PBF - Bluźniercza otchłań
-
Kargan
- Reactions:
- Posty: 1420
- Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
- Has thanked: 8 times
- Been thanked: 7 times
Aha jeśli szanse będą takie same to najpierw chcę strzelić w tego idiotę co rzucił tekstem o "jednym pistolecie"...
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Enkaiden, dystrykt portowy, 215.815.M41
Nagłe poruszenie się więźnia wystarczyło, by zaalarmowany tym ruchem porywacz cofnął górną część ciała, ale zęby agenta zdołały sięgnąć jego ucha i zacisnąć się na wrażliwym organie. Porażony bólem napastnik wrzasnął głośno czując zaciskające się na uchu kleszcze, targnął głową próbując oddalić się czym prędzej od zdesperowanego jeńca. W tej samej sekundzie półmrok pomieszczenia rozjaśnił na mgnienie oka rubinowy błysk wiązki laserowego światła.
Medea pociągnęła za spust mierząc w twarz mężczyzny, który chwilę wcześniej zachęcał swych towarzyszy do rzucenia jej wyzwania. Człowiek pojął, co agentka zamierzała i wiedziony impulsem, w tej samej chwili zasłonił ramieniem głowę. Snop skondensowanego światła trafił go w rękę powyżej łokcia, zdezintegrował spory fragment bicepsa porywacza. Krzyk cierpienia rannego zmieszał się z wrzaskiem człowieka, który w ustach Nathana pozostawił sporą część ucha.
Nagłe poruszenie się więźnia wystarczyło, by zaalarmowany tym ruchem porywacz cofnął górną część ciała, ale zęby agenta zdołały sięgnąć jego ucha i zacisnąć się na wrażliwym organie. Porażony bólem napastnik wrzasnął głośno czując zaciskające się na uchu kleszcze, targnął głową próbując oddalić się czym prędzej od zdesperowanego jeńca. W tej samej sekundzie półmrok pomieszczenia rozjaśnił na mgnienie oka rubinowy błysk wiązki laserowego światła.
Medea pociągnęła za spust mierząc w twarz mężczyzny, który chwilę wcześniej zachęcał swych towarzyszy do rzucenia jej wyzwania. Człowiek pojął, co agentka zamierzała i wiedziony impulsem, w tej samej chwili zasłonił ramieniem głowę. Snop skondensowanego światła trafił go w rękę powyżej łokcia, zdezintegrował spory fragment bicepsa porywacza. Krzyk cierpienia rannego zmieszał się z wrzaskiem człowieka, który w ustach Nathana pozostawił sporą część ucha.
Nathan dostał premię +30 do testu za atak z zaskoczenia, na 1k100 wyrzuciłem 60, gryzienie udane! Ataki tego typu zadają 1k5-3 obrażeń + wartość premii z Siły. Wyrzuciłem 4, bazowo 1 rana, do tego premia 3, odjąłem premię drania z Wytrzymałości. Ugryzienie Nathana zadało 1 ranę, ale również 1 poziom zmęczenia (udane ataki wręcz bez broni wyczerpują przeciwnika). Teraz Medea, wynik testu strzelania 42, celny strzał. Jej laser zadaje 1k10+2 rany, wyrzuciłem 8, 10 bazowo, odjąłem 3 premii za Wytrzymałość ofiary, netto 7. Rana ciężka.
Co teraz? Zgodnie z deklaracją drugi strzał w rundzie w innego przeciwnika? Co do Nathana, może w trzeciej rundzie uderzyć dwukrotnie pięściami, raz pięścią i wydobyć pistolet bądź wydobyć pistolet i oddać jeden strzał (każda kombinacja to dwie akcje krótkie).
Co teraz? Zgodnie z deklaracją drugi strzał w rundzie w innego przeciwnika? Co do Nathana, może w trzeciej rundzie uderzyć dwukrotnie pięściami, raz pięścią i wydobyć pistolet bądź wydobyć pistolet i oddać jeden strzał (każda kombinacja to dwie akcje krótkie).
