Jest tu gdzieś na ścianach jakiś plan platformy? W ochronce takie rzeczy bywają. Przeładowuję broń jak brak amunicji biorę inną od sztywnego ochroniarza.
PBF - Bluźniercza otchłań
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Hoster starał sie ukryć ciężki oddech i duszności. Cała ta akcja zdenerwowała go. Ale było już po. Sprawdził się, choć w duchu sam przed sobą nie chciał przyznać, iż nader słabo. Dobrze wiedział co się zaraz stanie. Pamiętał doskonale jak ta dwójka potraktowała chłopaka w przejściu technicznym habitataów. Nie bardzo chciał na to patrzeć, podszedł do jednego ze stygnących ciał szukając nasłuchu który ochrona przeważnie nosiła wpięty w ucho. Potem zajął się kamerami sprawdzał co obserwowały i chciał nieco popykać w przyciskach w nadziei, że trafi na poszukiwany obraz zwierzchnika LaGrande.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Platforma R-313, 216.815.M41
Starając się nie spoglądać w kierunku rozmawiających szeptem z więźniem towarzyszy, Hoster otworzył naprędce kilka metalowych szafek wciśniętych pomiędzy konsolety, wyciągnął z jednej z nich skrzynkę amunicyjną. Wysypane na biurko magazynki zaszczękały głośno, zastukały w aluminiowy blat. Merisier wyciągnął częściowo opróżniony magazynek z rękojeści swego pistoletu, wymienił go błyskawicznie na nowy pociągając za rygiel broni i wprowadzając do lufy pierwszy pocisk.
Wszystko wskazywało na to, że pracujący w sąsiednich pomieszczeniach klerkowie nie zauważyli krwawych zajść w centrum monitoringu. Najwyraźniej też pokoje gościnne będące miejscem zasadzki Gensha nie były objęte nadzorem oficerów ochrony, w przeciwnym bowiem razie śmierć stewarda i jego pomocnic już dawno wywołałaby alarm. Wsadziwszy pistolet za pasek spodni Hoster zaczął oglądać na przemian laminowany schemat platformy i ekrany kilkunastu ustawionych w pomieszczeniu monitorów.
Starając się nie spoglądać w kierunku rozmawiających szeptem z więźniem towarzyszy, Hoster otworzył naprędce kilka metalowych szafek wciśniętych pomiędzy konsolety, wyciągnął z jednej z nich skrzynkę amunicyjną. Wysypane na biurko magazynki zaszczękały głośno, zastukały w aluminiowy blat. Merisier wyciągnął częściowo opróżniony magazynek z rękojeści swego pistoletu, wymienił go błyskawicznie na nowy pociągając za rygiel broni i wprowadzając do lufy pierwszy pocisk.
Wszystko wskazywało na to, że pracujący w sąsiednich pomieszczeniach klerkowie nie zauważyli krwawych zajść w centrum monitoringu. Najwyraźniej też pokoje gościnne będące miejscem zasadzki Gensha nie były objęte nadzorem oficerów ochrony, w przeciwnym bowiem razie śmierć stewarda i jego pomocnic już dawno wywołałaby alarm. Wsadziwszy pistolet za pasek spodni Hoster zaczął oglądać na przemian laminowany schemat platformy i ekrany kilkunastu ustawionych w pomieszczeniu monitorów.
Hoster znalazł dwanaście magazynków do Waszej broni, jeden z nich załadował do swego pistoletu. Ma też plan platformy. Co w międzyczasie robią Medea i Nathan? Jakie mają pytania do więźnia? Co zamierzają zrobić w następnej kolejności?
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Los rannego był Silvanusa przesądzony. To była bardzo niska cena, za wypełnienie woli boga-imperatora. Musiał jednak dać oficerowi poczucie chociaż cienia szansy na przeżycie, aby ułatwić sobie współpracę. Nie mieli czasu na długie przesłuchania, ani niekończący się research w obiektywach kamer.
- Pomożesz nam, a łaska Imperatora nadal będzie ci sprzyjać.
- Kim jesteście - stęknął ranny. Silvanus ze śmiertelną powagą i kamienną twarzą ośwoadczył:
- Jesteśmy prawą ręką boga-imperatora. Sztyletem sprawiedliwości skrytym w mroku na bluźnierców.
- Ordo...
- Gdzie jest Bolg?
- Pomożesz nam, a łaska Imperatora nadal będzie ci sprzyjać.
- Kim jesteście - stęknął ranny. Silvanus ze śmiertelną powagą i kamienną twarzą ośwoadczył:
- Jesteśmy prawą ręką boga-imperatora. Sztyletem sprawiedliwości skrytym w mroku na bluźnierców.
- Ordo...
- Gdzie jest Bolg?
