PBF - Ciernie przeszłości

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 09 lipca 2016, 13:44

- Ma pan zgodę panie Barca. Proszę również koniecznie zabrać przynajmniej kilku techników Magosa. Być może jedynymi świadkami tragedii, która stała się na dole będą oka kamer i instrumenty techniczne w jakie wyposażona jest stacja. Jeśli wewnątrz budynku Drago nie znajdzie ciał, chciałbym byście przed lądowaniem przyjrzeli się dokładnie terenowi wokół całej instalacji.

Morgan uświadomił sobie że jeszcze jeden aspekt nie został sprawdzony. Nie chciał jednak dociskać ani astropaty ani navigatora, skoro nic nie meldowali nie mieli do powiedzenia nic na temat zmian w Immaterium i fluktuacji mocy w normalnym świecie...
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 09 lipca 2016, 14:32

@Kargan - zatem nieco zmyliło mnie nazewnictwo. Jeśli tak to czwarta drużyna jest połączonymi drużynami kanonierki, a czwarta drużyna z promu, której nie wziąłęm pod uwagę, zabezpieczy lądowisko. - Wtedy będę spokojniejszy i nie musze tyle kombinować z zabezpieczaniem i/lub powortem na drugą falę.
Żeby nie mieszać w nazewnictwie (w końcu drużyna to nie dwie drużyny) proponuję czwórkę pozostawić na straży lądowiska, a piątkę i szóstkę (drużyny z kanonierki) w dowolnym szyku zabrać ze sobą. Posta zawsze można wyedytować. Kargan
Równie dobrze drużyna dowódcza może być większa i zostać Czwórką - wtedy tylko osatnia drużyna z promu nie będzie miała numerku, ale możemy uznać, że została zadysponowana jako "5" do zabezpieczenia lotniska podczas rozmowy na samym lądowisku. Czemu upieram sie przy 'podwójnej' Czwórce ? Bo wiem, że jest podwójna i łatwo mi będzie jej użyć w razie czego.
Ostatnio zmieniony 09 lipca 2016, 17:24 przez Denver, łącznie zmieniany 1 raz.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

el009
Reactions:
Posty: 273
Rejestracja: 15 listopada 2015, 10:46

Post autor: el009 » 09 lipca 2016, 14:53

Mostek fregaty, 520.815.M41

- Obawiam się, że nie będę mógł przydzielić panu Barca techników do przeprowadzenia takiej akcji. Członkowie Mechanicum o wystarczających kompetencjach są niezbędni do funkcjonowania podsystemów fregaty z pełną skutecznością. - wycharczał wokalizer Diomedesa wpatrującego się w ekrany skanerów

Seneszal szykował już ripostę, słysząc bezceremonialną odmowę tech-kapłana lecz ten nie dał mu dojść do słowa.

- W tej sytuacji będę musiał uczestniczyć w zwiadzie osobiście aby żaden element kluczowy dla powodzenia misji nie pozostał zaniedbany. Poleciłem już przygotować mój ekwipunek. - oznajmił magos

Cokolwiek sprowadziło posła na ten zapomniany przez Omnizjasza księżyc musiało mieć wielką wartość a Diomedes nie mógł pozwolić, by dostało się to w niekompetentne ręce. Zbyt krótko pracował z tech-kapłanami Królowej by któryś z nich zdobył jego pełne zaufanie. Był też pewien, że było wśród nich wielu chętnych na stanowisko Magosa Alpha a zdobycie dla Adeptus Mechanicus artefaktu z Mrocznej Ery Technologii było najłatwiejszym sposobem, by je sobie zapewnić.
Jak Seneszal leci to ja też chcę :D Zabieram topór, bolter, hellguna, czaszkę i Eugenię, zapowiada się wesoła wycieczka ;)