-
Kargan
- Reactions:
- Posty: 1420
- Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
- Has thanked: 8 times
- Been thanked: 7 times
Wiem, że to tylko ciężka rana, ale facet powinien chyba być w szoku po stracie bicepsa ? I jakim cudem on się zdążył zasłonić skoro trzymał Nathana 
Strzelam w kolejnego - im mniej osób trzyma Silvanusa tym większa szansa, że sięgnie po jakiś pistolet w końcu
Strzelam w kolejnego - im mniej osób trzyma Silvanusa tym większa szansa, że sięgnie po jakiś pistolet w końcu
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Enkaiden, dystrykt portowy, 215.815.M41
Korzystając z nieoczekiwanego zwrotu sytuacji, Silvanus przekręcił się na bok i sięgnąwszy pod kurtkę rękami wyszarpnął zza paska spodni Hamida. Medea wystrzeliła ponownie, trafiła w udo skaczącego na nią porywacza, ale nie zdołała go tym strzałem zatrzymać. Dwaj napastnicy zaszarżowali na agentkę podrywając się znad Nathana, pozostawiając za sobą towarzysza z przestrzelonym bicepsem i nieboraka ugryzionego w ucho.
W ich rękach pojawiły się znienacka dobyte spod kurtek automatyczne pistolety o perforowanych lufach, zaopatrzone w bębenkowe magazynki. Medea podejrzewała, że do tego momentu porywacze zamierzali dołożyć wszelkich starań, by pojmać swe ofiary żywcem, ale z chwilą oddania pierwszego strzału ich priorytety uległy zdecydowanej zmianie.
Pozostawiony samemu sobie, Nathan przewrócił się na plecy i trącił palcem bezpiecznik swego kompaktowego automatu szukając wzrokiem najdogodniejszego celu.
Korzystając z nieoczekiwanego zwrotu sytuacji, Silvanus przekręcił się na bok i sięgnąwszy pod kurtkę rękami wyszarpnął zza paska spodni Hamida. Medea wystrzeliła ponownie, trafiła w udo skaczącego na nią porywacza, ale nie zdołała go tym strzałem zatrzymać. Dwaj napastnicy zaszarżowali na agentkę podrywając się znad Nathana, pozostawiając za sobą towarzysza z przestrzelonym bicepsem i nieboraka ugryzionego w ucho.
W ich rękach pojawiły się znienacka dobyte spod kurtek automatyczne pistolety o perforowanych lufach, zaopatrzone w bębenkowe magazynki. Medea podejrzewała, że do tego momentu porywacze zamierzali dołożyć wszelkich starań, by pojmać swe ofiary żywcem, ale z chwilą oddania pierwszego strzału ich priorytety uległy zdecydowanej zmianie.
Pozostawiony samemu sobie, Nathan przewrócił się na plecy i trącił palcem bezpiecznik swego kompaktowego automatu szukając wzrokiem najdogodniejszego celu.
Deklaracja Kargana przyjęta - strzał w następnego przeciwnika. BS 44, do tego premia +30 za Point blank. Rzucam 1k100, wypada 69, celny strzał! Laser zadaje 1k10+2 obrażenia, na 1k10 wyrzuciłem 4, netto wiązka zadała 3 rany (status obrażeń lekkich). Następni w kolejności są porywacze, zużywają jedną akcję krótką na rzucenie się w stronę Medei i drugą na wyciągnięcie broni (tylko ci dwaj, którzy szarżują na dziewczynę). W następnej rundzie będą mogli strzelać i może się zrobić nieciekawie!