Zastrzegam sobie prawo do zmiany powyższych wypowiedzi na ewentualne bardzoej pasujące w realia, bo nie znam na tyle świata i nie wiem czy Nathan tak by powiedział. Tak czy owak trzeba będzie go zabić. Ale jak będzie skory do współpracy to ominą go tortury i bolesna śmierć (nie ma co, łaska imperatora jest niezmierna).
Lista pytań od Nathana:
1. Gdzie jest Bolg?
2. Jak tam dotrzeć?
3. Jakie są tam środki bezpieczeństwa?
4. Jak je ewentulanie zneutralizować? Np jakieś pułapki itp.
Reszta wyjdzie w praniu. Oczywiście Silvanus też uzupełnia amunicje. Bierze kilka dodatkowych magazynków. Spyta jeszcze może gdzie tu jest jakiś magazyn pancerzy i broni. Jakby udało nam się wcisnąć w jakieś karapaxy i zdobyć konkretne pukawy, to po pierwsze moglibyśmy swobodnie chodzić po platformie, a po drugie w razie czego dysponowalibyśmy dużo większą siłą ognia i ochrony. Oczywiście trzebaby uważać, żeby nie zniszczyć przypadkiem stacji. Strzelanina pod powierzchnia oceanu mogłaby miec katastrofalne skutki.
Lista pytań od Nathana:
1. Gdzie jest Bolg?
2. Jak tam dotrzeć?
3. Jakie są tam środki bezpieczeństwa?
4. Jak je ewentulanie zneutralizować? Np jakieś pułapki itp.
Reszta wyjdzie w praniu. Oczywiście Silvanus też uzupełnia amunicje. Bierze kilka dodatkowych magazynków. Spyta jeszcze może gdzie tu jest jakiś magazyn pancerzy i broni. Jakby udało nam się wcisnąć w jakieś karapaxy i zdobyć konkretne pukawy, to po pierwsze moglibyśmy swobodnie chodzić po platformie, a po drugie w razie czego dysponowalibyśmy dużo większą siłą ognia i ochrony. Oczywiście trzebaby uważać, żeby nie zniszczyć przypadkiem stacji. Strzelanina pod powierzchnia oceanu mogłaby miec katastrofalne skutki.
Ordo to LEWA ręka Imperatora, ale to szczegół!
Ostatnio zmieniony 01 lutego 2016, 11:36 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Kargan
- Reactions:
- Posty: 1420
- Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
- Has thanked: 8 times
- Been thanked: 7 times
Uznawszy sytuację za chwilowo przynajmniej opanowaną Medea pozostawiła przesłuchanie w rękach Silvanusa. Agentka sięgnęła ręką po jeden z leżących na blacie magazynków jednocześnie kciukiem drugiej zwalniając przycisk blokujący magazynek w jej pistolecie. Pusta skorupa magazynka z głuchym stukiem uderzyła o podłogę a dźwięk ten rozbrzmiał jednocześnie z cichym kliknięciem jakie rozległo się w momencie kiedy nowy magazynek znalazł się na miejscu. Płynnym ruchem Medea przeładowała broń. Po chwili zastanowienia agentka zabrała ze stołu jeszcze cztery zapasowe magazynku wsadzając je sobie za pasek. Obrzuciwszy spojrzeniem pomieszczenie dziewczyna skupiła się na monitorach usiłując zdobyć jak najwięcej informacji...
Medea nie zamierza przeszkadzać ex-regulatorowi w przesłuchiwaniu więźnia
On jest lepszy w te klocki - moja przeszłość to raczej zabijanie. Sprawdzę co widać - może znajdę szefa i zdążę go ostrzec przed jakimś niebezpieczeństwem. Strażnicy mogą mieć przy sobie jakieś magnetyczne klucze czy karty więc zanim stąd wyjdziemy przeszukam ich bo taki klucz się może przydać...
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Platforma R-313, 216.815.M41
Dwie postrzałowe rany oficera ochrony silnie krwawiły i niewątpliwie przysparzały mężczyźnie ogromnego cierpienia, ale widok uzbrojonych prześladowców sprawił, że człowiek ten nie pozwolił sobie na żaden głośniejszy jęk bólu. W zamian spoglądał zamglonym wzrokiem to na Medeę, to na Nathana, próbując zrozumieć powody, dla których imperialna Inkwizycja miałaby napadać na morską platformę LaGrando.
- Zarządca? O tej porze najpewniej pracuje w swoim gabinecie - wykrztusił ranny słysząc zadane twardym głosem pytanie Silvanusa - Jestem bogobojnym synem Kościoła. Cokolwiek uczynili moi zwierzchnicy, nigdy nie miało to miejsca za mą wiedzą. Przysięgam na katechizmy świętego Alessandra i relikwię Siedmiu Ojców.
