PBF - W Mroku Oxanu - techniczny

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 05 marca 2016, 15:14

Dobiegające zza ściany gniewne pokrzykiwania przybrały na sile. Khem westchnął w wyrazie dobrodusznej bezsilności, odłożył na blat drewnianego stołu sortowane właśnie woreczki z barwnikami. Nierozgarnięty młody siwja pomagający za dnia w laboratorium alchemika jak zwykle nie uważał przy czyszczeniu boksu Smolucha i złośliwy ryczyosioł próbował go zapewne znowu naznaczyć ostrymi jak szklane drzazgi zębami. AjArdczyk przetarł piekące powieki czubkami palców, przeciągnął się z trzaskiem kości nasłuchując jednocześnie innych dobiegających z zewnątrz odgłosów. Dźwięki wypełniające Calli sączyły się poprzez kamienne ściany, tworząc znajomy i kojący dla uszu alchemika monotonny pomruk, ponad który wybijały się sporadycznie odgłosy okrzyków i śmiechu.

Wykute w pionowym zboczu góry laboratorium Khema mogło się wydawać przeraźliwie niewielkie, ale mężczyzna już dawno się do niego przyzwyczaił. Wąskie drewniane regały ciągnęły się aż po sufit, zastawione skrzynkami, fiolkami i glinianymi miseczkami pełnymi alchemicznych składników. Khem skrupulatnie pilnował, by wszystkie łatwopalne bądź wchodzące w kontakt z innymi środki po pracy trafiały do mniejszego składziku, wykutego w głębi domostwa i pozbawionego jakichkolwiek mebli. Umieszczane w pojemnikach wprost na zimnej kamiennej posadzce, niebezpieczne składniki pozostawały poza zasięgiem niepożądanych rąk gości.

Płonący silnym blaskiem runiczny znak na ścianie ponad stołem zaczął znienacka przygasać, pozwalając mrokowi wpełznąć z powrotem w zakamarki laboratorium. Pomieszczenie używane przez Khema do tworzenia specyficznych wyrobów pobawione było okien, a wiodące doń przejście biegło poprzez pomieszczenia dobudowane do zbocza, toteż nigdy nie docierały tam promienie słońca. Khem był tym ogromnie ukontentowany, bo zbyt silne słoneczne światło mogło wywołać przypadkowy zapłon sproszkowanego grzybnika bądź zmielonych liści białej ostrężyny. Bezpieczeństwo pracy nade wszystko inne - taką maksymę wpojono mu w latach studiów i mimo upływu czasu konsekwentnie się jej trzymał.

Służący za oświetlenie pomieszczenia run zgasł ostatecznie, ale Khem nie nakreślił w jego miejscu nowego. Zmęczone całonocną pracą oczy piekły coraz bardziej, toteż alchemik wstał od stołu i przeszedł do części domostwa zbudowanej ze starannie uformowanych glinianych bloczków, wciśniętej pomiędzy pionowy klif masywu i gwarną kolorową ulicę. Służący zdążył już złożyć ogień w kamiennym palenisku, płomienie pożerały z miłym dla ucha trzaskiem drewniane polana. Na wciśniętym w róg kuchni stole stały dwa koszyki ze sprawunkami, toteż przeciągnąwszy się raz jeszcze Khem podszedł tam w zamiarze przygotowania śniadania. Młody siwja wielokrotnie próbował alchemika wyręczać w kuchennych obowiązkach, ale mimo lat spędzonych w Calli AjArdczyk nie zdołał się przekonać do wszystkich aspektów życia Lenja'kare - w szczególności zaś do ich budzącej u niego zgrozę sztuki kulinarnej. Uważając się za człowieka cywilizowanego, Khem nie przełamał dotąd głębokiej odrazy do specjałów takich jak pieczone pająki, smażone w oleju ptasie jaja z niemal wykształconymi embrionami w środku czy surowe małpie mózgi.
Czy Mistrzyni Gry uwzględni moją skromną prośbę o przydział domostwa jak w opisie powyżej?

