PBF - Bluźniercza otchłań

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 31 lipca 2015, 22:44

Słowo się rzekło. trzymam się deklaracji. Liczę, że regulator wyreguluje sytuację do czasu kiedy będę działał B)

Na marginesie jak tu jest liczona inicjatywa?
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 01 sierpnia 2015, 15:34

Przed każdą walką wykonuje się osobne rzuty na INIT dla poszczególnych BG, dla NPC można zrobić jeden grupowy, jeśli opierają się na jednej templatce współczynników (jak w tym konkretnym przypadku). Rzut 1k10, dodaje się do niego AB (Agility Bonus), w przypadku Hostera wart 3 pkt.

Zatrzymałem na chwilę akcję, bo czekam na deklarację Bartka, bardzo teraz istotną. Do salonu wdarło się trzech uzbrojonych klansterów, jeden z nich już zginął, jeden jest ciężko ranny i słania się na nogach, trzeci niedraśnięty i wciąż bardzo niebezpieczny. Nathan ma w dłoniach Hamida i następujące opcje do wyboru (jeśli zdecyduje się strzelać, oczywiście): pełna seria, test na BS +50 premii za dystans i tryb ognia, ewentualne trafienia do podziału między rannego i zdrowego klanstera, ALE istnieje pewne niewielkie ryzyko, że niechcący postrzeli znajdującego się dokładnie po przeciwnej stronie przejścia Merisiera (kto nie ryzykuje, ten nie strzela, rzecz jasna). Druga opcja to dwa strzały pojedyncze, tym razem test na BS +30 premii (tylko za bliski dystans), ale ryzyko trafienia towarzysza praktycznie zerowe (w najgorszym razie Hoster dostanie dwie kule, a nie do sześciu).

Pamiętajcie, że natychmiast po rozliczeniu deklaracji Nathana działać zaczną klansterzy, a dopiero po nich po psioniczne moce sięgnie Hoster!

Bartku, daj znać, co i jak!

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 01 sierpnia 2015, 15:40

Nie ma co ryzykować zdrowia Hostera. Jeszcze sie przyda ;p Strzelam z premia +30 do rannego i jesli padnie po pierwszym to potem wale w tego zdrowego. Jesli nie to do skutku w rannego.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 01 sierpnia 2015, 15:57

W takim razie pora na turlanie. BS Nathana wynosi 40, w trybie ognia pojedynczego może oddać dwa strzały na rundę (strzał taki traktowany jest jako akcja krótka, a każdy BG ma prawo do dwóch akcji krótkich bądź jednej pełnej co rundę). Jak już wspomniałem, będzie premia +30 za zasadę Point Blank (strzelanie na dystansie mniejszym niż 3 metry).

Turlam dwa razy 1k100, wypada 60 i 68! Mało brakowało, by regulator chybił, zwłaszcza przy drugim strzale. Pierwsza kula w klanstera, który trafiony serią potyka się i upada na kolano przy Nathanie. Hamid zadaje 1k10 ran, rzucam z wynikiem 9. Odejmuję TB 3 i 1 PP za wzmocnione gangsterskie odzienie, wchodzi 5 ran netto i to wystarczy, by facet został dobity.

Teraz drugi strzał, w zdrowego byczka - na 1k10 wypadło ponownie 9! Sprawdziłem z ciekawości, gdzie dostał: 32 (tors). Pięć ran to niestety nie postrzał krytyczny, ale jest coś, co może Was uratować! Efekt ognia zaporowego Medei, który może wywołać w ofiarach potrzebę krycia się! Niebawem dam znać, co i jak!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 01 sierpnia 2015, 19:15

Rzut taktyczny

Test przyciśnięcia ostrzałem oparty jest na współczynniku Willpower. Rzuciłem 1k100 dla trzeciego klanstera i uzyskałem 10! Może jest pod wpływem narkotyków, może zbyt głupi, by pojąć, że na jego oczach właśnie zginęli dwaj kompani? A może jeszcze tego nie zrozumiał, bo w ogóle nie przeląkł się gradu kul! Co oczywiście nie wieści zbyt dobrze moim pupilom!

Mam do wyboru trzy cele i zadecyduję drogą losową, kogo klanster wybrał za swą ofiarę. Dla przypomnienia, ma ciężki rewolwer z mechanizmem automatycznym, pozwalający na ogień pojedynczy bądź krótkie serie (po 3 pociski).

Rzucam 1k3, gdzie 1 - Medea, 2 - Nathan, 3 - Hoster.

Wypadło... 1. Drań musiał śledzić Trix wzrokiem, kiedy ta czmychała ze sofy i po prostu odpowiedział ogniem na jej ostrzał. BS 28, premia +10 za krótką serię oraz +30 za bliski dystans. Rzucam 1k100, wynik: 60. Jeden pocisk teoretycznie trafił... w teorii, ponieważ spora część ciała naszej bohaterki jest za osłoną futryny drzwi. Sprawdzam, gdzie trafił pocisk - 06 (głowa). Robi się nieciekawie, naprawdę nieciekawie, psu na budę była ta futryna! Kula tego rodzaju broni zadaje 1k10+3 rany! Wyrzuciłem 3, w sumie siła rażenia pocisku to 6. Medea nie ma hełmu, chroni ją tylko TB 2 (bonus z Wytrzymałości). Weszły cztery rany netto w głowę!

Doszliśmy do Hostera. Użycie pomniejszej mocy psionicznej wymaga wykorzystania krótkiej akcji. Kameleon ma próg trudności 7, bonus WP 3. Rzucam 1k10, wynik... 2. Uzywam Punktu Przeznaczenia na przerzut, wypada 5. Udało się, choć w trudach. Hoster niemal wtopił się w ścianę! Na co zużyje drugą akcję krótką?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 02 sierpnia 2015, 16:25

Enkaiden, dystrykt Fractorius, 214.815.M41

Pociski wystrzelone z broni Medei zabiły pierwszego napastnika, wnikając głęboko w jego klatkę piersiową i odrzucając martwe ciało w tył. Drugi z klansterów, rosły mężczyzna o wytrawionych kwasem tatuażach na twarzy, został trafiony tą samą serią w bok i udo, poleciał do przodu tracąc równowagę, upadł na prawe kolano. Przyczajony po przeciwnej stronie salonu Nathan strzelił mu bez cienia wahania w tył głowy, zmienił płynnie swą pozycję i wypalił niemal z przystawienia w tors trzeciego napastnika. Ośmiomilimetrowy pocisk rozerwał grubą skórzaną kurtkę na ramieniu miejskiego gangstera i wytrącił z równowagi, ale nie zapobiegł pociągnięciu za spust.

Ciężki automat klanstera rzygnął ogniem i kłębami prochowej mieszanki, a huk wystrzałów zdał się wszystkim ogłuszający w porównaniu z cichym terkotem wytłumionych Hamidów. Dwa pociski wbiły s