Post
autor: Sigil » 10 marca 2016, 12:35
Z tego co wiem, dziś mamy zacząć, więc nim zaczniemy garść przydatnych informacji postrzegania odnośnie ras, statusów społecznych i innych takich drobiazgów (przygoda w końcu ma być socjalna).
Populacja w Calli wygląda jak oceniam mniej więcej tak:
54% - Lenja'kare ( w tym ok.: 24% Siwja, 16% Tiba, 8% Alinur, 6% Aruan)
20% - AjArdczycy
11% - Sa
7% - Ixari
3% - Elfy Żałobne
3% - Sutu i Gryfonie
2% - Felidae
Lenja'kare stanowią jak wiadomo ludność rdzenną i trudno tu dodać coś więcej. AjArdczycy też w dużej mierze wtopili się w społeczność miejską. Wielu z nich jest szlachetnie urodzonych, a jednak z uwagi na kastowy podział społeczeństwa Lenja'kare nie mogą zajmować się władzą. Nie są jednak traktowani jak niższe kasty: Siwja czy Tiba. Generalnie więc ich obecność tworzy strefę mieszczaństwa, do którego należą też majętni Siwja (np kupcy czy znani rzemieślnicy). Jest to na Lenji zjawisko stosunkowo nowe. Mieszczaństwo adoptuje więc na razie niektóre zwyczaje arystokracji, ma na nie także pewien wpływ kultura AjArdczyków (np. w kwestii mody, czy rozrywek). Trudno jednak mówić jeszcze o pełnej autonomii tego środowiska.
Choć AjArdczycy są postrzegani nadal jako cudzoziemcy, to jednak nie przeszkadza to we wzajemnych relacjach. Obie rasy są bowiem dość podobne i wywodzą się z tego samego kręgu kulturowego. Można więc rzec, że różnica jest jak między Anglikiem i Francuzem lub Polakiem i Rosjaninem: z daleka niewielka, a w szczegółach duża. Mimo to nie ma problemów ze wzajemnym porozumiewaniem się.
Sa z zasady nie są specjalnie szanowani i sytuują się gdzieś na dole drabiny społecznej. Jedynie artyści i rzemieślnicy tej rasy są w stanie wybić się z uwagi na posiadane talenta. Reszta zajmuje się połowem ryb, tańcem i śpiewaniem na ulicach, lub posługami w domach możniejszych od siebie (np u bogatych Siwja, którzy mają problem ze znalezieniem służby we własnej kaście). Wśród rasy tej można też spotkać wiele osób żyjących na granicy prawa, np ladacznic czy złodziei. Sa zwykle trzymają się razem i zachowują swoją kulturę. Mieszkają w slumsach lub dzielnicy Siwja, zwykle w większych grupach. Są dość lojalni względem siebie, a w rozmowach z obcymi unikają tematów związanych z własną rasą czy kulturą. Można powiedzieć, że także udało im się wrosnąć w społeczność lokalną, jednak z uwagi na pewien izolacjonizm i sposób życia, są traktowani mniej więcej tak, jak my postrzegamy np. Rumunów.
Ixari są jedną z Wysokich Ras, potomkami Najstarszych i najdawniejszą rasą na Lenji. Z tego względu otacza ich szacunek, wśród niższych kast przepojony pewnym lękiem. Ixari aby żyć muszą pić krew rozumnych istot - nie jest to żadna tajemnica i wiedza ta jest powszechna. Zwykle rasa ta pożywia się na niewolnikach, nie sprawia to więc problemu wyższym kastom. Jednak ubodzy Siwja, niewolnicy i biedacy lękają się Ixari, nazywając ich Żądnymi Krwi Demonami etc. i opowiadając o nich niestworzone rzeczy. Wielu uważa, że ich skłonności mają jakiś związek z mroczną magią. Matki Siwja chowają więc przed nimi dzieci a żebracy zwykle znikają z ulicy po której idzie Ixari. Wyższe kasty zdają sobie sprawę z niedorzeczności tych wierzeń, jednak nie robią wiele z tym by je wytępić. Właściwie można powiedzieć, że niespecjalnie ich to interesuje. Z pewnością jednak korzystają dzięki wymianie kulturowej i intelektualnej z Ixari. I choć mogą nie popierać ich sposobu życia, to przecież często sami sprzedają im niewolników.
Elfy Żałobne osiadłe na kontynencie są zwykle najemnikami, służącymi jako ochrona możnych, gladiatorami zarabiającymi na arenie, lub fechmistrzami, szkolącymi wojowników Tiba. Zwykle nie osiedlają się w miastach Lenja'kare na stałe, lecz spędzają tam jakiś czas, potrzebny, by zarobić, po czym wracają na wybrzeże lub do Vilmisiru.
Sutu i Gryfonie zamieszkujący miasta Lenji, także cieszą się szacunkiem jako Wysokie Rasy. Są to jednak raczej pojedyncze jednostki, będące zwykle specjalistami w jakiejś dziedzinie: uczonymi, alchemikami, inżynierami czy Adeptami. Niektórzy zajmują się też kupiectwem.
Felidae jako rasa dopiero opanowują Lenję. Głownie z uwagi na to, że nie każdemu kotu chce się przebywać szerokie pustynie pyłu, aby dostać się na pogórze. Przecież jednak zaczynają już przenikać do miast na kontynencie. Zwiadowcy Snów jak zwykle starają się zintegrować z panującą kulturą, wchodząc w symbiozę na zasadzie - "Ja cię człowieku, ochronię przed Nawkami, a ty mi przynieś kocyk i kolację". Cienie Księżyca jak zwykle są poza prawem i pomimo starań Tiba by trzymać ich z daleka od miast, zawsze jakoś znajdują drogę do środka. Wiekszośc zamieszkuje oczywiście slumsy, starając się nie rzucać za bardzo w oczy i wykorzystując znajomość miasta i niewielki rozmiar, do tego by żyć względnie dobrze.
[center]***[/center]
OK, to tyle o rasach - co byście wiedzieli, jak się stereotypowo podchodzi do innych.
A teraz kilka słów o tytulaturze:
Zmarły, pamiętaj, że twój Paladyn jako szlachcic (na razie na niskim dość poziomie, ale jednak) ma prawo do dodawania przed swoim imieniem tytułu Aru (Pan).
Z kolei Keth, wiedz, że twój Alchemik ma prawo dodawać do imienia tytuł Kadi (będący także tytułem szlachty niższej), który co prawda wśród Lenja'kare niewiele znaczy, ale dla AjArdczyka na pewno znaczy sporo.
Pamiętajcie, poza tym, że przedstawiając się należy wymienić także imię ojca i miasto z którego się pochodzi (lub uznaje za swoje, w przypadku gdy np ktoś urodził się gdzie indziej, ale od lat mieszka w Calli, pewnie wymieni Calli). Jest to ogólnie przyjęty zwyczaj. Osoby, które przedstawiając się nie wymieniają tych danych, uważane są za podejrzane, gdyż albo się czegoś wstydzą, albo chcą coś ukryć.
Zin-Carla: Hierodula wszakże w tym wypadku może się przedstawić jako córka Bogini, bowiem będąc jej kapłanką i niewolnicą, zerwała związki z rodziną i nie musi jej wymieniać.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]