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 07 marca 2016, 16:13

Hmmm... Cóż złego jest w pieczonych pająkach? :P Keth, czuję, że Twoja postać musi przejść ewolucję kulinarną! ;)
A tak poza tym, to całkiem fajny wpis., Jako twórca systemu nie mam żadnych uwag krytycznych. Myślę, że zaczynasz się orientować w realiach. :)

Z innej beczki: wkleiłem na ErroSa trochę pomocnych informacji do grania w Krainach Południa. Myślę, że będzie to dość pomocne. ;)

Znajdziecie ją pod linkiem:
http://www.sibsi.com.pl/?page_id=550

Artykuł jest pod ogólnym podziałem czasu, podając alternatywne metody odliczania go w AjArd i na Lenji.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 10 marca 2016, 12:35

Z tego co wiem, dziś mamy zacząć, więc nim zaczniemy garść przydatnych informacji postrzegania odnośnie ras, statusów społecznych i innych takich drobiazgów (przygoda w końcu ma być socjalna).

Populacja w Calli wygląda jak oceniam mniej więcej tak:

54% - Lenja'kare ( w tym ok.: 24% Siwja, 16% Tiba, 8% Alinur, 6% Aruan)
20% - AjArdczycy
11% - Sa
7% - Ixari
3% - Elfy Żałobne
3% - Sutu i Gryfonie
2% - Felidae


Lenja'kare stanowią jak wiadomo ludność rdzenną i trudno tu dodać coś więcej. AjArdczycy też w dużej mierze wtopili się w społeczność miejską. Wielu z nich jest szlachetnie urodzonych, a jednak z uwagi na kastowy podział społeczeństwa Lenja'kare nie mogą zajmować się władzą. Nie są jednak traktowani jak niższe kasty: Siwja czy Tiba. Generalnie więc ich obecność tworzy strefę mieszczaństwa, do którego należą też majętni Siwja (np kupcy czy znani rzemieślnicy). Jest to na Lenji zjawisko stosunkowo nowe. Mieszczaństwo adoptuje więc na razie niektóre zwyczaje arystokracji, ma na nie także pewien wpływ kultura AjArdczyków (np. w kwestii mody, czy rozrywek). Trudno jednak mówić jeszcze o pełnej autonomii tego środowiska.

Choć AjArdczycy są postrzegani nadal jako cudzoziemcy, to jednak nie przeszkadza to we wzajemnych relacjach. Obie rasy są bowiem dość podobne i wywodzą się z tego samego kręgu kulturowego. Można więc rzec, że różnica jest jak między Anglikiem i Francuzem lub Polakiem i Rosjaninem: z daleka niewielka, a w szczegółach duża. Mimo to nie ma problemów ze wzajemnym porozumiewaniem się.

Sa z zasady nie są specjalnie szanowani i sytuują się gdzieś na dole drabiny społecznej. Jedynie artyści i rzemieślnicy tej rasy są w stanie wybić się z uwagi na posiadane talenta. Reszta zajmuje się połowem ryb, tańcem i śpiewaniem na ulicach, lub posługami w domach możniejszych od siebie (np u bogatych Siwja, którzy mają problem ze znalezieniem służby we własnej kaście). Wśród rasy tej można też spotkać wiele osób żyjących na granicy prawa, np ladacznic czy złodziei. Sa zwykle trzymają się razem i zachowują swoją kulturę. Mieszkają w slumsach lub dzielnicy Siwja, zwykle w większych grupach. Są dość lojalni względem siebie, a w rozmowach z obcymi unikają tematów związanych z własną rasą czy kulturą. Można powiedzieć, że także udało im się wrosnąć w społeczność lokalną, jednak z uwagi na pewien izolacjonizm i sposób życia, są traktowani mniej więcej tak, jak my postrzegamy np. Rumunów.

Ixari są jedną z Wysokich Ras, potomkami Najstarszych i najdawniejszą rasą na Lenji. Z tego względu otacza ich szacunek, wśród niższych kast przepojony pewnym lękiem. Ixari aby żyć muszą pić krew rozumnych istot - nie jest to żadna tajemnica i wiedza ta jest powszechna. Zwykle rasa ta pożywia się na niewolnikach, nie sprawia to więc problemu wyższym kastom. Jednak ubodzy Siwja, niewolnicy i biedacy lękają się Ixari, nazywając ich Żądnymi Krwi Demonami etc. i opowiadając o nich niestworzone rzeczy. Wielu uważa, że ich skłonności mają jakiś związek z mroczną magią. Matki Siwja chowają więc przed nimi dzieci a żebracy zwykle znikają z ulicy po której idzie Ixari. Wyższe kasty zdają sobie sprawę z niedorzeczności tych wierzeń, jednak nie robią wiele z tym by je wytępić. Właściwie można powiedzieć, że niespecjalnie ich to interesuje. Z pewnością jednak korzystają dzięki wymianie kulturowej i intelektualnej z Ixari. I choć mogą nie popierać ich sposobu życia, to przecież często sami sprzedają im niewolników.

