewagę w znajomości terenu i nie wiadomo, ilu i kto tam jeszcze siedzi. Moim zdaniem trzeba czmychać póki mamy całe nogi...
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
Rikandur
Reactions:
Posty: 392
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Has thanked: 36 times
Been thanked: 3 times

Post autor: Rikandur » 27 marca 2015, 19:04

"Wracajmy."
Powietrzny Łupieżca zaporoponował widząc że Yacus zaczął opowiadać o tym jak się krasnoludzkie klany zaczęły podgryzać zaraz po Pogromie. W sumie rozumiał, każdy chce być najlepszy ...
Powiedz to Bgurowi na głos, jak wiesz on sam ma swobodne podejście do życia a nad wami i Yacusem się trzęsie jako wyjątek a nie regułę. Obcy to mogą umierać a jemu powieka nie drgnie. Sam nie pomyśli że mogłby w ten sposób rabat w sklepie dostać czy coś. :)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 30 marca 2015, 12:34

Po dłuższym oczekiwaniu i sprawdzeniu zagrożeń, ostrożnie wróciliście do domu ambasadora, nikt Was nie śledził.

Zamorski kupiec odszedł ze swoim ochroniarzem.

Yacus

Dziękuję wam za pomoc i czujność, jutro ruszymy do Throalu, ja i moje sługi około 6 kuców z dobytkiem i Wy, macie cały dzień dla siebie, ale wolałbym by jeden czy dwóch z was mnie pilnowało, a najlepiej wszyscy.
Techniczny
Szpiedzy mogą być i wśród kilku sług Yacusa, generalnie to wygląda na aferę szpiegowską. Throal jako rywal Thery i Iopos do władzy nad Barsawią ma wielu wrogów. Nie tylko zewnętrznych, ale i wewnętrznych. Dłuższy brak reakcji BG skłonił mnie do decyzji jak wyżej. Co dalej czynicie jakieś przygotowania do podróży, poza miastem może być łatwiej o zbrojny napad na Yacusa. Jakieś wnioski, wewnętrzne rozmowy mile widziane. Sam MG nie stworzy klimatu, musicie mi pomóc. Na Święta przerwa tak od czwartku raczej proponuję.

Awatar użytkownika
Rikandur
Reactions:
Posty: 392
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Has thanked: 36 times
Been thanked: 3 times

Post autor: Rikandur » 30 marca 2015, 12:48

"Obiecaliśmy, mistrzu Yacusie. A co przygotować ... jeśli chodzi o twoich służących, tych słabego zdrowia zostaw tutaj. Jedź na szybkim koniu, żadnych landar. Musimy spodziewać się więcej niż tylko jakichś bandytów czy dzikich zwierząt. Kup sobie duży zapas leczniczych eliksirów i lekką ale dobrą zbroję. Na eliksiry to weź taki pas coby ci łatwo było sięgnąć. Weź jakąś łatwą broń, podobną do tego co używasz na co dzień w swoim fachu. Lepiej dystansową ale tarcza również pomoże. Zabijanie zostaw nam, a sam popracuj nad utrudnieniem twoim wrogom skrzywdzenia cię. Zapasy weź ... racje podróżne, małe ale sycące. Jeśli będziemy podróżować jak burza, zaskoczymy wrogów. I może unikniemy części pułapek. Najlepiej byłoby wynająć trolli drakkar, ale wątpię czy jakiś jest w mieście."
Na ogół milkliwy troll przykucnął przed Yacusem i kładąc mu swoją ciężką dłoń na ramieniu, spojrzał prosto w oczy zanim zadudnił swoim barytonem.
Przynajmniej świąteczny urlop wcześniej wybłagałem. :)
Aravenie, racja ... ale sam do siebie lub do Brzytwy? ;)
Tak na marginesie, Bgur będzie wisiał nad Yacusem i porzuci go tylko jak ktoś z Drużyny będzie w niezwykle potężnych tarapatach.
Osobiście Throal fajny jest ... ale ja Iopos, pomimo że na adwersarzy urobione, lubię również. Bo smoki! Thera to może spłonąć i mi powieka nie drgnie.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 31 marca 2015, 21:44

Od czwartku od 14 do wtorku po południu mnie nie ma.

