Erdal szedł w kierunku przeciwległej ściany starając się obejść komnatę dookoła. Przesuwał się ostrożnie i w skupieniu. Za nim w niewielkiej odległości kroczyła Belia. Ghrog postanowił dołączyć do Eliminala, Entisa i Nyressa więc szybkim krokiem ruszył w ich kierunku. Pokutnik gdy przeszedł kilka kroków stanął naprzeciwko zamkniętych drzwi z symbolem węża, tych samych które widział wcześniej gdy rzucił w te miejsce rozświetlające zaklęcie. Nie zatrzymał się nawet na chwilę i szedł dalej wzdłuż ściany. Chwilę później na granicy światła które rzucała lampa Pokutnik wypatrzył załom ściany.
Elf, człowiek i krasnolud zagłębiali się w mroczną komnatę. Eliminal skierował się do okrągłego podestu na którym była kamienna rzeźba. Wyglądała na bardzo starą i zniszczoną. Nierówne krawędzie i dziwne ułożenie wskazywały na to że była odłamanym fragmentem jakiegoś znacznie większego posągu. Była to głowa mężczyzny o pogodnych rysach twarzy i długich włosach. Gdy zbliżył się z lampą się do podestu wszyscy dostrzegli kolejny posąg który podobnie jak poprzedni wydawał się być fragmentem jakiegoś wielkiego monumentu. Nowo odkryta figura przedstawiała wielką, odłupaną od reszty ciała, głowę młodej kobiety, która leżała na boku. Nyress wypatrzył, że mchu jest stosunkowo dużo i porasta podłogę oraz oba stare kamienne rzeźby. Entis wskazał Eliminalowi drogę w kierunku w którym wpatrywała się statua wilka. Gdy elf zrobił kilka kroków światło odbiło się od kolejnej kamiennej figury. Przedstawiała wilka niezmiernie podobnego do pierwszej figury. Oba wilki stały naprzeciwko z głowami skierowanymi do siebie nawzajem. Gdy Eliminal zrobił jeszcze krok i podniósł latarnię dostrzegł kolejne dwa kamienne posągi. Jednak lampa dawała tak mało światła, że nie dostrzegali żadnych szczegółów kolejnych rzeźb.
Erdal będzie dalej obchodził komnatę, a co robi reszta?

- mapa44a.jpg (35.46 KiB) Przejrzano 2626 razy