PBF - Bluźniercza otchłań

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 14 października 2015, 21:48

Enkaiden, "Koralowa Muszla", 215.815.M41

Chociaż wstrzyknięty Medei środek pobudzający przestawał stopniowo działać, Bóg-Imperator szczególnie tego dnia zabójczyni sprzyjał. Septimus zajął się jej raną w ostatniej dogodnej chwili, oszczędzając agentce nadmiernego cierpienia.

Co więcej, dowódca komórki sprawiał wrażenie kogoś, kto całkiem dobrze radził sobie ze skalpelem i cążkami. Wyciągnął zdeformowany kawałek ołowiu z ciała Medei kilkoma wprawnymi ruchami, cisnął go na podłogę odkładając cążki do swego przybornika.

Przywołany do boku Septimusa Hoster oblizywał mimowolnie usta, spoglądając dziwnie nieprzytomnym wzrokiem na cieknącą z rany Medei krew.

- Za cztery godziny musisz być w pełni sprawna - oznajmił Septimus spoglądając na przybornik z wyrazem twarzy mogącym sugerować niezdecydowanie - Zszycie to półśrodek, nici mogą pęknąć przy nadmiernym obciążeniu.

- Hoster, pomóż jej wejść do mojego pokoju - zdecydował po chwili milczenia. Medea i Hoster wymienili zaskoczone spojrzenia, ale ton Septimusa nie pozostawiał złudzeń co do natury wypowiedzianych słów: był to ewidentnie rozkaz.
W międzyczasie pozwolę sobie skontrolować stan zdrowia Medei. Zabójczyni ma w profilu 12 ran, do tej pory "wchłonęła" 8 obrażeń (cztery w głowę, cztery w nogę). Mechanika zakłada trzy poziomy obrażeń: lekkie, ciężkie i krytyczne. Dopóki bohater nie odniesie sumy obrażeń większej niż podwójna premia z Wytrzymałości, jest lekko ranny, powyżej tej wartości ciężko ranny. Od poziomu obrażeń zależy tempo leczenia. Medea ma TB 2, pozostaje lekko ranna, dopóki ma tylko cztery obrażenia lub mniej, od piątego obrażenia otrzymuje status ciężko rannej.

Zabieg Septimusa zniwelował jedną ranę, pozostaje siedem...

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 14 października 2015, 22:14

- Najprościej by było gdybym cie po prostu... zaniósł. - powiedział Hoster nie patrzac na Mede.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 14 października 2015, 23:22

- Nawet nie myśl o tym by mnie dotknąć...psioniku - warknęła Medea usiłując się podnieść - Od noszenia mnie jest Nathan. Ma już w tym niejaką wprawę...

Ty chyba nie do końca sobie Suriel zdajesz sprawę z tego jak jest postrzegany Psionik w 40-millenium :D Jeśli nie spotkasz jakiejś
powabnej Psioniczki to do końca życia Twoją towarzyszką będzie prawa ręka :D (jesteś praworęczny ?). Medea może traktować Cię jak sojusznika,
ba nawet jak członka drużyny, ale nie da się pokonać tradycji i uprzedzeń siękających wieków wstecze. Na Twoim miejscu bym się nie narzucała...co innego Nathan :P
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 15 października 2015, 20:27

Enkaiden, "Koralowa Muszla", 215.815.M41

Zdjęta dreszczem głęboko zakorzenionych uprzedzeń, Medea mimo najlepszych chęci Hostera nie skorzystała z pomocy psykera. W zamian oparła się ręką o ścianę, przechodząc jak najszybciej przez drzwi pokoju Septimusa. Krew znowu ciekła z odsłoniętej rany, a cała noga pulsowała coraz silniejszymi spazmami bólu, pobudzonymi do życia cążkami dowódcy sekcji.

- Trzymaj się ode mnie z daleka - syknęła raz jeszcze zabójczyni, oglądając się ponad ramieniem na Merisiera. Hoster szedł tuż za nią posłuszny rozkazowi Septimusa, studiując wzrokiem znaczące podłogę plamy krwi kobiety.

- Cokolwiek by się nie działo, pozostańcie w salonie - dodał zausznik quattora Ludda zerkając znacząco zafrasowanego ojca Kazadiego - Wszystko później wyjaśnię.

Zamknąwszy za sobą drzwi pokoju Septimus polecił zabójczyni usiąść na swoim łóżku, potem zaś przeniósł przenikliwe spojrzenie na zdenerwowanego Hostera.

- Stawką tego, co zaraz uczynimy może być powodzenie całej misji - oznajmił ściszonym głosem - Znam na pamięć twe dossier, czytałem o wszystkich talentach. Zajmiesz się jej raną?

W szeroko otwartych oczach Medei pojawił się błysk prawdziwego strachu, zrodzony z przeczucia czegoś bardzo złego.

- Wiem, że potrafisz - dodał Septimus, świdrując Hostera oczami koloru stali.
Przypominam, że dla Medei to będzie prawdziwy wstrząs emocjonalny oraz ogromny wstyd związany z poczuciem winy, który w skrajnych przypadkach mógłby doprowadzić do samobójstwa praworządnego pobożnego imperialisty! Ale z drugiej strony, musiałaby sprzeciwić się rozkazowi przełożonego Ordo... to już lepiej się chyba zastrzelić! ;)

Hoster, podejmujesz się aktu miłosierdzia, za który Medea najpewniej Cię dożywotnio znienawidzi?

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 15 października 2015, 20:50

Ten dziwny sen z morzem krwi. Może nie był podszept ciemności, może to była wizja tego co miało dopiero nadejść. Mocna i przesadnie wyrazista w swej krwistości

Hoster stał nieruchomo wpatrzony czubki swoich butów.
- Zrobię wszystko co mi każesz Septimusie - powiedział chłopak wyraźnie zdenerwowany całą tą sytuacją. A potem nabrał parę razy powietrza w płuca i bardzo powoli podniósł wzrok na Medę.

Nie było w tym wzroku nic z tego Hostera jakiego znała Medea. Roztrzęsiony chłopaczek zniknął gdzieś nagle. W spojrzeniu był chłód kosmicznej pustki i coś jeszcze. Coś dziwnego i nienaturalnego. To coś "płonęło" chłodnym lodem w jego źrenicach i cokolwiek to było, nie było to ludzkie.

- Spokojnie, nawet cię nie dotknę... - powiedział dziwnym głosem Hoster jakby gdzieś z wnętrza siebie.

A potem rany zaczęły się powoli nagrzewać. Organizm zaczął przyspieszać...
Pytanie z jakim skutkiem :P Deklaruję koncentrację przed użyciem mocy. Gdyby coś nie tak poszło z mocą poproszę o przerzut.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post