Gretz już się pozbierał, będzie działał w czwartej rundzie z Inicjatywą 4 (wciąż jest w windzie). Teraz potrzebuję deklaracje Kargana na czwartą rundę oraz - dla zamknięcia trzeciej - na info Bartka, do kogo strzela oraz w jakim trybie ognia (pojedynczy pocisk czy seria). Co do zasłonięcia twarzy przez porywacza, licencia poetica
Gretz już się pozbierał, będzie działał w czwartej rundzie z Inicjatywą 4 (wciąż jest w windzie). Teraz potrzebuję deklaracje Kargana na czwartą rundę oraz - dla zamknięcia trzeciej - na info Bartka, do kogo strzela oraz w jakim trybie ognia (pojedynczy pocisk czy seria). Co do zasłonięcia twarzy przez porywacza, licencia poetica
-
Kargan
- Reactions:
- Posty: 1420
- Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
- Has thanked: 8 times
- Been thanked: 7 times
A co ja tu mogę zadeklarować ? Po nóż nie sięgnę bo szkoda czasu a pistolet mam już w dłoni. Strzelam w głowę pierwszemu - do skutku czyli do zabicia - skoro najwyraźniej rany postrzałowe nie są w stanie ich zatrzymać czy im zaszkodzić
Jeśli to nie wymaga jakichś specjalnych akcji (deklarowałam wcześniej chęć takiego ustawienia się w pomieszczeniu) to ustawiam się w narożniku z dala od wejścia do windy (tam się kierowałam po wykopaniu Gretz'a).
Czy alokacja strzału ma znaczenie ? Czy to bez różnicy czy strzelam w głowę czy w nogę a i tak muszę wbić maksimum ran ?
Czy alokacja strzału ma znaczenie ? Czy to bez różnicy czy strzelam w głowę czy w nogę a i tak muszę wbić maksimum ran ?
Ostatnio zmieniony 23 września 2015, 09:06 przez Kargan, łącznie zmieniany 1 raz.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Enkaiden, dystrykt portowy, 215.815.M41
Ściskający oburącz Hamida Nathan wycelował w bok pogryzionego przez siebie człowieka i pociągnął za spust ustawionego w trybie seryjnym automatu. Ubranie na torsie porywacza powyżej jego biodra rozdarło się naznaczone ściegiem przestrzelin, przesiąkło w ułamku chwili gorącą krwią. Tłumik Hamida wyciszył terkot wystrzałów, ale w ciasnej przestrzeni pomieszczenia i tak każdy pojął, czym był szereg charakterystycznych pyknięć.
Nafaszerowany ołowiem, niedoszły porywacz opadł bezwładnie na kamienną posadzkę nie wydając z siebie nawet jęku. Zginął w ułamku sekundy, zastrzelony niemal z przystawienia. Dwaj próbujący wycelować w Medeę napastnicy drgnęli słysząc ten dźwięk, złowieszczo wypełniający przestrzeń za ich plecami.
Chwila wahania kosztowała jednego z nich życie. Agentka nacisnęła dwukrotnie przycisk pryzmatu Brightbolta, dwie rubinowe wiązki połączyły na ułamek chwili lufę jej pistoletu i tors postrzelonego wcześniej porywacza. W nozdrza zabójczyni wdarł się odrażający swąd zwęglonego ludzkiego mięsa i parującej krwi. Rażony promieniami lasera człowiek zwalił się z nóg, jego upuszczona broń uderzyła z metalicznym szczękiem w posadzkę holu.
I tylko tyle Medea zdołała zrobić, zanim drugi z mężczyzn nie pociągnął za spust własnej broni, wymierzonej perforowaną lufą prosto w brzuch dziewczyny.
Ściskający oburącz Hamida Nathan wycelował w bok pogryzionego przez siebie człowieka i pociągnął za spust ustawionego w trybie seryjnym automatu. Ubranie na torsie porywacza powyżej jego biodra rozdarło się naznaczone ściegiem przestrzelin, przesiąkło w ułamku chwili gorącą krwią. Tłumik Hamida wyciszył terkot wystrzałów, ale w ciasnej przestrzeni pomieszczenia i tak każdy pojął, czym był szereg charakterystycznych pyknięć.
Nafaszerowany ołowiem, niedoszły porywacz opadł bezwładnie na kamienną posadzkę nie wydając z siebie nawet jęku. Zginął w ułamku sekundy, zastrzelony niemal z przystawienia. Dwaj próbujący wycelować w Medeę napastnicy drgnęli słysząc ten dźwięk, złowieszczo wypełniający przestrzeń za ich plecami.
Chwila wahania kosztowała jednego z nich życie. Agentka nacisnęła dwukrotnie przycisk pryzmatu Brightbolta, dwie rubinowe wiązki połączyły na ułamek chwili lufę jej pistoletu i tors postrzelonego wcześniej porywacza. W nozdrza zabójczyni wdarł się odrażający swąd zwęglonego ludzkiego mięsa i parującej krwi. Rażony promieniami lasera człowiek zwalił się z nóg, jego upuszczona broń uderzyła z metalicznym szczękiem w posadzkę holu.