- Jak się do niego dostać? - kontynuował przesłuchanie Nathan. Pozostawiając więźnia na celowniku Medei agent cofnął się o kilka kroków, do zawalonego zapasowymi magazynkami biurka. Nie odrywając spojrzenia od rannego Silvanus przeładował błyskawicznie własną broń, przy wtórze metalicznego szczęku i posapywania więźnia. Widząc to Medea powróciła do przyglądania się zapisom kamer systemu monitoringu.
- Nadzorca Bolg ma gabinet w sąsiednim bloku administracyjnym - wyjaśnił coraz bardziej przerażony jeniec, zdrową ręką trzymający za wiszący na szyi amulet w postaci stylizowanego Imperialnego Orła - Jeśli zgrzeszył herezją, wypieram się wszelkiej z nim znajomości. Kościół mą ostoją, Credo ścieżką życia...
- Pytałem jak mogę się do niego dostać? - powtórzył Nathan, z rozmysłem zniżając ton - Miej baczenie na to, że cierpliwość sług Złotego Tronu nie jest nieskończona.
- Wystarczy wejść na ostatnie piętro tego bloku i przejść łącznikiem prosto na poziom kancelaryjny - wyrzucił pośpiesznie więzień - Nie ma praktycznie żadnej ochrony, tylko kilku umundurowanych strażników pilnujących porządku w holu kancelarii. To nie placówka militarna, tylko przemysłowa. Wydobywamy minerały z dna morskiego, potrzeba do tego niewykwalifikowanej siły roboczej, a robotnicy czasami robią kłopoty...
- Macie tutaj zbrojownię? Skład amunicji i cięższego sprzętu?
- Na pierwszym piętrze poniżej poziomu morza, w sekcji służby bezpieczeństwa - kiwnął głową ranny - Ale tam można wejść tylko za autoryzacją zarządcy albo dowódcy jednostki, trzeba mieć aktywowaną kartę wstępu.
Dwie postrzałowe rany oficera ochrony silnie krwawiły i niewątpliwie przysparzały mężczyźnie ogromnego cierpienia, ale widok uzbrojonych prześladowców sprawił, że człowiek ten nie pozwolił sobie na żaden głośniejszy jęk bólu. W zamian spoglądał zamglonym wzrokiem to na Medeę, to na Nathana, próbując zrozumieć powody, dla których imperialna Inkwizycja miałaby napadać na morską platformę LaGrando.
- Zarządca? O tej porze najpewniej pracuje w swoim gabinecie - wykrztusił ranny słysząc zadane twardym głosem pytanie Silvanusa - Jestem bogobojnym synem Kościoła. Cokolwiek uczynili moi zwierzchnicy, nigdy nie miało to miejsca za mą wiedzą. Przysięgam na katechizmy świętego Alessandra i relikwię Siedmiu Ojców.
- Jak się do niego dostać? - kontynuował przesłuchanie Nathan. Pozostawiając więźnia na celowniku Medei agent cofnął się o kilka kroków, do zawalonego zapasowymi magazynkami biurka. Nie odrywając spojrzenia od rannego Silvanus przeładował błyskawicznie własną broń, przy wtórze metalicznego szczęku i posapywania więźnia. Widząc to Medea powróciła do przyglądania się zapisom kamer systemu monitoringu.
- Nadzorca Bolg ma gabinet w sąsiednim bloku administracyjnym - wyjaśnił coraz bardziej przerażony jeniec, zdrową ręką trzymający za wiszący na szyi amulet w postaci stylizowanego Imperialnego Orła - Jeśli zgrzeszył herezją, wypieram się wszelkiej z nim znajomości. Kościół mą ostoją, Credo ścieżką życia...
- Pytałem jak mogę się do niego dostać? - powtórzył Nathan, z rozmysłem zniżając ton - Miej baczenie na to, że cierpliwość sług Złotego Tronu nie jest nieskończona.
- Wystarczy wejść na ostatnie piętro tego bloku i przejść łącznikiem prosto na poziom kancelaryjny - wyrzucił pośpiesznie więzień - Nie ma praktycznie żadnej ochrony, tylko kilku umundurowanych strażników pilnujących porządku w holu kancelarii. To nie placówka militarna, tylko przemysłowa. Wydobywamy minerały z dna morskiego, potrzeba do tego niewykwalifikowanej siły roboczej, a robotnicy czasami robią kłopoty...
- Macie tutaj zbrojownię? Skład amunicji i cięższego sprzętu?
- Na pierwszym piętrze poniżej poziomu morza, w sekcji służby bezpieczeństwa - kiwnął głową ranny - Ale tam można wejść tylko za autoryzacją zarządcy albo dowódcy jednostki, trzeba mieć aktywowaną kartę wstępu.
Dalsze pytania?