Elfy Żałobne osiadłe na kontynencie są zwykle najemnikami, służącymi jako ochrona możnych, gladiatorami zarabiającymi na arenie, lub fechmistrzami, szkolącymi wojowników Tiba. Zwykle nie osiedlają się w miastach Lenja'kare na stałe, lecz spędzają tam jakiś czas, potrzebny, by zarobić, po czym wracają na wybrzeże lub do Vilmisiru.

Sutu i Gryfonie zamieszkujący miasta Lenji, także cieszą się szacunkiem jako Wysokie Rasy. Są to jednak raczej pojedyncze jednostki, będące zwykle specjalistami w jakiejś dziedzinie: uczonymi, alchemikami, inżynierami czy Adeptami. Niektórzy zajmują się też kupiectwem.

Felidae jako rasa dopiero opanowują Lenję. Głownie z uwagi na to, że nie każdemu kotu chce się przebywać szerokie pustynie pyłu, aby dostać się na pogórze. Przecież jednak zaczynają już przenikać do miast na kontynencie. Zwiadowcy Snów jak zwykle starają się zintegrować z panującą kulturą, wchodząc w symbiozę na zasadzie - "Ja cię człowieku, ochronię przed Nawkami, a ty mi przynieś kocyk i kolację". Cienie Księżyca jak zwykle są poza prawem i pomimo starań Tiba by trzymać ich z daleka od miast, zawsze jakoś znajdują drogę do środka. Wiekszośc zamieszkuje oczywiście slumsy, starając się nie rzucać za bardzo w oczy i wykorzystując znajomość miasta i niewielki rozmiar, do tego by żyć względnie dobrze.


[center]***[/center]
OK, to tyle o rasach - co byście wiedzieli, jak się stereotypowo podchodzi do innych.

A teraz kilka słów o tytulaturze:
Zmarły, pamiętaj, że twój Paladyn jako szlachcic (na razie na niskim dość poziomie, ale jednak) ma prawo do dodawania przed swoim imieniem tytułu Aru (Pan).

Z kolei Keth, wiedz, że twój Alchemik ma prawo dodawać do imienia tytuł Kadi (będący także tytułem szlachty niższej), który co prawda wśród Lenja'kare niewiele znaczy, ale dla AjArdczyka na pewno znaczy sporo.

Pamiętajcie, poza tym, że przedstawiając się należy wymienić także imię ojca i miasto z którego się pochodzi (lub uznaje za swoje, w przypadku gdy np ktoś urodził się gdzie indziej, ale od lat mieszka w Calli, pewnie wymieni Calli). Jest to ogólnie przyjęty zwyczaj. Osoby, które przedstawiając się nie wymieniają tych danych, uważane są za podejrzane, gdyż albo się czegoś wstydzą, albo chcą coś ukryć.

Zin-Carla: Hierodula wszakże w tym wypadku może się przedstawić jako córka Bogini, bowiem będąc jej kapłanką i niewolnicą, zerwała związki z rodziną i nie musi jej wymieniać.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

TatTvamAsi
Reactions:
Posty: 423
Rejestracja: 08 sierpnia 2015, 14:54
Been thanked: 3 times

Post autor: TatTvamAsi » 13 marca 2016, 19:26

Może to być trochę pedantyzm z mojej strony, ale gdybyście tak mogli nagłówki swoich postów wyśrodkowywać. Mogłyby mieć jednolity też kolor. Ale to takie szczegóły. Pamiętajcie proszę o rysunkach przedstawiających waszą postać i o tym, żeby ją w miarę obrazowo opisać, bo jak wiadomo nie da się zwykle znaleźć idealnego rysunku w sieci - ale to tak jak się na uczcie spotkacie.