I tylko tyle Medea zdołała zrobić, zanim drugi z mężczyzn nie pociągnął za spust własnej broni, wymierzonej perforowaną lufą prosto w brzuch dziewczyny.
Pełna seria zapewnia premię +20, bezpośredni zasięg +30, naturalne BS Nathana 45, razem 95. Na 1k100 wyrzuciłem 29, to daje nam 6 przebić - wszystkie pociski trafiły! Nawet nie liczę obrażeń, 6k10 ran to pewny trup! Tym samym Silvanus zamknął trzecią turę (poproszę o deklaracje na czwartą). Od razu początek czwartej rundy i dwa strzały Medei. BS 44, +30 Point Blank, razem 74. Na 2k100 wyrzuciłem 74 (!) i 11. Pierwszy strzał w rannego porywacza zadał netto 4 rany, drugi w ten sam cel 6 - kumulacja obrażeń spowodowała śmierć.
Zanim Nathan zdoła ponownie coś zrobić, wystrzeli ten z oprychów, który celuje do Medei!
Zanim Nathan zdoła ponownie coś zrobić, wystrzeli ten z oprychów, który celuje do Medei!
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Enkaiden, Czerwony Dystrykt, 215.815.M41
Poddając się w pełni duchowemu przeżyciu, Hoster odśpiewał wraz z resztą stojącego na placu tłumu kilka dziękczynnych hymnów. Grupowe śpiewy pochłonęły jego uwagę tak dalece, że kiedy ekran sieci informatycznej zgasł, młodzieniec dosłownie podskoczył z wrażenia dźgnięty rykiem fabrycznych syren. W przetwórniach żywności właśnie dobiegła końca poranna zmiana i lada chwila na ulice górnych poziomów Enkaidenu miały wylać się tłumy zmierzających do domu bądź do pracy robotników.
- Wracajmy do domu noclegowego - powiedział stojący pół kroku za Hosterem Stern - Musimy się przygotować do rejsu. I tak zmitrężyliśmy zbyt wiele czasu.
Merisier pokiwał na zgodę głową, ruszył poprzez gromadę rozchodzących się gapiów rozpamiętując w myślach ujrzane chwilę wcześniej obrazy. W pamięć zapadło mu szczególnie zdjęcie groteskowych głów mutantów nabitych na metalowe pręty otaczające imperialny bunkier, napawające dumą każdego praworządnego imperialistę.
Kto odwracał się od światła Złotego Tronu, zasługiwał wyłącznie na bolesną śmierć.
- Medea do Septimusa, zostaliśmy zaatakowani, pięciu napastników, obiekt Złote Tarasy - w słuchawce modułu łączności rozległ się znienacka podniesiony głos Medei Trix, mrożący krew w żyłach swym złowieszczym brzmieniem. Hoster zesztywniał na ów dźwięk, potrącając przy tym jakiegoś przechodnia i nie zwracając najmniejszej uwagi na urażone spojrzenie człowieka.
Poddając się w pełni duchowemu przeżyciu, Hoster odśpiewał wraz z resztą stojącego na placu tłumu kilka dziękczynnych hymnów. Grupowe śpiewy pochłonęły jego uwagę tak dalece, że kiedy ekran sieci informatycznej zgasł, młodzieniec dosłownie podskoczył z wrażenia dźgnięty rykiem fabrycznych syren. W przetwórniach żywności właśnie dobiegła końca poranna zmiana i lada chwila na ulice górnych poziomów Enkaidenu miały wylać się tłumy zmierzających do domu bądź do pracy robotników.
- Wracajmy do domu noclegowego - powiedział stojący pół kroku za Hosterem Stern - Musimy się przygotować do rejsu. I tak zmitrężyliśmy zbyt wiele czasu.
Merisier pokiwał na zgodę głową, ruszył poprzez gromadę rozchodzących się gapiów rozpamiętując w myślach ujrzane chwilę wcześniej obrazy. W pamięć zapadło mu szczególnie zdjęcie groteskowych głów mutantów nabitych na metalowe pręty otaczające imperialny bunkier, napawające dumą każdego praworządnego imperialistę.
Kto odwracał się od światła Złotego Tronu, zasługiwał wyłącznie na bolesną śmierć.
- Medea do Septimusa, zostaliśmy zaatakowani, pięciu napastników, obiekt Złote Tarasy - w słuchawce modułu łączności rozległ się znienacka podniesiony głos Medei Trix, mrożący krew w żyłach swym złowieszczym brzmieniem. Hoster zesztywniał na ów dźwięk, potrącając przy tym jakiegoś przechodnia i nie zwracając najmniejszej uwagi na urażone spojrzenie człowieka.
Hoster i Haxtan są w drodze do domu noclegowego, a tu taka niespodzianka!
-
Kargan
- Reactions:
- Posty: 1420
- Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
- Has thanked: 8 times
- Been thanked: 7 times
No to trzeba się pomodlić do Imperatora... raczej króktą modlitwą bo na dłuższą nie starczy czasu
Może przynajmniej Silvanus wyjdzie z tego cało
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Enkaiden, dystrykt portowy, 215.815.M41
Z otworków w lufie automatu przeciwnika buchnęły strugi sprężonego gazu. Wystrzelone z pękatego magazynka pociski gwizdnęły w powietrzu, jeden z nich trafił dziewczynę w prawą nogę pośród rozbryzgu krwi i strzępów materiału spodni.
Noga ugięła się pod zabójczynią nie wytrzymując obciążenia, fala bolesnego gorąca targnęła całym ciałem. Tracąc równowagę, Medea uderzyła plecami w kamienną ścianę przy wejściu do windy, osunęła się po niej niezgrabnie, ale nawet na chwilę nie rozluźniła chwytu palców na rękojeści pistoletu.
Mechanizmy windy zaszczękały donośnie, drzwi zaczęły zasuwać się zgodnie z procedurą odjazdu. Sarkoz Gretz najwyraźniej poszedł po rozum do głowy i postanowił jak najszybciej opuścić niebezpieczne dla siebie miejsce.
Z otworków w lufie automatu przeciwnika buchnęły strugi sprężonego gazu. Wystrzelone z pękatego magazynka pociski gwizdnęły w powietrzu, jeden z nich trafił dziewczynę w prawą nogę pośród rozbryzgu krwi i strzępów materiału spodni.
Noga ugięła się pod zabójczynią nie wytrzymując obciążenia, fala bolesnego gorąca targnęła całym ciałem. Tracąc równowagę, Medea uderzyła plecami w kamienną ścianę przy wejściu do windy, osunęła się po niej niezgrabnie, ale nawet na chwilę nie rozluźniła chwytu palców na rękojeści pistoletu.
Mechanizmy windy zaszczękały donośnie, drzwi zaczęły zasuwać się zgodnie z procedurą odjazdu. Sarkoz Gretz najwyraźniej poszedł po rozum do głowy i postanowił jak najszybciej opuścić niebezpieczne dla siebie miejsce.
BS 25, do tego premia +10 za ogień półautomatyczny oraz +30 za Point blank, w sumie 65. Pełen trwogi rzucam 1k100, wypada 58. Trafił jeden pocisk, dwa chybiły! Broń tego typu zadaje 1k10+3 rany, premia z Wytrzymałości Medei to zaledwie 2. Na kostce 1k10 wypadło 3, brutto 6 ran, netto 4. Kula trafiła w prawą nogę. Swoją drogą, gdyby gościowi się tak nie trzęsły ręce, Medea mogłaby w tym holu naprawdę postradać życie!
W holu znajduje się para martwych porywaczy, jeden z przestrzelonym bicepsem i jeden nietknięty. Do tego ukryty w windzie Gretz oraz nasi milusińscy. Żeby dokończyć czwartą rundę, potrzebuję kolejnej deklaracji co do działania Nathana (sugeruję strzelanie seriami, ale ostateczne zdanie należy i tak do Bartka).