Kargan czy promy nie mogą wysadzić nas bliżej wieży? A może mamy jakiś łazik na pokładzie? Kto to widział, żeby oficerowie zasuwali 3 kilometry pieszo...
Nie da się wysadzić desantu bliżej wieży. Skalisty, nierówny teren nie przygotowany do lądowania. Równa jest tylko droga, ale ona jest zbyt wąska chyba, że chcecie ryzykować lądowanie... co do łazików to można by takiego wpakować do kanonierki, ale do Arvusów nie wejdą. Kiedyś może wejdziecie w posiadanie (zakupicie) większy transporter, ale do tego trzeba "robić kasę" a powiem Wam, że już na Svard zrezygnowaliście z kilku podsuniętych Wam przez MG sposobności do "ubicia interesów" ;) Kargan
Od interesów jest tu kapitan i seneszal, ja reperuję graty i wprowadzam trochę zamieszania ;) Ten łazik to bym wziął, szczególnie jeśli ma jakiś heavy bolter albo multilaser ;) Jak już mówiłem Diomedes nie jest fanem spacerów. Coś jak Tauros z regimentu Elysian by się przydało...
Ostatnio zmieniony 10 lipca 2016, 12:26 przez el009, łącznie zmieniany 1 raz.
Rogue Trader - Magos Eksplorator Diomedes
Degenesis - Bayer Werk (Scrapper)

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 10 lipca 2016, 16:21

Księżyc Silence, 520.815.M41

Mniej więcej co piętnaście minut Drago wywoływał Piątkę pozostawioną jako zabezpieczenie na lądowisku. Armsmeni meldowali ciszę i spokój. Arvusy dolatywały już do Królowej i Drago szacował, że operacja tankowania i przygotowania powinna zająć jakieś czterdzieści pięć minut. Na razie nic nie zakłócało operacji. Jedynka szła na szpicy jakieś dwieście metrów przed resztą oddziału poruszając się środkiem drogi. Armsmeni czujnymi spojrzeniami omiatali pobocza. Oddział jakieś 5 minut temu zagłębił się w obszar nazwany Ogrodem rozbitych Świętych. Po obu stronach drogi tkwiły wielkie bryły nie obrobionego kamienia, mniejsze kawałki częściowo obrobione a między nimi stały porzucone w zapomnieniu posągi. Część z nich wyglądała na całkowicie wykończone, części brakowało niektórych kończyn, fragmentów torsów czy głów. Posągi przedstawiały Świętych Imperialnych, bohaterów, dostojników Kościoła z różnych okresów Imperium. Różnej wielkości figury przyjmujące dostojne pozy tkwiły teraz porzucone, pochylając się smętnie pomiędzy fragmentami nieobrobionego kamienia. Cmentarzysko nieudanych projektów artystycznych oto czym był Ogród rozbitych Świętych.

Druga i Trzecia drużyna pilnujące flanki grupy bojowej miały utrudnione zadanie bowiem musiały się przedzierać bezpośrednio przez teren usiany bryłami kamienia i chylącym się posągom. Armsmeni musieli maszerować nieco szybciej by nadrobić konieczność obchodzenia kamiennych brył i sterczących pomiędzy nimi posągów. Żołnierze usiłowali obserwować teren dokoła, ale poważne oblicza Imperialnych herosów przyciągały ich spojrzenia i nie pozwalały się skupić.

- Vogel skończ się gapić na pomniki i skup na przedpolu ! - warknął mat Hummels do prowadzącego szpicę armsmena - Nie jesteś w jakimś cholernym muzeum więc zachowuj się jak żołnierz !

- Aye aye macie Hummels ! - odkrzyknął młody marynarz krzywiąc się jednocześnie i odwracając w stronę strofującego go podoficera - Trudno się nie gapić bo wyglądają jak z jakiejś katedry. Zupełnie jakby...

Marynarz nie zdążył powiedzieć z czym kojarzy mu się oglądany obraz bowiem na jego piersi wykwitła nagle krwista plama. Armsmen kaszlnął zaskoczony z przerażeniem obserwując jak z jego klatki piersiowej wynurza się kamienne ostrze. Rozległ się cichy zgrzyt kamienia i armsmeni ujrzeli jak stopy marynarza Vogela odrywają się od ziemi a jego skrwawiona postać zwisa w powietrzu przebita dwumetrowej długości kamiennym ostrzem. Ostrzem trzymanym przez kamienne ramie Dolana Chirosius'a. Pochylony do tej pory posąg z cichym trzaskiem oderwał kamienną nogę od przechylonego postumentu i unosząc w górę miecz, na którym dygotało wstrząsane przedśmiertnymi drgawkami ciało nieszczęsnego marynarza, stanął w wyzywającej pozie na przeciw jedenastu zamarłych z przerażenia żołnierzy. Nieruchome do tej pory powietrze zafalowało lekko jakby przez ogród przeleciał podmuch wiatru. Wszędzie dokoła rozbrzmiały ciche zgrzyty trącego o siebie kamienia a gdzieś od czoła oddziału rozległ się przeraźliwy wrzask...
:o :o :o

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: