Oczywiście nikt z nas nie jest w stanie w 100% pisać stylem Howarda. Nie chodzi mi o to, że jak nie będzie tak samo, to będzie lipa. Pisałem wyżej, że liczę na to, iż każdy z graczy będzie się starał, a reszta sama się ułoży.
Ja ze swojej strony z pewnością będę już unikał skatologicznych fraz.
Taki też drobny pstryczek - w książkach sagi o Conanie nigdy nie natknąłem się na przekleństwa i sklinanie
Dobro, bo to kawał dobrej literatury jest! Jakby znalazły się tam mało smaczne fragmenty, to magia jaką ma powieść pryska jak bańka mydlana. Nikt z dobrych pisarzy high fantasy poprzedniego pokolenia nie porusza pewnych tematów i celowo je omija, bo dla dorosłego i wykształconego człowieka, są one po prostu niedojrzałe i dziecinne. To co czytam i piszę musi mieć przynajmniej podstawowy poziom estetyczny, inaczej staje się jednym z milionów bubli wytworzonych przez obecną popkulturę. Myślę, że sprawa jest jasna i klarowna.
Co do przekleństw, to myślę że będą w zdecydowanie mniejszej ilości, bo zawsze można postarać się o lepsze słowa niż K**wa m*ć...