W holu znajduje się para martwych porywaczy, jeden z przestrzelonym bicepsem i jeden nietknięty. Do tego ukryty w windzie Gretz oraz nasi milusińscy. Żeby dokończyć czwartą rundę, potrzebuję kolejnej deklaracji co do działania Nathana (sugeruję strzelanie seriami, ale ostateczne zdanie należy i tak do Bartka).
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Silvanus nie widział, ale słyszał jak Medea usuwa się na ziemię. Instynkt nie pozwalał mu odwrócić uwagi i skierować wzrok ku operatorce. Jeśli nie chciał podzielić losu Medei, to musiał w stu procentach skupić się na parze żyjących przeciwników i modlić się do Imperatora o szczęście.
Wymierzył w porywacza, który przed ułamkiem sekundy postrzelił Trix i wcisnął spust...
Wymierzył w porywacza, który przed ułamkiem sekundy postrzelił Trix i wcisnął spust...
Seria w zdrowego porywacza. Kalekę bez bicepsa zostawie na deser (jeśli dożyjemy tej pięknej chwili z Medeą).
Imperator czuwa... To tylko postrzał w nogę, gorzej jakby w krocze trafił, bo wtedy ostatnia nadzieja by zgasła dla Nathana, żeby udowodnić temu zboczeńcowi Hosterowi, że Silvanus nie jest jednym z tych pogrążonych w moralnej degrengoladzie osobników oglądających się za męskimi tyłkami. Tak apropos, jeśli Medea zginie (czego bardzo bym nie chciał), ale jeśli zaszła by taka smutna opcja, to jakby jeszcze była ciepła, to nie liczy się jako nekrofilia?.
Imperator czuwa... To tylko postrzał w nogę, gorzej jakby w krocze trafił, bo wtedy ostatnia nadzieja by zgasła dla Nathana, żeby udowodnić temu zboczeńcowi Hosterowi, że Silvanus nie jest jednym z tych pogrążonych w moralnej degrengoladzie osobników oglądających się za męskimi tyłkami. Tak apropos, jeśli Medea zginie (czego bardzo bym nie chciał), ale jeśli zaszła by taka smutna opcja, to jakby jeszcze była ciepła, to nie liczy się jako nekrofilia?.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Enkaiden, dystrykt portowy, 215.815.M41
Doskonale leżący w dłoniach Silvanusa automat wyrzucił z siebie drugą serię pocisków, jego iglica szczęknęła cicho sygnalizując wyczerpany do cna magazynek. Grad kul uderzył porywacza w plecy, strzaskał mu kręgosłup, przeszył jedną z nerek. Niedoszły zabójca Medei umarł równie gwałtownie, co jego zastrzelony chwilę wcześniej towarzysz.
Postrzelony w ramię mężczyzna przestał jęczeć z bólu, zaniemówił porażony widokiem martwych ciał swych kompanów. Siedząca z przyciśniętymi do ściany plecami Medea wymierzyła w napastnika lufę Brightbolta, ale nie pociągnęła od razu za spust, bo jej ofiara nie trzymała w rękach żadnej broni.
Drzwi windy zasunęły się w tej samej chwili, z przeciwnej ich strony do uszu agentki dobiegł dźwięk korbowodów. Sarkoz Gretz zdołał uciec przed sprawiedliwą karą, chociaż w obecnej sytuacji Medea nie zamierzała zalewać się z tego powodu łzami.
Doskonale leżący w dłoniach Silvanusa automat wyrzucił z siebie drugą serię pocisków, jego iglica szczęknęła cicho sygnalizując wyczerpany do cna magazynek. Grad kul uderzył porywacza w plecy, strzaskał mu kręgosłup, przeszył jedną z nerek. Niedoszły zabójca Medei umarł równie gwałtownie, co jego zastrzelony chwilę wcześniej towarzysz.
Postrzelony w ramię mężczyzna przestał jęczeć z bólu, zaniemówił porażony widokiem martwych ciał swych kompanów. Siedząca z przyciśniętymi do ściany plecami Medea wymierzyła w napastnika lufę Brightbolta, ale nie pociągnęła od razu za spust, bo jej ofiara nie trzymała w rękach żadnej broni.