Kontynuujemy PBF czy rezygnujecie? B)

Awatar użytkownika
Rikandur
Reactions:
Posty: 392
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Has thanked: 36 times
Been thanked: 3 times

Post autor: Rikandur » 31 marca 2015, 22:22

Wstępnie zgłaszam że przerwa Twoja mi nie wadzi I jestem gotów kontynuować po niej. Earthdawn fajny jest a intryga jaką zarysowałeś też ciekawa. A my jako "pakerzy" będziemy mogli pobełtać w tym politycznym błotku oj mogli. Tylko musimy Yacusia ustawić by nas wielbił i czcił! :D

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 01 kwietnia 2015, 11:57

Kontynuujemy, czemu by nie? Tempo spadło co prawda... ale się nadrobi ;)
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 03 kwietnia 2015, 13:12

Ja mam sporo wątpliwości, odnośnie dalszej gry... Ale o tym napiszę w technicznym, żeby tu nie robić bałaganu.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 05 kwietnia 2015, 09:42

Obrazek

Ten krasnolud po prawej to Yacus.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 07 kwietnia 2015, 14:57

Nieprzyjaciele Throalu

Król Varulus III mierzyć się musi nie tylko z knowaniami Thery i niecnymi władcami Iopos. W całej Barsawii aż roi się od przeciwników i nieprzyjaciół królestwa krasnoludów, którzy niechętnie podążają wedle wytycznych Wspólnej Deklaracji lub otwarcie ją odrzucają. Choć stary władca ma szczere intencje, wielu lokalnych królików uważa, że jego dzieło jednoczenia Barsawii jest tylko przygotowaniem do narzucenia całej krainie supremacji Throalu, a za Wspólną Deklaracją kryje się próba podboju. Wielu Dawców Imion pamięta wciąż, że przed Pogromem podziemny kraj utrzymywał sojusz z Therą, innym nie w smak zaś bogactwo krasnoludów zdobyte, jak sądzą, ich kosztem. Zwłaszcza ci, którzy walczyć muszą o każda kromkę chleba niechętnie patrzą na bogaczy z Throalu, których stać na zbytki i pustotę.
________________________________________
Trwają przygotowania do wyruszenia do Throalu.
Przed bramą posesji oczekuje już wasz przewodnik, Calvan Niebieskooki. Opiera się o mur i cierpliwie karmi siedzącego mu na ramieniu sokoła - nie pytany nie odzywa się na razie wcale i nie pogania opieszałych throalczyków ze świty Yacusa. Gdy Mistrz Perfumiarz będzie wreszcie gotowy, Calvan wskoczy na siodło potężnego, czarnego ogiera i poprowadzi grupę ku bramom miasta.

Tuż za murami zachowanie przewodnika ulega raptownej zmianie. Wraz z pierwszym powiewem stepowego wichru twarz mu tężeje, nozdrza rozszerzają się a oczy lśnią sławetnym błękitem. Sokół wydaje przenikliwy okrzyk i wzbija się w powietrze, by zataczać koła nad głowami grupy, z rzadka tylko spadając na dostrzeżonego wśród traw gryzonia. Calvan odzywa się mocnym i zdecydowanym głosem mówiąc, że powierzono mu bezpieczeństwo karawany i teraz on za nią odpowiada. Dlatego też nikt nie może oddalać się bez jego wiedzy, pić ani jeść bez pozwolenia i przystawać w miejscach, których on sam nie sprawdzi. Step bywa niebezpieczny - trudno na nim o pożywienie i wodę, Calvan obiecuje jednak, że pod jego okiem nikomu nic nie grozi i nikt głodny chodzić nie będzie. Nie słuchając głosów sprzeciwu przejeżdża potem wzdłuż całego pochodu przestawiając kolejność marszu tak, by najtężsi piechurzy maszerowali na końcu.

Potem zbliża się do was Adeptów proszę, byście otwierali i zamykali szyk, bacząc na jakiekolwiek niebezpieczeństwo. Macie zwiadowcę? , pomógłby mi mu sprawdzać teren.

Karawana rusza w stronę Throalu.
Techniczny
Czekam na jakiś pytania, zwłaszcza do przewodnika odnośnie ew. współpracy z nim. Na zielono będe wrzucał wstawki politycznie itp. z Barsawii, jak wyżej.

Awatar użytkownika
lightstorm
Reactions:
Posty: 882
Rejestracja: 25 października 2014, 09:40

Post autor: lightstorm » 08 kwietnia 2015, 19:18

[Arinya]

Elfka zmrużyła oczy słysząc słowa przewodnika. Co on sobie wyobraża? Będę jeść kiedy najdzie mnie taka ochota... Facet za bardzo spięty się na wstępie zrobił. - pomyślała. Po kolejnych zdaniach wygłoszonych przez Calvana, Arinya dodała:

- Nie jesteś osobą, która może mówić nam co możemy robić, a czego nie... Cóż tacy już są członkowie Więżów Krwi. Radzę skupić się na reszcie karawany i nie zajmować nam czasu rozkazami typu kiedy możemy coś zjeść. Bez obrazy, bo jestem pewna, że jesteś dobrze wyszkolony do tego zadania, ale będzie lepiej jak od razu zrozumiesz, że potrafimy więcej niż ci się wydaje. Ja na zwiadowcę się nie nadaję, ale może Kharag z swoim kotem będzie chętny. Co Ty na to mój drogi? - odezwała się do orka, uśmiechając się lekko.
[center]To rule in blood is to rule in truth. Ventrue Clan Motto[/center]

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 08 kwietnia 2015, 19:29

Voor'tex parsknął śmiechem, słysząc niedorzeczne pomysły Calvana. Łzy rozbawienia potoczyły się po jego twarzy.

- Chyba ostatnio zsiadłeś tego konia nie na nogi, lecz na głowę - rzekł, gdy minął mu już napad wesołości. - Ja rozumiem, że masz stresującą pracę i bardzo się starasz dobrze wypaść, ale wiesz... Nie daj się zwariować. Orzeszka? - zapytał wyciągając w stronę przewodnika torebkę orzechów w miodzie. - Nie? Szkoda, są przezacne.

- A tak na poważnie - kontynuował podgryzając ostentacyjnie słodycze. - podstawowym prawem przynależnym każdej istocie na poziomie wolności osobistej jest wybór tego co może jeść. Więc nie, na Lochosta, nie zastosuję się do twoich dziwacznych wymysłów. Mam prawo jeść co chcę i zamierzam z niego korzystać. A jeśli zechcę się otruć, to będzie tylko moja sprawa, a nie twoja. Wybacz, ale nie muszę cię pytać o pozwolenie w tej kwestii - mrugnął łobuzersko. - Uważam, że za bardzo się przejmujesz. A tak na marginesie, może twój sokół lubi orzeszki?

- Poza tym mogę być z przodu, z tyłu, czy gdzie chcesz. Mniejsza z tym. Patrolować z powietrza też czasami mogę... Zwłaszcza, jak mi się orzeszki skończą... - roześmiał się - Będę musiał poszukać nowych!
Przez całą drogę znajduję jakieś jadalne liście (np. babkę, brzozę, łopian czy inne) i zmieniam je czarem Roślinna Uczta w orzechy w miodzie, kasztany jadalne i inne tego typu przekąski. Następnie za każdym razem pamiętam o tym by poczęstować Calvana i wszystkich wkoło. Mam nadzieję, że to da mu do myślenia lub zirytuje go na tyle, by zrobił coś zabawnego.

Gdy już ustalimy kto będzie z przodu a kto z tyłu, to będę się trzymał swojego miejsca i miał oczy szeroko otwarte na ewentualne zagrożenia.
Ostatnio zmieniony 08 kwietnia 2015, 20:10 przez Sigil, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

ODPOWIEDZ