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 14 marca 2016, 00:01

Powiem to jako pierwszy, ale nie sądzisz, że trochę przesadzasz?
Sorry, ale ja nie widzę sensu w ujednolicaniu czegoś. Zwłaszcza, że osobiście wybieram kolorek taki, jak mi pasuje. Chyba to jest sprawa osobista jak czyje posty wyglądają w sensie estetycznym? Tzn jasne, kolory ramek mają znaczenie, ale bez przesady... :|
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

TatTvamAsi
Reactions:
Posty: 423
Rejestracja: 08 sierpnia 2015, 14:54
Been thanked: 3 times

Post autor: TatTvamAsi » 14 marca 2016, 00:41

To też ostrzegam, że mogę z tym przesadzać. Choć fakt faktem, wyśrodkowane nagłówki lepiej się prezentują jakoś.

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 14 marca 2016, 16:07

Ja tam wyśrodkowuję...
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

TatTvamAsi
Reactions:
Posty: 423
Rejestracja: 08 sierpnia 2015, 14:54
Been thanked: 3 times

Post autor: TatTvamAsi » 15 marca 2016, 20:38

Wprowadziłam poprawki do postów nr. 8 i 12 - dla Mystica i Zin-Carli. Okazało się, ze na Lenji nie ma papieru, więc wszelkie zwoje i notatki są na papirusach. Cenne informacje zamieszcza się również na miedzianych płytkach, które są składane później w księgi, lub na miedzianych zwojach. Co do Maga Astralnego, to poprawiłam opis działania jego zaklęcia, bo ma Sondę Myślową, a pozwala ona wyłącznie na wyczucie istot żywych w otoczeniu i stwierdzenie na ile są to istoty świadome, myślące. Ale tak dla odmiany MezXtli dostał z uroku... nie ma zbyt wesoło :)

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 17 marca 2016, 19:19

Tak na marginesie, to nie wiem czy wiecie, ale pierwszy raz gram złodziejem. Serio. Zwykle grałem magami albo wojownikami, więc nie mam pojęcia jak mi to wyjdzie. :)

A i jeszcze jedna rzecz odnośnie interakcji (żeby nikt nie posadził jakiegoś krzaka) - co do Sa, to jedynie Ixari, Sutu i Orta Vitra znają tajemnicę tej rasy. Pozostali sądzą, że Sa to zwykli ludzie, zubożali potomkowie Marven i tyle. Więc nie wyrywajcie się na mój widok z jakimiś tekstami o wężach. ;)
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

TatTvamAsi
Reactions:
Posty: 423
Rejestracja: 08 sierpnia 2015, 14:54
Been thanked: 3 times

Post autor: TatTvamAsi » 24 marca 2016, 18:39

Poprawiłam szczegóły w opisie uczty oraz komnaty oroni.

Mystic
Reactions:
Posty: 155
Rejestracja: 31 stycznia 2016, 16:36

Post autor: Mystic » 28 marca 2016, 15:32

Edytowałem posty nr 36 oraz 39.

Zin-Carla
Reactions:
Posty: 162
Rejestracja: 06 maja 2015, 15:12
Kontakt:

Post autor: Zin-Carla » 29 marca 2016, 17:20

mały edit w poście #40, Ixari maja problem tylko ze słońcem ale nie ze sztucznym światłem, poprawiłam więc opis
The oldest and strongest emotion of mankind is fear, and the oldest and strongest kind of fear is fear of the unknown

H.P. Lovecraft

TatTvamAsi
Reactions:
Posty: 423
Rejestracja: 08 sierpnia 2015, 14:54
Been thanked: 3 times

Post autor: TatTvamAsi » 29 marca 2016, 17:24

Chciałam wam moi gracze przypomnieć, że dni się zmieniają, czas płynie. Narada w komnatach oroni ma miejsce nad ranem - 14 dnia miesiąca (Xa'xaru).

Zin-Carla
Reactions:
Posty: 162
Rejestracja: 06 maja 2015, 15:12
Kontakt:

Post autor: Zin-Carla » 29 marca 2016, 18:27

spoko ale ja nie wiem jak się miesiące i dni nazywają ani ile ich jest w miesiącu. Na Lenji. Czy to gdzieś jest? bo kiedyś szukałam i nie znalazłam.
The oldest and strongest emotion of mankind is fear, and the oldest and strongest kind of fear is fear of the unknown

H.P. Lovecraft

TatTvamAsi
Reactions:
Posty: 423
Rejestracja: 08 sierpnia 2015, 14:54
Been thanked: 3 times

Post autor: TatTvamAsi » 29 marca 2016, 18:32

Opis podziału czasu na Lenji jest tu: https://docs.google.com/viewerng/viewer ... .pdf&hl=en

ODPOWIEDZ