Drzwi windy zasunęły się w tej samej chwili, z przeciwnej ich strony do uszu agentki dobiegł dźwięk korbowodów. Sarkoz Gretz zdołał uciec przed sprawiedliwą karą, chociaż w obecnej sytuacji Medea nie zamierzała zalewać się z tego powodu łzami.
Strzał ponownie z premią +50 (za serię oraz bliski dystans). BS dla potrzeb testu 95, na 1k100 wyrzuciłem 57. Tym razem trafiły cztery z sześciu pocisków, każdy zadał ofierze 1k10 obrażeń minus jej premia z Wytrzymałości. Rzucam 3k30, wyniki 4, 9, 1 i 8. W sumie netto 12 ran i śmierć porywacza! Tak dobiegła końca czwarta runda. Gretz zjechał windą w dół szybu, w holu oprócz BG pozostał już tylko jeden żywy napastnik, ten z rozwalonym bicepsem, na dodatek nie trzymający w rękach żadnej broni. W piątej rundzie pierwszeństwo ma Medea, co robi?
Nathan wystrzelał amunicję, ma zapasowy magazynek do Hamida (jeden), może też sięgnąć po upuszczoną broń któregoś z zastrzelonych porywaczy.
Nathan wystrzelał amunicję, ma zapasowy magazynek do Hamida (jeden), może też sięgnąć po upuszczoną broń któregoś z zastrzelonych porywaczy.
-
Kargan
- Reactions:
- Posty: 1420
- Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
- Has thanked: 8 times
- Been thanked: 7 times
- A teraz gnojku - wysyczała Medea przez zaciśnięte z bólu zęby - powiesz nam o co chodziło w tej akcji i dlaczego chcieliście nas pojmać. Albo umrzesz. Boleśnie.
Pomimo pulsującego bólu dochodzącego z przestrzelonej nogi ręka Medei nawet nie drgnęła kiedy skierowała pistolet w stronę genitaliów ostatniego z przeciwników.
Teraz do niego należał wybór. Powiedzieć prawdę, albo umrzeć z wysmażonymi jajkami...
Pomimo pulsującego bólu dochodzącego z przestrzelonej nogi ręka Medei nawet nie drgnęła kiedy skierowała pistolet w stronę genitaliów ostatniego z przeciwników.
Teraz do niego należał wybór. Powiedzieć prawdę, albo umrzeć z wysmażonymi jajkami...
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Enkaiden, dystrykt portowy, 215.815.M41
Wypalona w ramieniu mężczyzny rana musiała przysparzać mu ogromnego cierpienia, ale szok wywołany rzezią towarzyszy sprawił, że porywacz zupełnie przestał jęczeć wbijając w zamian wzrok w lufę Brightbolta.
- Odebrało ci mowę czy mam ci wypalić następną dziurę? - sarknęła Medea, starająca się dzielić uwagę po równo między pojmanego więźnia i krwawiącą silnie ranę na nodze - Nie będę powtarzała.
- Jesteś zdrowa - odparł mężczyzna zaciskając palce drugiej ręki wokół głębokiej rany - Przynajmniej tak musiał myśleć Gretz. Gładka skóra, dobre zęby. To nic osobistego, zwyczajny interes... jesteście z Magistratum? Agenci pod przykrywką obcoświatowców?
Wypalona w ramieniu mężczyzny rana musiała przysparzać mu ogromnego cierpienia, ale szok wywołany rzezią towarzyszy sprawił, że porywacz zupełnie przestał jęczeć wbijając w zamian wzrok w lufę Brightbolta.
- Odebrało ci mowę czy mam ci wypalić następną dziurę? - sarknęła Medea, starająca się dzielić uwagę po równo między pojmanego więźnia i krwawiącą silnie ranę na nodze - Nie będę powtarzała.
- Jesteś zdrowa - odparł mężczyzna zaciskając palce drugiej ręki wokół głębokiej rany - Przynajmniej tak musiał myśleć Gretz. Gładka skóra, dobre zęby. To nic osobistego, zwyczajny interes... jesteście z Magistratum? Agenci pod przykrywką obcoświatowców?
Masakra w ciasnej przestrzeni musiała mocno draniem wstrząsnąć, bo na razie gada...